Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Zachcianki w ciąży

Zgłoś nadużycie #71 9 marca 2011, 14:53

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632
wstyd się przyznać ,ale całkiem zapomniałam że dzisiaj post i mielone na obiad zrobiłam ...ehh siedzę w tym domu i dni mi się mieszają :(
mam jeszcze kotlety sojowe to zrobię ,a mielone na jutro
boże jakby się babcia dowiedziała to by padła ...

Zgłoś nadużycie #72 9 marca 2011, 14:58

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
oj, do mnie to też jakoś nie dotarło, a już przygotowałam zapiekankę z mielonym :( Trudno, nieświadomie to zrobiłam, do kościoła też co niedzielę nie chodzę





Zgłoś nadużycie #73 9 marca 2011, 14:59

mikusiowa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1915 Podziękowania: 12
skąd ja to znam ja zrobilam udka :) ale dobrze ze w telewizji przypomnieli i zaraz nalesniki zarobilam. Tescie by mi nie wybaczyli jak by sie dowiedzieli hehehe
 

Zgłoś nadużycie #74 9 marca 2011, 14:59

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388
ja jak siedzę w domu to wogóle się nie orientuję jaki jest dzień, nawet bym nie pomyślała że może być dziś post ale mąz do mnie zadzwonił z pracy i przypomniał, na szczęście na śniadanko zjadłam bułeczke z pomidorkiem i ogórkiem więc nie będzie trzeba się spowiadać z wędlinki :) no i zupy też nie bedę dziś jeść chociaż mam jeszcze trochę pomidorowej ale gotowałam na mięsie więc dziś odpada...
 


Zgłoś nadużycie #75 9 marca 2011, 15:00

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388
podobno jak nieświadomie by się zjadło to nie jest grzech...


Zgłoś nadużycie #76 9 marca 2011, 15:06

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632
uff myślałam że tylko ja taka zakręcona :)
nan sniadanie serek wiejski zjadłam i dwie kromki chleba z ziarenkami :)

Zgłoś nadużycie #77 9 marca 2011, 15:13

mikusiowa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1915 Podziękowania: 12
Ja niestety na śniadanie nie zjadłam serka tylko ciiiii. to bylo naprawde nieswiadomie.
 

Zgłoś nadużycie #78 9 marca 2011, 15:15

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632
skoro nieświadomie to zostało Ci już wybaczone :) także się nie przejmuj :)

Zgłoś nadużycie #79 9 marca 2011, 15:15

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388

mikusiowa napisał(a)

Ja niestety na śniadanie nie zjadłam serka tylko ciiiii. to bylo naprawde nieswiadomie.


nie przejmuj się, nikomu nie powiemy :)


Zgłoś nadużycie #80 9 marca 2011, 21:26

mikusiowa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1915 Podziękowania: 12
No sama nie wiem jak to sie stalo po prostu zapomniałam. ale dzieki ze nie wygadacie :) )
 

Zgłoś nadużycie #81 19 marca 2011, 20:02

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532
hehe widzę, że o pasztecie to już krążą legendy jak o ogórkach i śledziach :D . Ja przez pierwszy trymest zakochana byłam w... fast foodach :P ... Frytki, kebaby i na czele cheesburger -ale tylko z Maka. Teraz kocham pasztet ;) . Co do płci: miałam słodyczowstręt w pierwszym trymestrze i lekarz orzekł, że będzie chłopak. Potem jednak (na późniejszym badaniu) stwierdził, że dziewczynka, i tak się już to ciągnie od trzech wizyt. A słodyczy dalej nie kocham :P .

Zgłoś nadużycie #82 19 marca 2011, 20:46

Konto usunięte
no ja nawet dzisiaj pasztet wcinałam :D na początku też miałam potrzebe jakiś pyszności typu kebabiki, cheesburgery i inne temu podobne :D a słodyczy w ogóle mi się nie chciało :) mimo że czekolada to moje hobby! no i chłopak będzie :) także jakieś podobieństwa w tym są ale efekt różny :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #83 19 marca 2011, 21:05

Black_rose Supermama
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 5186 Podziękowania: 532
hehe no mam nadzieję, że mi psikusa nie wywinie brzdąc i nie urodzę jednak chłopczyka, bo ciuszki same "dziewczyńskie" kupiłam :P Z tego co dziewczyny piszą, to takie cuda się zdarzały :D

Zgłoś nadużycie #84 20 marca 2011, 8:32

gosias Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 1704 Podziękowania: 171
Ano się zdarzały :) Ale dziewczyny co do pasztetów, czytajcie z czego są zrobione, bo najczęściej są w nim same świńskie skóry i resztki zwane MOM (czyli mięso oddzielone mechanicznie, sprawdźcie sobie w google co to znaczy); nie polecam! Wiem, pewnie powiecie, że jest dużo jedzenia, w którym niewiadomo co jest, zgadza się, ale pasztety to na prawdę śmietnik! Czasem lepiej nie wiedziec co się zjada, ale szczególnie teraz, gdy to co jemy wpływa na rozwój drugiego życia (albo i kilku życ :) ) może lepiej sprawdzac na opakowaniach, co tam jest!
Hubert&Helena

Zgłoś nadużycie #85 20 marca 2011, 10:27

Konto usunięte
ja kupuję 'sprawdzone' pasztety :) aczkolwiek wole byle jaki pasztet niż najlepszą parówkę :) (jeśli chodzi o tajemniczy skład). jestem po gastronomiku i po prostu dla świętego własnego spokoju przestałam się przejmować tym z czego jest jakie jedzenie. no teraz to troszkę zmieniłam bo jednak nie ja jedna korzystam z tego co jem :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #86 21 marca 2011, 10:54

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632
mi już przeszło z pasztetem :) ale też kupowałam sprawdzony :)
 

Zgłoś nadużycie #87 21 marca 2011, 13:36

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388
mi też przeszła ochota na pasztety i nawet na serki, teraz jem wiosenne kanapki, z ogromną ilością warzywek... pychotka :) chociaż jest trochę roboty przy ich szykowaniu ale warto :)


Zgłoś nadużycie #88 21 marca 2011, 16:26

Konto usunięte
nie no ... mi ochota na pasztety chyba nigdy nie przejdzie :) u mnie jeszcze zbyt sztuczne te warzywa żeby mój szał wzbudzały większy ale fakt że na warzywa całą ciąże póki co mam chęc i duże zapotrzebowanie :) rzodkiewka jest dla mnie mistrzostwem, nawet ta zimowa bez smaku :)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #89 21 marca 2011, 21:10

paprotka25 Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4926 Podziękowania: 388
ja kupuję sprawdzone warzywka z warzywniaka nie marketowe bo te są rzeczywiście niesmaczne...


Zgłoś nadużycie #90 22 marca 2011, 7:51

wenus1988 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 1008 Podziękowania: 48
ja jak przyjdzie kwiecien to na swojej dzialeczce zasadze swoje pyszne bez konserwantow i chemikalii warzywka :) :) mniaaam a co do pasztetow to wogole przez ciaze nie moge tego jesc bo jakos mi niedobrze sie robi.... blech... choć przed ciaza bardzo lubilam.. ehhh z wielu rzeczy musialam zrezygnowac z powodu zmiany apetytu i wogole tolerancji jedzonka...;/