Poleć znajomym

Stres u dziecka w wieku szkolnym

Autor: , 27 lipca 2012 w Dziecko, Komentarze (0) »

Stres dotyczy każdego wieku. Twoje dziecko też jest na niego narażone. Wiesz, jak możesz mu pomóc?

Nam rodzicom wydaje się, że bycie dzieckiem to beztroski, wolny od stresu czas. Patrzymy na nie z perspektywy ludzi dorosłych - zagonionych, zestresowanych pracą, terminami i odpowiedzialnością. Trudno nam przypomnieć sobie emocje, które towarzyszyły nam, gdy byliśmy mali. Stres? Niepowodzenia? Rozczarowania? Z punktu widzenia dorosłych, dzieciństwo nie wiąże się z niczym takim. Tymczasem są one integralną częścią życia bez względu na wiek. Czy to dostrzegamy, czy nie, nasze dzieci podobnie jak my narażone są na stres.

Źródłem stresu u dzieci jest głównie szkoła, relacje rodzinne oraz te z rówieśnikami. Wyzwania jakie stawia edukacja, rywalizacja sportowa i, niestety, częste oczekiwania rodziców, nie odbijają się bez echa na tym, co odczuwają dzieci. Wiele z nich nie potrafi określić tego, co odczuwają, ani poradzić sobie z kumulującymi się negatywnymi emocjami. Do rodziców docierają jedynie sygnały o bolącym brzuchu, który często jest reakcją na stres, bądź wymówką dziecka i szansą na niestawienie czoła stresującej je sytuacji.

Rolą rodzica jest baczna obserwacja dziecka i uświadomienie sobie, że jego życie nie jest wcale wolne od napięć. To one stanowią pierwszy krok w kierunku efektywnej pomocy dziecku w radzeniu sobie ze stresującymi sytuacjami. A co dalej? Oto kilka podpowiedzi, które mogą przyjść z pomocą.

obserwuj i nazwij emocje

Jednym z zasadniczych problemów leżących u podstaw nieradzenia sobie ze stresem jest to, że dzieci często nie są w stanie zidentyfikować swoich emocji. Możesz im w tym pomóc! Przyjrzyj się dokładnie i gdy zauważysz, że z twoją pociechą coś jest nie tak, powiedz o tym głośno. Ale nie z wyrzutem, czy oskarżającym tonem. Po prostu nazwij to, co widzisz. Nie mów "No i o co ci teraz chodzi? Dalej jesteś zła na swoją koleżankę?". Zamiast tego użyj słów, które nie zadziałają jak podpałka. "Wydaje mi się, że jesteś zła/ zdenerwowana/smutny/przygnębiony. Czy coś się stało?" Być może uda ci się skłonić dziecko do wyrzucenia z siebie negatywnych emocji i tym samym pomożesz mu w uporaniu się ze stresującą sytuacją. Z czasem nauczysz je także rozpoznawać targające nim emocje.

wysłuchaj

Słuchanie jest podstawą w bliskich relacjach. Jeżeli chcesz pomóc dziecku w radzeniu sobie ze napięciem psychicznym, musisz zagwarantować mu wystarczająco dużo okazji, by mogło się po prostu wygadać. Słuchaj nie komentując! Pohamuj w sobie chęć do oceniania, obwiniania i prawienia kazań. Zamiast nich zaoferuj zainteresowanie, cierpliwość, otwartość i troskę. Niech opowie o tym, co go dotyczy i w jaki sposób go dotyczy. Niech pozwoli emocjom wypłynąć z siebie podczas takiej rozmowy! A ty słuchaj i pamiętaj, że scena należy do twojego dziecka, nie do ciebie.

Co jeszcze możesz zrobić podczas takiej rozmowy, to wyrazić swoje zrozumienie dla sytuacji. Słowa, które mogą pomóc dziecku to na przykład: "To musiało być denerwujące/przykre/zaskakujące", "Mogę sobie wyobrazić jak się wtedy poczułeś" itp. Najlepiej byłoby, gdybyś po takiej rozmowie wstrzymała się z komentarzem. Odłóżcie to na następny, spokojniejszy raz. Bardzo często taka rozmowa, a właściwie monolog, ma oczyszczającą moc dla dziecka. Emocje opadają, a dziecko zyskuje świadomość sytuacji, swoich emocji i tego, że jest ktoś, do kogo może się zwrócić.

nie zmuszaj do rozmowy

Rozmowa i wyrzucenie z siebie negatywnych emocji jest oczyszczająca, ale nie każdy chce lub potrafi się na nią zdobyć. Nie wszystkim jest również potrzebna. Czasami wystarczy świadomość, że gdzieś w pobliżu jest osoba, której można powierzyć swoje troski. I taką właśnie osobą powinnaś być dla swojej pociechy. Jeśli widzisz, że nie chce rozmawiać, nie nalegaj. W takim momencie równie ważne może być twoje towarzystwo i ono też ma terapeutyczną moc. Spędźcie razem czas, zróbcie coś razem, idźcie na spacer, do kina albo upieczcie ciasteczka. Zaznacz swoją obecność, zainteresowanie i gotowość do pomocy.

bądź cierpliwa

Widok nieszczęśliwego, cierpiącego dziecka boli rodziców, którzy natychmiast spieszą z pomocą i z gotowym rozwiązaniem problemu. Niestety, to nie jest dobra droga. Rozwiązywanie problemów za dziecko nie nauczy go niczego dobrego. Efektem może być nieumiejętność i strach przed radzeniem sobie z problemami, które niesie ze sobą życie. Zamiast naprawiać, zadaniem rodzica jest raczej omawiać sytuacje, nazywać emocje, uczyć jak sobie z nimi radzić i wskazywać potencjalne rozwiązania. Tylko tak uda ci się wychować dziecko, które nie będzie chowało się przed stresem i kłopotami do mysiej dziury. Ale to wszystko wymaga cierpliwości i poskromienia w sobie skłonności do wyręczania dzieci.

Czy zauważasz u swojego dziecka oznaki stresu? Jak starasz się mu pomóc? A może sama masz kłopoty z radzeniem sobie ze stresem? Jesteśmy ciekawi waszych doświadczeń. Podzielcie się!

Tagi: stres, dziecko w wieku szkolnym, uczeń, radzenie sobie ze stresem

Podobne artykuły:

  • Stres 6 sposobów, które pomogą dziecku się z nim uporać

    Stres
    6 sposobów, które pomogą dziecku się z nim uporać

    Od stresu nikt z nas nie ucieknie. Dopada każdego w każdym wieku. Twoje dziecko też! Zostań pierwszym "terapeutą" i pomóż dziecku łagodzić jego odczuwanie. Więcej »

  • Drzemka jest niezbędna

    Drzemka jest niezbędna

    Małe dziecko potrzebuje odpoczynku w ciągu dnia. W tym czasie regeneruje siły i układa w pamięci to, czego nauczył się podczas zabawy. Co jednak zrobić, gdy smyk nie chce nawet zmrużyć oka? Więcej »

  • Jak wychować szczęśliwe dziecko?

    Jak wychować szczęśliwe dziecko?

    Każdy ma jakiś pomysł na to, jak zapewnić dziecku szczęście. Dla jednych to wczesne lekcje języków obcych, dla innych szeroko komentowane bezstresowe wychowanie. A co na to nauka? Więcej »

  • Dyscyplina bez klapsów

    Dyscyplina bez klapsów

    Wielu psychologów przekonuje młodych rodziców, że bicie dziecka nie wychowuje. Jak jednak nauczyć krnąbrnego malucha posłuszeństwa, gdy na nasze prośby reaguje krzykiem, tupaniem nogami lub ... Więcej »

Komentarze