Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Wrześniówki 2016

Zgłoś nadużycie #911 28 stycznia 2016, 19:08

Agusia2013 Supermama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 7088 Podziękowania: 1091
Mam antybiotyk, ledwo zipie :-( chłopaki dają popalić








Zgłoś nadużycie #912 28 stycznia 2016, 20:55

Nati89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 635 Podziękowania: 93
Agusia trzymaj się tam i nie daj się z maleństwem...

Ja dziś już wysiadam jestem tak zmęczona, że słów brak a niby się wyspałam... Ehh ale podobno teraz tak już może być. Damy radę...


Zgłoś nadużycie #913 28 stycznia 2016, 21:00

Anabanana Początkująca
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 37 Podziękowania: 4
Cześć dziewczyny,
Ja mam drugie USG na poniedziałek zapisane (ostatnio nie było widać zarodka, sam bąbelek). Mdłości zaczęły się odzywać już od rana (6:00) do około 10. W tym czasie trawię tylko banany i serek wiejski. A jak wsiadam do metra to obowiązkowo popijam sok pomarańczowy. Muszę jeść średnio co 2-3 godz. Najlepiej jakieś serki wiejskie z chlebkiem lub warzywka i owoce. Do słodkości jakoś nie mam przekonania w ciąży, chociaż lody to bym zjadła...
Generalnie wolę chyba słone przekąski, typu chrupki i chipsy, zupy wszelakie. A ostatnio to miałam straszną ochotę na fasolową :D

W środę mam wizytę u ginekolog/endokrynolog i muszę do tego czasu zrobić wszystkie badania krwi, ale nie wiem jak tego dokonam bo rano strasznie mnie mdli. Mam dwie opcje - umrzeć z głodu i zarzygać samochód w drodze do Warszawy (robie badania w CM Damiana) lub zrobić je od razu przed wyjazdem z Grójca ale ryzykować że zasłabnę, a wolałabym tego uniknąć, zwłaszcza w samochodzie.

A jeśli chodzi o pracę... Chciałabym się dobre czuć i pracować, bo mam umowę o pracę na rok, którą rozpoczęłam w sierpniu i nie chciałabym wychodzić na babolca co to ledwo do pracy przyszedł i zaszedł... A to moja pierwsza praca o umowę o pracę. Udzielam jeszcze korepetycji z angielskiego i to też chciałabym kontynuować.

Zgłoś nadużycie #914 28 stycznia 2016, 21:08

Karolinaaaaaaa Początkująca
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 27 Podziękowania: 1
siemanko :) byłam w poniedziałek u lekarza , powiedziałam ze zrobiłam test i wyszedł pozytywnie (włściwie to juz 3 :) ) zbadał mnie i dał skierowanie na usg, nic mi nie powiedział. Zadzwoniłam zeby sie umówic na wizyte- wolny termin - 1 marca ... jestem załamana , spróbuję wcisnąć sie bez zapisu we wtorek, akurat wcześniej koncze pracę. Mam nadzieję ze sie uda, juz chce miec to za sobą. Chce wiedziec ze jest wszystko w porządku. Przez to wszystko wcale nie jestem pewna czy jestem w ciązy (chociaż wszystkie testy na to wskazują) totalnie zgłupiałam. Czy sadzicie,że 3 testy mogłyby pokazywac zły wynik ? nieee no głupie pytanie , przecież nawet nie przyszła @ ..Boże juz sama nie wiem , wszelkie objawy usprawiedliwiam podświadomością ,że sobie próbuję wmówic. Jestem nienormalna :D

Zgłoś nadużycie #915 28 stycznia 2016, 21:20

Nati89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 635 Podziękowania: 93

Karolinaaaaaaa napisał(a)

siemanko :) byłam w poniedziałek u lekarza , powiedziałam ze zrobiłam test i wyszedł pozytywnie (włściwie to juz 3 :) ) zbadał mnie i dał skierowanie na usg, nic mi nie powiedział. Zadzwoniłam zeby sie umówic na wizyte- wolny termin - 1 marca ... jestem załamana , spróbuję wcisnąć sie bez zapisu we wtorek, akurat wcześniej koncze pracę. Mam nadzieję ze sie uda, juz chce miec to za sobą. Chce wiedziec ze jest wszystko w porządku. Przez to wszystko wcale nie jestem pewna czy jestem w ciązy (chociaż wszystkie testy na to wskazują) totalnie zgłupiałam. Czy sadzicie,że 3 testy mogłyby pokazywac zły wynik ? nieee no głupie pytanie , przecież nawet nie przyszła @ ..Boże juz sama nie wiem , wszelkie objawy usprawiedliwiam podświadomością ,że sobie próbuję wmówic. Jestem nienormalna :D



Na pewno wszystko jest ok. Niczego sobie nie wmawiaj bo dzidziuś będzie :) Kurcze tylko faktycznie długo trzeba by czekać na wizytę... Wierzę że uda Ci się załatwić coś prędzej. Powodzenia


Zgłoś nadużycie #916 28 stycznia 2016, 21:22

Nati89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 635 Podziękowania: 93
Anabanana powodzenia w poniedziałek. Tym razem już na pewno będzie wszystko jasne ;)
Widzę jemy z podobnymi przerwami, też co 2-3 godziny... Tyle że u mnie serek topiony zamiast wiejskiego i owoce ;)


Zgłoś nadużycie #917 28 stycznia 2016, 21:32

Anabanana Początkująca
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 37 Podziękowania: 4
A tak z innej beczki byłam wczoraj w teatrze kwadrat na przedstawieniu "ślub doskonały" z chłopakiem (dostaliśmy bilety po choinkę) i tak się uśmiałam, że jeszcze mnie twarz boli :D Jeśli jesteście z Warszawy to gorąco polecam :)

Zgłoś nadużycie #918 29 stycznia 2016, 10:17

zosia81 Zadomowiona
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 118 Podziękowania: 6
Cześć!
juhu! pojutrze jedziemy na ferie! cudownie!
co więcej lekarz nie pozwolił mi jeździć na nartach (i tak nie lubię) i nakazał odpoczywać, więc małżon w poczuciu obowiązku sam będzie wyrywał na te narty z dziećmi, hłe, hłe
i jeszcze dziś zadzwoniła do mnie przyjaciółka z wieścią, że jest w ciąży z terminem na październik! nie mogło być piękniej. Co prawda ona się zarzekała, że na razie daje spokój i zajmuje się wreszcie swoją pracą (ma juz 3 dzieci), ale zdaje się los zdecydował za nią.... :D

Zgłoś nadużycie #919 29 stycznia 2016, 10:42

Nati89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 635 Podziękowania: 93
Witam :)

Zosia dobrze, że zabronił Ci czegoś za czym nie przepadasz... jakbyś lubiła byłby problem, ale pewnie dla maleństwa warto :)
Super, że gdzieś się wyrwiecie i odetchniesz trochę :) mi też by się marzyło, no ale do ferii daleko, a poza tym nie mam z kim na te ferie jeździć ;) (jeszcze)


Zgłoś nadużycie #920 29 stycznia 2016, 12:55

anula1980 Zadomowiona
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 56 Podziękowania: 5

zosia81 napisał(a)

Cześć!
juhu! pojutrze jedziemy na ferie! cudownie!
co więcej lekarz nie pozwolił mi jeździć na nartach (i tak nie lubię) i nakazał odpoczywać, więc małżon w poczuciu obowiązku sam będzie wyrywał na te narty z dziećmi, hłe, hłe
i jeszcze dziś zadzwoniła do mnie przyjaciółka z wieścią, że jest w ciąży z terminem na październik! nie mogło być piękniej. Co prawda ona się zarzekała, że na razie daje spokój i zajmuje się wreszcie swoją pracą (ma juz 3 dzieci), ale zdaje się los zdecydował za nią.... :D


Oj ja bym chyba nie posłuchała lekarza gdyby mi zabronił nart. Kocham narty :-) na szczęście nie zabronił.

Zgłoś nadużycie #921 29 stycznia 2016, 14:12

zosia81 Zadomowiona
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 118 Podziękowania: 6
Ale to usg moje wykryło jakieś "rozrzedzenie" w okolicy ujścia szyjki macicy, nie do końca zrozumiałam co to dokładnie, bo pierwsze słyszę o czymś takim, a każdym razie dowiedziałam się, że:
- gdyby pojawiło się delikatne plamienie, to będzie to w tym stanie naturalne zjawisko fizjologiczne i, póki rzeczywiście będzie delikatne, to mam się nie przejmować
- mam ograniczać sytuacje stresowe
- mam nie porywac się na żadne ekscesy i akrobatyczne wyczyny
- mam nie latać samolotem
Okres ochronny: 2 tygodnie
Stąd to niejeżdżenie na nartach się wzięło.

Zgłoś nadużycie #922 29 stycznia 2016, 15:00

zosia81 Zadomowiona
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 118 Podziękowania: 6
Wychodzę z biura, jutro wielkie pakowanie i zakupy, a potem wyjazd. Może nie tu nie być przez tydzień, bo nie bardzo lubie dłubać na forum z telefonu.
Pa!

Zgłoś nadużycie #923 29 stycznia 2016, 15:06

Nati89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 635 Podziękowania: 93
Udanego wypoczynku :) bawcie się dobrze


Zgłoś nadużycie #924 29 stycznia 2016, 15:58

Aga_W Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 155 Podziękowania: 15
baw sie dobrze na wycieczce :D szczerze wyjazdu zazdroszcze ;)

ja dzis ma dzien sprzatania. jutro tez :P chata na blysk ;P

dobrze ze mokro i pada - tak to mlody gnalby na dwor i nici ze sprzatania by byly :D

ja sie czuje dobrze ale sennie - i to strasznie!! twarz mi peknie od ziewania!!


Zgłoś nadużycie #925 29 stycznia 2016, 16:38

anula1980 Zadomowiona
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 56 Podziękowania: 5

zosia81 napisał(a)

Wychodzę z biura, jutro wielkie pakowanie i zakupy, a potem wyjazd. Może nie tu nie być przez tydzień, bo nie bardzo lubie dłubać na forum z telefonu.
Pa!


A gdzie jedziecie? Odpoczywaj i nie myśl o forum :-)

Zgłoś nadużycie #926 29 stycznia 2016, 19:49

zatroskanamama Zadomowiona
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 46 Podziękowania: 4
Hej hej u nas wszystko ok pozdrawiam wszystkie nie fejsowe nadrobilam i idę spać ;)




Zgłoś nadużycie #927 29 stycznia 2016, 20:43

Anabanana Początkująca
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 37 Podziękowania: 4
Ja miałam na narty z dziadkiem jechać pod koniec lutego do mej kochanej Wierchomli. My z tych ludzi co od rana do wieczorem non stop na nartach/desce jeżdżą. Od 3 rż jeżdżę na nartach, w wieku 13 lat przestawiłam się na deskę, a teraz znów chciałam wrócić do nart... Czyli tak co 10 lat mi się zmienia.
A z dziadkiem miałam jechać żeby go trochę pilnować w tych szaleństwach bo pół roku temu miał operacje kolana i nie może przesadzać... No ale w obecnej sytuacji wolę nie ryzykować. Ufam swoim zdolnościom na nartach jednak zbyt często zdarzało się że jakiś ćwierć-inteligent wjechał na mnie bo po piwku czy trzech zaczęły mu się narty plątać. Już o szalonych dzieciakach na "skoczniach" i osobach które myślą że są mistrzami narciarstwa (a jest to ich pierwszy raz na nartach) nie wspomnę.

Dziś zaliczyłam pierwsze rzyganko. Brawo ja.
Edit: 30.01
Dziewczyny pomocy! Pomóżcie znaleźć mi jakiś zdrowszy zamiennik chipsów paprykowych!!! Bo właśnie odkryłam że tylko: chipsy paprykowe, serek wiejski i banan nadają się na śniadanie. Wszystko inne jest fuu 
Zresztą chipsy paprykowe jakoś mi tak bardzo podpasowały i mam smaka na rzeczy bardziej słone niż słodkie....
No i jeszcze lody z polewą karmelową z Maca był zjadła. Maczając w nich słone paluszki najlepiej :)

Zgłoś nadużycie #928 30 stycznia 2016, 9:32

papa86 Świeżo upieczona
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 5 Podziękowania: 0
Hej :) oj muszę chyba częściej zaglądać bo widzę szalejecie z postami.

Przede wszystkim zdrówka dla tych które zmagają się z chorobami :) ja też jestem świeżo po chorobie. Do tego mały też się przeziębił marudny był moje mdłości do tego i ledwo funkcjonowałam teraz.

anula1980 napisał(a)

Skoro jest jakaś obawa to jasne.
Ja lubię moja prace, lubię ludzi z którymi pracuje, w jakiś sposób się spełniam dlatego nie widzę powodu dla którego miałabym siedzieć w domu.
Sttarszak w szkole a ja co miałabym robić. Obrabiać kordonkiem pieluszki jak moja mama? He he he to nie dla mnie

I tak z ciekawości spytałam ile z was pracuje a ile nie. Ciekawa byłam proporcji.



Ja nie pracuję. W pierwszej ciąży od razu poszłam na zwolnienie. O ciąże długo walczyliśmy, na początku była też zagrożona a że pracuję w przedszkolu nie było mowy o lekkiej pracy. Z perspektywy czasu nie żałuję super był ten czas dla siebie i dla przezywania tego stanu. Już nigdy ten spokój nie wróci ;) w trakcie macierzyńskiego wygasła mi umowa i teraz jest jako bezrobotna bo do nowej jeszcze iść nie chciałam do póki młody nie skończyłby 1,5 roku. No ale przytrafiła się druga ciąża więc poszukiwania znowu się przesuną :)

I czy mogę jeszcze raz prosić linka do tej listy bo nie chce mi się przeszukiwać wszystkich stron? :)

Zgłoś nadużycie #929 30 stycznia 2016, 9:37

Aga32 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2013 Posty: 1533 Podziękowania: 383
Anabanana serek wiejski i u mnie jest mniam :) a nigdy go nie lubiłam :/
Zosiu wypoczywaj i dobrze się baw :)




Zgłoś nadużycie #930 30 stycznia 2016, 11:04

Aga_W Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sty, 2016 Posty: 155 Podziękowania: 15
ojej lodki to ja moge pochlaniac w kazdej ilosci :P

ale nie teraz bo chora sie zrobilam... :(

co mozemy na stany przeziebieniowe poza czochnem i miodem?
do nocha wode mam i da sie zyc... ale taki mam stan rozbicia ze szoook.


czipsy paprykowe tez moglyby wjechac... mniaammm