Poleć znajomym

Nadaktywność
Jak zrozumieć wiercipiętę?

Autor: , 20 czerwca 2012 w Dziecko, Komentarze (0) »

Wierci się nerwowo, wstaje od biurka, stuka, puka i co nie jeszcze? Chyba jesteś mamą wiercipięty! Ale nie martw się, wszystko najprawdopodobniej jest w porządku.

Jesteś mamą wiercipięty, która nie potrafi usiedzieć spokojnie? Wierci się na swoim miejscu, nerwowo rusza nogami, stuka w biurko, drapie się i co chwila odchodzi od zadania? Pewnie martwisz się, że pociecha ma problemy z koncentracją, a z pozoru nerwowe zachowania są odzwierciedleniem równie niespokojnych myśli, które nie pozwalają jej skupić mu się na tym, co robi i wytrwać przynajmniej przez chwilę bez ruchu. Jeśli próbowałaś już wielu sposobów i zdarłaś język na "Siedź spokojnie!" - wyluzuj! Nie martw się, nie panikuj i nie rwij włosów z głowy. Twoje dziecko jest jak najbardziej normalne i zdrowe!

Skąd ta nerwowa aktywność?

Zacznijmy od tego, że "wiercipięctwo" i pozostawanie w ciągłym ruchu nie jest wcale niczym złym czy nienormalnym. Gdy następnym razem będziesz patrzeć na swojego malucha jak "nerwowo" macha nogą czy gryzie ołówek, zastanów się kto z waszej dwójki tak naprawdę jest w tej całej sytuacji bardziej zdenerwowany. Okazuje się bowiem, że rodzice nader często traktują takie zachowania zbyt osobiście i filtrują je przez własne doświadczenie dochodząc szybko do wniosku, że niespokojność malucha musi być objawem znudzenia czy braku koncentracji. Błąd! Zanim zaczniesz strofować dziecko i usadzać je na miejscu, naucz się czytać sygnały, które wysyła.

Zdaniem specjalistów aktywność ruchowa manifestująca się podczas wykonywania zadań wymagających siedzenia w jednym miejscu (jak na przykład robienie zadania domowego) ma kilka przyczyn. Pierwsza z nich ma naturę czysto fizyczną. Siedzenie na krześle i opieranie dużej powierzchni ciała może wywoływać refleksy nerwowe w plecach i nogach. Dają one sygnał mózgowi do pojęcia ruchu, co często objawia się wstawaniem od biurka czy zmienianiem pozycji i wierceniem.

Kolejną z przyczyn może być wrażliwość dotykowa dziecka. Siedzenie i wywołany nim nacisk na pewne partie ciała, dyskomfort lub ból zmuszają je do wstawania, przysłowiowego "kręcenia się" na krześle i wykonywania różnych, pozornie nerwowych czy dekoncentrujących uwagę ruchów. Tymczasem twoja pociecha próbuje jedynie nieco sobie ulżyć i poszukać bardziej wygodnej pozycji.

Wreszcie, czy pomyślałaś kiedykolwiek, że być może dziecko należy do tych, które wspomagają się ruchem podczas uczenia? W takim przypadku, kinestetyka jest niezbędnym elementem przetwarzania informacji przez mózg.On po prostu potrzebuje wywijania ołówkiem w dłoni, drapania się po nosie czy bujania na krześle. Twoje "Siedź spokojnie i nie wierć się" tylko pogarsza sprawę w kwestii efektywnego wykonania zadania czy przyswojenia nowych informacji.

No i co z tym wszystkim zrobić?

Odpowiedź brzmi - nic. A na pewno nie upominać dziecka i nie wywoływać niepokoju, czy poczucia winy z powodu swojego wiercipięctwa. Zanim puścisz w eter kolejne "Siedź spokojnie!", policz do 10. Być może ty sama potrafisz "w spokoju" i "w bezruchu" wypisywać kartki bożonarodzeniowe czy odpisywać na maile, ale nie jest przecież powiedziane, że dziecko jest twoją wierną kopią. Jest niezależną istotą ze swoimi skłonnościami, osobliwymi zachowaniami i potrzebami. Uszanuj to. Twoim zadaniem jako rodzica jest zapewnienie mu takiego otoczenia i warunków, w których będzie mogło się rozwijać w zgodzie ze swoim ciałem.

Jeśli jednak zauważysz, że dziecko się dekoncentruje i nie udaje mu się efektywnie odrobić zadania, pomóż mu. Oto co możesz zrobić:

  • Pozwól mu na zmiany pozycji czy nawet stanie przy biurku

  • Sprawdź czy krzesło, na którym siedzi jest wygodne. Najlepiej będzie, jeśli dziecko samo sobie takie wybierze.

  • Pozwól na 5-minutowe przerwy po około 15-minutowej pracy. Z czasem możecie wydłużać czas pracy i skupiania się na zadaniu.

  • Zaproponuj system nagród. Ustal czas w jakim zadanie powinno zostać odrobione i nagrodź pociechę gdy tak się stanie.

  • Przejrzyjcie razem zadania i niech dziecko samo zadecyduje o kolejności odrabiania. Jeśli któreś z nich od przykuwa jego uwagę, niech się od razu za nie zabierze. Postaraj się również pobudzić ciekawość twojego małego ucznia i zainteresować tematem zadania.

  • Niech sobie pobiega. Jeżeli mieszkacie w domu z ogrodem, macie psa czy za oknem po prostu jest pogoda ku temu, żeby spędzić trochę czasu na powietrzu - zaproponuj dziecku wyjście. Niech pobiega z psem, pomaszeruje z tobą do sklepu, pobawi się w ogrodzie. Pamiętaj, że być może jemu ruch jest potrzebny tak samo jak powietrze.

Tagi: wiercenie się, nadmierna aktywność ruchowa

Podobne artykuły:

Komentarze