Poleć znajomym

Zapobiegaj próchnicy i wadom zgryzu u dziecka

Autor: , 10 czerwca 2011 w Niemowlę, Komentarze (19) »

W Polsce ponad 85% sześciolatków ma próchnicę. Aby zmniejszyć te statystyki, już u niemowlaka warto zacząć dbać o ząbki. Umiejętnie je pielęgnując, uchronisz swoje dziecko przed próchnicą i noszeniem aparatu ortodontycznego w przyszłości.

Po pierwsze nigdy nie zostawiaj maluszka w łóżeczku z butelką mleka, a tym bardziej słodkiego napoju. Lepkie płyny są idealną pożywką dla szybko namnażających się bakterii. A wytworzony przez nie kwas uszkadza szkliwo ząbków, nawet tych, które jeszcze się nie wyrznęły. Próchnicy sprzyja też nieodpowiednia dieta z dużą zawartością cukru rafinowanego (białego), czyli dosładzanie potraw i napojów, podawanie słodyczy (zwłaszcza lizaków i twardych cukierków, ciastek i batonów).

Nigdy nie dosładzaj herbatek i nie podawaj maluszkowi dosładzanych napojów z kartonu. Przyzwyczaj dziecko do picia po posiłkach czystej wody. Wypłukuje ona resztki jedzenia ze szczelin między zębami.

Nie próbuj tą samą łyżeczką posiłków dziecka, np. zupek, czy są odpowiednio przyprawione lub mają dobrą temperaturę do podania. Nie oblizuj też smoczka przed podaniem go dziecku.

Układaj dziecko do snu na wznak, z główką przechyloną na bok, tak by swobodnie oddychało przez nos. Jeśli zauważysz, że maluch śpi z otwartą buzią, odwiedź z nim laryngologa. Może to świadczyć o nieprawidłowym układzie szczęk lub przerośniętym trzecim migdałku.

Nawet u bezzębnego niemowlęcia możesz zacząć dbać o ząbki, jakie wyrosną mu w przyszłości. Po każdym karmieniu czyść mu jamę ustną i język nawiniętym na gazikiem, nasączonym wodą lub naparem z rumianku. Gdy pojawią się ząbki czyść je silikonową szczoteczką (do kupienia w aptece). Już roczne dziecko, naśladując mamę i tatę, może szczotkować ząbki na sucho, tj. bez pasty i płukania. Kup mu małą, miękką szczoteczkę, która nie podrażnia delikatnych dziąseł malucha. Około 2. roku życia można zacząć stosować pastę bez fluoru lub z minimalną jego zawartością. Wtedy też zaczynamy naukę płukania jamy ustnej wodą. Młodsze dziecko będzie ją połykało.

W trosce o prawidłowy rozwój zgryzu, gdy malec ma już pierwsze mleczaki, zacznij podawać mu zupki z cząstkami miękkich, rozgotowanych warzyw, by ćwiczył umiejętność gryzienia i żucia.

Nie lekceważ pierwszych ciemnych plamek na ząbkach. Próchnicę może mieć już roczny maluch. W przypadku mleczaków postępuje bardzo szybko - po 2-3 miesiącach atakuje sąsiednie ząbki. Takie ubytki powinny zostać oczyszczone przez stomatologa i wypełnione. Dbaj o to, by dziecko nie straciło mleczaka zbyt szybko. Zabezpiecza on zawiązek zęba stałego, dlatego wczesna ich utrata, może zaburzyć rozwój mowy, utrwalając seplenienie.

Tagi: próchnica u dziecka, zęby dziecka, jak dbać o zęby dziecka, wady zgryzu u dzieci, zęby mleczne

Podobne artykuły:

  • Jak wychować szczęśliwe dziecko?

    Jak wychować szczęśliwe dziecko?

    Każdy ma jakiś pomysł na to, jak zapewnić dziecku szczęście. Dla jednych to wczesne lekcje języków obcych, dla innych szeroko komentowane bezstresowe wychowanie. A co na to nauka? Więcej »

  • Kwas foliowy - witamina ważna dla przyszłego dziecka

    Kwas foliowy - witamina ważna dla przyszłego dziecka

    Urodzenie zdrowego dziecka to dla przyszłych rodziców prawdziwy skarb. Kwas foliowy - witamina z grupy B zapobiega aż w 70% wadom układu nerwowego. Więcej »

  • Dziecko w teatrze

    Dziecko w teatrze

    Kontakt dziecka z teatrem daje mu możliwość przeżycia niesamowitych emocji, o wiele większych niż podczas oglądania bajki przed telewizorem. Teatry lalek, kukiełkowe czy przedstawienia, Więcej »

  • Drzemka jest niezbędna

    Drzemka jest niezbędna

    Małe dziecko potrzebuje odpoczynku w ciągu dnia. W tym czasie regeneruje siły i układa w pamięci to, czego nauczył się podczas zabawy. Co jednak zrobić, gdy smyk nie chce nawet zmrużyć oka? Więcej »

Komentarze

  1. martula2223 10 czerwca 2011, 9:26

    moja chrześnica zasypiała z butelką soczku - spała z nią całą noc - teraz ma straszną próchnicę. Nie wiadomo kiedy i czy wyrosną jej ząbki stałe. dlatego ja synowi daje tylko wodę lub rozcieńczone soczki - i nie pozwalam zasypiac z butlą. Ma 5 mcy i dwa ząbki.

  2. mamaela 10 czerwca 2011, 11:18

    Mój syn był karmiony piersią, nie korzystał w ogóle z butelki i smoczka- ani do mleka, ani do żadnych napoi. Pił łyżeczką, potem z kubka. Jako przedszkolak odkrył niestety słodycze, ale też zakochał się wręcz w myciu zębów. Miał swój kąt: kilka szczoteczek, kilka past do ząbków, kubeczek z ulubioną naklejką. Znaleźliśmy też jak miał 2,5 roczku super dentystę- którego odwiedzał z ochotą. Wizyta przeglądowa to było: siadanie na fotelu, fruwanie góra/dół na fotelu, lekarz puszczał bajkę na ekranie. Leczyliśmy każdy malutki ubytek żelem, bez borowania. Teraz mamy 15 latka, z wyleczonymi zębami, który sam raz w roku upomina się o przegląd zębów. Uważam, że podstawa to nie zrazić dziecka i nie iść pierwszy raz do dentysty od razu na wielkie leczenie, borowanie. Bo potem gabinet będzie się kojarzył tylko z bólem.

  3. Lolimaa 10 czerwca 2011, 11:26

    Do tego co piszesz Ela to dodam, że warto aby to był stomatolog dziecięcy.

  4. paprotka25 10 czerwca 2011, 15:25

    coraz więcej jest gabinetów dentystycznych przeznaczonych dla dzieciaczków: robią różnokolorowe plomby, dają naklejki, prezenty, a nawet tak jak pisała Ela dziecko może oglądać bajkę tylko niestety na wizytę w takim gabinecie nie każdego stać. To wszystko jest super tylko kosztuje zdecydowanie więcej niż w zwykłym gabinecie...

  5. kasia.m 10 czerwca 2011, 20:27

    drogie mamy przerażenie mnie ogarnia jak widzę na placach zabaw tak zaawansowaną próchnicę u niektórych maluszków ... litości ...mycie ząbków to podstawowa zasada higieny . nie jestem lekarzem ale wydaje mi się że jeżeli dziecko mające "czarny uśmiech" myło a w zasadzie to początkowo rodzic za niego ząbki to nie było by aż tak wielkiego problemu. "lepiej zapobiegać niż leczyć"

  6. agf 10 czerwca 2011, 22:28

    Teraz jest tak duży wybór szczoteczek, past, smaków, kolorów i innych gadżetów związanych z myciem ząbków, ze naprawdę tylko to wina rodziców, jeśli dziecko ma zaniedbane zęby! Bo nie sądzę by dzieci same z siebie tak po prostu nie chciały...

  7. kasia.m 10 czerwca 2011, 22:47

    My zaczęliśmy wcześnie myć Asi ząbki i teraz nie ma problemu. Początkowo to była forma zabawy . Obecnie Asia jak zobaczy szczotkę sama chce myć zęby a w zasadzie ssać pastę ze szczoteczki. Zapewne kojarzy się jej to z zabawą w którą szczotkowanie może sie przerodzić :)

  8. Aga.W 11 czerwca 2011, 21:15

    ponoć też nie powinno się maluszkom dawać buzi w usteczka :) bo to jedyna droga gdzie próchnicze wstrętne zarazy mogą się dostać do buźki dziecka :)

  9. mamaela 12 czerwca 2011, 13:39

    o całowaniu nie słyszałam, ale na pewno trzeba dbać o to, żeby nikt nie oblizywał smoka dziecka. Kiedyż widziałam taką sytuację na placu zabaw- dzieciakowi (tak ok. 8 mcy) wypadł smok na ziemię. Mama zamiast opłukać wodą, sama wzięła do buzi i oblizała i dała malcowi. Za chwilę mały zrobił to samo i tym razem do akcji wszedł tata- też oblizał i dał maluchowi do buzi. I tym sposobem mały dostał do jamy ustnej bakterie i ew. próchnicę od obu rodziców ?? ?

  10. mamaela 12 czerwca 2011, 13:43

    paprotka25 napisała, że takie prywatne wizyty u dentysty kosztują sporo- nie mówię że nie, leczenie zelem kosztuje, ale uwierz i tak mniej się płaci za leczenie malutkiego ubytku niż potem za wielką plombę. A poza tym nie leczone zęby w dzieciństwie to niestety same problemy później, a ile kosztuje protezowanie, implanty itd u dorosłego to już lepiej nie pisać :( A jak dzieci nie polubią dentystów to dorosły też pewnie nie będzie chciał chodzić- i tak mamy pokolenie bezzębnych 30-latków...

  11. Aga.W 12 czerwca 2011, 21:29

    o smoku i oblizywaniu też słyszałam ale kurcze ludzie tak robią, i robili :/ to ta sama droga co z całowaniem :)
    no, o całowaniu ostatnio w Twój Maluszek (czy cośtam) czytałam i tak zapadło mi w pamięć...

  12. Aga.W 12 czerwca 2011, 21:31

    fakt, lepiej dbać o ząbki od początku, i dziecko z dentystą się oswoi i się przyzwyczai a to ważne...ja przez to że często chodziłam na jakieś kontrole i inne że aż dentystka się cieszyła jak widziała mnie i moją siostrę, bo wiedziała że płaczu nie będzie :)

  13. martula2223 12 czerwca 2011, 21:39

    ja mojemu 5 miesięcznemu synkowi już myje ząbki :) a ma aż dwa :P znalazłam pastę do zębów od 0-6 lat :) a nim skończy rok zabiorę go do mojej dentystki - jest tak miłą osobą, że myślę, że ją polubi. Ja dbam o zęby swoje. Nauczę też synka higieny. po co ma cierpieć potem? przecież takie ząbki bolą z próchnicą :(

  14. snoopy90 15 czerwca 2011, 10:21

    trzeba zachecac dziecko od samego początku do mycia ząbków i chodzic do smomatologa

  15. mikusiowa 27 czerwca 2011, 19:49

    Ja od samego początku przemywałam najpierw dziąsła małego a teraz pierwsze zabki mokrym gazikiem. Teraz już ma pierwszą swoja pastę i profesjonalna szczoteczkę odpowiednia dla wieku :)

  16. sysia 6 października 2011, 17:43

    najlepiej myc zabki razem z maluchem wtedy dziecko jest z siebie dumne ze robi takie same rzeczy jak dorosły :)

  17. dora27 10 października 2011, 21:31

    ja zdecydowanie swojemu malenstwu jak juz ząbki wyjdą to nie będę dawała często smoka zeby zgryzu nie dostał, za bardzo sie boję. Nie będę nigdy oblizywać smoczków, najwyżej wodą popłuczę bo mam skłonności do opryszczek i mogę sliną nawet zarazic,a co dopiero pocałunkami, ale calusy spontaniczne będą. Mycie ząbków obowiązkowo! :)

  18. Anna30 (Gość) 28 lutego 2012, 20:58

    szczotkowanie już od pierwszych ząbków jest bardzo ważne. mój synek ma już 6 lat i sam szczotkuje dokładnie ząbki a na dodatek kupiłam mu DentoFresh Junior – wyśmienita płukanka aby zapobiegać próchnicy.

  19. martaaa91 14 grudnia 2017, 20:50

    komentarz*Ja swoje dziecko od 2 roku uczyłam szczotkowania zębów. Teraz razem chodzimy do http://www.aldent.lublin.pl/. Dzięki pani Małgosi i jej podejściu do dzieci moja córka nie boi się dentysty.