Poleć znajomym

Wszystkie dzieci obowiązkowo do przedszkola

Autor: , 22 stycznia 2010 w Przedszkolak, Komentarze (45) »

Według danych Ministerstwa Edukacji tylko 60 proc. dzieci w wieku 3-5 lat chodzi do przedszkola. Rząd chce te statystyki zmienić. Zapowiada, że w ciągu pięciu lat obowiązek przedszkolny obejmie każdego malucha.

Do przedszkoli posyła się dzieci głównie w miastach, gdzie zapracowani rodzice nie mają czasu na opiekę nad dzieckiem. Na wsiach tylko co 3 dziecko korzysta z tego przywileju. Najwięcej jest dzieci w wieku 5 lat, 3 i 4-latki są w przedszkolach w mniejszości. Rząd chce, aby min. 90 proc. polskich dzieci chodziło do przedszkola już od 3 roku życia, obowiązkowo. W niektórych krajach Unii, takich jak m.in. Belgia czy Francja, do przedszkola chodzi każde dziecko, zanim zacznie naukę w szkole.

W 2009 roku Komisja Europejska wydała zalecenie: do 2020 r. w każdym kraju Unii do przedszkola ma pójść 95 proc. dzieci. "Nie zapewniając dzieciom wczesnej edukacji, zaprzepaszczamy ich możliwości" - możemy przeczytać w rządowym raporcie "Polska 2030".

Dlaczego tak ważne jest przedszkole w życiu małego człowieka? To doskonałe miejsce do kontaktów z rówieśnikami, do nauki podstawowych norm społecznych, poczucia własnej wartości, samodzielności i koncentracji, ale też do twórczej zabawy pod okiem odpowiednio przygotowanego pedagoga.
W Polsce jednak mamy deficyt przedszkoli w stosunku do liczby maluchów. Brakuje ok. 15 tys. placówek, szczególnie na wsiach. Rząd planuje zatem zwiększenie w nich miejsc i wybudowanie nowych placówek.

A co wy myślicie na temat obowiązku chodzenia do przedszkola waszych dzieci od 3 roku życia?

Tagi: przedszkole, maluchy, obowiązek przedszkolny

Podobne artykuły:

Komentarze

  1. gosia (Gość) 24 stycznia 2010, 13:51

    jesli nie ma potrzebny aby dziecko od 3 lat chodzilo do przedszkola to po co dawac ?? ?niech maja troche dziecinstwa!!!!!!!!

  2. ania (Gość) 26 stycznia 2010, 10:44

    a ja uważam to za dobry pomysł, chociaż nie trzeba będzie się ścierać żeby dziecko do przedszkola przyjęto, bo będzię obowiązek przyjęcia dziecka. A nie jak teraz że kobieta nie może wrcić do pracy bo nie ma miejsc w przedszkolu, a z jednej pensji nie tak łatwo żyć.

  3. nati (Gość) 28 stycznia 2010, 12:32

    ja zgadzam sie z gosia jak nie ma potrzeby dawac dziecka do przedszkola to po co je wogole tam dawac jeszcze sie nachodza do przedszkola czy tez szkoly nie dla kazdego dziecka jest to dobre owszem moze i ta cala integracja w przedszkolu z dziecmi dziala dobrze na rozwoj i wiele uczy ale wg mnie to kolejny pomysl na to zeby zrobic z dzieci na przymus geniuszy!!

  4. Kaprys79 (Gość) 2 lutego 2010, 19:23

    Popieram Anię. Co do wcześniejszych wypowiedzi to nawet do szkoły nie ma potrzeby dawać dziecka.... Niech dzieciaki chodzą do przedszkola, ale powinno być ono dużo tańsze, a nie tak jak teraz płacę jak za studia - 300zł miesięcznie! A jeszcze niech ktoś ma więcej niż jedno dziecko to już całkiem...

  5. MIKA (Gość) 4 lutego 2010, 10:05

    Moim zdaniem jest to dobre że dziecko uczęszcza do przedszkola, gdyż spędza czas z rówieśnikami, a nie siedzi w domu i się nudzi w naszym towarzystwie pomimo proponowanych zabaw przez rodziców. Po moim dziecku widzę że przedszkole jest dla niej " całym życiem ". Nie zgadzam się z opiniami że się zabiera dziecku dzieciństwo, gdyż w przedszkolu jest forma przyswajania wiedzy poprzez zabawę, a nie tak jak w szkole stos książek i klasówka za klasówką. Szkoła zabiera dzieciństwo i dlatego jestem przeciw żeby dzieci uczęszczały do szkoły w wieku 6 lat.

  6. Agnieszka(gośc) (Gość) 15 lutego 2010, 12:33

    Każdy ma prawo do własnego zdania,wg mnie dobrze jest jak dziecko ma kontakt z innymi dziecmi,bo uczy się życia w grupie i ma okazję poznac rówieśników.Mój synek poszedł do przedszkola mając 3 latka i jest zachwycony!Mieszkamy na wsi,nie ma tu z kim się bawic,więc pędzi tam jak na skrzydłach.Czy zabieram mu w ten sposób dzieciństwo?Nie sądzę,bo jak widzę jego radośc każdego ranka,że może tam iśc,nie mam co do tego wątpliwości!Zgadzam się za to z Miką,że posłanie 6latków do szkoły jest tym odebraniem dzieciństwa i bezmyślnym powielaniem mody zachodu!

  7. Julita (Gość) 20 kwietnia 2010, 19:32

    Nasz kochany rząd chce żeby większość dzieci chodziła do przedszkola ale nioe zapewnioa miejsc.Mój 6 letni syn który ma obowiązek pójścia do przedszkola musi iść do prywatnego bo mieszkamy na wsi a wójt nie podpisał umowy z placówkami aby dzieci z wsi mogły uczęszczać do publicznych placówek!!!!!!!!!!!!!!!!

  8. agnieszka (Gość) 8 maja 2010, 14:09

    Pomysł, zeby wszystkie dzieci 3-4-letnie chodziły do przedszkola nie jest trafiony. Natomiast każde dziecko, którego rodzic chce, żeby chodziło-powinno zostać przyjęte do przedszkola. Mam 3 dzieci i niestety moje 4-letnie dziecko w zeszłym roku sie nie dostało do przedszkola w Gdańsku. W tym roku do grupy kosztującej tyle co prywatne. Więc nie dziwię się że ludzie nie posyłaja dzieci do przedszkoli. Na państwowe nie ma szans, a prywatne są drogie.

  9. jola (Gość) 18 maja 2010, 11:31

    Też nie wiem dlaczego od razu wysyłać malucha do przedszkola. Jeśli mama daje sobie radę i są do tego warunki to ja wcale nie wysyłałabym dziecka do przedszkola. powiem wam szczerze, ze w domu nawet więcej można się nauczyć. Sama znam mamy, które uczą dzieci nie tylko tych podstawowych rzeczy, ale i na przykład języków obcych. Wykorzystują książeczki tj. "Angielski z Maksem" na przykład i własne pomysły. I poco dziecku w takim przypadku przedszkole? według mnie to bezzasadne.

  10. ania (Gość) 21 maja 2010, 13:33

    a moje dziecko ma już 4 latka i nadal siedzi ze mna w domu,widze jak sie nudzi brakuje mu kolegi do zabawy,mama to nieto samo co rowiesnik ktory ma taki sam jesyk jak on mam nadzieje że od wrzesnia pojdzie do przedszkola ale niestety tylko prywatnego bo innego wyjscia niema

  11. Agnieszka (Gość) 17 sierpnia 2010, 6:48

    Moim zdaniem jest to dobry pomysł. Dziecko w przedszkolu uczy się wiele rzeczy. Niestety, my mamy nigdy nie zapewnimy tego wszystkiego co przedszkole, choćbyśmy się starały nie wiem jak! Jest tylko jeden problem - brak przedszkoli albo limit miejsc. Ja akurat mieszkam na wsi, mam trójkę dzieci, gdzie najmłodszę chciałabym posłać do żłobka, bo chcę iść do pracy. Niestety nie mam takiej możliwości. Więc muszę zostać w domu jeszcze 2-3 lata w domu. Tak więc drogie panie, na wsi kobietom bardzo trudno zrobić jakąkolwiek karierę(praca)!

  12. Ania O (Gość) 18 sierpnia 2010, 10:31

    Moim zdaniem to rewelacyjna sprawa jeśli zwiększą liczbę przedszkoli czy też miejsc w przedszkolach. Mój starszy (4,5 roku) synuś chodzi i bardzo sobie chwalę. Jest zadowolony że ma kontakt z tyloma dziećmi w jego wieku, ładnie się bawią, jest bardziej tolerancyjny dla młodszego braciszka (2 latka). Uważam że jest to bardzo dobre dla dziecka a przez zabawę dzieci szybciej się uczą a nie tak jak w szkole ze stosami książek. Przypomnijmy sobie jak to było kiedy my chodziliśmy do szkół

  13. marlena (Gość) 3 września 2010, 22:04

    Moja 4 latka właśnie pierwszy raz poszła do przedszkola .Obecność 2 dni od 1 września no i choroba dwa tygodnie przerwy. Wątpliwości moje ile da jej ten rok przedszkolny jeśli się tak zaczyna ,ile jest w stanie w czasie wolnym od choroby skorzystać na tym .Mam dylemat zostawić dziecko czy zrezygnować. Pytałam małą co robiłaś w przedszkolu odbijałam rączki pomalowane wcześniej farbą i Pani przeczytała bajkę.Dziecko zna kształty ,kolory, liczy do 15 rozróźnia cyfry aktualnie uczymy się w domu alfabetu, czytamy bajki ,korzystamy z książek typu zadania dla 3, 4 latków, plastelinki , wycinanki,farby dawno zaliczone.Dziecko się nudzi w przedszkolu.Nie zmuszam dziecka do przysfajania tej wiedzy wszystko w formie zabawy . Jestem osobą pracującą , mam czas dla dziecka mimo zwykłych obowiązków domowych choć padam na twarz.Kontakt z rówieśnikami dobry odważne dziecko .Wizia chorób i obecności dziecka w przedszkolu nie przekonują mnie do poszerzenia jakiś dodatkowych umiejętności .Pani prowadzi niższy poziom niż mama w domu - makabra osoba po studiach odbija łapki, czyta książkę i każe dziecku leżeć to jest edukacja na poziomie.

  14. ania (Gość) 5 stycznia 2011, 10:47

    Ja też myślę, że można dziecku oszczędzić na początku obowiązkowych zajęć. Przecież to pierwsze i ostatnie lata beztroski tak naprawdę. Ja np. wolę nauczyć czegoś w domu malucha niż codziennie wysyłać go do przedszkola. A można uczyć się pisać, czytać, nawet angielskiego. I wszystko na zasadzie zabawy. Układając literki, bawiąc się z książeczkami tj. "Angielski z Maksem". Maluch na pewno będzie tak samo przygotowany do dalszej edukacji jak jego koledzy chodzący do przedszkola.

  15. Mama Sopot (Gość) 21 lutego 2011, 13:21

    Przedszkole to niestety przechowalnia. Dziecko nie powinno moze zostac dluzej niz tyle godzin ile ma lat.Dla dziecka to szkola przetrwania, jesli jest niesmiale to i tak nie nauczy sie rozpychac lokciami.Dziecko potrzebuje kontaktu z mama, podziwu i zachwytu z jej strony,lepiej sie rozwija kiedy nie jest anonimowe. Tak jak pisze moja poprzedniczka wszystkiego mozna nauczyc w domu.Opiekunki przedszkolna nie pochwali kazdego dziecka,w duzej grupie po prostu nie da rady. Nauczyciele widza w szkole podstawowej, ktore dzieci sa po przedszkolach, bo sa glosne, halasliwe, w duzej mierze nadpobudliwe. Europa chce miec wplyw na ksztaltowanie mlodego pokolenia,zeby ktos obcy wychowywal nasze dzieci, cel jest taki, aby rodzina nie byla tak istotna, aby przestaly liczyc sie autorytety. Warto sie nad tym zastanowic. Chcesz trafic do domu starcow- wyslij dziecko do zlobka.Psychologowie sa zdania,ze zlobki powinno sie zamknac. Wczesniejszy obowiazek szkolny - w Moldawii spowowdowal zbyt duza ilosc nerwic u 6-latkow, wiec wycofano sie z tego wynalazku. Ale my nie wykorzystujemy doswiadczen innych, tylko eksperymentujemy na wlasnych skarbach, gratuluje wszystkim, ktorzy wybrali taka polityke PO dla naszych pociech. Mamy nie maja wyboru, nie stac ich na bycie w domu z dzieckiem. To jest bolaczka obecnych czasow.

  16. Joanna z Poznania (Gość) 21 lutego 2011, 17:27

    Ja również uważam, że przedszkole dziecku wcale nie jest potrzebne. Ja posłałam moja niespełna trzyletnią córkę kiedy syn skończył roczek. Od razu zaczęły się choroby, które tak zaszkodziły systemowi odpornościowemu (właśnie odstawionemu od piersi) synka, że do dziś o niego drżę przy byle infekcji. Powodem, dla którego posłałam małą było przekonanie, że fajniej jej będzie z rówieśnikami niż z małym braciszkiem. Ona w piaskownicy świetnie nawiązywała kontakty z innymi dziećmi, była bardzo otwarta i odważna. Do przedszkola poszła z chęcią, zostawała bez problemu, ale z dnia na dzień przychodziła coraz bardziej zawiedziona. Okazało się, że ona się tam nudzi, jest zagubiona bo nikt nie zwraca na nią uwagi. Z dziećmi nie mogła nawiązać kontaktu (przedszkolanka mówiła, że 3latki są jeszcze na to za małe), pani nie organizowała im żadnych wspólnych zabaw bo podobno były za małe, żadnych prac tematycznych, bo za małe. Nie uczyła się żadnych piosenek, wierszyków, nic. Najwyżej dostała kubek połamanych kredek i kartkę na swobodną pracę twórczą. Zamknęła się w sobie, stała się strasznie znerwicowana więc z przedszkola zrezygnowałam.
    Nikt mi nie wmówi, że powinnyśmy posyłać dzieci do przedszkola dla ich dobra. Współczuję tym mamom, które sytuacja ekonomiczna zmusza do wysyłania dzieci do tych przechowalni. Moja córeczka będąc ze mną w domu poznała cały alfabet, świetnie wykonuje różne działania matematyczne, rozwiązuje trudne zadania logiczne, "przeczytała" ze mną mnóstwo książek (regularnie odwiedzamy bibliotekę), ponadto maluje, wycina, nakleja itp., a na rytmikę chodzi do domu kultury. Potrzeby towarzyskie zaspokaja na placu zabaw i bawiąc się z bratem. Naprawdę nie uważam, że coś traci nie chodząc do przedszkola. Zgadzam się z mamą z Sopotu, że to idealizowanie przedszkoli i wmawianie nam poprzez media jaką to krzywdę robimy naszym pociechom zostawiając je w domu służy temu byśmy nie mieli wpływu na wychowanie naszych dzieci, żebyśmy nie mieli okazji przekazywać im wyznawanych wartości. Będą musiały się dostosować do grupy by być zaakceptowane. Niech się uczą tego od najmłodszych lat. Niech państwo ukształtuje ich "na swoją modłę", będzie im łatwiej nimi sterować. Przykre, ale prawdziwe.
    Oczywiście wierzę, że są dzieci, które w przedszkolu czują się jak ryba w wodzie, ale każdy jest inny i nie można mierzyć wszystkich jedną miarą. Dla większości dzieci przedszkole jest przykrym doświadczeniem i o ile to możliwe lepiej jest im tego przeżycia oszczędzić.

  17. danawi (Gość) 1 marca 2011, 23:45

    ja jestem za tym zeby nie zabierac dziecku dziecinstwa jeszcze zdazy sie nachodzic do szkoły.nie prawda ze dziecko które siedzi w domu nie potrafi byc twórcze i bedzie gorzej przygotowane do dalszej edukacji

  18. Rafał Długosz (UPR) (Gość) 4 marca 2011, 13:00

    Ja mam piątkę dzieci i to co widzę w kontekście moich obserwacji własnych dzieci uważam za rodzący się eurofaszyzm. Chodzi o odebranie rodzicom dzieci jak najwcześniej aby jak najwcześniej rozpocząć ich indoktrynację. Dziecko przebywając z rodzicami nawiązuje z nimi więź, którą ta decyzja zniszczy albo mocna nadszarpnie. Ale o to właśnie im chodzi.

    Walczcie o swoje dzieci i nie pozwalajcie aby ten bezduszny i coraz bardziej ateistyczny system, pozwalający na coraz większą bezbożność, wam je odebrał. Żeby nie skończyło się tak jak w tym powiedzieniu: "Ulice wasze, ale domy nasze", które w tej sytuacji można sparafrazować słowami: "Ciała waszych dzieci wasze, ale ich umysły nasze".

  19. marys (Gość) 15 marca 2011, 6:47

    Ja uważam ,że jeżeli ktos nie chce dawac 3 latka do przedszkola to go nie wysyła. Moja 2 letnia córka jest ze mną w domu, codziennie ma kontakt z innymi dziecmi,a sama w domu zapewniam jej swietną zabawe co dzien uczę ją czegoś nowego. Więc nie widze potrzeby by juz ja wysyłac do przedszkola

  20. Dorota (Gość) 8 kwietnia 2011, 13:02

    Dziecko powinno chodzic do przedczkola chociaz na pre godzin 2 razy w tygodniu. Jedynie jesli rzad chce aby kazde dziecko chodzilo do przedczkola to tez powinien zapewnic przedczkola i tez finansowo. Bo nie kazdych rodzicow stac na przedczkole.

  21. malina (Gość) 1 czerwca 2011, 22:59

    Ja widzę po swoim dziecku, że pobyt w przedszkolu jest dla nas bardzo korzystny. Krzyś spędza czas z dziećmi, uczy się od nich, wie że trzeba się dzielić z innymi. A i ja mam chwilę, żeby odpocząć i się stęsknić.

  22. mamaela 18 czerwca 2011, 0:31

    Każde dziecko jest inne, do przedszkola musi ono dojrzeć emocjonalnie. Są takie, które mają potrzebę przebywania z innymi dziećmi i dla nich przedszkole jest potrzebne. Są też dzieci, które do przedszkola dojrzewają bardzo powoli- czasem nie udaje się ta socjalizacja w ogóle. Ja jestem zwolennikiem przedszkoli i mój syn je uwielbiał. Ale znam dzieci, które się nie nadają (ból brzucha i głowy, temperatura i objawy choroby na myśl o tym, że ma iść do przedszkola).

  23. mikusiowa 22 lipca 2011, 9:01

    ja uważam że każde dziecko powinno chodzic do przedszkola ja na pewno posle mojego synka jak tylko do tego dorosnie aby miał kontakt z innymi dziecmi.

  24. zula (Gość) 31 lipca 2011, 21:41

    Wszystko prawda, ale dojrzałość emocjonalna nie powinna odgrywać decydującej roli, bo gdybyśmy w ten sposób podchodzili do edukacji dziecka to wiele z nich nie poszłoby do szkoły. Szczególnie teraz gdy pojawiły się dyskusje na temat edukacji sześciolatków. Dziecku trzeba pomóc dojrzeć.

  25. tomek (Gość) 5 września 2011, 20:39

    mój synek bardzo chciał iść do przedszkola do puki do niego nie poszedł po trzech dniach poszliśmy na spotkanie dla rodziców i zobaczyłem ze tam niema nic ciekawego drętwy plastikowy konik parę drętwych autek i takie tam powiedział ze jeden dzien przesiedział na tym koniku i cały czas płakał po poznaniu pań w przedszkolu i zobaczeniu tego od środka postanowiłem się jeszcze raz nad tym zastanowić poczytałem opinie pedagogów psychologów oraz wasze i stwierdziliśmy że nasz misiaczek zostanie w domu apeluje o rozsądek jeżeli jest możliwość aby dziecko nie poszło do przedszkola i tego nie chce niech po prostu nie idzie pozdrawiam