Poleć znajomym

Lot dziecka samolotem

Autor: , 12 listopada 2009 w Maluszek, Komentarze (3) »

Jeśli do podróży odpowiednio się przygotujemy, to lot nie okaże się aż tak uciążliwy. Oto kilka porad jak należy przygotować siebie i dziecko do lotu.

Przede wszystkim jeśli niemowlę nie ukończyło przynajmniej dwóch miesięcy, a masz możliwość podróży inną niż samolot, to skorzystaj z niej. Tak małe dzieci są bardzo podatne na infekcje. Noworodki do dwóch tygodni w ogóle nie mogą latać samolotem, gdyż ich układ oddechowy i układ krążenia jest zbyt słaby. Dzieciom do dwóch lat nie przysługuje osobny miejsce - podróżują na kolanach opiekuna. Nie przysługuje również bagaż podręczny. Możesz zabrać składany wózek, zostawiasz go przy wejściu do samolotu i w tym samym miejscu go odbierasz po wylądowaniu. Jest to duże ułatwienie, gdyż nie musisz dźwigać dziecko przez płytę lotniska. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest nosidełko na brzuchu - masz wówczas obydwie ręce wolne.

Pakujemy torbę podręczną

  • dokumenty
  • ulubioną zabawkę (przytulankę) dziecka, książeczkę
  • mały kocyk do okrycia
  • pieluchy (jedna na 2 godziny lotu)
  • chusteczki nawilżane
  • jedzenie dla dziecka
  • ubranko na zmianę

Przed podróżą dobrze jest dokładnie wybrać połączenie, tak aby przesiadek było jak najmniej. Większość linii lotniczych osoby z małymi dziećmi na ręku puszcza na pokład samolotu w pierwszej kolejności. Można wówczas spokojnie wybrać miejsce i umieścić bagaż w luku nad głową. Jeśli podróżujemy z osobą towarzyszącą, bardzo dobrym rozwiązaniem jest jeśli zajmiemy cały rząd. Dziecko siedzi w środku i nie przeszkadza obcym osobom. Przy rozdawaniu posiłków poprośmy by jeden z rodziców dostał go na początku rozdawania, a drugi na końcu. Jeden rodzic zajmie się dzieckiem, a drugi spokojnie zje.

Nie pakujmy do torby podręcznej zbyt dużo rzeczy, bo potem będziemy musieli to dźwigać. Na lotnisko przyjedźmy wcześniej. Będzie czas aby dziecko jeszcze nakarmić przed podróżą i przewinąć. Sami również zjedzmy posiłek i skorzystajmy z toalety. Jeśli dziecko siedzi nam na kolach i mamy problemy z zapięciem pasami, poprośmy o pomoc stewarda. Najważniejszym momentem w podróży jest start i lądowanie. Dzieci bardzo wrażliwe na zmiany ciśnienia i mocno odczuwają zatykanie w uszach. Aby złagodzić tę niedogodność podaj dziecku pierś, a starszemu butelkę z napojem. Podczas podróży staraj się nie stresować, dzieci odczuwają nasz lęk czy niepokój. Kiedy dziecko płacze nie musi też wszystkich wokół przepraszać. Ale dopilnuj by nie kopało fotela przed sobą, ani ciągnęło za włosy sąsiadów. Dzieci zazwyczaj dobrze znoszą podróż samolotem, najczęściej śpią.

Tagi: dziecko w samolocie, podróż dziecka samolotem, niemowlę w samolocie, lot dziecka samolotem

Podobne artykuły:

  • Rozwój pamięci u dziecka

    Rozwój pamięci u dziecka

    Ludzka pamięć i inteligencja nigdy nie rozwija się tak szybko, jak w pierwszych latach życia. Gdybyśmy uczyli się i zapamiętywali w tym tempie przez całą młodość, to żaden komputer nie ... Więcej »

  • Drzemka jest niezbędna

    Drzemka jest niezbędna

    Małe dziecko potrzebuje odpoczynku w ciągu dnia. W tym czasie regeneruje siły i układa w pamięci to, czego nauczył się podczas zabawy. Co jednak zrobić, gdy smyk nie chce nawet zmrużyć oka? Więcej »

  • Jesienny spacer z dzieckiem

    Jesienny spacer z dzieckiem

    Jesienią nie rezygnuj ze spacerów z dzieckiem tylko dlatego, że jest pochmurno i chłodno. O tej porze roku warto łapać każdy promień słońca i zachęcać malucha do ruchu na świeżym ... Więcej »

  • Wychowanie dziecka zgodnie z temperamentem

    Wychowanie dziecka zgodnie z temperamentem

    „Wychowanie jest sztuką, a temperament to materia, z której tworzy się dzieło sztuki”. Materiał, z którym przychodzi nam się z mierzyć każdy jest inny – inaczej postępujemy z gliną, Więcej »

Komentarze

  1. hanna89 (Gość) 23 lutego 2011, 13:27

    Własnie duzo problemów jest z dzieckiem podczas podrózy samolotem.My przerabialiśmy to zupełnie niedawno,kiedy nasza podróż wiązała sie jeszcze z lotem.Na szczescie jakoś staraliśmy sobie to wszystko ułatwic i zamiast wózka zabraliśmy nosidełko Tuli,wzieliśmy dwie wielkie walizki,zamiast kilku toreb i w sumie ograniczyliśmy nasze ciuchy.Wyjazd sie udał.Grunt to wszystko dobrze sobie poukładac.I aby ta podróz była raczej przyjemnościa niż meczarnia dla nas i dla naszego dziecka.

  2. mamaela 14 lipca 2011, 21:12

    Pierwszy raz leciałam z synem jak miał 5 lat- niby duży ale i tak był przestraszony, duzo mu tłumaczyłam kilka dni wcześniej jak to będzie wyglądało. W efekcie był zachwycony :) Ale latały też malutkie niemowlaki, niektóre strasznie płakały a inne dla odmiany smacznie spały- każde dziecko reaguje inaczej zwłaszcza na zmianę ciśnienia

  3. Magda (Gość) 22 lipca 2011, 13:42

    Latam często samolotem z trójką dzieci na długich lotach. Nosidło nie załatwia sprawy, wręcz sprawia że gdy lecimy daleko i się przesiadamy musimy dziecko nosić przez parę godzin bez możliwości odstawienia. Wózek trzeba wziąć... więcej prawdziwie praktycznych rad na stronie dlaczegoplacze.wordpress.com/2011/05/21/myslisz-o-podrozy-z-niemowlakiem/