Ona_123 napisał(a)
A jakie miałaś leczenie
I jakie badania miałaś , żeby to zdiagnozowac
Objawy występowały
na początku, gdy jeszcze studiowalam i nie planowałam ciązy musiałam brac tabletki antykoncepcyjne które mialy normować mi hormony, szczególnie ten nieszczęsny testosteron, którego miałam w nadmiarze oraz regulowac cykle, które mialam co 35-50 dni. potem trafiłam do mojej obecnej pani doktor, która wykryla u mnie dodatkowo insulinooporność, odstawiłam tabletki anty i zaczelam leczenie metforminą, które zresztą kontynuowalam do czasu zajścia w ciążę. jesli chodzi o badania to co pół roku jezdziłam na kilka dni na oddział nieplodności i mialam robione badania ogtt, test z kortyzolem i hormony. w tym roku bralam też clo na wywolanie owulacji i mialam monitorowane cykle. ale i tak najgorsze byly zawsze pobyty na nieplodnosci, bo to jest niewyobrazalne jak wiele dziewczyn ma problemy z zajsciem z roznych przyczyn i jak długo ich leczenie trwa, a na dodatek bez efektu. to jest naprawdę szok, i osoby ktore tego nie doswiadczyly naprawdę nie zdają sobie z tego sprawy. teraz jestem w ciązy, mi sie udało, w przeciwnym razie czekałoby mnie pewnie hsg, laparoskopia, a gdyby to nie pomogło to inseminacja. objawy choroby moga być rózne: nieregularne cykle, brak owulacji, hirsutyzm, na usg widac łańcuszki pecherzyków na jajnikach, no i wyniki hormonów są nie takie jak powinny.