Poleć znajomym

Kreatywne wspieranie rozwoju dziecka

Autor: , 9 listopada 2011 w Dziecko, Komentarze (2) »

Uczenie własnych dzieci jest fascynującą przygodą, o której w wywiadzie opowiadają Natalia i Krzysztof Minge - autorzy poradnika Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka?

Jesteście parą doświadczonych psychologów, prowadzicie także własną poradnię. W jaki sposób zainteresowaliście się szczególnie tematyką rozwoju małych dzieci?

Rozwój małych dzieci jest tematem tak fascynującym, że mając z nim do czynienia trudno się nim nie zainteresować. Zgłębiać ten temat zaczęliśmy jednak dopiero wtedy, gdy zaczął on dotyczyć nas osobiście, czyli wtedy, gdy na świecie pojawił się nasz najstarszy syn, Jurek.

Czy to prawda, że wspomaganie rozwoju intelektualnego małego dziecka lub jego brak decydują o edukacyjnej przyszłości dziecka? Co w takim razie z dziećmi, których rozwój nie jest wspierany tak wcześnie przez rodziców?

Czy najwcześniejsze lata decydują o przyszłości dzieci? – i tak, i nie. Na możliwościach intelektualnych dziecka ogromny wpływ ma to, co dzieje się z nim przez pierwsze lata życia. W tym okresie najważniejsi dla dziecka są rodzice – ich działania decydują o tym, jaka przyszłość czeka ich dziecko. Jeżeli będą ograniczać jego możliwości rozwojowe, spędzać z nim dużo czasu przed telewizorem i nie poświęcą mu swej uwagi, prawdopodobnie malucha czekają w przyszłości poważne problemy. Jeżeli natomiast będą się dzieckiem zajmować, bawić się z nim, pokazywać mu świat, zabierać na wycieczki, czytać mu i wspólnie z maluchem robić inne interesujące rzeczy – mają szanse wychować mądre i ciekawe świata dziecko.

Druga kwestia poruszona w pytaniu odnosi się do sformułowania „przyszłość edukacyjna”. We wspomaganiu rozwoju nie chodzi o to, by stworzyć cyborga, który w szkole zdobędzie same szóstki. Chodzi o to, by wzbudzić w dziecku ciekawość świata, by zbudować w nim pozytywne skojarzenia ze zdobywaniem wiedzy, a także – co niemniej ważne – by zbudować głębokie relacje między rodzicami a dziećmi. Dzięki wspólnym zabawom rodzic ma okazję poznać swoją pociechę, ma możliwość bycia jej mentorem, ale podczas nich stwarza także wiele okazji do tego, by wpadać w podziw nad mądrością swego dziecka. Daje to świetne podstawy do zbudowania u dziecka wysokiej i adekwatnej samooceny.

Wspieranie rozwoju kojarzy się wielu osobom negatywnie, czyli ze szkołą, czymś przymusowym lub nudnym. Jak przekonujecie tak myślących rodziców, że jest inaczej, że wspólna nauka z dzieckiem to okazja do fantastycznej zabawy?

Zabawa z rodzicem w domu to zupełnie coś innego niż nauka w szkole. Mama i tata umożliwiają dziecku wybór aktywności i ostateczną decyzję o tym, co będzie robiło. Rodzic ma dziecku wiele do zaoferowania, a to, co dziecku daje, może traktować jako prezent. I tak, jak nie kontrolujemy, z jaką częstotliwością bawi się kupioną przez nas zabawką, tak samo nie mamy prawa sprawdzać, ile wzięło z tego, co mu daliśmy. Dzięki uniknięciu nadzoru wspomaganie rozwoju dziecka przez rodziców to nie szklona tortura, ale wesoła zabawa malucha z najważniejszymi dla niego ludźmi na świecie.

W Państwa poradniku znaleźć można, dla wielu rodziców kontrowersyjne, stwierdzenie: Czytać może się uczyć każde dziecko, które ma w pełni sprawny narząd wzroku i słuchu, a zatem już trzymiesięczne niemowlę. Czy rzeczywiście stosując opisane w poradniku metody można nauczyć kilkumiesięczne dziecko czytać?

Kilkumiesięcznego dziecka nie nauczymy czytać, ale możemy je uczyć czytać. Czytać nauczy się wtedy prawdopodobnie około pierwszego roku życia. Ale na dowód tego, że dziecko rozumie to, co czyta, czasami trzeba zaczekać do drugiego roku życia. Dopiero wtedy bowiem dziecko decyduje się na to, by nam pokazać, co potrafi. Tak było w przypadku naszego starszego syna. Niektórzy mają to szczęście, że ich dzieci pragną się pochwalić swoimi umiejętnościami wcześniej i już w wieku kilkunastu miesięcy, gdy zobaczą napis „nos” czy „noga”, wskazują na właściwą część ciała. Trudno w to uwierzyć i być może sama miałabym z tym kłopot, gdyby nie to, że właśnie tak postępował nasz młodszy syn.

W jakim wieku należy rozpoczynać naukę języków obcych, aby osiągnąć jak najlepsze wyniki? Czy każde dziecko jest w stanie odnieść sukces w tej dziedzinie?

Tak jak praktycznie każde dziecko (za wyjątkiem dzieci głuchych, które nie mają fizycznej możliwości) odnosi sukces w opanowywaniu swego języka ojczystego, tak może nauczyć się właściwie dowolnej liczby języków obcych. Warunkiem jest rozpoczęcie zdobywania tej umiejętności w jak najmłodszym wieku – zdecydowanie przed 12 rokiem życia, gdyż u starszych osób opanowanie jakiegokolwiek języka staje się zadaniem karkołomnym. Mózg małego dziecka jest ewolucyjnie przystosowany do szybkiego nauczenia się języka – w tym gramatyki – bez konieczności wykonywania niezliczonych ćwiczeń, wkuwania słówek czy powtarzania reguł gramatycznych. Maluchowi wystarczy kontakt z żywym językiem – słowem mówionym, piosenką, książeczką – by opanować słownictwo i zasady gramatyczne.

W swojej książce prezentujecie szereg pomysłów na edukacyjne zabawy. Czy moglibyście podać przykład takiej zabawy, która jest bardzo prosta do zorganizowania przez rodzica, a może przynosić rewelacyjne efekty w rozwoju dziecka?

Jeżeli miałabym wybrać jedną zabawę, zasugerowałabym coś wymagającego ruchu i kontaktu fizycznego pomiędzy rodzicem a dzieckiem. Jeśli chodzi o niemowlęta może to być obracanie się wokół własnej osi z dzieckiem na rękach, dla nieco starszych – „karuzela”, czyli obracanie się, trzymając dziecko za ręce lub nogi. Praktycznie wszystkie dzieci uwielbiają takie zabawy. Może dlatego, że świetnie oddziałują one na zmysł równowagi, stymulują mózg, wpływają na rozwój fizyczny i umysłowy.

Warto też wybrać się z maluchem na spacer, wsłuchać się w szum iści, poczuć zapachy, faktury, zebrać trofea i spróbować w domu określić, co takiego znaleźliśmy. Nie ma lepszego sposobu na rozbudzanie ciekawości świata, umiejętności dostrzegania szczegółów i zachwytu nad najdrobniejszymi elementami otaczającej nas rzeczywistości.

W Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka? rodzice znajdą rady m.in., jak nauczyć kilkumiesięczne niemowlę matematyki intuicyjnej. Czy dla takiego malucha nie jest za wcześnie na rozpoczęcie intelektualnej przygody?

W Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka? rodzice znajdą rady m.in., jak nauczyć kilkumiesięczne niemowlę matematyki intuicyjnej. Czy dla takiego malucha nie jest za wcześnie na rozpoczęcie intelektualnej przygody? Na rozpoczynanie intelektualnej przygody nigdy nie jest za wcześnie, pod warunkiem, że jest to rzeczywiście przygoda, a nie nauka związana z przymusem i nudą. Z matematyką warto zapoznawać dzieci bardzo wcześnie z kilku powodów. Po pierwsze, im dziecko jest młodsze, tym łatwiej mu ją zrozumieć. Po drugie, przez pierwsze dwa lata życia możemy skorzystać z tego samego mechanizmu, dzięki któremu dziecko uczy się języka, co oznacza, że matematyka jest w pełni intuicyjna. Po trzecie, jest ona dla małego dziecka fascynująca, a nie nużąca i trudna, czyli taka, jaką wielu z nas pamięta ze szkoły. To my, dorośli uważamy ja za skomplikowaną i chcemy chronić dzieci przed trudnymi doświadczeniami, jakie sami pamiętamy z dzieciństwa. Paradoksem jest to, że dziecko nie postrzega czegoś jako trudne, póki mu tego nie uświadomimy.

W Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka? rodzice znajdą rady m.in., jak nauczyć kilkumiesięczne niemowlę matematyki intuicyjnej. Czy dla takiego malucha nie jest za wcześnie na rozpoczęcie intelektualnej przygody?

Na rozpoczynanie intelektualnej przygody nigdy nie jest za wcześnie, pod warunkiem, że jest to rzeczywiście przygoda, a nie nauka związana z przymusem i nudą. Z matematyką warto zapoznawać dzieci bardzo wcześnie z kilku powodów. Po pierwsze, im dziecko jest młodsze, tym łatwiej mu ją zrozumieć. Po drugie, przez pierwsze dwa lata życia możemy skorzystać z tego samego mechanizmu, dzięki któremu dziecko uczy się języka, co oznacza, że matematyka jest w pełni intuicyjna. Po trzecie, jest ona dla małego dziecka fascynująca, a nie nużąca i trudna, czyli taka, jaką wielu z nas pamięta ze szkoły. To my, dorośli uważamy ja za skomplikowaną i chcemy chronić dzieci przed trudnymi doświadczeniami, jakie sami pamiętamy z dzieciństwa. Paradoksem jest to, że dziecko nie postrzega czegoś jako trudne, póki mu tego nie uświadomimy.

Co jest najważniejsze i niezbędne dla mądrego wspierania rozwoju dziecka?

Najważniejsza i niezbędna jest dobra zabawa. Ważny jest nastrój i klimat bliskości między dzieckiem i rodzicem. Wsłuchiwanie się w potrzeby dziecka jest kluczem do tego, by czas spędzany z rodzicami nie przybrał kształtu szkolnej edukacji. Rodzic powinien pamiętać o tym, że to, co robi jest prezentem, a nie czymś, co musi zostać odtąd dotąd wykonane. Rodzice i maluchy powinni robić tylko to, co sprawia im przyjemność, co pozwala wspólnie i miło spędzić czas. Nadrzędna powinna być zawsze troska o dziecko i jego potrzeby emocjonalne. Dopiero na drugim miejscu o jego intelekt. Pamiętać trzeba, że przez zwykłe przytulanie też wpływamy na rozwój mózgu malucha, a gdy zabraknie czułości, nawet najbardziej wymyślne zajęcia edukacyjne będą niewiele warte.

Tagi: rozwój dziecka, rodzice, kreatywne wspieranie rozwoju

Podobne artykuły:

  • Rozwój dziecka - miesiąc dwunasty

    Rozwój dziecka - miesiąc dwunasty

    Pierwszy krok naszego malucha to bardzo duże przeżycie dla rodziców, jak i samego dziecka. Chociaż w postawie pionowej większe przestrzenie przemierza jeszcze na czworaka, to bardzo chętnie ... Więcej »

  • Rozwój dziecka - miesiąc pierwszy

    Rozwój dziecka - miesiąc pierwszy

    Pierwszy miesiąc jest najtrudniejszy dla rodziców jak i dla noworodka. Malutkie, rączki, chybotliwa główka i kruche ciałko budzą w tobie czułość a zarazem lęk. Więcej »

  • Drzemka jest niezbędna

    Drzemka jest niezbędna

    Małe dziecko potrzebuje odpoczynku w ciągu dnia. W tym czasie regeneruje siły i układa w pamięci to, czego nauczył się podczas zabawy. Co jednak zrobić, gdy smyk nie chce nawet zmrużyć oka? Więcej »

  • Jak wzmocnić apatyczne dziecko

    Jak wzmocnić apatyczne dziecko

    Twój malec przesypia całe popołudnia, zamiast bawić się i biegać woli usiąść i spokojnie patrzeć na to, co dzieje się dookoła? Cieszy cię, że jest takie grzeczne, ale też niepokoi jego ... Więcej »

Komentarze

  1. mamaela 10 listopada 2011, 9:17

    Fajna książka, chętnie kupię

  2. snoopy90 10 listopada 2011, 12:33

    no fajna fajna tez bym poczytała :D