Poleć znajomym

Jak karać dzieci?
Stawianie do kąta czy przytulanie

Autor: , 13 sierpnia 2012 w Maluszek, Komentarze (8) »

Kiedyś stawianie do kąta, obecnie modny "karny jeżyk" - czy taka metoda jest dobra na nieakceptowane zachowanie dziecka? Czy pozwoli na uspokojenie i zmieni zachowanie? Agresja, bicie, wrzeszczenie, gryzienie nie biorą się bez powodu u małych dzieci. Jak rozwiązać ten problem?

Bezradność

Dzieci nie są "niegrzeczne" bez powodu. Często same nie rozumieją dlaczego przeżywają tak silne emocje. Przecież niemowlak nie płacze by robić nam na złość. Przedszkolak nie gryzie, by zadać koledze ból, tylko dlatego, że nie potrafi inaczej walczyć o swoje. Większość ludzkich zachowań motywowana jest emocjami lub fizjologicznymi potrzebami. Człowiek nie lubi być zagrożony, głodny, spragniony, samotny. O ile dorosły rozumie swoje potrzeby i potrafi nazwać przyczyny dyskomfortu, które odczuwa, to małe dziecko jeszcze nie. Maluch nie potrafi sam sobie pomóc, żyje chwilą obecną, nie jest świadome przyszłości. Taka bezsilność potęguje złość i wzmaga siłę jego emocji.

Wołanie o pomoc

Dziecko chcąc zwrócić na siebie uwagę płacze, krzyczy, tupie. Niemowlę jedynie płaczem może okazać, że jest głodne, zmęczone, spragnione. I nikomu do głowy nie przyjdzie, by płaczącego w głos maluszka stawiać do kąta, czy na karnego "jeżyka". Wbrew pozorom z nieco starszymi pociechami jest podobnie, ich "złe" zachowanie to krzyk o uwagę i zwrócenie na siebie uwagi. Dziecko które gryzie, pluje, bije, krzyczy, tupie, chce nam coś w ten sposób zakomunikować. I to my dorośli musimy się dowiedzieć, co jest przyczyną takiego zachowania - wykrzyczenie i wytupanie kolejnej zabawki, czy też inny powód - brak czasu dla malucha, samotność, problemy w przedszkolu.

Stawianie do kąta

Postawienie dziecka do kąta, czy też na "karnego jeżyka, dywanik" nie rozwiąże problemu. Pozostawienie dziecka w samotności może dać mu poczucie samotności, nie zrozumie co się z nim dzieje. Dziecko odizolowane nie nauczy się uważności na potrzeby innych. Nie będzie wiedziało, jak sobie poradzić, gdy następnym razem pojawią się w nim silne emocje. Nie poćwiczy też swojej sprawności i siły. Zanim postawimy dziecko do kąta, by się uspokoiło, powinniśmy wytłumaczyć mu dlaczego to robimy, co jest tego przyczyną i dlaczego nie można tak reagować.

Jak możemy pomóc?

Przyjrzyjcie się zachowaniom swoich dzieci i oceńcie, czemu one służą, jakie potrzeby dziecko chce spełnić. Zarówno emocje, jak i potrzeby, nie są złe i nie można za nie karać. Jedynie sposób ich wyrażania może nam się nie podobać. I to my rodzice powinniśmy dać dziecku do zrozumienia. To naszym zadaniem jest pokazać jak można wyrażać swoje emocje, aby nie krzywdzić innych.

Typowe zachowania dzieci:

  • Na wszystko odpowiada "nie" - dziecko w wieku 2-3 lata odkrywa swoją niezależność i zdaje sobie sprawę z tego, że w ten sposób może mieć wpływ na otaczającą rzeczywistość. Ćwiczy w ten sposób kontrolę na sytuacją.

Jak reagować - zanim nadejdzie fala buntu o walka o władzę powinno się dawać dziecku więcej okazji do decydowaniu i dokonywaniu wyboru np. co zjesz na śniadanie, który kolor bluzki chcesz dzisiaj założyć. Powinniśmy też dać możliwość większej samodzielności np. załóż buciki bo wychodzimy na spacer. Wszystko to pozwala na kształtowanie sprawności i siły.

  • Krzyczy, rzuca się na podłogę, płacze - większość dzieci reaguje w ten sposób, gdy dzieje się coś nie po ich myśli i tracą panowanie nad sobą.

Nasza reakcja - przede wszystkim skupiamy się na tym, aby pomóc dziecku odzyskać kontrole na emocjami. Dziecko w napadzie złości jest nieszczęśliwe i zagubione. Nie do końca rozumie, co się z nim dzieje. Najlepsze co możemy zrobić, to wyjść do innego pomieszczenia, z dala od przyczyny wybuchu złości. Nie przytulamy na siłę, wbrew jego woli. Powiedzmy mu, że widzimy jak jest bardzo złe i nieszczęśliwe. Bądźmy blisko, dajmy mu poczucie bezpieczeństwa, pozwoli to kontrolować sytuację i mieć baczenie na to, aby w napadzie złości nie zrobiło sobie krzywdy.

  • Gryzie rodzeństwo, gdy chce np. zabawkę - tak zazwyczaj reagują dzieci, które w tym momencie chcą tę samą zabawkę, ale nie potrafią poczekać na swoja kolej. Małe dzieci są ewolucyjnie uwarunkowane na "tu i teraz". Dopiero gdy są starsze umieją być cierpliwe. Innym powodem gryzienia może być walka o swoje terytorium, nie chcą by siostra czy brat siedziały za blisko niego.

Jak reagować - niezależnie od przyczyn takiego zachowania, musimy postawić granicę, że się nie zgadzamy na robienie innym krzywdy. Musimy stanowczo powiedzieć "nie zgadzam się abyś gryzł, "zobacz, to boli". Ja rozumiem, że chcesz też tą zabawkę, ale może poszukamy innej". Dziecku trzyletniemu możemy powiedzieć, że należy pytać inne dzieci, czy mogą sobie na chwilę coś pożyczyć. Zwróćmy też uwagę starszemu rodzeństwu na potrzeby młodszego. Gdy oni będą je respektować, to maluch będzie się czuł lepiej.

Tagi: stawianie do kąta, karny dywanik, karny jeżyk, emocje dziecka, dziecko gryzie

Podobne artykuły:

  • Drzemka jest niezbędna

    Drzemka jest niezbędna

    Małe dziecko potrzebuje odpoczynku w ciągu dnia. W tym czasie regeneruje siły i układa w pamięci to, czego nauczył się podczas zabawy. Co jednak zrobić, gdy smyk nie chce nawet zmrużyć oka? Więcej »

  • Mama wraca do pracy, czyli dylemat rozstania

    Mama wraca do pracy, czyli dylemat rozstania

    Powrót do pracy po dłuższej przerwie zawsze jest trudny, ale kiedy w grę wchodzą jeszcze emocje małego człowieka, robi się naprawdę ciężko. Więcej »

  • Gdy dziecko je za dużo

    Gdy dziecko je za dużo

    Wydawać by się mogło, że z problemem niejadków spotykamy się w życiu o wiele częściej niż z przypadkami dzieci, których apetyt jest zbyt duży. Okazuje się jednak, że w rzeczywistości ... Więcej »

  • Dyscyplina bez klapsów

    Dyscyplina bez klapsów

    Wielu psychologów przekonuje młodych rodziców, że bicie dziecka nie wychowuje. Jak jednak nauczyć krnąbrnego malucha posłuszeństwa, gdy na nasze prośby reaguje krzykiem, tupaniem nogami lub ... Więcej »

Komentarze

  1. mer (Gość) 27 października 2012, 22:15

    Wydaje mi się, że przytulanie to nie kara.Zdecydowanie jestem za stawianiem do kąta a w poważnych przewinieniach klęczenie nawet z rękami w górze.To co najstarsze jest najlepsze.

  2. marzena8888 18 stycznia 2013, 14:41

    no klęczenie na grochu będzie najlepsze o i może szybka chłosta

  3. mamka (Gość) 28 stycznia 2013, 10:22

    a moze w takim razie, jak dorosły sie pomysli albo celowo przegnie to niech tez bedzie stawiany w kacie lub kleczy z rekami w gorze. Stawianie w kacie moze byc upokarzajace dla malucha, jestem zdecydowanym przeciwnikiem.

  4. podpis*doris (Gość) 12 lutego 2013, 23:57

    komentarz*jezeli dziecko nie nauczy sie ponosic konsekwencji swego zachowania to na jaka osobe wyrosnie z mojego doswiadczenia stawianie do kata"rozsadnie" i nie naduzywanie tej kary bylo jedna z najlepszych metod wychowawczych.bzdura jest kiedy dorosli mi mowia ze pamietaja to jako traume z dziecinstwa i nie chca nszczyc psychiki swojego dziecka,wedlug mnie trauma stalo sie to przez nieprawidlowosci w jej stosowaniu.dziecko musi dostosowac sie do zasad swoej rodziny tak jak kiedys bedzie musialo sie dostosowac do spoleczenstwa

  5. Malinka 15 lutego 2014, 14:46

    Klęczenie z rękoma w górze to przegięcie. Dziecko ponosi konsekwencje. Nie chce jeść, to będzie głodne, ponieważ trochę trwa ponowne zrobienie posiłku. Bije dzieci, ostrzeżenie, że powtórna akcja skończy się zabraniem zabawki, ''karnym jeżykiem'' itd.

  6. podpis*babcia (Gość) 3 czerwca 2014, 22:31

    ludzie co wy mowicie to nie sa metody wychowania*

  7. Mama (Gość) 26 października 2015, 20:05

    dobrze a ja szukam odpowiedzi na pytanie co zrobić kiedy jestem z dwulatkiem n spacerze a on bez powodu kładzie się na kostce brukowej krzyczy i nie można go opanować ?? angina i antybiotyk będą konsekwencją jego zachowania ?? no sorry, są takie sytuacje że lepiej uciec się do postawienia w kącie i tyle myślę ze jak moje dziecko jest postawione w kącie za swoje zachowanie raz na kilka miesięcy później mu tłumaczę dlaczego w tym kącie stał to nic mu się nie stanie nie popadajmy w paranoje i ze skrajności w skrajność nie wolno dzieci bić bo to jest upokarzanie drugiego człowieka koledze z pracy Malinka też przywalisz jak coś pójdzie nie po Twojej myśli ?? ? z drugiej strony to co napisane jest w artykule wyżej nijak się ma do rzeczywistości my też jesteśmy ludźmi i nie może być tak że dziecko jest ważniejsze od innych członków rodziny i tylko ono jest najważniejsze, to co napisane jest wyżej to bezstresowe wychowanie które w przyszłości nie kończy się najlepiej dla naszych pociech amen

  8. Kaśka (Gość) 12 grudnia 2016, 21:52

    u nas jest tak, że każdy musi odpokutować jak coś zrobi źle, więc w kącie bywam ja, dzieci i mąż - dzieci się uczą, za złe czyny każdego spotyka kara i nie ma faworyzowania dorosłych.