Szkolne problemy - złe oceny na semestr

Autor: , 18 grudnia 2009 w Uczeń, Komentarze (5) »

Koniec semestru to czas podsumowań szkolnych dokonań twojego dziecka. Dowiedz się co zrobić, gdy oceny na semestr nie zadowalają ani jego, ani ciebie.

Na początku gruntowanie zbadaj sytuację. Porozmawiaj z nauczycielem, zapytaj, jakie partie materiału twoje dziecko powinno powtórzyć i poprawić. Jeśli grozi mu jedynka, poproś o wyznaczenie konkretnych terminów na poprawę prac klasowych. Porozmawiaj też z dzieckiem. Nie rób mu wymówek, tylko okaż swoją troskę takim stanem rzeczy, a także wiarę w to, że może zmienić swoje oceny na lepsze. To od niego oczekuj pomysłów na poprawienie stopni. Nie oczekuj, że zrobi to od razu ze wszystkich przedmiotów. Niech na początek zawalczy o te zajęcia, którego go pasjonują.

Aby w następnym semestrze, który jest zawsze ważniejszy niż pierwszy, bo oceny na koniec wypisywane są już na świadectwie, nie powtórzyły się błędy z pierwszego należy:

  • być w kontakcie z nauczycielem lub wychowawcą - im wcześniej dowiesz się o problemach z nauką swojego dziecka, tym szybciej będziesz mogła mu pomóc;

  • przeglądaj zeszyty - to jak jest prowadzony, czy są w nim notatki, da ci świadectwo jego zaangażowania w naukę; gdy jest pusty, to znak, że dziecko na lekcjach się leni;

  • poszukaj pomocy u specjalisty - jeśli dziecko ma problemy z ortografią, wybierz się do logopedy; warto też zasięgnąć opinii pedagoga i psychologa;

  • zadbaj o pomoce naukowe - niech twoje dziecko ma dostęp do interesujących pomocy naukowych, książek i edukacyjnych programów komputerowych. Dzięki nim przyswajanie słówek z języków obcych może okazać się fajną zabawą.

Tagi: dziecko w szkole, szkoła, obowiązki szkolne, nauka, nastolatek, problemy szkolne, dziecko, złe stopnie

Podobne artykuły:

  • Kreatywne wspieranie rozwoju dziecka

    Kreatywne wspieranie rozwoju dziecka

    Uczenie własnych dzieci jest fascynującą przygodą, o której w wywiadzie opowiadają Natalia i Krzysztof Minge - autorzy poradnika Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka? Więcej »

  • Jak nie wychować tyrana

    Jak nie wychować tyrana

    Problem przemocy szkolnej ulega ostatnio drastycznej eskalacji. Bullying stał się rozrywką, a mrożących krew w żyłach doniesień o konsekwencjach zabaw w prześladowcę i ofiarę przybywa. Więcej »

  • Bliźniaki - podwójna radość

    Bliźniaki - podwójna radość

    Bliźniaki to podwójna radość, ale i podwójne obowiązki. Większe zmęczenie, stres i wydatki. Jeśli spodziewacie się bliźniaków, to pamiętajcie, że dacie radę, na świecie są miliony ... Więcej »

  • Gdy dziecko nie chce jeść

    Gdy dziecko nie chce jeść

    Wielu rodziców co dzień boryka się z problemem braku apetytu lub niechęci do wielu zdrowych i wartościowych produktów swoich pociech. Podążając za radami bliskich i pediatrów, staramy się ... Więcej »

Komentarze

  1. adam (Gość) 23 maja 2010, 21:29

    To jest IDIOT

  2. ada (Gość) 3 czerwca 2010, 16:46

    moja corka jest chora na padaczke lekooporna i zaburzenia emocjonalne miala nauczanie indywidalne do chodzeniem na niektore zajecia w szkole od poniedziaku do piatku po 2godziny i byla uczenica piatkowa teraz jej zabrano nauczanie indywidualne chodzila na wszystkie zajecia do szkoly i ma potorzyc klase niedostanie promocji do nastepnej klasy jest calkowicie zdolowana kto za to powinien odpowiedziec dajac krzywdzaca decyzje

  3. mamaela awatar mamaela 12 czerwca 2011, 12:50

    Brakuje mi w artykule podziału na wiek dziecka(klasę). Zaangażowanie rodzica to podstawa- czynny udział w odrabianiu lekcji, nauce, wspólna nauka. Nie da się zrzucić wszystkiego na szkołę. Ja miałam prościej, bo jestem pedagogiem. Szybko np. odkryłam w 1 kl., że syn ma objawy dyslekcji. Chodziliśmy do poradni, miał testy, które oczywiście to potwierdziły. Dostał orzeczenie, co roku chodzimy na badania. Praca rodzica z dzieckiem jest niezastąpiona.

  4. mamaela awatar mamaela 15 czerwca 2011, 10:30

    Ja dzisiaj mam fajny dzień, bo syn właśnie przysłał mi ze szkoły smsa z wynikami egzaminu gimnazjalnego- udało mu się zdobyć bardzo dużo punktów. Jestem bardzo z niego dumna :) A to, że czuł potrzebę od razu przekazania mi tej informacji też świadczy o tym, że wie że mnie to bardzo interesuje i jestem zaangażowana w jego naukę i dzielę z nim i problemy i sukcesy w szkole.

  5. editwil awatar editwil 14 października 2011, 17:13

    Ja też myślę że nie da się na szkołę wszystkiego zwalić, bardzo dużo zależy od podejścia rodzica i tego ile się dziecku poświęca czasu. Ja mam nadzieję że mój jakoś da radę. Nie oczekuję orła, ale nie powiem dumna bym była :D