chyba nie każdemu, ale pewności nie mam, bynajmniej pamiętam jak moja chrześnica była malutka i się nią zajmowałam to po każdej butli było noszenie, klepanie po pleckach dopóki jej się nie odbiło i tym sposobem nic się nie ulało
noszenie po karmieniu aż do odbicia to u maluszka podstaw, oczywiście warto pamiętać o pieluszce na ramieniu noszącego- bo te plamy trudno spierać i mało efektownie wyglądają
Mój Kacpi to niestety po każdym karmieniu ulewa. Czasem nawet uleje z 30 minut po posiłku. Ma 2 i pół miesiąca. Dodaję że karmię piersią. Sądzę, że to z przejedzenia bo mój synuś jest starsznie łakomy. A ja też mam dużo pokarmu. Przybiera ślicznie na wadze, ma wilczy apetyt, jest wesołym chlopcem. Wiem, że musze to przetrzymać. Wreszcie dojrzeje mu jego układ pokarmowy i bedzie spokój. Jestem pozytywnie nastawiona. Pozatym jestesmy pod stałym nadzorem naszej Pani pediatry, która mówi że jest wszycho oki. POZDRAWIAM!
Ja już nabrałam takiego doświadczenia od kuzynek i znajomej, które zostały matkami że lepiej po nakarmieniu dziecka trzeba je chwilę pionowo trzymać by samo odbekło, a jak nie odbeknie to poklepywać chwilę.
ja jestem mamą 5 tyg. Emilii. Emila po prawie każdym posiłku bardzo dużo ulewa. Praktycznie fontanna leci jej z ust niezależnie od tego czy jej się odbije po jedzeniu czy nie. Czasem ulewa nawet 2h po jedzeniu. Czy ktoś ma na to jakąś radę?
moja Wiktoria jak byla na piersi to strasznie ulewala,pozniej w tej fazie przejsciowej z piersi na mm tez,gdy zaczelam karmic sztucznie poulewala jakis tydzien,a teraz ma 3msc i uleje jej sie moze raz na dwa tyg
Komentarze
chyba kazdenu dziecku sie ulewa
chyba nie każdemu, ale pewności nie mam, bynajmniej pamiętam jak moja chrześnica była malutka i się nią zajmowałam to po każdej butli było noszenie, klepanie po pleckach dopóki jej się nie odbiło
i tym sposobem nic się nie ulało
miejmy nadzieję że te ulewanie nie będzie bardzo intensywne jeżeli oczywiście będzie
noszenie po karmieniu aż do odbicia to u maluszka podstaw, oczywiście warto pamiętać o pieluszce na ramieniu noszącego- bo te plamy trudno spierać i mało efektownie wyglądają
mojemu synkowi ulało się może 5 razy w życiu
więc nie każdemu sie ulewa
nie nie kazdemu , chociarz moj damian za kazdym razem to robi potraf nawet godzine po posilku
Mój Kacpi to niestety po każdym karmieniu ulewa. Czasem nawet uleje z 30 minut po posiłku.
Ma 2 i pół miesiąca. Dodaję że karmię piersią. Sądzę, że to z przejedzenia bo mój synuś jest starsznie łakomy. A ja też mam dużo pokarmu. Przybiera ślicznie na wadze, ma wilczy apetyt, jest wesołym chlopcem. Wiem, że musze to przetrzymać. Wreszcie dojrzeje mu jego układ pokarmowy i bedzie spokój. Jestem pozytywnie nastawiona.
Pozatym jestesmy pod stałym nadzorem naszej Pani pediatry, która mówi że jest wszycho oki. POZDRAWIAM!
Ja już nabrałam takiego doświadczenia od kuzynek i znajomej, które zostały matkami że lepiej po nakarmieniu dziecka trzeba je chwilę pionowo trzymać by samo odbekło, a jak nie odbeknie to poklepywać chwilę.
ja jestem mamą 5 tyg. Emilii. Emila po prawie każdym posiłku bardzo dużo ulewa. Praktycznie fontanna leci jej z ust niezależnie od tego czy jej się odbije po jedzeniu czy nie. Czasem ulewa nawet 2h po jedzeniu. Czy ktoś ma na to jakąś radę?
moja Wiktoria jak byla na piersi to strasznie ulewala,pozniej w tej fazie przejsciowej z piersi na mm tez,gdy zaczelam karmic sztucznie poulewala jakis tydzien,a teraz ma 3msc i uleje jej sie moze raz na dwa tyg