Poleć znajomym

Podróż z maluchem po zdrowie

Autor: , 15 czerwca 2012 w Maluszek, Komentarze (4) »

Zmiana klimatu dobrze wpływa na układ odpornościowy dziecka. Najbliższe wakacje warto więc zaplanować tak, aby nie tylko wypocząć, ale też zahartować malucha.

Zmiana otoczenia i klimatu jest bodźcem dla organizmu, by się przystosował do nowych warunków. Działa to na zasadzie podobnej do ćwiczeń fizycznych - trenowanie mięśni sprawia, że stają się one sprawniejsze. Podobnie jest z naszym układem odpornościowym. Im większe bodźce (zmiany klimatu), tym skuteczniej działa i dziecko łatwiej przystosowuje się do zmian warunków atmosferycznych jesienią i zimą. Aby zatem wzmocnić odporność malca warto wybrać się z nim nad morze.

Morski klimat

Zaletą klimatu morskiego jest duża zawartość jodu we wdychanym powietrzu. To tzw. aerozol morski - drobinki wody unoszą się w powietrzu pod wpływem rozbryzgu fal. Jod jest niezbędny natomiast w produkcji hormonów tarczycy, które regulują metabolizm, pracę układu nerwowego, mięśniowego, krążenia, odpowiadają za prawidłowy rozwój fizyczny i psychiczny. Dodatkowe zalety zdrowotne nie przysłonią też korzyści rozwojowych dla malucha. Zabawy w piasku - budowanie zamków, autostrad, babek, skakanie przez fale i kąpiele w morzu spodobają się na pewno każdemu dziecku.

Nad morze powinni jeździć rodzice z dziećmi z alergią wziewną i tymi, które cierpią na częste infekcje dróg oddechowych.

W góry z alergikiem

Częste zmiany pogody, tak charakterystyczne dla obszarów górskich, to idealny trening dla układu odpornościowego. Poza tym, im wyżej w góry, tym powietrze jest czystsze, co dla małego alergika jest bardzo ważne. To właśnie im wyjazd w góry posłuży najlepiej. Poza tym maluchom z niedokrwistością, nadczynnością tarczycy, a także małym rekonwalescentom. Długie wędrówki wąwozami, wspinanie się na małe skałki, podziwianie piękna fauny i flory to dla każdego malca wspaniała forma relaksu.

Do lasu z niemowlęciem

Na nizinach królują obszary leśne, podobnie na mazurach. To tutaj warto wyjechać z kilkumiesięcznym brzdącem. Wiosną i latem drzewa, zwłaszcza sosnowe, wydzielają olejki eteryczne, które działają leczniczo na drogi oddechowe. Klimat jest łagodny, osłonięty od wiatrów i wilgotny. Dziecko warto zachęcić do spacerów, połączonych ze zbieraniem borówek, grzybów czy jagód. Po leśnych ścieżkach można z maluchem podróżować na rowerze lub zachęcić go, by samo pokonywało kilometry np. na rowerku biegowym. Słuchanie odgłosów różnych ptaków, zbieranie liści i szyszek może być dla niejednego szkraba atrakcją.

Warunki zdrowego podróżowania

  • Najlepiej wyjechać na co najmniej 3 tygodnie, aby dziecko zdążyło zaadaptować się do nowych warunków. Przez pierwsze dni może być osłabione, śpiące lub pobudzone.

  • Niemowlętom nie zmieniaj klimatu gwałtownie. Jeśli spędzacie trzy tygodnie urlopu w górach, nie jedźcie z nim po nim od razu nad morze. Klimatyczna huśtawka może nie poprawić odporności dziecka.

Tagi: podróże z dzieckiem, podróże, dziecko w podroży, dziecko nad morzem, dziecko w górach

Podobne artykuły:

Komentarze

  1. Iga (Gość) 20 czerwca 2012, 17:13

    Ja bym się chyba bała wyjazdu z niemowlęciem do lasu ze względu na komary i kleszcze. Takiego szkraba jeszcze nie można przed nimi uchronić odpowiednimi preparatami.

  2. zuza_e 20 czerwca 2012, 17:17

    Krótkie wypady z zachowaniem ostrożności, czyli nie wchodzenie w krzaki, pod leszczynę, do cienia i wilgotnych miejsc powinno ustrzec dziecko. Na słonecznej, leśnej polanie raczej komarów nie uświadczysz :) , za to dużo świeżego powietrza i tlenu.

  3. Rafaella (Gość) 25 kwietnia 2013, 15:32

    Witam mam pytaadnie ‚czy jako nie pelnoletni(mam 17lat) mam jaieks prawo do wyboru miejadsca zamieszadkaadnia ?Sprawa wyglada w ten spoadsub mieszadkam teraz z swoja matka w angli musiaadlem zucic swoja aktuadalna szkole zostaadwic wszystko :dziewadczyne przyadjaadciol innymi slowy cale moje zycie.Wczeadsniej mieszadkaadlem z babadcia w Polsce(przez jakis rok) moja mama zdeadcyaddoadwala za mnie powieaddziala ze nie jestem peladnoadletni wiec nie mam nic do powieaddzeadnia.A wiec pytaadnid brzmi czy jako 17latek moge cos zmieadnic w aktuadaladnej sytuacji?

  4. Olka (Gość) 7 kwietnia 2015, 14:07

    Fajny artykuł, z moimi synami byłam w górach przez 2 tygodnie, dużo ruchu, trochę inne jedzenie no i powietrze, im wyżej tym lepiej, było super,co prawda zdarzyła się niemiła niespodzianka, i małego zawiało, miał stan gorączkowy ale mój niezawodny Sampelin- z wyciągiem z owoców bzu czarnego i korzenia pelargonii afrykańskiej z wit.C z owoców aceroli, pomógł i następnego dnia cieszyliśmy się dalszą wędrówką. Nie bójmy się jeździć w góry, dzieci potrafią nas zaskoczyć pod względem wytrzymałości.