Ona_123 napisał(a)
A może niech ginekolog monituruje jej cykl czy wogule pęka jej pęcherzyk , a jak nie to zastrzyk na pęknięcie i bzykanko z mężem. Wiesz ja też już od ponad roku się staram i nic, od czerwca miesiąc miesiąc leże w szpitalu i jakoś dalej nie wiedzą mi co mi jest tylko powiedzili " miąż (określono tak pół jajnika który został, o czym przypadkiem się dowiedziałam)który został po laparoskopi torbieli na jajniku nie ma zapalenia, a jajnik prawy jest dużo powiększony z wieloma pęcherzykami i podejżewają psco, muszę tylko wykonac badania za 300zł, ale to nie ten dzień cyklu mam narazie, więc wykonam dopiero w styczniu, bo teraz od dnia miesiączki ktróą dostane 25 musze brac tabletki hormonalne i tak przez dwa cykle czyli dwa opakowania a potem dopiero zaczną dalesze leczenie.
wiesz co wydaje mi sie ze chyba ja zbadali pod wszelkimi stronami , wiesz my niezaczynamy nigdy tego tematu bo to wrazliwy temat wiec jak sama zacznie rozmawiac to chetnie ja sluchamy i wtdey zadajemy pytania , ale gdy ona nie poruszy tego tematu to nikt o tym nie mowi , ale dobrze wiedziec jak zacznie temat to z nia pogadam