Moja dzidzia ma pięć miesięcy I dopiero, jak przeczytałam ten artykuł to zaczęłam jej się uważnie przyglądać - faktycznie strasznie ruchliwa i ciekawska się zrobiła Koszmar tylko z tymi ząbkami. Już widać, że zaraz się przebiją, ale mała jest strasznie marudna. I nie pamiętam, kiedy spokojnie przespaliśmy noc...
No tak - uroki pięciomiesięczniaka u mnie dziecko wtedy zaczęło się strasznie ślinić. Ale to przez ząbki. U mnie nie wchodziły w gre masaże itp. bo synek nie dawał się dotykać do dziąsełek. Też były w nocy problemy, ale kupiłam camilię w aptece i jak ręką odjął. Jak się budzi, to mu wpszczam do buźki i po kwadransie robi się spokojniejszy i zasypia.
ah ten nadmiar wrażeń :/ i te sensacje żywieniowe...jak nie marudzi, bo akurat trzeba było wyjść do sklepu-a tam dużo ludzi, to marudzi, że marchewka nie smakuje jakiś taki marudny ten 5 miesiąc się zapowiada
Komentarze
Moja dzidzia ma pięć miesięcy
I dopiero, jak przeczytałam ten artykuł to zaczęłam jej się uważnie przyglądać - faktycznie strasznie ruchliwa i ciekawska się zrobiła
Koszmar tylko z tymi ząbkami. Już widać, że zaraz się przebiją, ale mała jest strasznie marudna. I nie pamiętam, kiedy spokojnie przespaliśmy noc...
No tak - uroki pięciomiesięczniaka
u mnie dziecko wtedy zaczęło się strasznie ślinić. Ale to przez ząbki. U mnie nie wchodziły w gre masaże itp. bo synek nie dawał się dotykać do dziąsełek. Też były w nocy problemy, ale kupiłam camilię w aptece i jak ręką odjął. Jak się budzi, to mu wpszczam do buźki i po kwadransie robi się spokojniejszy i zasypia.
ah ten nadmiar wrażeń :/ i te sensacje żywieniowe...jak nie marudzi, bo akurat trzeba było wyjść do sklepu-a tam dużo ludzi, to marudzi, że marchewka nie smakuje
jakiś taki marudny ten 5 miesiąc się zapowiada