Poleć znajomym

Mały buntownik - Jak radzić sobie z oporem dziecka?

Autor: , 14 lutego 2014 w Dziecko, Komentarze (1) »

Moment, w którym dziecko patrzy ci w oczy i mówi „Nienawidzę cię” albo „Nie zmusisz mnie”, potrafi rozedrzeć serce i nerwy na strzępy. Nie jesteś sama. Chyba każda mama prędzej czy później musi stawić czoło takim wyzwaniom. Grunt, by wiedzieć wtedy, jak zapanować nad własnymi emocjami.

Trudno zachować spokój w obliczu nieposłuszeństwa, które może wyglądać jak złośliwa prowokacja, i to w sytuacji, gdy śpieszysz się do pracy albo jesteś wyjątkowo zmęczona. Pamiętaj jednak, że dzieci uczą się kontrolować zachowania i funkcjonować w społeczeństwie obserwując dorosłych. Jeśli uda ci się opanować złość i odpowiednio zareagujesz w kryzysowej sytuacji, nie dasz dziecku kolejnego powodu do sprzeciwu i szybciej uda ci się złagodzić jego opór. Oto kilka strategii, które mogą być pomocne.

1. Nie traktuj buntu osobiście

Dwie niezwykle istotne rzeczy, które musisz sobie uświadomić to fakt, że bunt jest uniwersalnym zachowaniem i to, że nie jest wymierzony przeciwko tobie. Jeśli twój maluch odmawia zjedzenia posiłku, nie oznacza to, że jesteś złą matką. Poza tym, pamiętaj, że nie robi tego celowo, żeby wyprowadzić cię z równowagi.

Jeśli zaczniesz myśleć, że twoje dziecko jest złośliwe, możesz stracić nie tylko radość płynącą z macierzyństwa, ale również empatię, której wychowywanie dziecka wymaga w ogromnych ilościach. Z większym prawdopodobieństwem będziesz reagować złością na bunt dziecka, a w tym przypadku to ostatnia rzecz, która może pomóc. Gdy maluch stawia opór, często robi to, bo potrzebuje twojej uwagi i bliskości, a nie autorytetu i kontroli.

2. Zastanów się nad źródłem oporu

Wyobraź sobie taki dzień: budzisz się i zanim zdążysz porządnie otworzyć oczy, ktoś mówi ci, co masz robić, szarpie cię i zmusza do rzeczy, na które nie masz ochoty. Nie masz prawa decydować, co zjesz, w co się ubierzesz i kiedy wyjdziesz z domu. Nie chodzi oczywiście o to, by pozwolić dziecku rządzić, ale taka zmiana perspektywy i postawienie się w sytuacji, w której jest się kompletnie pozbawionym autonomii może pomóc ci bardziej empatycznie podchodzić do każdej próby sił twojego dziecka.

3. Mów do siebie

Kluczem do właściwego postępowania w sytuacji buntu jest twój spokój, a ten najłatwiej zachować stosując pozytywną autosugestię. Gdy dziecko krzyczy, że nie chce założyć czapki, a pierwsza myśl, która rodzi ci się w głowie to „Nic mnie to nie obchodzi. Masz ją założyć, bo jest zimno”, postaraj się powstrzymać od wypowiadania jej na głos.

Zamiast tego spróbuj opisać, co się dzieje, co czujesz i jak chciałabyś się zachować. Pomyśl lub powiedz po cichu „Oddychaj. Jaś nie chce założyć czapki. Mam ochotę na niego nawrzeszczeć, ale potrafię zachować spokój. Nie pozwolę wyprowadzić się z równowagi”. Jeśli uda ci się zapanować nad emocjami, będziesz mogła efektywniej poradzić sobie z zaistniałą sytuacją.

4. Opisz sytuację i uznaj uczucia dziecka

Przypomnij sobie sytuacje, w których zgłaszałaś jakieś pretensje rodzicom lub partnerowi, a oni odpowiadali, że przesadzasz albo ignorowali twoje skargi. Maluch też ma prawo do niezadowolenia i chce, by dorośli to zaakceptowali. Jak możesz to zrobić? Obiektywnie opisz zaistniałą sytuację, bez oceniania i podnoszenia głosu. Powiedz na przykład, “Chyba naprawdę nie chcesz wysiąść z samochodu. To dlatego wierzgasz nogami i trzymasz się kurczowo fotelika. Jesteś zły i myślisz pewnie, że nigdy, nigdy, nigdy nie wyjdziesz”.

W czym taka reakcja może pomóc? Przede wszystkim przerywa spiralę złości, w którą bardzo szybko oboje możecie zostać wkręceni. Jest pewnym rodzajem neutralnej przestrzeni, w której nie ma walki, kontroli ani autorytetu, a zatem nie ma czemu się przeciwstawiać. Poza tym, dziecko dostaje informację, że dostrzegłaś jego uczucia, a przecież właśnie o to najczęściej chodzi we wszelkich przejawach buntu.

5. Zapobiegaj wyłącznie niebezpiecznym zachowaniom

Atak złości nie jest dobrym momentem na wychowawcze pogadanki. Upewnij się zatem, że nikomu nic nie grozi i przeczekaj burzę. Gdy maluch jest agresywny, np. zaczyna gryźć i kopać, przytul go mocno i powiedz, że nie pozwolisz mu tak się zachowywać, ale gdy w odpowiedzi usłyszysz, że cię nienawidzi i jesteś najgorszą mamą na świecie, nie staraj się nakładać kolejnych ograniczeń, tym razem na jego słowa.

Choć taki sposób wyrażania złości nie jest o wiele lepszy od rękoczynów, w sytuacji, gdy układ nerwowy wrze, twój sprzeciw może tylko pogorszyć sytuację. Poczekaj aż dziecko się uspokoi i wtedy stanowczo powiedz, że w waszym domu nikt w ten sposób nie będzie się odnosił do innych. Wytłumacz, że takie słowa sprawiają przykrość i zaproponuj inne metody wyrażania złości. Upewnij się, że dziecko zna słowa, które pomogą mu opisywać uczucia.

6. Myśl pozytywnie

Musisz zdawać sobie sprawę, że wychowanie dziecka na łagodnego, pełnego szacunku człowieka to maraton, a nie sprint. Twoje dziecko dopiero uczy się funkcjonować w społeczeństwie, a jego mózg wciąż nie opanował funkcji, które pozwalają mu na kontrolowanie zachowań. Nie trać wiary w możliwość bezproblemowej „współpracy”; w przeciwnym razie szybko stracisz cierpliwość. To, że maluch nie chce zjeść śniadania o godzinie 7, nie oznacza, że wciąż będzie odmawiał o 7:10.

7. Rozładuj sytuację humorem

Humor, użyty w odpowiedni sposób, potrafi zdziałać cuda. Jeśli dziecko odmawia umycia zębów, spróbuj powiedzieć konspiracyjnym tonem, „Hmmm, widzę, że buzia jest zamknięta. Cóż, będę musiała wyszczotkować nos i uszy”. Po kilku minutach terapii śmiechowej maluch na pewno będzie bardziej skłonny do współpracy.

Tagi: mały buntownik, bunt dwulatka, wychowanie

Podobne artykuły:

Komentarze

  1. Malinka 15 lutego 2014, 14:38

    Bardzo fajne podpowiedzi. Wykorzystam na pewno :)