Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Wrześniówki 2016

Zgłoś nadużycie #111 8 stycznia 2016, 10:27

zosia81 Zadomowiona
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 118 Podziękowania: 6
Cześć, dojechałam do pracy, zrobiłam przerwę na kawę i weszłam sobie na forum. Widze, że jednak popisałyście trochę od wczoraj.

U mnie jest jeszcze trochę za wcześnie na wizytę, jestem świeżo po teście. Zapisałam się dopiero na 19.01 i teraz czas mi się dłuży...
Ale boje sie okropnie, że będzie to co było w czerwcu - wtedy gdyby nie pozytywny wynik testu, to mogłabym w ogóle nie zauważyć ciąży, tylko stwierdzić, że mi się okres przesunął o 10 dni. Teraz codziennie rano zastanawiam się czy do wieczora nic się nie wydarzy.

A czy w ogóle któraś z Was jest w trzeciej ciąży tak jak ja, czy to my tylko w tym gronie jesteśmy takimi wariatami?

Zgłoś nadużycie #112 8 stycznia 2016, 10:41

Nati89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 635 Podziękowania: 93
Witam w tym kolejnym dniu!
U mnie zaczął się bardzo wcześnie bo już od 4:38 jestem na nogach... w ogóle ostatnie dwa tygodnie strasznie źle śpię - jeśli już w ogóle śpię... W ciągu dnia niby drzemki się zdarzają, ale jestem po nich jeszcze mniej przytomna... Do tego mam strasznie niskie ciśnienie i czuję się słabo...

Zosiu czas przeleci szybko - mi też się dłużyło, a ani się obejrzałam było już po wizycie. Trzymam kciuki żeby wszystko przebiegało dobrze :)

U nas to pierwsza ciąża, ale też dopiero niedawno zaczęliśmy się starać bo jesteśmy krótko po ślubie. Teraz tylko chodzę i mam nadzieję, że wszystko ułoży się pomyślnie i zakończy szczęśliwie :)

Co do trójki dzieci czy ja wiem czy to wariactwo ;) Sama mówię minimum dwoje, ale wolałabym troje - mam tylko jednego brata i zawsze mi kogoś w domu brakowało :)


Zgłoś nadużycie #113 8 stycznia 2016, 11:19

zosia81 Zadomowiona
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 118 Podziękowania: 6
Nati co Cię wyrwało z łóżka tak wściekle wcześnie?!

Ja się zwlokłam o 7.00 i potem nadałam rodzinie bardzo żwawe tempo, żeby zdążyć odwieźć towarzystwo do szkoły i przedszkola a siebie do pracy :)

Zgłoś nadużycie #114 8 stycznia 2016, 11:33

Nati89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 635 Podziękowania: 93
Hmmm... tak jak wspomniałam ostatnie dwa tygodnie wyglądają podobnie jeśli chodzi o czas wstawania - albo o częstotliwość pobudek w nocy, a jak już się obudzę, to zasypiam po godzinie albo i później...
Mąż wstaje 5:25 do pracy a ja już w tym czasie się kręcę i wiercę bo zasnąć nie umiem.
Wystarczy, że częściej chodzę do łazienki i taka rozstrojona jestem...


Zgłoś nadużycie #115 8 stycznia 2016, 11:52

zosia81 Zadomowiona
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 118 Podziękowania: 6
Póki co nie mam takich objawów w ogóle - w nocy śpię snem kamiennym, łazienki nie wizytuję częściej niż zwykle.
A Ty nie pracujesz? Jesteś w domu? Czy może jesteś w domu i pracujesz? :)

Zgłoś nadużycie #116 8 stycznia 2016, 11:59

Nati89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 635 Podziękowania: 93
Tydzień temu do łazienki też chodziłam standardowo - teraz znacznie częściej... no ale takie uroki :)

Niestety nie pracuję - skończyłam staż w przedszkolu w październiku i niestety zaproponowane warunki nie przekonały mnie do pozostania i dojeżdżania 25 km do pracy.
Później ślub i uznaliśmy, że warto pomyśleć o maleństwie :) Szczerze chciałam wcześniej, ale mąż uznał, że dzieci to po ślubie... Dlatego też próbowaliśmy i się udało :) Gdyby nie wyszło ponowiłabym dokumenty w miejscu obecnego zamieszkania, ale dziecko teraz ważniejsze...

Także po całych dniach siedzę w domu, staram się ogarniać jednak ze względu na ogólne osłabienie i zmęczenie (zawroty głowy) nie pozwalają mi tu za wiele robić :)

Odpoczywamy i śpimy chociaż w ciągu dnia skoro w nocy już nie idzie, a w między czasie działam na drutach :)
W lutym rodzi kuzynka i jakoś tak mi się zamarzył kocyk i jakieś ubranko dla nowego członka rodziny :)
Potem to już myślę dla swojego... przynajmniej trochę czas sobie umilę i zajmę się tym co lubię :)


Zgłoś nadużycie #117 8 stycznia 2016, 12:08

Konto usunięte
Hej dziewczynki. Nati powinnaś odsypiać bo nie długo czekają cie nie przespane nocki. Ja pamiętam jakie z mężem mieliśmy nie przespane noce, małą trzeba bylo bujać na kolanach albo tylko przy cycku zasypiała i ze mną smoczka nie chciała lub ja sama tak myślałam że nie chce... ale po jakimś czasie wcisnęłam jej.. i popełniłam wielki błąd bo córka nadal śpi ze mną nie mogę jej odżywczaić a mąż biedny poszkodowany śpi na innym łóżku




Zgłoś nadużycie #118 8 stycznia 2016, 12:15

Nati89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 635 Podziękowania: 93
No doktorka też mówiła, że ten ciekawszy etap spania - a właściwie nie spania dopiero przed nami... Najpierw jak już maleństwo się będzie rozpychać, a później już w życiu codziennym...

Dlatego staram się spać w dzień kiedy tylko mam chwilę, a skoro tak jak wspomniałam nie pozwalają mi tu za dużo robić (mieszkam z teściami) to korzystam...

Mam nadzieję, że sprawa ciśnienia i osłabienia się w końcu unormuje, więc wtedy powinno mi być dużo łatwiej.

Zobaczymy jak to będzie u nas... Niby twierdzę, że dziecko z nami spać nie będzie, no ale kurcze ile w moim otoczeniu tak mówiło i się ugięło, a teraz tak jak mówisz nie potrafią dzieci odzwyczaić...
Także na 100% się zapierać nie będę, że tak nie zrobię. Zweryfikuje czas.


Zgłoś nadużycie #119 8 stycznia 2016, 12:20

Konto usunięte
Ja drugie dziecko będę przyzwyczajać do samodzielnego spania, chciałabym w końcu spać z mężem... odkąd córka się urodziła śpimy osobno a to źle wpływa na małżeństwa....




Zgłoś nadużycie #120 8 stycznia 2016, 12:20

Konto usunięte
Ciekawa jestem co u Agi...




Zgłoś nadużycie #121 8 stycznia 2016, 12:29

Nati89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 635 Podziękowania: 93
No świeżo po ślubie nie wyobrażam sobie, że mąż śpi gdzie indziej. Także doskonale Cię rozumiem.

Też jestem ciekawa. Pewnie po wizycie podzieli się z nami dobrymi nowinami.


Zgłoś nadużycie #122 8 stycznia 2016, 12:34

Konto usunięte
Ja zaszłam w ciążę przed ślubem. byłam w 4 mies ciąży jak wzięliśmy ślub.. więc trochę z nim pospałam ale to i tak za mało.
Nati dzidzia będzie spała w waszym pokoju czy urządzicie jej osobny?




Zgłoś nadużycie #123 8 stycznia 2016, 12:41

Nati89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 635 Podziękowania: 93
Jakby to ująć przed ślubem też więcej mieszkaliśmy razem w moim mieszkaniu niż osobno, ale teraz jest inaczej i oby tak zostało.

No na początek w naszej sypialni - jest ogromna, więc miejsce tym bardziej się znajdzie.
I zdaję sobie sprawę, że mając malucha pod ręką ciężko może być wytrwać w postanowieniu, że nie będzie spało z nami... postaramy się.

Osobny pokój później - jak teść opróżni swoje "biuro" :)


Zgłoś nadużycie #124 8 stycznia 2016, 12:45

Konto usunięte
A czemu mieszkacie teraz z twoimi teściami? nie wolałabyś na swoim?




Zgłoś nadużycie #125 8 stycznia 2016, 12:48

Nati89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 635 Podziękowania: 93
Jasne, że na swoim byłoby lepiej...
No ale mieszkanko było malutkie, a tu dom jest ogromny.

Praktycznie nie wchodzimy sobie w drogę - każdy ma swoje piętro, swoją kuchnię i łazienkę - jest naprawdę dobrze (czego przed ślubem się nie spodziewałam).

Najważniejsze, że mi się do niczego nie wtrącają. Przed nami mieszkali z drugim synem, jego żoną i dzieckiem... była cisza i spokój. Nikt nikomu nie zawadzał, a do dziecka się im nie wcinali. Także nie mam na co narzekać.


Zgłoś nadużycie #126 8 stycznia 2016, 12:56

Konto usunięte
Oj to tylko pozazdrościć...




Zgłoś nadużycie #127 8 stycznia 2016, 13:01

Nati89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 635 Podziękowania: 93
Hehe nie ma czego :)

Chociaż biorąc pod uwagę, że opcja nr 2 to było mieszkanie z moimi rodzicami to hmmm sama sobie zazdroszczę i cieszę się, że jednak mieszkamy tutaj :)


Zgłoś nadużycie #128 8 stycznia 2016, 13:08

Konto usunięte
Ja wolę mieszkać z rodzicami niż z teściami.. i dlatego mieszkam z moimi rodzicami, mamy jeden mały pokoik i jest nam ciasno. musimy cos pomyśleć o wyremontowaniu strychu bo gdzie w czwórkę zmieścimy się w małym pokoiku




Zgłoś nadużycie #129 8 stycznia 2016, 13:09

zosia81 Zadomowiona
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 118 Podziękowania: 6
Nasz synek przez pierwsze 7 miesięcy spał z nami. Został wymeldowany z naszego łózka, kiedy zaczął sypiać w poprzek. Nie wspominam tego wspólnego spania najlepiej - było to dla mnie jakby spanie na baczność (mimo, że łózko wielkie). Chociaż przy nocnym karmieniu to wielka wygoda. Przyzwyczajanie go do samodzielnego spania zajęło nam zaledwie kilka nocy - nie poszło źle.

Córeczka natomiast od początku spała sama - bez problemów.

Zgłoś nadużycie #130 8 stycznia 2016, 13:11

Nati89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 635 Podziękowania: 93
No moja mama niestety nie dałaby nam spokojnie żyć, więc zdecydowanie wolę u teściów...

No jeden pokoik to faktycznie ciasno... Ale biorąc pod uwagę, że jeszcze trochę czasu jest to faktycznie może "mały" remont i będzie łatwiej. Powodzenia.