Poleć znajomym

Hipnoporód coraz popularniejszy w Polsce

Autor: , 28 czerwca 2013 w Poród, Komentarze (13) »

Kobiety rodzące naturalnie wiele by dały, aby ich pierwsze spotkanie z maleństwem nie było naznaczone stresem i cierpieniem. Nic dziwnego, że rośnie zainteresowanie porodem z zastosowaniem hipnozy. Czy taka opcja jest faktycznie godna polecenia? I czy aby na pewno wiemy, na czym polega?

O porodzie z zastosowaniem hipnozy jest ostatnio coraz głośniej, w dużej mierze za sprawa doniesień mediów o tym, że właśnie w ten sposób ma zakończyć się najbaczniej obserwowana ciąża na świecie. Na takie rozwiązanie prawdopodobnie zdecydowała się księżna Cambridge, Kate Middleton, której autohipnoza podobno pomogła też przetrwać wyjątkowo dotkliwe dolegliwości pierwszego trymestru. Czytając opinie internautów można jednak zauważyć, że wiele kobiet nie rozumie natury hipnoporodu i automatycznie odrzuca taką opcję ze strachu lub po prostu z niedowierzaniem w korzyści, często wyolbrzymiane w sensacyjnych nagłówkach.

Hipnoza wielu ludziom kojarzy się jednoznacznie – z indukowanym przez terapeutę odmiennym stanem świadomości, charakteryzującym się sennością i zwiększoną podatnością na sugestie. Przyszłe mamy, które tak wyobrażają sobie hipnoporód, mogą rzeczywiście obawiać się, że zostaną pozbawione kontroli i nie będą w pełni świadomie uczestniczyć w narodzinach dziecka. Tymczasem to właśnie tzw. autohipnoza może sprawić, że będą bardziej przytomne i skoncentrowane, bo strach nie będzie grał pierwszych skrzypiec i nie będzie potęgował nieprzyjemnych doznań.

To co szumnie nazywa się hipnozą to po prostu stan głębokiego relaksu, w który kobieta może wprowadzić się sama. Organizowane są warsztaty, podczas których specjaliści uczą technik hipnoporodu, a w sprzedaży pojawiły się również kursy multimedialne. Nie ma tu mowy o żadnych niebezpiecznych praktykach, lecz o przygotowaniu umysłu na bądź co bądź trudne doświadczenie i głębszym zrozumieniu własnego ciała, by móc lepiej je kontrolować.

Autohipnoza pomaga kobiecie skoncentrować się na odczuciach, panować nad oddechem, odprężyć się i wyciszyć, co skutkuje rozluźnieniem mięśni, obniżeniem poziomu hormonu stresu, dopływem większej ilości tlenu do mięśni, a także odczuciem spokoju i zmniejszeniem dyskomfortu fizycznego. Mama zachowuje pełną świadomość, ma całkowitą kontrolę nad stopniem odprężenia, wszystko słyszy i może normalnie rozmawiać. Taka metoda to po prostu dopracowana forma relaksacji jakiej poddajemy się przecież każdego dnia.

Wszystko to brzmi bardzo logicznie i pozostaje w zgodzie z tym, jak funkcjonuje nasze ciało. Liczne relacje kobiet, które zdecydowały się na hipnoporód wskazują na to, że taka metoda faktycznie może złagodzić psychiczny i fizyczny dyskomfort na sali porodowej. Niestety wciąż brakuje przekonujących dowodów w postaci formalnych badań, a te, którymi dysponujemy wskazują raczej na brak jakichkolwiek różnic w długości porodu czy poziomie odczuwanego bólu po zastosowaniu technik autohipnozy. Położnicy twierdzą jednak, że z medycznego i anestezjologicznego punktu widzenia każdy rodzaj przygotowania do porodu może być istotny dla rodzącej.

A wy co o tym sądzicie?

Tagi: hipnoporód, poród naturalny, ból przy porodzie, relaks

Podobne artykuły:

  • Poród w wodzie

    Poród w wodzie

    Dziecko łatwiej przychodzi na świat w wodzie niż na "lądzie". Mniejszy jest także ból rodzącej, a sam poród przebiega szybciej. Zanim urodzisz, podejmij decyzję, czy może ten sposób ... Więcej »

  • Poród naturalny

    Poród naturalny

    Naturalny poród ciąży donoszonej odbywa się między 37 a 42 tygodniem ciąży, licząc od momentu ostatniej miesiączki. Jest to proces o przebiegu ciągłym, w którym wyróżnia się kilka ... Więcej »

  • Aktywny poród

    Aktywny poród

    Podczas porodu nie musisz leżeć. Możesz spacerować, tańczyć, kucać - rób to, co podpowiada ci instynkt. Poród będzie łatwiejszy zarówno dla ciebie jak i dziecka. Więcej »

  • Poród kleszczowy

    Poród kleszczowy

    Poród przy pomocy kleszczy stosuje się, gdy parcie nie jest skuteczne z powodu wyczerpania rodzącej albo by oszczędzić wysiłku matce, która ma np. wadę serca. Nie należy się go obawiać. Więcej »

Komentarze

  1. Syska 28 czerwca 2013, 23:07

    Dla mnie to cos hmmm nawet nie wiem jak to okreslic... Ja rozumiem strach przed porodem. Kazda kobieta sie boi. Ale zeby hipnoza ?? Jak dla mnie to odpada. Nie mozemy byc pewne tego czy w trakcie porodu nie wystapią jaies komplikacje a hipnoza sama w sobie jest czyms do konca nieokiełznanym. Ja bym sie nie zdecydowała. Rodziłam naturalnie bez nieczulenia i to najlepsze wyjscie. nasze matki , babki , prababki tak rodziły i zyły.... Ja nawet na z/o bym sie nie zgodziła...

  2. Gatta 29 czerwca 2013, 14:53

    jestem takiego samego zdania jak SYSKA

  3. Malinka 29 czerwca 2013, 22:03

    Już sobie wyobrażam wprowadzanie w hipnozę przy moich bólach krzyżowych...

  4. Mia 1 lipca 2013, 8:20

    Dziewczyny, a czytałyście w ogóle na czym to polega? :)

  5. ewa (Gość) 1 lipca 2013, 22:54

    Najważniejsze jest by byl ojciec dziecka podczas porodu i badań u ginekologa.Takie sytuacje łączą związek.Izolacje powoduje zdradę potem rozstanie.

  6. Aga.W 2 lipca 2013, 22:27

    Ewka znowu Ty ?? :P
    heheh moj facet przy porodzie nie byl. jakos mnie w zwiazku z tym nie zdradzil. no i mamy sie swietnie.

  7. Dośka (Gość) 5 lipca 2013, 14:46

    Witam. dziewczyny a wy miałyście nacinane krocze podczas porodu? ponieważ ja nie chce ale nie wiem czy lepiej jest sie poddac nacięciu czy pęknieciu. :(

  8. maInka 10 lipca 2013, 17:49

    Ja podczas pierwszego porodu miałam nacięcie. Nie była to moja decyzja a położnej. Do dzisiaj odczuwam dyskomfort ale czytałam ostatnio artykuł na temat pęknięcia i może ono być o wiele gorsze w konsekwencjach niż samo nacięcie. Nacinają cię w odpowiednim miejscu żeby ułatwić wyjście dziecku a pęknąć możesz nawet po odbyt..... :(

  9. maInka 10 lipca 2013, 17:51

    A co do samego artykułu to jasno jest napisane , żę "(....) będą bardziej przytomne i skoncentrowane(...)". Czyli to taka forma relaksacji a nie typowa hipnoza.

  10. camelkova 12 lipca 2013, 17:07

    Nie przekonuje mnie ta metoda.

  11. gość (Gość) 27 lipca 2013, 17:46

    "hipnoporód" to tylko efektowna nazwa aby zwrócić uwagę. W rzeczywistości tak jak tu piszą jest to wprowadzenie się w stan relaksacji i skupienia, nie poddanie się szokowi bólowemu. Kobieta nie krzyczy np. jak najęta-jak już to jęczo-mruczy będąc cały czas skupiona i w krytycznych momentach robi sobie wizualizację w stylu "każdy kolejny bolesny skurcz przybliża dziecko do moich ramion". Myśli cały czas o jak najpozytywniej o tym co się dzieje. To bardziej technika opanowania szoku bólowego i nie ma właściwie nic wspólnego z hipnozą.

  12. agness (Gość) 17 października 2013, 15:54

    według mnie nazwa jest nietrafiona. Powinno się to nazywac relaksacją, a nie hipnozą. Termin porodu mam za 13 dni, byłam zdecydowana na znieczulenie ZZO,ale im bliżej porodu tym jestem spokojniejsza i wydaje mi się, że nie będę o nie prosić. widziałam porodówkę, gdzie zamierzam rodzić, rozmawiałam z położną z oddziału, co też wpłynęło na mnie uspokajająco. O metodzie hipnoporód usłyszałam dopiero dzisiaj wiec stosować jej nie będę, ale myślę, że najważniejsze jest nasze nastawienie do porodu. Nie słucham opowieści jak to musi bardzo boleć, nie nakręcam się, podchodzę do tego spokojnie i czekam z niecierpliwością kiedy dzidziuś przyjdzie na świat.

  13. Domi (Gość) 20 grudnia 2014, 17:41

    Ja już kiedyś korzystałam i za 1,5 miesiąca będe rodzić za 2 dni idę na sesję zobaczymy czy pomoze mi opanować ból i nerwy w tym pięknym dniu