Poleć znajomym

Szczepić czy nie?

Autor: , 11 grudnia 2013 w Dziecko, Komentarze (18) »

Takie pytanie zadaje sobie coraz więcej rodziców. W Polsce z roku na rok przybywa liczba nieszczepionych dzieci. Najwięcej w dużych miastach i w rodzinach gdzie wykształcenie jest wyższe od średniego.

Szczepionki wynaleziono po to, by chronić dzieci przed groźnymi chorobami. Od kilku lat słyszymy, że obowiązkowe szczepienia to zmowa koncernów farmaceutycznych oraz, że szczepionki są szkodliwe.

A jak jest naprawdę?

Niestety, na to pytanie trudno jest odpowiedzieć jednoznacznie. Każda ze stron ma poniekąd racje. Jednak jedno jest pewne. Od czasu kiedy wprowadzono obowiązkowe szczepienia, zachorowalność na pewne choroby zniknęła bądź też jest znikoma.

Zatem szczepić czy nie?

Na to pytanie, każdy lekarz odpowie, zdecydowanie szczepić. I taka odpowiedź ma swoje uzasadnienie w zachorowalności oraz to, że na wiele groźnych chorób praktycznie już nie istnieje. Powrót do nieszczepienia, to powrót do naturalnej selekcji. Osoba, która decyduje się na świadome nieszczepienie dziecka, powinna być świadoma konsekwencji. Przeciwnicy szczepień mówią – po co szczepić dziecko, skoro wiele chorób od dawna nie ma. Ale to właśnie dzięki szczepieniom one nie występują. Co sami rodzice mówią też, „moje dziecko nie było szczepione i nie choruje”. Nie jest to zasługa nadzwyczajnej odporności tych dzieci, ale tego, że inne dzieci z otoczenia były szczepione i nie zarażają pozostałych.

Obowiązkowe szczepienia

W naszym kraju obowiązuje ustawa o obowiązkowym szczepieniu. Rodziców uchylających się się od tego obowiązku można ukarać karą grzywny ok. 1500 zł. Przeciwni tej ustawie rodzice buntują się przeciwko takiemu obowiązkowi, twierdząc, że jest to naruszenie wolności. W krajach Europy Zachodnie czy też w USA nie ma takiego obowiązku. Jednak w krajach tych, by móc zapisać dziecko do żłobka czy przedszkola, należy przedstawić zaświadczenie o potwierdzonej liście szczepień. Więc, argument, że w krajach zachodnich nie ma obowiązku szczepień, nie końca jest tu prawdziwy.

Czy szczepionka MMR wywołuje autyzm?

Czy MMR, czyli trójskładnikowa szczepionka przeciwko odrze, śwince o różyczce wywołuje autyzm? Do przyczyny takiego twierdzenia przyczynił się angielski lekarz, który wykorzystał kilkanaście rodzin dzieci z autyzmem , celem wyłudzenia odszkodowania od firm produkujących szczepionki. Jednakże długie i wnikliwe postępowanie sądowe wykluczyło takie zależności, a sam lekarz został pozbawiony prawa wykonywania zawodu. Jedyna zbieżność szczepienia a pojawieniem się pierwszych oznak autyzmu wynika ze zbieżności czasowej na podawanie szczepionki MMR.

Przeciwwskazania do szczepień

Przed każdym szczepieniem dziecko powinno być dokładnie zbadane przez lekarza pediatrę. Poważnych przeciwwskazań przeciwko szczepieniu jest tylko kilka, między innymi: przewlekłe ciężkie schorzenia układu odporności oraz postępujące choroby neurologiczne. Szczepienia odradza się również przy ostrej infekcji, gorączce, nasilonej alergii, wystąpieniu poważnych objawów po szczepieniu, jeśli miały miejsce drgawki lub omdlenia, dziecko otrzymywało krew lub preparaty krwi, było leczone doustnymi kortykosteroidami.

Na pytanie czy szczepienia mają sens. Czy szczepić swoje dziecko czy nie. Muszą sobie odpowiedzieć sami rodzice.

A Wy jak uważacie?

Tagi: szczepienia, szczepić czy nie

Podobne artykuły:

  • Jak wybrać dobrego ginekologa

    Jak wybrać dobrego ginekologa

    Ten lekarz będzie ci towarzyszył przez dziewięć miesięcy ciąży, razem z tobą podpatrywał dziecko i decydował o twoim leczeniu w razie komplikacji. Na pewno więc chcesz, aby był najlepszy. Więcej »

  • Przekarmianie Czy twoje dziecko je zbyt dużo?

    Przekarmianie
    Czy twoje dziecko je zbyt dużo?

    Ze ślepej rodzicielskiej miłości często rodzą się błędy. W trosce o dzieci podajemy im zbyt dużo pokarmu i dogadzamy przekąskami. Czy twoje dziecko jest przekarmiane? Przeanalizuj jego ... Więcej »

  • Fajna Mama Tygodnia: Dynamitka1

    Fajna Mama Tygodnia: Dynamitka1

    Wybuchowa jak dynamit i twarda jak norweski lodowiec - Dynamitka1 jest z nami od listopada 2011, a dziś opowie wam o byciu mamą na emigracji i o tym, czego nauczyło ją macierzyństwo. Więcej »

  • Fajna Mama Tygodnia: aga000

    Fajna Mama Tygodnia: aga000

    Odkąd została mamą, Agata odwiedza nas nieco rzadziej, bo wprost nie może oderwać się od swojej córeczki, dla której chce być nie tylko troskliwą opiekunką, ale przede wszystkim najlepszą ... Więcej »

Komentarze

  1. nanu 11 grudnia 2013, 22:13

    Z tego co słyszałam to już nie ma kar pieniężnych za nie szczepienie. Rodzice tylko mogą dostać upomnienia i nawoływania do szczepienia ale nic ponad to.

  2. bugi.bugi 12 grudnia 2013, 8:40

    W sierra Leone dzieci umierają przed 5 rż bo nie podano im szczepionki na krztusiec lub tezec (przepraszam, ale nie pamietam dokladnie) a my mamy tę szczepionkę za darmo (lub skojarzoną platna, wybor nalezy do rodzicow) i krecimy nosem! Tak, wiem, ze inne są szczepy bakterii w Afryce niz w Europie, ale warto się zastanowic czy jesli przestaniemy podawac podstawowe szczepionki to i u nas taki szczep sie nie wytworzy!


    DZiekuję za wyjasnienie niejasnosci zwiazanych ze szczepionką MMR. Widac ludzka chciwosc nie zna granic!



    NANU ponoc upomnienie dostaje sie wtedy gdy zlozy sie oswiadczenie do sanepidu o zaniechaniu szczepienia dziecka (np. oswiadczenie w przychodni) a kare pieniezną jak sanepid nie zostanie poinformowany.

  3. stop nop (Gość) 12 grudnia 2013, 11:21

    Rodzicom, którzy rezygnują z pojedynczych lub wszystkich dawek szczepionek pomaga Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP i udało się w sądzie udowodnić urzędnikom z inspekcji sanitarnej, że łamią prawo nakładając grzywny przymuszające do szczepień (mówi o tym orzeczenie NSA z 01.08.2013 r.).

  4. stop nop (Gość) 12 grudnia 2013, 11:22

    komentKrąży wiele nieprawdziwych informacji na temat autyzmu i Andrew Wakefielda. Media ogłosiły go oszustem, podczas gdy fakty są takie, że sąd zarzucił mu prowadzenia inwazyjnych badań u dzieci bez zgody odpowiedniej komisji. Te same zarzuty postawiono współpracownikowi dr Wakefielda, (prof. John Walker Smith) który jednak złożył odwołanie w sądzie i został rehabilitowany. Więcej o tej historii wraz z odnośnikami do materiałów źródłowych można przeczytać na blogu Fakty o szczepieniach.

  5. stop nop (Gość) 12 grudnia 2013, 11:48

    Skuteczność szczepionki przeciw krztuścowi u 40-60% szczepionych na 2-5 lat. Powikłania po szczepieniu DTP wg Cody´ego
    Miejscowe:
    – Zaczerwienienie 41%,
    – Ból 51%,
    – Obrzęk 40%
    Ogólne:
    – Gorączka > 38°, 51,0%
    – Płacz 35,1%
    – Płacz > 3h 3,1%
    – Rozdrażnienie 53,5%
    – Senność 32,0%
    – Wymioty 6,2%
    – Drgawki 0,05%
    – Hipotonia 0,05%
    Rzadkie powikłania:
    – Zapalenie mózgu i rdzenia ok. 2,9/1 000 000
    – Encefalopatia ok. 1/140 000-300 000
    – Tętniące ciemię
    – Krzyk „mózgowy”
    – Powiększenie węzłów
    – Biegunka

  6. ciekawa (Gość) 12 grudnia 2013, 12:14

    no i dziwic sie, ze rodzicom robi sie sieczke z mozgu! Gosciu, jesli nie szczepisz swojego dziecka, Twoja sprtawa. Mam nadzieje, ze Twoje dziecko nie trafi do tej samej grupy co moje np. w przedszkolu bo bedzie stanowilo realne zagrozenie dla innych dzieciakow. P.S a ile zarabiacie w tej fundacji na straszeniu ludzi ??

  7. credible 12 grudnia 2013, 12:18

    oj tak temat bardzo mi znany, bo od długiego czasu śledzę ten temat i miałam wiele wątpliwości. Owszem kiedyś wiele ludzi umierało na choroby na które teraz są szczepienia. Potem masowo zaczęto szczepić i choroby zostały wyeliminowane. Sanepid się trzęsie nie tylko z powodu pieniędzy - bo jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi i pieiądze - ale - jeśli nikt by się już nie szczepił było by ogromne ryzyko nawrotów epidemii. jeśli nie szczepi sie załóżmy 5% społeczeństwa ryzyko jest znikome. Skutki uboczne szczepień zdarzają sie, tak samo jak można zachorować na coś nawet jeśli sie na to szczepiło. Mało jest jeszcze rozpowszechniony temat skutków ubocznych szczepionek i znowu z tego samego powodu - pieniądze. Wiadomo że przemysł farmaceutyczny który jest światową potęgą i gigantem nie chce psuć extra dochodowego interesu - nic dziwnego. Ponoć zachorowalność na błonice, krztusieć czy inne tego typu choroby jest w europie tak znikomy mniejszy niż powikłanie po szczepieniach których jest o wiele więcej. W Tv prasie internecie skutecznie kreuje sie wizerunek szczepionki jako 100% ochrony - więc czemu by nie szczepić jak ma się ochronę na wyciągnięcie ręki? Co za dużo to nie zdrowo, ja uważam że co poniektóre szczepienia są zupełnie zbędne. Są szczepienia na grype na raka szyjki macicy - na wyciągnięcie ręki i nie kosztują one milionów - czemu tak mało ludzi sie szczepi? Można zaszczepić sie już na prawie wszystko ale czy ktoś myśli o konsekwencjach? Czy ktoś kiedyś analizował jaki jest skład w szczepionkach np mega trująca i toksyczna rtęć osadzająca sie w mózgu? No i teraz pojawia się zasadnicze pytanie szczepić czy nie. To każdego indywidualna decyzja. Jak ktoś chce szczepi jak ktoś nie to nie. Kar owszem nie nakłądają, moja kuzynka swoją córke nie zsczepiła na nic przysyłali upomnienia straszyli i na tym sie kończyło. Moje dziecko puki co było szczepione na wszystkie obowiązkowe , te odpłątne nawet gdyby za darmo były nie zgodziłabym się. Teraz minął termin u nas szczepienia na świnkę odrę i różyczkę i nie będę na to szczepić mimo że jest obowiązkowe. Taką podjęłam decyzje . I najlepsze jest to że to zsczepienie wykonuje sie w 13-14 miesiącu życia. 4 grudnia mały skończył 15 miesięcy i wyobraźcie sobie że 5 grudnia miałam o 10 rano tel z przychodni że zalegam ze szczepieniem. I co jeszcze ciekawe sama pediatra która mnie, moje rodzeństwo i rodziców zna od X lat powiedziała mi na boku że radzi mi na tą różyczke świnke i odre zaszczepić małego jak skończy 20 miesięcy bo ona sama jako lekarz uważa że to za wcześnie w 13-14 miesiącu życia.

    Z jednej strony nie dziwię się osobom co wcale nie szczepią.... ale z drugiej nasuwa sie myśl co by sie stało kiedy większość społeczeństwa przestała by sie szczepić? niby żyjemy w XXI wieku standardy życia są tysiąc razy lepsze, większość dba o higiene czego nie było kilkanaście kilkadziesiąt lat temu. Czy groziła by nam pandemia? Tego chyba nikt nie wie.

  8. credible 12 grudnia 2013, 12:19

    ciekawa lepiej zapytaj ile zarabiają koncerny farmaceutyczne na nie straszeniu ludzi

  9. misia (Gość) 12 grudnia 2013, 12:20

    niestety polska to ciemnogród i 95% społeczeństwa ma klapki na oczach. Bo lekarz mówi że szczepienia są ok w telewizji mówią że są super i nic tylko szczepić, a ludzie jak te otumanione owce idą ciemno za tym przekazem, a inni zacierają ręce i liczą kasę

  10. credible 12 grudnia 2013, 12:23

    Aha no i co najważniejsze niektóre zsczepienia np tężec powinno sie ponawiać po 10 latach. Znacie kogoś kto chodzi co 10 lat odświeżać szczepienia? Ja nikogo nie znam, a jeśli ktoś zna to ile to osób 1? 2? 3?
    I są masowe zakażenia i umieralność na tężec? Nie znam ani nei słyszałam o nikim takim. To daje wiele do myślenia

  11. mamaela 12 grudnia 2013, 15:17

    Temat faktycznie drażliwy. Ja po urodzeniu małej leżałam na sali 2 dni z mamą, która sprzeciwiła się szczepieniu dziecka na gruźlicę. Słyszałam bardzo wiele złego o tej szczepionce ale moją córkę i tak zaszczepiłam. Czy dobrze czy źle ?? czas zweryfikuje pewnie.
    Wiem jedno nie ma zachorowań na wiele chorób bo są właśnie masowe szczepienia, co będzie jak z nich będą rodzice rezygnować znów pokaże czas.
    Dla mnie bzdurą jest zmienianie kalendarza szczepień. Mój syn miał na coś tam (chyba bna grużlicę lub tężec) być zaszczepiony bodajże w 14 rż. Ja przykładna matka polazłam do przychodni i usłyszałam zmienił się kalendarz szczepień już go na to nie zaszczepimy. To spytałam czy mam sądzić, że poprzedni ileś tam lat dana dawka jeszcze go chroni czy nie ?? nie usłyszałam odpowiedzi. Teraz zawezwali nas na szczepienie na krztusiec, choć wczesniej nie było o tym mowy, bo ponoć są zachorowania u nastolatków.
    Co do tężca miałam zastrzyk dawany po każdym urazie a miałam kilka wypadków więc nie wiem czy faktycznie akurat na to jest potrzeba szczepienia skoro przy wypadkach i tak z urzędu dają zastrzyk p/tężcowy ??
    Podobnie było jakiś czas temu z moim synem, uraz, zanieczyszczenie rany nikt nie pytał o to czy był szczepiony, zastrzyk dostał i po sprawie.
    Teraz zastanawiam się nad sensem szczepienia na ospę, mamy okazję darmowo ale nawet nasza lekarka nie potrafiła mnie na 100% przekonać czy warto.

  12. credible 12 grudnia 2013, 15:46

    Mamaela oj tak ja słyszałam o kobitce co nie chciała zaszczepić dziecka w szpitalu przeciw gruźlicy i przedłużali jej pobyt żeby tylko sie zgodziła.

    Co do teżca, przy urazach faktycznie podają profilaktycznie tą szczepionke. Ale powiedzmy sobie szczerze ile ludzi z urazami idzie do szpitala a ile leczy sie samo w domu? Tężcem można sie zarazić nawet przez niewielkie zadrapanie. A ile dzieci sie wywraca i krew sie leje a do szpitala z otarciami sie nie biegnie. Tak samo na wsi ludzie pracujący w polu ile oni mają zadrapań ran i w ziemi grzebią gdzie tężec włąśnie sie kryje.

    Masz racje, że to trudny temat, i do konca ciężko cokolwiek wywnioskować. Ale jedno jest pewne, że każdy robi jak uważa, i nie powinno sie nikogo krytykować bez względu na to jaką podjął decyzje. ;)

  13. mamaela 12 grudnia 2013, 19:40

    no z tym tężcem to mnie Credible przekonałaś, że faktycznie cholerstwo w ziemi siedzi i nie zawsze się porządnie pewnie rany odkaża i do szpitala jedzie więc warto szczepić ale właśnie to nie jest wiecznie działająca szczepionka i potem nikt już jej nie ponawia.
    A o szczepieniu na gruźlicę to jakoś nigdy nie myślałam, że takie złe dopóki moja kosmetyczka mi nie gadała o nim, ona swojej córki nie szczepiła a jej mama czyli babcia jest ... pediatrą i to mega ważnym lekarzem w szpitalu wojewódzkim i to ponoć babcia jej odradzała ?? ? ale zachorowania akurat na gruźlicę wracają, syn koleżanki z pracy miał styczność w szkole, cała szkoła się musi poddawać badaniom i u prawie każdego miano gruźlicy podwyższone i są leczeni. No ale przecież jak mój syn rocznik więc zaszczepiony był ale tylko raz a potem jakoś przypominające zniknęło z kalendarza.Więc za długo to go to szczepienie nie chroniło.

  14. credible 12 grudnia 2013, 22:10

    No ja słyszałam że te na gruźlice szczepionki najmniej działają, i jak ktoś jest szczepiony nawet to jest prawdopodobne że zachoruje. I o zachorowaniach na gruźlice słyszałam i to nie raz, więc jakiś fenomen to nie jest, ale na szczęście dzisiejsza medycyna w większości przypadków radzi sobie z tą chorobą :)


    No a z tym tężcem to jest cholerstwo masz racje, tym można sie zarazić przez najmniejsze zadrapanie nawet. niby nikogo nie znam co by sie tym zakaził... więc tak naprawde ciężko powiedzieć jak to działa, myśle, że nawet lekarze tego do końca nie wiedzą....


    A właśnie ja czytałam że te na tężca sie ponawia co 10 lat bo po tym okresie mogą już nie działać, nie wiem jak jest z innymi szczepieniami. No ale jak pisałam jakoś masowej zachorowalności nie widzę, nawet o jednym przypadku nie słyszałam... Ponoć konie często sie tym zakażają i je też się powinno szczepić na tężec. No jest to jednak ciężka choroba i przeważnie śmiertelna... Dlatego ja na to chce szczepić na pewno.

  15. Aga.W 14 grudnia 2013, 14:42

    ja sobie nie wyobrazam dziecka nie zaszczepic.
    wszystkie szczepionki ma za soba - i raz tylko po jednej byl senny. i to z 2 godziny :P

    kto nie chce - niech nie szczepi. jak zaraze dzieco jakas paskudna zlapie - wtedy sie beda martwic.
    kto chce - niech szczepi.
    pitolenei o klapkach na oczy i bezmyslnym posluszenstwie wobec lekarzy itp to mozna sobie w buty wsadzic.
    szczepie bo uwazam ze to dobre dla mojego dziecka.
    lepsze niz narazanie na zarazy. takie jest moje zdanie. i go nie zmienie.

  16. lavinka 16 grudnia 2013, 13:36

    Wielkie dzięki za ten wpis. Nareszcie trochę prostowania mitów rozsiewanych przez niedouczonych ludzi. Ciekawa jestem, czy przeciwnicy szczepień u ludzi, są również przeciwnikami szczepień zwierząt na wściekliznę? W końcu przecież psy i koty wcale nie chorują! A jakiś lis, kogo obchodzą lisy, nie?

  17. metodka 22 grudnia 2013, 19:00

    Prawda jest taka że nie ma takiej szczepionki która ochroni w 100% przed chorobą... Zawsze istnieje choćby 1/100 % że się zachoruje, ale dzięki szczepionce chorobę przechodzi się łagodniej.
    Credible napisałaś że niektóre szczepienia się ponawia- szczepienia uzupełniające- zgadza się doszczepia się np. na wzwB, krztusiec, tężec aby utrzymać taką liczbę przeciwciał która w wystarczającym stopniu chroni organizm przed atakiem wirusów. Jednak niestety niewiele osób wie o tym konieczności ponowienia szczepień...

  18. martyna (Gość) 2 kwietnia 2015, 21:17

    Czytałam dzisiaj ciekawy artykuł na ten temat - może kogoś zainteresuje. tygrysiaki.pl/szczepienia-kojarzysz-czy-unikasz/