Poleć znajomym

Szczęśliwe dziecko
Jak takie wychować?

Autor: , 20 listopada 2012 w Dziecko, Komentarze (2) »

Pragniesz szczęścia dla swojego dziecka? Naucz je tego! Mamy kilka podpowiedzi, które pomogą wam osiągnąć ten cel.

nazwijcie głośno dobre rzeczy

W każdym dniu można znaleźć coś dobrego. Wystarczy mieć otwarte oczy i niekoniecznie trzeba patrzeć przez różowe okulary. W życiu twojego dziecka może to być udana zabawa z rówieśnikami, pozytywna ocena, pochwała nauczyciela, własnoręcznie zrobiona praca, uśmiech nieznajomego. Ważne, by umieć je dostrzec i "odcedzić" od mniej optymistycznej reszty. Jeśli uda ci się nauczyć swoje dziecko na chwilę zatrzymać się w czasie i nazwać to, co dobrego zdarzyło mu się w trakcie dnia, z czasem wyrobi sobie nawyk zauważania tych miłych, pozytywnych wydarzeń i chwil, które będą składać się na pozytywną wizję życia. Bardzo możliwe, że to ćwiczenie przyda się całej waszej rodzinie! Gdy będziecie razem, na przykład podczas wspólnych posiłków, rozmawiajcie o tym, co miłego przyniósł wam dzień. Niech każdy wymieni chociażby najmniejszy gest lub zdarzenie. Po jakimś czasie nauczycie swój mózg wyławiać z rzeczywistości te dobre okruchy!

przydzielaj zadania

Poczucie osobistego szczęścia bardzo często związane jest z tym, że czujemy się potrzebni, a to, co robimy jest dla kogoś ważne. Bycie potrzebnym to wrodzona potrzeba człowieka niezależna od wieku. Realizowana z powodzeniem, daje szczęście zarówno 70-latkowi na emeryturze, jak i 3-letniemu maluchowi, który czuje się dumny z tego, że jego pomoc w domu się liczy i jest dla kogoś istotna. Jeżeli chcesz wzbudzić w maluchu poczucie szczęścia, nie wahaj się dawać mu zadań. Pamiętaj jedynie, żeby były na miarę jego możliwości, a stopień trudności nie wzbudzał frustracji. Podawanie jedzenia domowemu pupilkowi, nakrywanie do stołu, zbieranie liści w ogrodzie - to mają być zadania, które są potrzebne RODZINIE i przyczyniają się dla dobra innych i ogółu, a maluchowi dają poczucie przynależności do grupy i wzbudzają poczucie pewności, że coś od niego zależy.

celebrujcie sukces i doceniajcie porażkę

Poczucie pewności siebie, tego, że coś robimy dobrze, że na czymś się znamy, że jesteśmy mistrzami, specjalistami lub najzwyczajniej w świecie w czymś jesteśmy dobrzy, daje nam dużo szczęścia i sprawia, że lepiej myślimy o życiu. Taka myśl poparta umiejętnościami przyda się twojemu dziecku, dlatego też dołóż wszelkich starań, by mogło się czegoś uczyć i opanowywać kolejne umiejętności. Pamiętaj tylko, żeby nie pomagać, gdy nie jest to potrzebne i nie wykonywać nic za dziecko. I chociaż z bólem patrzy się na potykającego się malucha, a ręka sama się rwie, by podeprzeć, twoja pomoc nie da mu tyle wiary w siebie (a w konsekwencji osobistego szczęścia), co samodzielne podnoszenie się po upadku i opanowanie umiejętności.

chwal, ale bez przesady

Jeden celny strzał na bramkę nie czyni jeszcze z twojego synka Ronaldo, a kilka kolorowych plam na kartce nie oznacza, że oto urodził się kolejny Picasso. Wiara w siebie jest niezaprzeczalnie jednym z fundamentów poczucia szczęścia, ale drogi rodzicu, nie popadaj w przesadę! Chwalić dziecko należy, bo to pomaga w budowaniu przekonania o tym, że jest w czymś dobre, ale uważaj jak często chwalisz i za co chwalisz.

Jeśli będziesz chwalić za jednostkowe osiągnięcia, twoja pociecha wyrośnie w przekonaniu, że na tym polega życie, a jeśli raz mu się nie powiedzie, to samoocena runie. Jeśli będziesz chwalić za inteligencję, urodę lub sprawność fizyczną, co się stanie, gdy nagle je straci? Jak bardzo będzie wiara w siebie twojej córki, gdy z lustra będzie ją witać coraz starsza twarz? Czy wiesz jak bardzo będzie cierpieć samoocena twojego superinteligentnego przecież syna, gdy po raz kolejny poda złą odpowiedź?

Za co w takim razie chwalić? Za wkład i wysiłek, nie za rezultat. Za kreatywność, silną wolę i upór w dążeniu do celu. Dzięki temu twoje dziecko będzie wierzyć w to, że posiadanie lub nieposiadanie talentu nie przeświadczy o jego sukcesie i szczęściu w życiu, a wszystko zależy od pracy, którą włoży w osiągnięcie celu. Następnym razem więc, gdy twoja pociecha przyniesie 6, bo namalowała ładny obrazek, powiedz "Widzę, że dużo się przy nim napracowałaś i patrz jak świetnie ci wyszło", a nie "O jaka ty jesteś zdolna!".

daj szczęśliwy przykład

Dziecko przygnębionych, pesymistycznie nastawionych do życia rodziców nie ma wielkich szans, by na swoje życie patrzeć przez różowe okulary. Gdzieś wewnątrz zawsze czaić się będzie czarny kłębek smutku, niepowodzeń i "nie dam rady". Droga Mamo i drogi Tato, uczenie dziecka jak być szczęśliwym musicie zacząć od siebie! Wysypiajcie się, nie zapominajcie o swoim hobby, uprawiajcie sport i dbajcie o swój związek. Spełniajcie swoje marzenia, chociażby te najmniejsze - nie od razu trzeba jeść dużą łyżką, a każdy kęs szczęścia potrafi dobrze na nas wpłynąć. Pamiętajcie, że wasze dzieci na was patrzą cały czas ... i chłoną jak gąbka. Zadbajcie o to, żeby wchłaniały to, co dobre.

Tagi: szczęście, budowanie szczęścia, pewność siebie, chwalenie, sukcesy

Podobne artykuły:

Komentarze

  1. Syska 26 listopada 2012, 18:57

    Super. Też jestem zdania że nie ma co przechwalac bo to nic dobrego nie wynika z takiego postępowania. Oczywiscie czsami pewnie ciezko bedzie sie oprzec :) Ja mam problem z chwaleniem córki męża , chciałam jej schlebiec zeby nie pomyslała ze jakas zołza ze mnie. Jak sie poznawalismy miała 6 lat teraz to juz prawie 9-cio letnia dziewczyna ktora oczekuje pochwały własnie za wszystko. Ale ja sie nie wtracam , jej mama ja tak wychowała, tata tez no i dziadkowie :D Ale im to mozna wybaczyc bo to jednak dziadkowie.

  2. Aga.W 3 grudnia 2012, 9:13

    nazywanie glosno dobrych rzeczy to bardzo fajna podpowiedz :) mysle ze kazdemu z nas sie przyda takie odbicie od szarej codziennosci :) nie tylko dzieciaczkom :D