Poleć znajomym

Tragedia
Jak rozmawiać o niej z dzieckiem?

Autor: , 29 października 2012 w Dziecko, Komentarze (2) »

Media bombardują nas złymi wiadomościami, tragedie dotykają nas i ludzi dookoła. Jak pomóc dziecku radzić sobie z takimi informacjami bez szwanku na poczuciu bezpieczeństwa?

Świat potrafi być bardzo niemiłym i nieprzyjaznym miejscem, a wiedza o tym wcale nie omija naszych dzieci. Katastrofy, tragedie, wypadki - media bombardują nas codziennie informacjami o negatywnym zabarwieniu. Czy zastanawiałaś się kiedyś droga Mamo, jak takie informacje są odbierane przez twoją pociechę? Jak oddziałują na małe dziecko takie ponure informacje, które są chlebem powszednim w życiu dorosłego człowieka, ale niekoniecznie w świecie dziecka? Podpowiadamy jak rozmawiać z nim o smutnych wydarzeniach i zadbać, by czuło się bezpieczne.

informuj bez barwnych detali

Zaniepokojone wydarzeniem dziecko nie potrzebuje szczegółowych opisów i obrazowego języka. Ono chce przede wszystkim wiedzieć, co się stało i czuć się bezpiecznie. I tego się trzymaj. Nie angażuj do opisu emocji, nie lamentuj. Nawet najmłodsze dzieci potrafią poradzić sobie z okrutną prawdą, ale mocne emocje po twojej stronie mogą je niepotrzebnie zaniepokoić. Zaangażuj więc swoje aktorskie umiejętności i przekaż informacje używając chłodnego języka. Koniecznie zapewnij dziecko, że jest bezpieczne i że taka rzecz mu się nie przydarzy. Oczywiście prawdopodobieństwo, że ty i twoje dziecko możecie się znaleźć w podobnej sytuacji istnieje, ale dla małych dzieci koncepcja prawdopodobieństwa jest niejasna. Dziecko będzie się czuło bezpieczniej, jeśli nieco "ponaciągasz" prawdę.

pytaj

Zadawaj pytania. Nie zakładaj, że wiesz jak dziecko odebrało złe wiadomości i jak się czuje po obejrzeniu relacji o trzęsieniu ziemi. Nie dowiesz się, co naprawdę czuje twoja pociecha, jeśli sama ci o tym nie powie, lub jeśli sama jej o to nie zapytasz. Zrób to koniecznie i nie pozwól, żeby maluch bił się z myślami. Zadając pytania ocenisz, czy dziecko jest zaciekawione, czy też przykre informacje wpłynęły na jego poczucie bezpieczeństwa. Zachęć je do opowiedzenia co widziało, co słyszało i jak się z tym czuje. Jeżeli okaże się, że dziecko się boi - zapytaj czego. Wyjaśnij sytuację w prostych słowach, popraw błędne myślenie, a następnie pociesz i zapewnij o tym, że jest bezpieczne.

uszanuj obawy i strach dziecka

Jesteś dorosła i widziałaś już wiele. Nauczyłaś się akceptować złe wiadomości i radzić sobie z tragediami, które niesie ze sobą życie. Pamiętaj jednak, że twoje dziecko jest na początku drogi. Dbasz o to, by jego świat był kolorowy i bezpieczny. I dobrze! Musisz tylko pamiętać, że postępując w ten sposób, wychowujesz dziecko w nie do końca prawdziwej wizji świata. Złe informacje mogą dlatego porządnie wstrząsnąć światem malucha. Nie dziw się zatem, że może być przestraszone, gdy usłyszy o czyjejś tragedii lub, co gorsza, będzie jej świadkiem. Uszanuj jego strach, nigdy nie śmiej się z jego obaw i sprawiaj, że poczuje się źle dlatego, że przyznało się do swojego strachu.

ucz empatii i współczucia

Wykorzystaj smutne wydarzenia i złe wiadomości, by porozmawiać z dzieckiem o tym, jak pomagać innym. Możecie też wspólnie zaangażować się w jakąś akcję charytatywną. W ten sposób pokażesz dziecku, że świat nie jest kolorowy, ale człowiek ma moc czynienia go lepszym. Taka pouczająca rozmowa i niesienie pomocy komuś potrzebującemu są również dobrą lekcją w budowaniu empatii i współczucia.

Tagi: tragedia, złe wiadomości, radzenie sobie ze złymi wiadomościami, strach, współczucie, empatia

Podobne artykuły:

Komentarze

  1. Malinka 29 października 2012, 13:16

    Mój synek jest malutki. Niewiele jeszcze rozumie. Wiem, że najważniejsze to zapewnić dziecku poczucie bezpieczeństwa i dawać tą banalną miłość. Popieram ''oszukiwanie'' dziecka- mówienie, że nic podobnego jemu się nie wydarzy. Maluchy nie pojmują świata tak, jak dorośli. Nie muszą znać prawdy, całej prawdy i tylko prawdy.
    Mnie czeka trudne tłumaczenie, dlaczego Tomuś ma tylko jednego dziadka. Nie będę mu wyjaśniać, że pijak za kółkiem go zabił. Na razie wystarczy mu, że Dziadziuś bardzo go kocha. Jest jego osobistym Aniołem i zawsze będzie mógł mu powierzyć w duchu wszystkie swoje lęki i smuteczki. Aczkolwiek Dziadziuś chętnie posłucha o jego zabawach, uśmiechach i psotach ;)

  2. Magueshvaran (Gość) 2 kwietnia 2013, 6:45

    Oby,kulatfd spodky :-) ))) To jsem ještě neslyšela. Spodky mi připadaly vždycky spedš trojfahelnedkove9 :) ratka žena mnuoorhke1 obojetne1! Oooo.TS,no pre1vě že roj nic nedostal. Mohla bych ho třeba pozvat na nějake9 obsce9nned jeddlo co cheesburger třeba ? :)