Poleć znajomym

Ojcowska depresja

Autor: , 31 maja 2011 w Mama i Tata, Komentarze (12) »

Mężczyzna z Gloucester, który zamordował swoją 6-miesięczną córkę został uniewinniony po tym, jak przyznał, że cierpi na depresję poporodową. Ten dramatyczny przypadek sprawił, że problem zmagań emocjonalnych świeżo upieczonych ojców przestał być traktowany z przymrużeniem oka.

1 na 7 matek cierpi na depresje poporodową, ale według brytyjskiego Instytutu Ojcostwa, problem dotyczy też mężczyzn. W 1 na 10 przypadków, u ojca pojawiają się symptomy depresyjne zarówno przed, jak i po przyjściu dziecka na świat.

Moment, w którym ojcowie najczęściej zapadają na ten rodzaj depresji przypada między 3 a 6 miesiącem po porodzie. Podobnie jak kobiety, mężczyźni mogą załamać się emocjonalnie pod ciężarem zmian, jakie wprowadza w ich życie pojawienie się dziecka. „Hormony, brak snu, większa odpowiedzialność i stres dotyczą obydwu płci” - mówi przewodząca badaniom Adrienne Burgess. “Jeśli symptomy pojawiają się u partnerki, panowie doświadczą ich z większym prawdopodobieństwem.”

Istnieją jednak pewne różnice w przebiegu depresji poporodowej u kobiet i mężczyzn. U ojców symptomy mogą pojawić się już w trakcie ciąży na skutek zmieniających się relacji między partnerami. Panowie mogą czuć się odtrąceni i zazdrośni o ilość uwagi poświęcanej przyszłym mamom.

Po porodzie z kolei, kobiety są zazwyczaj przeświadczone, że lepiej wykonują czynności związane z opieką nad dzieckiem i mogą z tego względu zbyt krytycznie podchodzić do partnera, odsuwając go jednocześnie od siebie i maleństwa. Takie postępowanie sieje spustoszenie w męskiej samoocenie i może ostatecznie doprowadzić do zupełnego wycofania mężczyzny z życia dziecka. Do tego dochodzą problemy z komunikacją, frustracja i brak bliskości.

Różni się też sposób w jaki depresja objawia się u partnerów. Podczas gdy u kobiety dochodzi do wyraźnego spadku nastroju i głębokiego smutku, u mężczyzn depresja może objawiać się zachowaniami impulsywnymi, a nawet autodestrukcyjnymi takimi jak alkoholizm, lekomania czy zdrada. W badaniach dowiedziono, że problemy psychiczne, z jakimi zmaga się świeżo upieczony ojciec mogą negatywnie odbijać się na zdrowiu i zachowaniu dziecka nawet do osiągnięcia przez nie wieku 11 lat.

Depresja ojcowska jest niestety dużo trudniejsza do zdiagnozowania. Według Burgess, wielu skrajnym przypadkom można by zapobiec, gdyby lekarze nalegali na obecność ojców w trakcie badań i częściej dopytywali o ich odczucia związane z ojcostwem.

Tagi: depresja poporodowa, ojciec

Podobne artykuły:

  • Nerwica natręctw u świeżo upieczonych mam

    Nerwica natręctw u świeżo upieczonych mam

    Ciąża i poród to dwie rewolucje, które przewracają życie kobiety do góry nogami. I nie chodzi tu tylko o nieprzespane noce. Zmiany hormonalne zachodzące w ciele świeżo upieczonej mamy i ... Więcej »

  • Depresja poporodowa

    Depresja poporodowa

    Łagodna postać depresji poporodowej dopada młode mamy najczęściej między 2.a 4. dniem po porodzie. Aby się z nią uporać zwykle pomaga życzliwa pomoc rodziny. Czasami jednak depresja jest ... Więcej »

  • Tabletki z łożyska?

    Tabletki z łożyska?

    Jesteśmy bodajże jedynymi ssakami, które po porodzie nie zjadają własnego łożyska, ale czy to wystarczający powód, by kobiety w połogu również włączyły je do diety? Więcej »

  • Pregoreksja - ciążowa obsesja

    Pregoreksja - ciążowa obsesja

    Na okładkach poczytnych magazynów co jakiś czas pojawiają się nagie, ciężarne celebrytki, z dumą prezentujące kształtne brzuszki, a przy okazji też zgrabne uda i jędrną skórę o ... Więcej »

Komentarze

  1. awatar mikusiowa 1 czerwca 2011, 10:09

    Mojego mąża żadna depresja nie dopadła po narodzinach synka wręcz przeciwnie dzielnie sobie radził jak mi było ciężko i brakowało sił.

  2. awatar gosias 1 czerwca 2011, 15:17

    No proszę, jeszcze nie spotkałam się z tym zjawiskiem, ale znam kobiety, które po urodzeniu dziecka bardzo odsunęły swoich mężczyzn na bok, stały się wręcz zaborcze jesli chodzi o dziecka, jakby ona były tylka ich a taki biedny tatuś...ja do tych kobieta nie należę, zawsze zachęcałam i chwaliłam męża jak robił cos przy synku i teraz tez tak będzie, zresztą teraz to sam ciągle mówi, że trzbea będzie więcej uwagi poświęcic Hubertowi itp. Myślę, że mężczyzna i kobieta muszą po prostu dojrzec do roli ojca i matki i wtedy żdane deprasje ich nie spotkają.

  3. editwil awatar editwil 1 czerwca 2011, 19:25

    A mój nie wiem czy to nazwać depresją, ale bardzo był zawiedziony, że mało pomaga. Nieraz się śmiał czemu faceci mleka nie mają bo by też sobie powstawał w nocy za mnie a ja bym odpoczęła. A tak to depresja nie w jego stylu, choć pewnie i takie przypadki się zdarzają

  4. agf awatar agf 5 czerwca 2011, 9:37

    Jejku, mam nadzieję, że nas to nie spotka. Zawsze się bałam zdrady, a niestety często zdarza się to właśnie tam, gdzie dopiero co urodziło się dziecko. Sama znam kilka takich przypadków i jest to dobijające.

  5. awatar Aga.W 6 czerwca 2011, 17:11

    brzmi groźnie :) trzem facetom o depresji poporodowej męskiej powiedziałam i każdy w głowę się popukał :) ale fakt, może się zdarzyć... oby nas ominęło :)

  6. Lolimaa awatar Lolimaa 6 czerwca 2011, 17:26

    Mój mężol nie miał takich problemów - podobnie jak u mikusiowej- kiedy w nocy nie miałam już siły on wstawał i zajmował się córeczką.

  7. snoopy90 awatar snoopy90 22 czerwca 2011, 17:03

    mojemu to nie grozi chyba :)

  8. awatar mikusiowa 21 lipca 2011, 22:12

    Mój sie rozesmiał jak mu powiedziałam o depresji poporodowej meskiej. Mial szczescie bo go nie dopadla.

  9. Elexis awatar Elexis 22 lipca 2011, 12:00

    Kurczę to jest straszne! Mam nadzieję, że mojego to nie spotka :)

  10. Kasiula260 awatar Kasiula260 29 września 2011, 18:09

    I ja mam nadzieje, że mojego nie dopadnie...teraz jest dla mnie najważniejszy, alebędzie miał małego rywala :)

  11. sysia awatar sysia 18 października 2011, 12:55

    mysle ze czesto faceci czuja sie zbedni gdy przychodzi nowy czlonek rodziny

  12. Black_rose awatar Black_rose 21 października 2011, 14:37

    na szczęście u nas męża nic takiego nie dopadło, bo dwoje rozchisteryzowanych ludzi to już by była przesada :D