Poleć znajomym

Nawał pokarmu

Autor: , 13 czerwca 2011 w Niemowlę, Komentarze (11) »

Występuje między 2. a 6. dobą po porodzie. Piersi stają się duże, obrzmiałe i bardzo tkliwe na skutek nadmiernej produkcji mleka. Jest go tak dużo, że maluszek nie jest w stanie go zjeść. Podpowiadamy, jak przetrwać ten trudny okres.

Zanim nastąpi synchronizacja pomiędzy potrzebami pokarmowymi noworodka a laktacją, mija kilka (zazwyczaj 2-3), ale czasem nawet kilkanaście dni. Piersi są wówczas twarde, otoczki wypełnione i trudne do uchwycenia przez malutkie, dziecięce usteczka. Aby ulżyć sobie i dziecku, które chociaż głodne nie może napić się mleka, przed karmieniem rozgrzewaj piersi ciepłym prysznicem lub okładem. Możesz też je rozmasowywać kolistymi, dynamicznymi ruchami (tu musisz być ostrożna, aby nie uszkodzić kanalików mlecznych).

W żadnym wypadku nie należy ugniatać piersi i próbować na siłę wyciskać z nich pokarm, bo może dojść do popękania kanalików mlecznych i stanu zapalnego. Konieczne może się wówczas okazać nacinanie piersi i czyszczenie miejsc zapalnych.

Jak karmić

Karm z jednej piersi podczas jednego karmienia. Niech dziecko je tyle, ile potrzebuje, a następnie po zakończeniu karmieniu odciągaj z piersi mleko, które jeszcze ją wypełnia do momentu, aż poczujesz ulgę. Nie musisz całkowicie opróżniać piersi. Następne karmienie zaczynaj od drugiej piersi i postępuj tak, jak wyżej. Gdyby dziecko opróżniło całą pierś podczas jednego karmienia, podaj mu drugą.

Technika karmienia

Przy nawale pokarmu dobrze jest też zmienić technikę karmienia na tę "spod pachy". Dziecko układamy przy swoim boku tak, by jego nóżki przylegały do naszych pleców, bok był na wysokości naszej pachy, a główka, podtrzymywana przez rękę, swobodnie dotykała piersi. Taki sposób karmienia ułatwia usuwanie mleka z bocznych kanalików mlecznych, które najczęściej są przyczyną stanów zapalnych, bo opróżniane są przez jedzące dziecko, karmione klasyczną techniką, na końcu. Takie karmienie przynosi zdecydowaną ulgę przy nawale.

Sięgnij po liście kapusty

Starym, sprawdzonym przez nasze babcie i mamy, sposobem na złagodzenie bolesnego obrzmienia jest obkładanie piersi liśćmi kapusty. Świeże liście oklepujemy tłuczkiem, by puściły sok, a następnie przykładamy zimne do piersi i zabezpieczamy np. pieluchą, zanim założonym biustonosz. W drogeriach i aptekach możemy też kupić specjalne balsamy do pielęgnacji piersi z wyciągiem z liści kapusty. Należy zawsze pamiętać o ich zmyciu przed kamieniem.

Tagi: karmienie piersią, żywienie niemowlęcia, nawał pokarmu, problemy z karmieniem piersią

Podobne artykuły:

  • Zastój pokarmu

    Zastój pokarmu

    Bolesne piersi, nabrzmiałe tak, że nie widać brodawek, twarde, zaczerwienione i ciepłe są oznaką, że właśnie doszło do zastoju pokarmu. Sprawdź, jak sobie z nim poradzić. Więcej »

  • Akcesoria potrzebne w połogu

    Akcesoria potrzebne w połogu

    O tym, co przyda ci się w okresie połogu pomyśl jeszcze przed porodem. Podpowiadamy, jakie akcesoria ułatwią ci przetrwanie tych ciężkich 6 tygodni. Więcej »

  • Kłopoty z karmieniem

    Kłopoty z karmieniem

    Dowiedz się, co robić, gdy twoje dziecko ma problem ze ssaniem mleka z twojej piersi. Więcej »

  • Karmienie piersią po raz pierwszy

    Karmienie piersią po raz pierwszy

    Po narodzinach dziecka wiele matek decyduje się na karmienie piersią. Jak to jest, gdy karmi się w ten sposób po raz pierwszy? Więcej »

Komentarze

  1. martula2223 awatar martula2223 13 czerwca 2011, 8:37

    ja miałam dłuuugo takie pełne i przepełnione piersi. przed karmieniem - wyciskałam troche mleka w pieluszkę tetrowa - żeby nie była taka twarda i żeby maluch chwycił. mimo to i tak zachłystywał się - bo leciało mu za dużo. Wszystko da sie przeżyć - a nawał mija. Potem któregoś dnia - zdziwiłam się, ze piersi są miękkie :) a to nie oznacza, że pokarmu zabrakło - tylko, że się ustabilizowała ilość pokarmu do potrzeb dziecka ;)

  2. agf awatar agf 13 czerwca 2011, 8:53

    Przydatne artykuł, bo nie wiedziałam, że taki nawał mleka pojawia się już tak szybko. Ciekawe tylko czy zawsze... Mam nadzieję, ze jednak uda się tak w miarę bezboleśnie to przejść.

  3. Lolimaa awatar Lolimaa 13 czerwca 2011, 11:30

    Tylko, że gdy odciągamy dodatkowo po karmieniu to jak ma się ta produkcja przystosować do potrzeb dziecka?

  4. awatar gosias 13 czerwca 2011, 11:42

    U mnie nawał pojawił się 4 dnia po porodzie, miałam kłopoty z przystawianiem...oj to była męka! ale opanowaliśmy to...

  5. mamaela awatar mamaela 13 czerwca 2011, 16:10

    U mnie też był nawał w 4-6 dobie, nie pomagało nic w biustonoszu pod koszulą nocną- mleko przeciekało i po chwili koszula robiła się sztywna (bo to słodziutkie mleczko :) ). Nie nadążałam w szpitalu z praniem koszul i ich zmianą. W efekcie z zalecanych 2-3 szt., ja użyłam w te 3 dni ich nawet po 8 dziennie :) A przed karmieniem musiałam troszkę odciągać i mały dawał radę ssać.

  6. Lolimaa awatar Lolimaa 14 czerwca 2011, 12:52

    Wkładki laktacyjne i u mnie nocą przeciekały :)

  7. editwil awatar editwil 14 czerwca 2011, 14:17

    No ja taki nawał miałam przez pierwsze 3 miesiące!! Już miałam dość, nie poddałam się i koło 4 miesiąca samo przeszło. Byłam tak samo zdziwiona a pokarm był i widać było że maluszek się najada. A więc różnie to bywa z tym pokarmem. U jednych wcześniej u innych później

  8. snoopy90 awatar snoopy90 16 czerwca 2011, 16:28

    ja mam obawy ze nie bede potrafila malej nakarmic a to mleczko bedzie tak samo lecialo jak piszecie

  9. awatar Aga.W 17 czerwca 2011, 14:21

    Lolimaa ja właśnie też coś słyszałam ze nie powinno się 'reszty' odciągać. kto wie gdzie tu racja :)
    oby nie było problemów z karmieniem...

  10. Donia1982 awatar Donia1982 18 lipca 2011, 8:52

    bardzo chciałabym karmić piersią. mama nadzieję,że uda mi się i nie będzie większych problemów.

  11. Black_rose awatar Black_rose 21 października 2011, 14:35

    a fe :/ jak sobie przypomnę ten mlekotok i tkliwe piersi to aż mnie wzdryga :/