Poleć znajomym

Gdy dziecko nie chce jeść

Autor: , 13 lipca 2011 w Maluszek, Komentarze (8) »

Wielu rodziców co dzień boryka się z problemem braku apetytu lub niechęci do wielu zdrowych i wartościowych produktów swoich pociech. Podążając za radami bliskich i pediatrów, staramy się nie zmuszać maluchów do posiłków. Co więc zrobić, by nasze dzieci z ochotą i smakiem zajadały się owocami i warzywami?

Przeglądając prasę dla rodziców lub liczne fora internetowe poświęcone opiece nad maluchami, możemy natknąć się na wiele pytań dotyczących sposobu odżywania dzieci i porad podejmujących temat zachęcania najmłodszych do jedzenia warzyw i owoców. O ile, dzięki sprytnym zabiegom dekorowania i łączenia owoców z dodatkiem lodów, banany, jabłka, czy winogrona są chętniej wybierane przez dzieci, o tyle w przypadku warzyw problem staje się poważniejszy. Jakie są więc sprawdzone sposoby na przemycanie w warzywach tak potrzebnych w procesie rozwoju naszych pociech wartościowych witamin i minerałów?

Dzieci już od najmłodszych lat uczą się przez obserwację najbliższych im osób: rodziców, dziadków czy rówieśników. Dlatego tak ważne jest dawanie dobrego przykładu na każdym kroku. Jeśli pokażemy naszemu maluchowi, że warzywa nam smakują i będziemy często po nie sięgać, możemy być pewni, że dzieci będą zachowywać się podobnie. Jeśli sami nie zademonstrujemy dziecku, jak ważne są warzywa i owoce w codziennej diecie, argumenty o konieczności jedzenia zdrowych produktów będą niewiarygodne.

Dlatego też starajmy się, zamiast filiżanki kawy, wypić rano szklankę soku pomarańczowego, a do obiadu zjadać sporą porcję pełnej witamin surówki.

Poza przykładem dawanym przez rodziców, bardzo ważna dla dziecka jest również opinia rówieśników. Jeśli więc w przedszkolu, czy szkole koledzy stronią od witaminowych posiłków, trudno będzie wymagać od naszej pociechy zajadania się marchewką, czy sałatą. Dobrym sposobem na przekonanie dzieci do warzyw jest zorganizowanie niewielkiego przyjęcia, podczas którego ich zadaniem będzie przygotowanie warzywnych specjałów i ich dekorowanie. Możemy taki kinderbal uatrakcyjnić koniecznością przebrania się za ulubione warzywo, czy owoc. Istotne jest również to, by dać maluchom alternatywę i pokazać jak najwięcej smaków i tekstur produktów, dzięki czemu każde dziecko będzie mogło znaleźć ulubioną przekąskę i przekonać się do próbowania nieznanych mu dotąd posiłków.

Motywująco na dzieci działają także wszelkiego rodzaju nagrody, pochwały i słowa uznania. Możemy wiec przygotować w domu kolorową tablicę i każdą zjedzoną porcję wybranych produktów nagradzać kolorową naklejką, czy magnesem. Możemy również umówić się z dzieckiem, że po zdobyciu określonej liczby nagród pójdziemy do kina, czy ZOO – takie działania sprawią, że pociechy będą próbować różnych rodzajów warzyw, co pozwoli im na wybór ulubionego smaku.

We wprowadzaniu do diety dziecka zdrowych dodatków z pomocą przychodzą nam również firmy spożywcze, oferujące warzywa i owoce w formie przystępnej dla dzieci: na surowo, w postaci musu, czy suszonych plasterków owoców i warzyw, jak np. Crispy Natural, chrupiące przekąski dla dzieci pod nazwą Chrupsy, dostępne w większości sklepów, a teraz także w wybranych aptekach. Dzięki tym nowościom, możemy produkty te zapakować do plecaka naszej pociechy, lub też zabrać ze sobą na letnią wycieczkę.

Pamiętajmy, że witaminy i minerały zawarte w warzywach i owocach są niezwykle istotne w diecie każdego człowieka, zwłaszcza w procesie rozwoju i dojrzewania. Jeśli nasz maluch kategorycznie odmawia ich spożywania, wypróbujmy którąkolwiek z powyższych rad i przede wszystkim uzbrójmy się w cierpliwość – dzieci nie od razu przekonują się do nowych produktów, jednak kiedy już to zrobią, będziemy mieć pewność, że dostarczamy im wartościowych składników, których potrzebują.

Tagi: karmienie dziecka, karmienie niemowlaków, problemy z karmieniem, gdy dziecko nie chce jeść, odżywianie dziecka

Podobne artykuły:

Komentarze

  1. mamaela 13 lipca 2011, 11:41

    Mój syn w wieku 2 lat stał się niejadkiem- jadł niechętnie, mało i tylko określone potrawy (np. cały tydzień naleśniki). Uznałam, że stwierdził, chyba, że "szkoda mu czasu na jedzenie", bo w tym wieku odkrył wiele atrakcyjnych zajęć. Mieliśmy niezłą zagwozdkę, bo zaczął chudnąć, ale jednocześnie nie chorował i miał dobre wyniki badań.Były dni gdy w ogóle nie jadł- najpierw panikowałam i np. karmiłam go przy zabawie, w piaskownicy, puszczaliśmy bajki - istny cyrk! Lekarz kazał nam przetrzymać póki nie choruje. Odkrył pasję jedzenie dopiero w przedszkolu jak miała ok. 2,5 roku, jadł chętnie z innymi dziećmi i wszystko co tam dawali do jedzenia. Czasem trzeba przetrzymać! ;)

  2. agf 17 lipca 2011, 9:25

    Też wydaje mi się, że jeśli dziecko nie choruje i nie zaczynam być niebezpiecznie to nie ma co dziecka na siłę zmuszać do jedzenia. To zresztą potwierdzili moi rodzice, którzy jak byłam mała wyszli z założenia, że jak nie chcę to nie, a jak będę głodna to sama dam znać, że chce jeść. Babcie nie mogły zrozumieć ;)

  3. paprotka25 18 lipca 2011, 18:34

    Olu, bo niestety niektóre babcie na siłe wciskają w dzieci jedzenie bo uważają że jest głodne, wg mnie jak dziecko nie chce jeść i nic mu się złego nie dzieje to nie ma co na siłe wmuszać, jak zgłodnieje to samo przyjdzie i poprosi o kanapke :)

  4. mikusiowa 19 lipca 2011, 10:40

    Ja na szczęscie nie mam tego problemu i dobrze maly ma apetyt i wszystko ladnie zjada. Niestety moja siostra ma wielki problem ze swoim malym je bardzo malo ale nic na sile mu nie wpychaja bo by pewnie bylo jeszcze gorzej.

  5. snoopy90 23 lipca 2011, 21:13

    ja nie bede karmic na sile co najwyzej bede starac sie robic takie dania zeby dziecko jadlo :D mam nadzieje ze nie bedzie takiego problemu

  6. ulka (Gość) 28 września 2011, 8:38

    znam ten produkt -chupsy. są bardzo ciekawą propozcją jak już się nie ma siły na ganianie za maluchem z kolejną papką z jabłek czy bananów (tak jak robię to ja ;) )

  7. Izka85 10 listopada 2013, 13:08

    synek bedzie miał 8lat i jest totalna katastrofa z jedzeniem,juz nie mam siły,z roku na rok coraz gorzej :( z miesa zje pół kotleta albo mniej i z wielką awanturą,z zup to pomidorowa lub rosół i tez czesto marudzi,potem je ewntualnie frytki i nalsniki i koniec;/i chleb,ale bez wedlin.a kiedys jadł...warzywa tez zle,a owoce bardzo mało z regyuły jabłka.i co kiedy mu przejdzie jak bedzie moze nastolatkiem ....

  8. ewa (Gość) 22 lipca 2015, 18:41

    Dziecko może pokochać warzywa ale przykład musi iść z góry, to od nas zależy co będzie jadło dziecko, nawyki żywieniowe wynosi ono z domu. Nie stosowanie się do zaleceń zdrowego żywienia dzieci może powodować różne dolegliwości, między innymi zaparcia wymagające stosowaniu środków np. dicopeg junior, jedyny zarejestrowany makrogol na rynku przeznaczony dla dzieci już od 6 miesiąca życia.