Kłopoty z karmieniem
Dowiedz się, co robić, gdy twoje dziecko ma problem ze ssaniem mleka z twojej piersi.
Gdy położna przyniesie ci dziecko po porodzie do pierwszego karmienia, nie układaj go od razu do ssania. Pozwól mu najpierw się z tobą oswoić, z twoim zapachem, dotykiem. Dopiero po chwili przyjmij wygodną pozycję i przyłóż dziecko do piersi. Jego prawidłowe trzymanie pozwoli ci uniknąć bolesnego zranienia brodawek.
Jeśli masz bardzo dużo pokarmu, warto go odciągać i przechowywać w zamrażalniku w specjalnych jednorazowych pojemnikach lub woreczkach. Po odmrożeniu i podgrzaniu można go podać maluchowi, kiedy np. wyjdziesz z domu na kilka godzin. Dzięki temu unikniesz karmienia dziecka mieszankami.
Zbyt dużą ilość pokarmu zmniejszają:
- odciąganie pokarmu,
- zimne okłady z liści białej kapusty.
Jeśli źle się czujesz i masz wysoką temperaturę, udaj się do lekarza, który przepisze ci odpowiednie leki. Pozwalają one na naturalne karmienie, bez odstawiania malca od piersi.






Komentarze
w artykule ciekawa informacja, że ilość pokarmu zmniejsza jego odciąganie i okłady z kapusty.
to odciąganie pokarmu jak jest go za dużo, to chyba tylko po to by odczuć ulgę ? Bo tak to to odciaganie będzie dodatkowo wzmagało laktację...?
tak, tylko, żeby poczuć ulgę
Ja przez pierwsze 3 dni nie miałam pokarmu, córeczka nie chciała ssać (ani piersi ani smoka). położne przez cały czas pomagały mi ile tylko mogły- w przystawianiu jej do piersi, w pobudzeniu odruchu ssania. Po 2 dniach od porodu zwątpiłam że kiedykolwiek będę karmić piersią, a nie chciałam karmić sztucznym. Mimo że nie miałam pokarmu cały czas "odciągałam" - tzn miałam pompkę przy piersi i mimo że nic nie leciało, trzymałam. po trzech dniach pokarm ruszył, Mała zaczęła ssać i karmię piersią do dziś, a córcia skończyła już 4 mies. tak więc chciałabym powiedzieć wszystkim zrozpaczonym Mamom które nie mają pokarmu lub których dzieci nie chcą ssać sutka, żeby się nie poddawały, dostawiały pompkę do skutku aż popłynie mleko a dzidzia zacznie sobie cysiać
Gdyby nie podejście położnych prawdopodobnie moja córcia od początku byłaby na mleku sztucznym..