Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Wszystkie mamy karmiące mlekiem modyfikowanym

Zgłoś nadużycie #11 20 maja 2014, 16:52

KarolinaKrasuska Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 426 Podziękowania: 9
Witam, chciałabym się podzielić moją historią, a przy okazji założyć wątek mleka modyfikowanego. Mój syn urodził się poprzez cesarskie cięcie, pokarm w piersiach pojawił się dopiero w 3 dobie, dokarmiany był mlekiem mod. przystawiałam go do piersi, ponieważ chciałam by się z nią zapoznał, ssał, nawet jeśli leci nic lub tylko trochę siary, chciałam karmić piersią, następnie wystąpił nawał, mimo to mój syn nidał się piersią i był dokarmiany. Po powrocie do domu, pokarmu było nadal mało, mały znów niedojadał, ssał 2h szedł spac na 15min i od nowa. Znów dokarmiamy-w końcu dosżło do tego, ze nie cchiał ssać piersi. Poddałam się, do tej pory mam wyrzuty sumienia. Chciałam tylko powiedzieć wszystkim matkom, które karmią piersią, że ich miny i komentarze na wieść o tym, że nie karmię piersią, potrafią człowieka podłamać i wywołać w nim ogromne wyrzuty sumienia. Chciałabym żeby popatrzeć na matki karmiące mlekiem mod. z większą wyrozumiałością, nie wszystkie nim karmią tylko dlatego, że chciały mieć wygodniej, bolały je piersi lub z własnego egoizmu, czasem po prostu tak się potoczyło.


Zgłoś nadużycie #12 27 maja 2014, 12:44

lenka00 Świeżo upieczona
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 20 Podziękowania: 1
też miałam mało mleka, dziecko było dokarmiane sztucznie, po 2 tygodniach już tylko mleko modyfikowane. Ja i mój brat też byliśmy tylko na sztucznym mleku i co żyjemy. Proponuję czytać mniej internetu i nie denerwować się :)
http://www.konkursowemamy.pl/

Zgłoś nadużycie #13 27 maja 2014, 13:04

Milkusia2012 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2014 Posty: 4373 Podziękowania: 432
Ja na początku mleka miałam sporo, później po powrocie do domu, miałam wrażenie, że dziecko nie je wystarczająco dużo (zresztą karmiąc piersią nigdy nie wiemy, ile dziecko tak naprawdę je, to mnie irytowało). Zaczęłam wtedy mleko ściągać i w pewnym momencie okazało się, że tego mleka nie zawsze jest tyle, ile potrzeba. Zaczęłam wtedy dziecko dokarmiać mlekiem modyfikowanym. I tak do 4-5 miesiąca. A później przez tydzień musiałam brać antybiotyk i mi mleko zanikło.
Także wiele kobiet ma takie problemy, inaczej nie było by tyle mlek modyfikowanych w sklepach. Ja nie widzę w tym absolutnie nic złego - jak trzeba się wspomóc, to trzeba, nie ma rady.


Zgłoś nadużycie #14 31 maja 2014, 22:42

anie23 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 132 Podziękowania: 5
ja pierwszego synka karmilam 3 miesiace tylko, akurat zaczelam szkole i po zjazdach mialam tak rozreglowane piersi ze trzeba bylo od nowa odbudowywac moja laktacje i pobudzac laktatorem, i kiedy juz wszstko wracalo do normy, byl klejny zjazd i tak w kolko az w koncu powiedzialam dosc bo juz psychicznie nie wytrzymywalam i przeszlismy calkowicie na sztuczne, teraz z drugim karmienie jakos latwiej mi przychodzi moze juz wiem na co sie nastawiac i sie tak nie stresuje ze jak trzeba bedzie dac mu sztuczne to mu sie jakas krzywda stanie, bo starszy ma juz prawie 3 latka i chlop jak dab i wcale po modyfikowanym nie jest chorobliwy jak to niektorzy twierdza....

Zgłoś nadużycie #15 14 czerwca 2014, 8:45

KarolinaKrasuska Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 426 Podziękowania: 9
super, dzieki za odpowiedzi, wiecie co, ostatnio bylam u ginekologa na kontroli i byla w gabinecie polozna oczywiscie padlo rowniez pytanie czy karmie piersia odpowiedzialam ze nie, na co połozna: nie dobrze, co to za mama! zrobilam babie awanture przy ginekologu ze nie zycze sobie takich komentarzy


Zgłoś nadużycie #16 14 czerwca 2014, 11:37

Milkusia2012 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2014 Posty: 4373 Podziękowania: 432

KarolinaKrasuska napisał(a)

super, dzieki za odpowiedzi, wiecie co, ostatnio bylam u ginekologa na kontroli i byla w gabinecie polozna oczywiscie padlo rowniez pytanie czy karmie piersia odpowiedzialam ze nie, na co połozna: nie dobrze, co to za mama! zrobilam babie awanture przy ginekologu ze nie zycze sobie takich komentarzy


Pewnie, chamstwo trzeba tępić.


Zgłoś nadużycie #17 15 czerwca 2014, 23:15

karla29 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 42 Podziękowania: 6
Karolina ja miałam dokładnie tak samo. Przez małą ilość pokarmu musiałam podać mleko modyfikowane a jak mała poczuła butelkę tak piersi nie chciała już ssać... Każde przystawienie do piersi wiązało się z płaczem. W rezultacie piersią karmiłam 3 tygodnie. Też czułam się z tym źle, zastanawiałam się co ze mnie za matka że dziecka nie potrafię wykarmić... Ale moja mama postawiła mnie do pionu mówiąc że dziecko będzie mnie kochać bez względu na to czy wykarmiłam je piersią czy butelką. Owszem, pierś jest dużo wygodniejsza bo masz i wyciągasz a z butelką jest już zabawa... Ale przecież to nie nasza wina- chciałyśmy... Starałyśmy się... Na komentarze ludzi trzeba za przeproszeniem lać ciepłym moczem. Ważne żeby nasze maluszki jadły, przybierały na wadze i zdrowo rosły. I tego się trzymajmy! :)

Zgłoś nadużycie #18 16 czerwca 2014, 22:25

agart Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2013 Posty: 2691 Podziękowania: 499

KarolinaKrasuska napisał(a)

Witam, chciałabym się podzielić moją historią, a przy okazji założyć wątek mleka modyfikowanego. Mój syn urodził się poprzez cesarskie cięcie, pokarm w piersiach pojawił się dopiero w 3 dobie, dokarmiany był mlekiem mod. przystawiałam go do piersi, ponieważ chciałam by się z nią zapoznał, ssał, nawet jeśli leci nic lub tylko trochę siary, chciałam karmić piersią, następnie wystąpił nawał, mimo to mój syn nidał się piersią i był dokarmiany. Po powrocie do domu, pokarmu było nadal mało, mały znów niedojadał, ssał 2h szedł spac na 15min i od nowa. Znów dokarmiamy-w końcu dosżło do tego, ze nie cchiał ssać piersi. Poddałam się, do tej pory mam wyrzuty sumienia. Chciałam tylko powiedzieć wszystkim matkom, które karmią piersią, że ich miny i komentarze na wieść o tym, że nie karmię piersią, potrafią człowieka podłamać i wywołać w nim ogromne wyrzuty sumienia. Chciałabym żeby popatrzeć na matki karmiące mlekiem mod. z większą wyrozumiałością, nie wszystkie nim karmią tylko dlatego, że chciały mieć wygodniej, bolały je piersi lub z własnego egoizmu, czasem po prostu tak się potoczyło.



Ja karmię piersią ale też nie rozumiem jak można być tak niedelikatnym żeby komentować że się nią nie karmi.
Nie masz kochana co sobie wyrzucać. Chciałaś, nie udało się, ale dzięki mleku, które dostaje Twój Synek jest najedzony i szczęśliwy i Ty też możesz bo szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Nie rozumiem tej nagonki na karmienie piersią a ten fanatyzm niektórych kobiet uważam za głupi i bez sensu.
Ja oczywiście cieszę się że karmię, ale mam to zamiar robić do 6-7 miesiąca. Potem i tak wiele mleko nie wnosi i wprowadza się stałe pokarmy. Poza tym nie wyobrażam sobie karmienia gdy Mały będzie miał zęby. Już teraz czasem bardzo bolą mnie sutki. Wtedy przez kilka karmień odciągam laktatorem i Wojtek dostaje mleko z butelki. Wtedy najczęściej karmi go tata. Wiem też co to znaczy karmić modyfikowanym bo musiałam odstawić małego na prawie 3 dni ze względu na żółtaczkę. Ani nie najadał się mniej, ani nie czuł się gorzej. Także powtórzę nie masz co sobie kochana wyrzucać.
Pozdrawiam - Mama, wychowana na mleku modyfikowanym (moja mama też miała problem z laktacją, byłam 4 dzieckiem)

http://fajnamama.pl/fajna-mama-tygodnia-agart/

Zgłoś nadużycie #19 16 czerwca 2014, 22:31

agart Fajna mama
Rejestracja: Gru, 2013 Posty: 2691 Podziękowania: 499

Milkusia2012 napisał(a)

Ja na początku mleka miałam sporo, później po powrocie do domu, miałam wrażenie, że dziecko nie je wystarczająco dużo (zresztą karmiąc piersią nigdy nie wiemy, ile dziecko tak naprawdę je, to mnie irytowało). Zaczęłam wtedy mleko ściągać i w pewnym momencie okazało się, że tego mleka nie zawsze jest tyle, ile potrzeba. Zaczęłam wtedy dziecko dokarmiać mlekiem modyfikowanym. I tak do 4-5 miesiąca. A później przez tydzień musiałam brać antybiotyk i mi mleko zanikło.
Także wiele kobiet ma takie problemy, inaczej nie było by tyle mlek modyfikowanych w sklepach. Ja nie widzę w tym absolutnie nic złego - jak trzeba się wspomóc, to trzeba, nie ma rady.


A powiem Ci że mnie też irytuję że nie wiem ile moje dziecię je. Czasem jak mam wrażenie że mało zjadł to dostaje butlę modyfikowanego na kolację.
I jeszcze jedno, idąc na spacer biorę w butelkę wodę bo nie lubię się obnażać publicznie i jak o tym mówię komuś to też jestem krytykowana "ale jak to przecież to takie naturalne. Dlaczego nie chcesz karmić zawsze i wszędzie?" ano nie chcę taka już jestem.

Karolina i bardzo dobrze że baba dostała opr. co ją to obchodzi

http://fajnamama.pl/fajna-mama-tygodnia-agart/

Zgłoś nadużycie #20 26 czerwca 2014, 17:56

KarolinaKrasuska Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 426 Podziękowania: 9
dzieki za wsparcie dziewczyny, moj synek przybieraa prawidlowo na wadze i jest zdrowy a to jest najwazniejsze :)


Zgłoś nadużycie #21 30 czerwca 2014, 19:13

slonko Gotowa na wszystko
Rejestracja: Wrz, 2013 Posty: 1378 Podziękowania: 415
karolina moja historia i to dwukrotnie jest praktycznie taka jak twoja...cesarka, dokarmianie w szpitalu, nawal ale krotkotrwaly i slaby i potem już ciagly niedobor mleka a wiec ciagle dokarmianie mm a potem już tylko mm. Przy czym przy pierwszej córci miałam wyrzuty ze karmiłam ja tylko 8 tyg, teraz ich nie mam, wiem ze zrobiłam co mogłam by karmic- nie raz to oznaczalo 3 godziny na obu cycach, niecala godzina przerwy i kolejne 3 godziny na obu cycach na zmiane a potem i tak butla bo mala była już zbyt wkurzona by ssac dalej. Teraz corcie jeszcze karmie ale czuje ze mleka mam już coraz mniej...W każdym razie już na luzie podchodzę do tego ze pewnie i tak wejde na całkowite karmienie mm. Najwazniejsze ze obie corcie zdrowe :) i ty karolinakrasuska tez się przede wszystkim ciesz z tego ze masz zdrowego synka, bo niektórym nie jest dane mieć zdrowe dziecko
A i karla29 ja się nie zgodze ze piers jest wygodniejsza...może i tak jest jeśli masz dość pokarmu ale jak masz go mało to butelka jest dużo latwiejsza. Najtrudniejsze ze wszystkiego jest karmienie mieszane kiedy walczysz z dzieckiem o to by chciało pic z cyca tzn słuchasz jak lezy przy cycu i wyje ze to nie butla która woli bo z niej latwiej leci i czekasz az się zdecyduje ssac albo żeby zaczelo ssac dajesz najpierw trochę butli na uspokojenie, potem cyca i potem znow butle. No i trzeba jeszcze wyczuć ile mm dodac albo ile dopoic.


Zgłoś nadużycie #22 30 czerwca 2014, 20:46

karla29 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Mar, 2014 Posty: 42 Podziękowania: 6

slonko napisał(a)

karolina moja historia i to dwukrotnie jest praktycznie taka jak twoja...cesarka, dokarmianie w szpitalu, nawal ale krotkotrwaly i slaby i potem już ciagly niedobor mleka a wiec ciagle dokarmianie mm a potem już tylko mm. Przy czym przy pierwszej córci miałam wyrzuty ze karmiłam ja tylko 8 tyg, teraz ich nie mam, wiem ze zrobiłam co mogłam by karmic- nie raz to oznaczalo 3 godziny na obu cycach, niecala godzina przerwy i kolejne 3 godziny na obu cycach na zmiane a potem i tak butla bo mala była już zbyt wkurzona by ssac dalej. Teraz corcie jeszcze karmie ale czuje ze mleka mam już coraz mniej...W każdym razie już na luzie podchodzę do tego ze pewnie i tak wejde na całkowite karmienie mm. Najwazniejsze ze obie corcie zdrowe :) i ty karolinakrasuska tez się przede wszystkim ciesz z tego ze masz zdrowego synka, bo niektórym nie jest dane mieć zdrowe dziecko
A i karla29 ja się nie zgodze ze piers jest wygodniejsza...może i tak jest jeśli masz dość pokarmu ale jak masz go mało to butelka jest dużo latwiejsza. Najtrudniejsze ze wszystkiego jest karmienie mieszane kiedy walczysz z dzieckiem o to by chciało pic z cyca tzn słuchasz jak lezy przy cycu i wyje ze to nie butla która woli bo z niej latwiej leci i czekasz az się zdecyduje ssac albo żeby zaczelo ssac dajesz najpierw trochę butli na uspokojenie, potem cyca i potem znow butle. No i trzeba jeszcze wyczuć ile mm dodac albo ile dopoic.


Slonko dokladnie, pierś jest wygodniejsza o ile ma się pokarm- powinnam to dodać.

Zgłoś nadużycie #23 1 lipca 2014, 14:34

KarolinaKrasuska Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 426 Podziękowania: 9
wiecie co, a mi jakoś strasznie nie doskwiera to, że musze mleko zrobić, już mam tak to obcykane, że idzie szybko hahah w kazdym bądź razie wasze wypowiedzi wiele mi dały, dzięki!


Zgłoś nadużycie #24 1 lipca 2014, 16:11

goska Fajna mama
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 1542 Podziękowania: 516
hej dziewczyny
Ja urodziłam naturalnie, a mimo to pokarmu jak na lekarstwo, a synek urodził się duży i już w drugiej dobie był głodny płakał przy piersi i wypluwał ją, ja już miałam pokiereszowane brodawki i też mi się razem z nim plakać chciało, bo wiedziałam o co chodzi, że on jest glodny a tam nic nie ma... Oczywiście położna mnie przekonywała, że noworodek to w pierwszych dobach jeść nie chce tylko ssac, ha! może jej dzieci tak miały, ale moje było glodne, bo jak dostało mm to jakoś już ssać nie chciał i usnął, a skoro chciałby tylko ssac, to czemu wypluwał piers i płakał? Obok pani urodziła przez cc i na drugi dzien miala piersi pelne mleka... Takze same widzicie ze czasem to nawet sposob w jaki urodzilysmy nie ma znaczenia:/
Oczywiscie czulam się winna poniewaz, polozne mnie przekonywaly ze mam tyle mleka ile trzeba, a maly chce tylko possac, mleka bedzie coraz wiecej tylko musze wiecej przystawiac( latwo powiedziec jak brodawki popekaly a maluszek placze przy piersi) Mąż kupil mm i nie rozumial czym się tak martwię, jak nie z piersi to inaczej nakarmimy... Nie rozumial, że czuje się gorsza jako matka od innych i nie mogę pogodzic się z tym, dlaczego nie umiem wykarmic swojego dziecka.Kupilam tez laktator i odciągam, ale mały coraz mniej chce piersi, krzyczy przy niej i się denerwuje więc zapewne pokarm mi zaniknie. Nawału to ja żadnego nie mialam, mam mało pokarmu i trudno tak już jest. Teraz rozumiem, że to nie świadczy o mnie jako o matce, bo dbam o synka najlepiej jak umiem i kocham go całym sercem i to chyba jest najwazniejsze. Wszytskim zyczliwym mamusiom, które potępiają matki karmiące mm życzę żeby się zastanowiły najpierw zanim coś powiedzą, bo nie każdemu jest dane karmić piersią i nie od nich to zależy, ale od organizmu kobiety itd.
Głowy do góry :) Ja jestem dzieckiem karmionym mm, bo moja mama miała identyczny problem. Mam świetne relacje z mamą a bliskość z dzieckiem to można budować na milion innych sposobow a nie polega ona tylko na tym, że karmimy piersią.

Zgłoś nadużycie #25 26 lipca 2014, 9:09

KarolinaKrasuska Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 426 Podziękowania: 9
wspaniala wypowiedz! na prawde calkiem inaczej juz na to patrze :) a moj synek jest szczesliwy, smieje sie do mnie, bawimy sie, przytulamy i jest nam dobrze, nie sae by mial do mnie pretensje o mm :)


Zgłoś nadużycie #26 28 lipca 2014, 7:44

Dorota93 Supermama
Rejestracja: Cze, 2013 Posty: 10747 Podziękowania: 1720
Mój mały też na mm, a mimo to w pierwszym miesiącu nie przytył nawet 1kg ! teraz już jest wszystko dobrze, mały okrąglutki (hehe) i uśmiechnięty. Na początku też mi było przykro, mały sobie spał na piersi, potem ja miałam taką anemię, że mdlałam i mąż musiał się synem zajmować. doszliśmy do wniosku, że najpierw ja muszę zadbać o siebie i dojść do siebie, bo co dziecku po matce karmiącej ale takiej co tylko w łóżku leży i nei ma siły wstać i go na ręce wziąść? dziecko szczęśliwe gdy ma mamusię na wyłączność, a przecież niekarmiąc też wytwarza się bardzo silną więź. Teraz to widzę. Nigdzie nie ma tak dobrze jak u mamy !! :) niezależnie od tego jak karmi :)
 



Zgłoś nadużycie #27 28 lipca 2014, 21:13

listek Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2014 Posty: 128 Podziękowania: 0
Zgadzam się u nas też tak wyszło że miałam za mało pokarmu. Piłam dużo wody, zdrowo się odżywiałam a tu nic coraz mniej pokarmu :(

Zgłoś nadużycie #28 21 sierpnia 2014, 11:07

KarolinaKrasuska Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 426 Podziękowania: 9
po prostu to czesto niezalezne od nas...


Zgłoś nadużycie #29 23 sierpnia 2014, 22:53

Mania87 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 241 Podziękowania: 88
a u mnie inna sytuacja... w szpitalu co prawda mała była ciągle głodna, dlatego w nocy co 4 h dawałam jej troszkę mm, a w międzyczasie ciągle wisiała na piersi, żeby pobudzić laktację. Udało się, mlekiem aż sikało... Po 4 tyg. życia mała zaczęła mieć straszne, całodzienne bóle brzuszka - badania wykazały nietolerancję laktozy. Dostawała laktazę, aby wspomóc trawienie, ale niestety nic to niedawało. Odstawienie od piersi było konieczne, a i tak mi z tym źle... :( Pewnie fanatyczki naturalnego karmienia, przystawiałyby dziecię mimo wszystko, ale ja uważam że nie ma co malucha męczyć cudownym mlekiem, którego trawienie sprawia  ból.

Zgłoś nadużycie #30 30 sierpnia 2014, 17:59

KarolinaKrasuska Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 426 Podziękowania: 9
brawo, dokłądnie o to chodzi, ja juz przestalam myslec o sobie w kategorii wyrodna matka :)