ja przyjechałam przy pierwszej ciąży za wcześnie i rzeczywiście zostałam odprawiona z kwitkiem, ale potem o mały włos a nie urodziłabym naszego synka w domu. tak poród przyspieszył, a do szpitala było kilkadziesiąt minut. na szczęście wszystko się dobrze skończyło. trzeba jednak czasem uważać z tym powrotem do domu.
to prawda ze najlepiej spedzic jak najwiecej czasu w domu ja z bolami w domciu siedzialam 21 h jak pojechalam do szpitala mialam 6 cm rozwarcia a po 20 min w basenie bylo 10 cm porod wspominam jako najpiekniejszy dzien w moim zyciu
Komentarze
ja przyjechałam przy pierwszej ciąży za wcześnie i rzeczywiście zostałam odprawiona z kwitkiem, ale potem o mały włos a nie urodziłabym naszego synka w domu. tak poród przyspieszył, a do szpitala było kilkadziesiąt minut. na szczęście wszystko się dobrze skończyło. trzeba jednak czasem uważać z tym powrotem do domu.
to prawda ze najlepiej spedzic jak najwiecej czasu w domu ja z bolami w domciu siedzialam 21 h jak pojechalam do szpitala mialam 6 cm rozwarcia a po 20 min w basenie bylo 10 cm porod wspominam jako najpiekniejszy dzien w moim zyciu