Poleć znajomym

Poród - kiedy do szpitala?

Autor: , 30 listopada 2009 w Ciąża i Poród, Komentarze (10) »

Nawet gdy zaczniesz odczuwać symptomy zbliżającego się porodu, nie panikuj i nie jedź od razu do szpitala. Od pierwszych oznak do momentu urodzenia dzieli cię jeszcze od kilku do kilkunastu godzin.

Zamiast w pospiechu pakować się i jechać do szpitala, lepiej w domu, w spokojnej atmosferze spędzić czas, jaki dzieli cię do porodu. Przy pierwszym dziecku może to być nawet 16 godzin. Nawet jeśli po pierwszych symptomach przyjedziesz do szpitala, możesz liczyć się z tym, że odeślą cię do domu z kwitkiem.

Po powrocie do domu wypoczywaj, zjedz coś lekkiego, weź ciepła kąpiel i poproś partnera lub inną bliską ci osobę o masaż krzyża. Zbieraj wszystkie siły do czekającego cię wysiłku, nie marnuj ich.

Do szpitala jedź dopiero wtedy, gdy:

  • skurcze występują regularnie co 5-10 min.
  • odpłynęły wody płodowe,
  • wystąpiło krwawienie,
  • dziecko rusza się bardzo gwałtownie lub w ogóle nie czujesz ruchu płodu,
  • masz bardzo silny ból głowy i złe samopoczucie.

Pamiętaj też, że wzywając karetkę, ta zabierze cię do najbliższego szpitala. Jeśli zdecydowałaś się rodzić w innym miejscu, jedź tam własnym środkiem transportu.

Tagi: poród, do szpitala, termin porodu, dziecko

Podobne artykuły:

  • Drzemka jest niezbędna

    Drzemka jest niezbędna

    Małe dziecko potrzebuje odpoczynku w ciągu dnia. W tym czasie regeneruje siły i układa w pamięci to, czego nauczył się podczas zabawy. Co jednak zrobić, gdy smyk nie chce nawet zmrużyć oka? Więcej »

  • Poród w wodzie

    Poród w wodzie

    Dziecko łatwiej przychodzi na świat w wodzie niż na "lądzie". Mniejszy jest także ból rodzącej, a sam poród przebiega szybciej. Zanim urodzisz, podejmij decyzję, czy może ten sposób ... Więcej »

  • Tiki nerwowe u dziecka

    Tiki nerwowe u dziecka

    Jeśli zauważyłaś u dziecka mimowolny grymas na twarzy, niekontrolowany ruch mięśni barków lub kończyn dolnych, może to być znak, że maluch cierpi na tiki nerwowe. Sprawdź, jak z nimi ... Więcej »

  • Stres 6 sposobów, które pomogą dziecku się z nim uporać

    Stres
    6 sposobów, które pomogą dziecku się z nim uporać

    Od stresu nikt z nas nie ucieknie. Dopada każdego w każdym wieku. Twoje dziecko też! Zostań pierwszym "terapeutą" i pomóż dziecku łagodzić jego odczuwanie. Więcej »

Komentarze

  1. goGusia 4 grudnia 2009, 15:18

    ja przyjechałam przy pierwszej ciąży za wcześnie i rzeczywiście zostałam odprawiona z kwitkiem, ale potem o mały włos a nie urodziłabym naszego synka w domu. tak poród przyspieszył, a do szpitala było kilkadziesiąt minut. na szczęście wszystko się dobrze skończyło. trzeba jednak czasem uważać z tym powrotem do domu.

  2. kami (Gość) 10 grudnia 2009, 14:07

    to prawda ze najlepiej spedzic jak najwiecej czasu w domu ja z bolami w domciu siedzialam 21 h jak pojechalam do szpitala mialam 6 cm rozwarcia a po 20 min w basenie bylo 10 cm porod wspominam jako najpiekniejszy dzien w moim zyciu

  3. desdemona 3 czerwca 2011, 12:09

    Nie zawsze - ja pojechałam od razu i nikt mnie nie odeslal do domu - malo tego, kiedy przy 4 cm rozwarcia nastapily komplikacje cale szczescie ze bylam na miejscu i personel szpitalny mogl natychmiast zareagowac. Dzieki nim po nastepnych 4 godzinach urodzilam zdrowego, slicznego synka - a nie wiadomo jakby sie skonczylo gdybym czekala do ostatniej chwili w domu....

  4. anonim (Gość) 6 czerwca 2011, 10:10

    a mnie to dopiero czeka mam termin na 20 czerwca i strasznie sie boję :)

  5. tati (Gość) 10 czerwca 2011, 19:15

    ja ma termin na 30 czerwca , trochę się boję bo synek jest duży

  6. mikusiowa 24 lipca 2011, 22:25

    Ja pojechałam jak odeszły mi wody. Od razu mnie przyjeli nie było w ogóle mowy o odmowie przyjęcia na porodówke.

  7. Stellunia 28 lipca 2011, 10:25

    bóle mi się zaczęły późnym wieczorem, ale były tak słabe, że nie dowierzałam że to już, zastanawiała mnie tylko ich regularnoś co 4 -5 min juz od pierwszego skurczu. nie odeszły mi wody nie wypadł czop, tylko regularne skurcze. pojechałam wczesnym ranem miałam tylko 1,5cm rowarcia. nie było mowy o odprawie. dopiero na miejscu wszystko szybko się potoczyło z 1,5cm w dwie godz. zrobiło się 10cm i czas było rodzić. więc nie warto czekać bo nigdy nic nie wiadomo. A pęcherz płodowy przekłuto mi dopiero jak miałam 10 cm i czas było przeć.

  8. Stellunia 28 lipca 2011, 10:29

    ...tak więc to, że na początku wszystko idzie wolniutko nie oznacza, że nagle się nie rozkręci... ja dopiero w szpitalu dostałam silnych bóli, wcześniej były podobne do okresu. więc jak bym jeszcze jakieś pół godzinki zwlekała w domu to później musiała bym jechać karetką bo bół był tak silny, że nie mogłam się ruszyć a pod opieką szpitalna czułam się bezpiecznie....no i mąż był cały czas przy mnie.

  9. H (Gość) 6 września 2012, 10:19

    wg mojego szpital Karetka musi zawieźć rodzącą do wybranego przez nią szpitala a nie najbliższego nie ma rejonizacji!!

  10. Jonas (Gość) 25 listopada 2015, 6:10

    'Akira by Stephen Thompson' at the top. I can't think of a situation where soneome will see a piece of your work and there'll be no credit anywhere. Plus most people's signatures are unreadable anyway. I don't think I've ever found out a new artist's name from reading their signature even once, I've always referred to the credits or to the information on the blog I've found it on or whatever.