Poleć znajomym

Raczkowanie - dlaczego jest takie ważne?

Autor: , 2 lipca 2014 w Dziecko, Komentarze (8) »

Rodzice wpadają w euforię, gdy dziecko zaczyna stawiać pierwsze kroki. I słusznie, bo to niezwykle emocjonujące wydarzenie i kamień milowy w rozwoju malucha. Nie próbujmy jednak tej chwili przyspieszać. Zanim dziecko nauczy się odkrywać świat i pokonywać jego przeszkody na dwóch nogach, musi się do tego porządnie przygotować.

Z jakiegoś powodu prawie każdy mały człowiek zaczyna eksplorować świat właśnie na czworakach. Choć może nie być to oczywiste, pełzanie, a potem raczkowanie to niezwykle istotne etapy nie tylko w motorycznym, ale również umysłowym rozwoju twojego dziecka. Jego pierwsze kroki i sposób, w jaki będzie odbierać otoczenie to tak naprawdę efekt wielomiesięcznej pracy „u podstaw” i to właśnie ten okres zasługuje na szczególną uwagę.

Raczkowanie to dla dziecka pierwszy samodzielny środek lokomocji, który pozwala mu na przemieszczanie się niezależnie od rodziców, a to ma niebagatelne znaczenie dla wszystkich płaszczyzn rozwoju. Zapewnij maluchowi większą przestrzeń, kładź go często na brzuszku i stymuluj do ruchu rozrzucając dookoła zabawki. Pod powłoką pozornie ograniczonych ruchów, kryją się niezwykle wyspecjalizowane procesy, które warunkują sprawność dziecka w późniejszych etapach życia.

Rozwój motoryczny

Raczkowanie to naturalnie ogromnie ważny etap w rozwoju motorycznym, który obejmuje nie tylko przemieszczanie się, pionizację ciała i utrzymanie równowagi, ale również doskonalenie umiejętności chwytania i manipulacji przedmiotami. Aby przyjąć pozycję czworaczą i sprawnie się w niej przemieszczać, maluch musi przejąć ciężar ciała na wyprostowane ramiona i na zgięte kolana, w związku z czym aktywizuje mięśnie kontrolujące później utrzymywanie tułowia w wyproście.

Dziecko szybko nabiera sprawności w raczkowaniu, wykonując stałe sekwencje ruchów naprzemiennych (prawa rączka - lewa nóżka i na odwrót). Taka aktywność pozwala na dalsze wzmacnianie kręgosłupa, kształtuje prawidłowe napięcie mięśni oraz koordynację kończyn i ruchów całego ciała, a także rozwija umiejętność widzenia dwuocznego, słyszenia dwuusznego, i oceniania odległości. W ten sposób dziecko ćwiczy zmysł równowagi i przygotowuje się do sprawnego poruszania się w pozycji wyprostowanej.

Rozwój umysłowy

Ruchy naprzemienne ćwiczone podczas raczkowania to również nieodzowny trening dla mózgu. Między lewą a prawa półkulą tworzą się wtedy połączenia nerwowe, które w przyszłości będą odpowiadać za umiejętność pisania, czytania, liczenia i nazywania emocji. Innymi słowy, abyśmy mogli doświadczać świata zewnętrznego i wyrażać swój świat wewnętrzny, obie półkule muszą ściśle ze sobą współpracować.

Istnieją nawet konkretne dowody naukowe na to, że eksplorowanie otoczenia podczas raczkowania przyczynia się do rozwoju sprawności poznawczych. W warunkach laboratoryjnych udowodniono, że dzięki możliwości manipulowania przedmiotami i integrowania wrażeń zmysłowych, dzieci rozwijają podstawy abstrakcyjnego myślenia. Raczkujące maluchy, w przeciwieństwie do dzieci na wcześniejszym etapie rozwoju, w większości przypadków zdają sobie sprawę z trójwymiarowości otoczenia – ich ruch gałek ocznych wskazuje na to, że poszukują „ukrytych” wymiarów w przedmiotach, z którymi się stykają. Dużo mówi się też o tym, że spośród dzieci, które pominęły etap raczkowania, spory procent ma później pewne problemy w nauce czytania czy pisania.

Wszystko w swoim czasie

Nic dziwnego, że rodzice wpadają w zachwyt i uspokajają się, gdy dziecko zaczyna chodzić – to dla nich naoczny dowód, że rozwój przebiega prawidłowo. Patrząc na pełzającego czy raczkującego malucha, nie zdajemy sobie sprawy, jak wyszukane procesy mają właśnie miejsce i nie doceniamy wagi tego etapu.

Pozwólmy dziecku zdobywać niezbędne umiejętności i nie starajmy się przyspieszać pierwszych samodzielnych kroków, bo dziecko zacznie chodzić dopiero wtedy, gdy będzie na to gotowe. Tym bardziej, że wszelkie próby nakłaniania dziecka do chodzenia, stawianie na nóżkach, trzymanie pod paszkami i przestawianie mu stóp są nieskuteczne, a mogą wręcz zaszkodzić kręgosłupowi malucha.


W jakim wieku wasze szkraby zaczynały stawiać pierwsze kroki?

Tagi: raczkowanie, rozwój ruchowy, rozwój umysłowy dziecka, chodzenie

Podobne artykuły:

  • Rozwój ruchowy dziecka

    Rozwój ruchowy dziecka

    Badania wykazują, że polskie dzieci są coraz mniej sprawne fizycznie i prowadzą coraz mniej ruchliwy tryb życia. Niestety, zbliżają się też do czołówki w niechlubnym rankingu najbardziej ... Więcej »

  • Drzemka jest niezbędna

    Drzemka jest niezbędna

    Małe dziecko potrzebuje odpoczynku w ciągu dnia. W tym czasie regeneruje siły i układa w pamięci to, czego nauczył się podczas zabawy. Co jednak zrobić, gdy smyk nie chce nawet zmrużyć oka? Więcej »

  • Najlepszy czas na drugie dziecko

    Najlepszy czas na drugie dziecko

    Mówi się, że na ciążę nigdy nie ma „najlepszej pory” i sprawdza się to szczególnie w przypadku drugiego dziecka. Zawsze będzie co najmniej kilka argumentów za i przeciw, a każdy z nich ... Więcej »

  • Gdy kilkulatek ma problemy z mówieniem

    Gdy kilkulatek ma problemy z mówieniem

    Gdy twoje dziecko mówi bardzo mało lub wcale, sprawdź, jak możesz pomóc mu w usprawnieniu narządów mowy i nauce mówienia przez zabawę. Więcej »

Komentarze

  1. nanu 20 lipca 2014, 11:20

    Dandelion, ja nie raczkowałam, w wieku 8 miesięcy zaczęłam samodzielnie chodzić. Nigdy nie miałam problemów z nauką. Zaś moja siostrzenica (obecnie kończy gimnazjum) przeszła przez wszystkie "etapy" i raczkowała, ale co z tego jak ma bardzo duże problemy z nauką (ma wszystkie dyski - dysgrafie, dysortografie itd itp) i moja siostra musi ogromne ilości czasu poświęcać na pomaganiu jej w zadaniach domowych i ogólnie nauce.

    Czy dziecko raczkowało czy nie niczego nie przesądza.

  2. koronowa (Gość) 16 stycznia 2015, 16:35

    Bo w rozwoju umysłowym nie chodzi o raczkowanie, ale o zdobywanie świata - zresztą w artykule jest to niejasno, ale jest napisane, że
    "Istnieją nawet konkretne dowody naukowe na to, że eksplorowanie otoczenia podczas raczkowania przyczynia się do rozwoju sprawności poznawczych. W warunkach laboratoryjnych udowodniono, że dzięki możliwości manipulowania przedmiotami i integrowania wrażeń zmysłowych, dzieci rozwijają podstawy abstrakcyjnego myślenia."
    Eksplorowanie - ale można eksplorować również poprzez pełzanie, przesuwanie się na pupie itp., ważne, by dziecko CHCIAŁO SIĘ PRZEMIESZCZAĆ. Raczkowanie jest ważne. Ale jak widać - ważniejsze jest przemieszczanie się. A osoby nieraczkujące fantastycznie radzą sobie potem w szkole i nie tylko. Najnowsze badania (prof. Cieszyńskiej) wykazują, że raczkowanie jest obligatoryjne dla rozwoju.

  3. *mrówa (Gość) 26 lutego 2015, 10:42

    Moje dziecko nie raczkowalo jest autystykiem jedno z pierwszych pytań na diagnostyce dotyczylo raczkowania

  4. Anice (Gość) 30 kwietnia 2015, 17:23

    autyzm to bardzo trudne schorzenie, współczuje matkom. Mój brat ma chore dziecko, ja nas szczęście nie, chociaż genetycznie dziecko jest obciążone, coś tam jest. Tylko Vita D podaję, nie było trzeba nic więcej , na szczęście moje dziecko to ominęło.

  5. Aga (Gość) 1 maja 2015, 11:19

    Moja córka nie raczkowała . W tej chwili ma ponad 9 lat . Jest pierwsza uczennicą w klasie . Szkoła wysyła ja na wszelkie konkursy gdzie zajmuje miejsca różne . Sama nauczyła się czytać . A pamięć to ma za nas wszystkich w rodzinie . Więc nie każdy musi raczkować .

  6. Asia (Gość) 22 października 2015, 22:50

    Moja córka ma 13,5 miesiąca, najpierw przesuwała się na pupie, potem (od ponad 2 miesięcy) zaczęła chodzić, a od tygodnia raczkuje. Starałam się ze wszystkich sił, żeby najpierw raczkowała, a jak widać zrobiła wszystko po swojemu. Lekarz pediatra powiedział, że rozwija się prawidłowo, a nawet jest "do przodu" w porównaniu co powinny potrafić dzieci w jej "wieku". Tak więc nauka i to jak dzieci się rozwijają, nie bardzo idzie w parze. Czasem czytając "mądre" książki i artykuły, mam wrażenie, że robi się na ich podstawie "wodę z mózgu". Kochane mamy przymykajmy na te wszystkie "dobre rady" oko. Pozdrawiam

  7. papillon 17 lutego 2017, 11:55

    Pierwsze kroki maluszka to najpiękniejszy moment w życiu każdego rodzica :) Kto to przeżył ten wie, pozdrawiam !
    http://www.papillon-shop.pl/