Poleć znajomym

Wywoływanie porodu

Autor: , 7 października 2010 w Poród, Komentarze (18) »

Nie zawsze kobiecie udaje się urodzić swoje dziecko w 40. tygodniu ciąży. Czasami niezbędne jest sztuczne wywoływanie porodu.

Wskazaniem do wywołania porodu jest sytuacja, gdy minął już 43 tydzień ciąży ("starzenie się" łożyska i zmniejszenia ilości płynu owodniowego) lub termin porodu, a dziecku bądź kobiecie zagraża niebezpieczeństwo. Dziecko będzie wówczas bezpieczniejsze poza organizmem matki, a ona sama ma szansę na szybki powrót do zdrowia. Poród wywołuje się np. wówczas, gdy dziecko wykazuje oznaki niedotlenienia. U kobiet, gdy chorują na cukrzycę ciążową, mają wysokie ciśnienie krwi, oznaki zatrucia ciążowego.

Sposoby wywoływania porodu

  • Przebicie pęcherza płodowego - to zabieg, który komfortem przypomina zwykłe badanie na fotelu ginekologicznym, nie boli.

  • Masaż szyjki macicy - wykonywany przez położną, która wprowadza palec między szyjkę macicy a pęcherz płodowy i odkleja jego dolną część od ścian macicy. Można taki masaż wykonać, gdy szyjka jest choć trochę rozwarta. Niestety taki zabieg jest nieprzyjemny i bolesny. Stosuje się go u kobiet powyżej 41. tygodnia ciąży.

  • Podanie oksytocyny w kroplówce - czyli hormonu wywołującego skurcze macicy. Są one silniejsze i dłuższe niż normalne skurcze porodowe, dlatego podczas takiego zabiegu niezbędny jest stały monitoring pracy serca dziecka, by sprawdzić, jak znosi ono skurcze.

  • Wprowadzenie do szyjki macicy żelu z prostoglandyną - czyli hormonem odpowiedzialnym za otwarcie szyjki macicy. Stosuje się go, gdy kroplówka z oksytocyną nie działa.

Jak samej spróbować przyspieszyć poród

  • masuj brodawki (wyzwala to naturalną oksytocynę)
  • schodź ze schodów, idź na długi spacer lub poćwicz bardziej intensywnie
  • weź ciepłą kąpiel
  • wypij na czczo łyżkę oleju rycynowego, który wzmaga perystaltykę jelit i tym samym przyczynia się do wystąpienia skurczy macicy
  • razem z partnerem ostatni raz przed pojawieniem się dziecka odbądźcie stosunek płciowy - to najprzyjemniejsza metoda na naturalne wywołanie porodu, zawarte w nasieniu prostaglandyny powodują otwieranie szyjki macicy.

Tagi: wywoływanie porodu, poród, indukcja porodu

Podobne artykuły:

  • Poród naturalny

    Poród naturalny

    Naturalny poród ciąży donoszonej odbywa się między 37 a 42 tygodniem ciąży, licząc od momentu ostatniej miesiączki. Jest to proces o przebiegu ciągłym, w którym wyróżnia się kilka ... Więcej »

  • Poród w wodzie

    Poród w wodzie

    Dziecko łatwiej przychodzi na świat w wodzie niż na "lądzie". Mniejszy jest także ból rodzącej, a sam poród przebiega szybciej. Zanim urodzisz, podejmij decyzję, czy może ten sposób ... Więcej »

  • Aktywny poród

    Aktywny poród

    Podczas porodu nie musisz leżeć. Możesz spacerować, tańczyć, kucać - rób to, co podpowiada ci instynkt. Poród będzie łatwiejszy zarówno dla ciebie jak i dziecka. Więcej »

  • Poród kleszczowy

    Poród kleszczowy

    Poród przy pomocy kleszczy stosuje się, gdy parcie nie jest skuteczne z powodu wyczerpania rodzącej albo by oszczędzić wysiłku matce, która ma np. wadę serca. Nie należy się go obawiać. Więcej »

Komentarze

  1. mikusiowa 22 maja 2011, 23:29

    U nas nie obyło się bez oksytocyny, ale tylko wspomagająco na całkowite rozwarcie szyjki.

  2. Lolimaa 6 czerwca 2011, 0:31

    A u mnie praktycznie wszystko było potrzebne.

  3. mamaela 12 czerwca 2011, 10:13

    Mój syn urodził się dopiero w 42 tc, leżałam już 3 dni w szpitalu i lekarz zadecydował o podłączeniu mnie rano następnego dnia pod kroplówkę. Ponieważ napatrzyłam się na cierpienia mam, które na patologii to miały- zaparłam się. Chodziłam z moim mężem po schodach przez godz., aż kręgosłup (nie mąż)się zbuntował, potem wzięłam gorący prysznic i tak jakoś chyba ze strachu w nocy zaczął się poród... więc chyba jest w tym coś.

  4. Aga.W 12 czerwca 2011, 21:45

    bardzo nie chciałabym wywoływanego porodu :/ chyba że lekarz zadecyduje że to konieczne - inna sprawa. ale tak to organizm i natura to bardzo mądre instytucje :) i wiedzą najlepiej kiedy trzeba urodzić :)

  5. kasia (Gość) 3 lipca 2011, 20:48

    ja rodziłam przed czasem i musiałam dostać oksytocynę, bo pękł mi pęcherz i skurcze które miałam dość regularne od ponad miesiąca ustały - ale nie było takźle bo poród trwał tylko 3,5 godziny :)

  6. Elexis 27 lipca 2011, 2:14

    jejku ja bym chciała żeby to było już, a to dopiero 37 tydzień..jak mi przyjdzie czekać do 43 to chyba zwariuję :)

  7. nusia (Gość) 13 września 2011, 9:50

    ja jestem w 40 tc i mam bole podbrzusza probowalam wywolac podog ale to nic nie daje wiec musze czekam.......

  8. sysia 4 października 2011, 22:34

    Mi nic nie pomagało i zaskoczyło se caesarka

  9. sysia 4 października 2011, 22:34

    Mi nic nie pomagało i zaskoczyło se caesarka

  10. dora27 9 października 2011, 17:36

    mam nadzieję, ze nie będę musiała mieć wywoływanego porodu :) pożyjemy zobaczymy, ale dobrze znać rady jak np. stosunek płciowy z partnerem :)

  11. patusia 10 grudnia 2011, 22:34

    u mnie juz 40tydz... juz chciałabym byc po.. mam straszne wahania nastrojów.. moze zastosuje jeden ze sposobów (najprzyjemniejszy :) ) aby przyspieszyc poród ;) maz tez bedzie zadowolony ;)

  12. marzena (Gość) 2 stycznia 2012, 13:01

    ja mam termin na jutro,jak nie urodzę do 11 to bendą wywoływać brrr boje się tej kroplówy :(

  13. Kasia (Gość) 13 stycznia 2012, 19:52

    mnie właśnie sie kończy 40 tydz i już wsszystkiego próbowałam i nic chciałabym mieć juz to za soba nie chce iść do szpitala i ogladać jak pozostałe mamy rodza a ja nie

  14. marzusiaa (Gość) 24 maja 2012, 15:47

    Ja miałam kroplówę.Z resztą u nas w szpitalu podłączają ją rutynowo każdej rodzącej żeby szybciej poród przebiegał.Ja poszłam na wywoływanie tydzień po terminie i jakoś fajnie się zbiegło że córcia urodziła się w moje urodziny.Teraz prawdopodobnie też pójdę jak twierdzi moja lekarka a termin mam tydzień przed urodzinami męża-ale będzie numer jak sytuacja się powtórzy...

  15. andzia (Gość) 15 sierpnia 2012, 23:32

    ja jestem w 41ym ty.dzis bylam w szpitalu,podali zel do macicy i wrocilam do domu.jesli nic sie nie wydarzy w ciagu nocy,wracam do szpitala w niedziele na wywolanie.Jestem w Irlandii,tu nie jest tak latwo.To moje drugie dziecko,przy pierwszym bylo to samo,wkoncu doszli do wnosku ze cesarka to jedyne rozwiazanie.Ale sie nacierpialam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  16. podpis*Kasdeja (Gość) 30 sierpnia 2012, 19:32

    komentarz*A ja czekam i czekam :) jestem 4 dni po terminie i nic, muszę wypróbować wszystkie domowe sposoby. Pierwszy poród był wywoływały, ale bez szalonego bólu, naciecia krocza i rodzilam na kole porodowym ROMA. Niecałą dobę pózniej byliśmy z córeczka w domu :) teraz tez tak chcę

  17. amila (Gość) 29 kwietnia 2014, 17:25

    u mnie to juz sie zaczyna 43 tydzień dostałam 5 kroplówkę i dalej nic nie wiem co teraz ze mną zrobią nikt nic nie mówi tylko że jest ok i że trzeba jeszcze czekać ja już nie daje rady

  18. madzik (Gość) 26 września 2015, 13:53

    Ja jestem w 39 tyg ciazy,beds miec indukcje porosity za dwa dni! Jestem przerazona,management podac mi zel!na massage szyjki niewyrazilam zgody !mieszkam w Irlandii