Pierwsze spotkanie taty z maluszkiem
Już niedługo razem z żoną przywitacie na świecie swoje maleństwo. Jak się do tego momentu przygotować? Przeczytaj nasze rady.
Matkom o wiele łatwiej jest zaakceptować maleństwo, pokochać je całym sercem i zachwycać się nad tym, jakie jest śliczne. Przez dziewięć miesięcy nosiły je pod sercem, stanowi część ich samych, poza tym działają hormony. A co z tatusiami? Dla nich to obca istotka, która nagle pojawia się w ich życiu, wywracając je do góry nogami. Jeśli odpowiednio przygotują się na jej przyjście na świat, powitanie z nią będzie niesamowitym przeżyciem, które zapamiętają do końca życia.
Co możesz zrobić:
Idź ze swoją żoną do szkoły rodzenia. Dzięki informacjom, jakie tam zdobędziesz łatwiej zrozumiesz żoną i pomożesz jej w trudach porodu. Będziesz wiedział, kiedy maleństwo pojawi się na świecie, a sam poród nie będzie dla ciebie zaskoczeniem.
Przygotuj się na to, że noworodek nie będzie wyglądał od razu jak dzidziuś z reklamy. Spuchnięte, sine od śluzu i czerwone z wysiłku dziecko może mieć zdeformowaną główkę, spłaszczony nosek, liczne wybroczyny i naczyniaki na skórze. Ale to minie i maleństwo będzie prześliczne. Najważniejsze, że oto urodził się twój potomek, 50% mamy, 50% ciebie.
Nie oczekuj zbyt wiele, a nie rozczarujesz się. Może zamiast naturalnego porodu konieczne będzie cesarskie cięciem i twój udział w porodzie nie będzie możliwy. Twoja żona w czasie porodu też nie będzie wyglądała idealnie, a także po porodzie. Może nie być w euforii, jakbyś się spodziewał. Zmęczona, obolała może często płakać i łatwo się denerwować.
Śmiało weź na ręce noworodka, gdy poda ci go położna i przytul do siebie. Nie bój się! Ono potrzebuje twojej bliskości.
Daj sobie czas na pokochanie maleństwa. Zazwyczaj uczucie to nie przychodzi od razu, z momentem jego narodzin. Dla ciebie ta nowa istotka, która nagle się pojawiła to czysta abstrakcja, musisz się z nią stopniowo oswoić. Przebywaj z maleństwem jak najczęściej, mów do niego, dotykaj go, głaszcz i pielęgnuj.






Poleć znajomym