Poleć znajomym

Zaplanuj podróż z maluchem

Autor: , 20 czerwca 2011 w Maluszek, Komentarze (12) »

Długa podróż samochodem z małym dzieckiem nie będzie tak męcząca, gdy wcześniej ją zaplanujesz. Podpowiadamy, o czym warto pamiętać.

Kilkugodzinna wyprawa wymaga częstych postojów - średnio co 1,5-2 godziny. Maluch musi mieć okazję, by zaczerpnąć świeżego powietrza, rozprostować nóżki i odpocząć od monotonii jazdy. Postoje warto planować na stacjach benzynowych, położonych przy lasach, gdzie można pospacerować z dzieckiem lub urządzić piknik. Taka przerwa w jeździe powinna trwać ok. 30 min. Pamiętaj, by podczas jazdy malec cały czas był zapięty pasami bezpieczeństwa w swoim foteliku.

Przed jazdą podaj dziecku lekki posiłek, np. łagodną kaszkę niemowlęciu, a starszakowi kanapkę z chudą wędliną. Słone paluszki pozwalają złagodzić objawy choroby lokomocyjnej. Podaj je temu dziecku, które ma z nią problemy. Przeczytaj też: **Jak uniknąć choroby lokomocyjnej".

Co zabrać do jedzenia

W podróż warto zabrać gotowe produkty w słoiczkach, przygotowane specjalnie dla maluchów w różnym wieku. Wybierz lekkostrawne obiadki lub deserki i serwuj je dziecku zawsze podczas postoju, nigdy w czasie jazdy.

Do picia najlepsze będą niesłodzone soki oraz niegazowana woda mineralna. Jeśli maluszek pije jeszcze mleko modyfikowane, weź ze sobą odmierzoną porcję w butelce, a wodę w termosie. Na postoju szybko przygotujesz mu pożywny posiłek. Drobne przekąski pomogą przetrwać do kolejnego postoju małemu głodomorkowi. Chrupki kukurydziane, biszkopty lub herbatniki nie powodują mdłości, w przeciwieństwie do słodkich cukierków.

Zadbaj o dobrą zabawę

Czas malcowi minie szybko, gdy będzie mógł się bawić. W sklepach znajdziesz wiele zabawek, które umilą dziecku podróż, np. kierownica z dźwiękowym panelem do sterowania lub stolik doczepiany do fotela rodzica, na którym będzie mógł podczas jazdy malować. Możesz też sama zabawiać dziecko, np. opowiadając mu bajkę, śpiewając wspólnie wesołe piosenki lub wymyślać historyjki razem z nim, inspirując się tym, co widzicie za oknem. Świetnie rozwieje nudę zabawa w słówka - czyli np. kto pierwszy zobaczy bociana, choinkę, lecącego ptaka, krowę itp. lub ze starszym - wymyślanie słów na literę na którą kończy się wcześniejszy wyraz (dla utrudnienia musi mieć np. określoną liczbę liter lub być z grupy zwierząt). Zabierz z domu worek pełen maskotek lub gumowych zwierzaków. Niech dziecko wylosuje jedno zamkniętymi oczami, a następnie odgadnie, jakie zwierzątko trzyma w rączkach. Teraz kolej na ciebie :).

Tagi: podróż samochodem z niemowlakiem, podroż z niemowlakiem, podróż z dzieckiem, choroba lokomocyjna, zabawy z dziećmi, zabawy z dzieckiem

Podobne artykuły:

Komentarze

  1. mamaela 20 czerwca 2011, 10:29

    Fajny i na czasie artykuł. Ja wspominam długie podróże z małym synkiem jako niezłe wyzwanie logistyczne- najpierw wybór trasy,zabawki, przekąski. Zawsze samochód pełen był atrakcji dla dziecka.Ale warto pamiętać o niepojeniu i nie karmieniu dzieci w czasie jazdy- może się zakrztusić

  2. Lolimaa 20 czerwca 2011, 11:58

    Dla starszego dziecka można zabrać przenośny odtwarzacz dvd i puścić bajkę dla urozmaicenia.

  3. mikusiowa 20 czerwca 2011, 12:12

    Fajny artykuł. Ja muszę często planowac takie podróże bo synek do dziadków ma ok 500 km wiec muszę byc bardzo kreatywna. Jak był mniejszy to przeważnie przesypiał ale teraz to tak się nie da.

  4. Aga.W 20 czerwca 2011, 13:24

    no to fakt, wycieczka z dzieckiem to wyzwanie :) szwagierka swoją 3latkę ostatnio nad morze zabrała, 1,5 godziny jedynie ale mala tak się wynudziła że aż strach :) ale to był spontan i na planowanie czasu zabrakło :)

  5. snoopy90 20 czerwca 2011, 14:02

    duzo dodatkowych rzeczy musimy zabrac gdy malec jedzie z nami

  6. mamaela 20 czerwca 2011, 15:31

    No bardzo dużo rzeczy się zabiera, sam wózek zajmuje sporo miejsca. Trzeba mieć duży rodzinny samochód :)

  7. mikusiowa 20 czerwca 2011, 21:19

    Matko na samą myśl jazdy przez całą Polskę odechciewa się wyjazdu.

  8. Lolimaa 20 czerwca 2011, 22:57

    Mikusiowa doskonale Cię rozumiem my tez mamy do babci 500km. Dlatego decydujemy się na jazdę nocą. Nie ma problemu bo mała przesypia podróż.

  9. mikusiowa 24 czerwca 2011, 19:47

    My jeszcze nocą nie jechaliśmy raczej wybieramy wcześnie rano i tak nam schodzi ok 8 godz jazdy. Masakra

  10. outour (Gość) 14 października 2011, 13:43

    Podróże z dzieckiem nie są łatwe dlatego wiele mam z nich rezygnuje jednak dziecko to nie choroba. Artykuły, porady, a także miejsca przyjazne dzieciom znajdziecie na outour - planerze podróży po Polsce

  11. Black_rose 29 października 2011, 18:44

    na szczęście na pierwszą dłuższą podróż wybierzemy się dopiero jak mała będzie miała ponad rok->wakacje; dotąd byłą na wycieczkach i jakoś bez problemu podróż i całe zamieszanie organizacyjno-logistyczne przeszło gładko

  12. Ewa (Gość) 28 października 2013, 20:57

    A ja musze jechac z 3 miesiecznym bobasem z Anglii do Polski. To dopiero bedzie wyzwanie.
    Dobrze, ze latem. Okolo 16 godzin jazdy. Bedzie fajnie.