Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Wrześniówki 2015 :)

Zgłoś nadużycie #16831 21 września 2015, 21:47

agusiaczek30 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2015 Posty: 986 Podziękowania: 158
misia gratulacje
tak najprawdopodobniej wyglada moj skarb    http://skroc.pl/975d4






Zgłoś nadużycie #16832 21 września 2015, 22:00

dora27 Supermama
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 21596 Podziękowania: 3900
Misia gratki :)




Zgłoś nadużycie #16833 21 września 2015, 22:41

diankaDB Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2015 Posty: 1552 Podziękowania: 726
Misia, rewelacja! Gratuluje :) duza dziewczynka z Oleńki! :) super :)


Zgłoś nadużycie #16834 21 września 2015, 22:43

Rudziutka Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 2078 Podziękowania: 894
Misia super :-) Ola to spora dziewczynka. Gratulacje :-)

Dianka, niestety Madzia łapie chyba wszystkie infekcje jakie są w przedszkolu. Niestety wkurzona mnie to że ludzie puszczają do przedszkola chore, przeziębienie dzieci a one zagrażają inne. Mam nadzieję że Tomka nic nie weźmie.

Piotrek był nią u lekarza i na szczęście oskrzela czyste, ale gardło zainfekowane no i antybiotyk dostała :-(

Nie wiem jak wy, ale ja mam taką hustawke nastrojów ze co chwilę mogłabym płakać. Masakra. Wszystko mnie wzrusza i doprowadza do łez.


Zgłoś nadużycie #16835 22 września 2015, 0:56

amath89 Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1113 Podziękowania: 553
Misia, gratuluję! :)
-
Codziennie trzymam kciuki za ostatnie brzuchatki! Wcale się nie dziwię, że macie już dosyć. Jesteście baaaardzo dzielne!!!
-
Rudziutka,
zdrowia dla malutkiej! Co do huśtawki nastrojów - teraz na szczęście nie mam, ale w pierwszym tygodniu (a może dwóch?) od porodu miewałam naprawdę dziwne stany. I mimo że ogólnie było super, to zdarzały mi się bardzo nieprzyjemne dołki. Oby i u Ciebie to szybko minęło!
-
Dianka,faktycznie dość niespotykany ten przypadek z guzkiem, nigdy wcześniej o czymś takim nie słyszałam! Fajnie że AnnaKatarzyna się odezwała, zawsze można odetchnąć jak się usłyszy że ktoś miał to samo i nie było to nic groźnego :)
-
Karolek miewa w ostatnich dniach bóle brzuszka, ale dajemy radę - na szczęście szybko mu przechodzą. Mam nadzieję, że się to nie rozkręci. Wydaje mi się, że w ostatnim tygodniu jakoś tak zmienił się na buzi, wygląda na starszego (dziwne, prawda? :D ), jak patrzę na jego buziuńkę z tej sesji zdjęciowej sprzed tygodnia, to wydaje mi się sporo młodszy. Chyba nastąpił taki zauważalny "przeskok".
Byliśmy w weekend u rodziców i świętowaliśmy miesiąc Karolka, imieniny męża i do tego naszą rocznicę ślubu. Tak się nażarłam przez te 2 dni (bo w dużej mierze na tym polegało świętowanie :D ), że moja "6" z przodu już pewnie odeszła w niepamięć... :D Ale od jutra już znowu będę grzeczna! ;)

Zgłoś nadużycie #16836 22 września 2015, 12:38

motylek1909 Supermama
Rejestracja: Paź, 2014 Posty: 10743 Podziękowania: 2415
dziewczyny, czy becia już urodziła?
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1sAKNZYPwP0e_npNL6Netx2lBNfmTFlnd9vO0Y8zE...





Zgłoś nadużycie #16837 22 września 2015, 12:52

agusiaczek30 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2015 Posty: 986 Podziękowania: 158
tak becia juz urodziła :)
tak najprawdopodobniej wyglada moj skarb    http://skroc.pl/975d4






Zgłoś nadużycie #16838 22 września 2015, 13:13

Rudziutka Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 2078 Podziękowania: 894
Hej Kochane :)
Mam troszkę czasu dla siebie. Tomek śpi, Madzia też poszła spać ale jak na razie ogląda bajki, może uśnie przy nich, mąż w pracy a mama poszła po zakupy.
Dzisiaj pierwszy raz jestem bez porannej tabletki. Postanowiłam nie brać, bo czuję się nie najgorzej :) na noc na pewno będę musiała wziąć, bo zawsze wieczorami rana boli mnie bardziej.
Noc była ciężka, młody budził się co 1,5h, w dodatku takie bączki puszczał, że aż oboje z mężem byliśmy zdziwieni, że taki maluszek może tak prutać hahaha.
Dzisiaj od rana też częściej jest na cycu.
Mam takie pytanie, czy wasze maluszki też często kichają? Bo kurczę co chwilę zastanawiam się czy oby to nie oznaki jakiegoś przeziębienia.
Co do mojego humoru, to jak na razie jest na minus. Ciągle mam ochotę płakać.


Zgłoś nadużycie #16839 22 września 2015, 14:33

amath89 Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1113 Podziękowania: 553

Rudziutka napisał(a)

Hej Kochane :)
Mam troszkę czasu dla siebie. Tomek śpi, Madzia też poszła spać ale jak na razie ogląda bajki, może uśnie przy nich, mąż w pracy a mama poszła po zakupy.
Dzisiaj pierwszy raz jestem bez porannej tabletki. Postanowiłam nie brać, bo czuję się nie najgorzej :) na noc na pewno będę musiała wziąć, bo zawsze wieczorami rana boli mnie bardziej.
Noc była ciężka, młody budził się co 1,5h, w dodatku takie bączki puszczał, że aż oboje z mężem byliśmy zdziwieni, że taki maluszek może tak prutać hahaha.
Dzisiaj od rana też częściej jest na cycu.
Mam takie pytanie, czy wasze maluszki też często kichają? Bo kurczę co chwilę zastanawiam się czy oby to nie oznaki jakiegoś przeziębienia.
Co do mojego humoru, to jak na razie jest na minus. Ciągle mam ochotę płakać.


Tak, u nas Karolek kichał kilka razy dziennie i w szpitalu, i w domu - teraz już znacznie rzadziej. Podobno to może być efekt nadmiaru bodźców. Ja się nie martwię póki nie idzie to w parze z katarem (czy tym bardziej temperaturą) i nosek jest zupełnie suchy. :)

Zgłoś nadużycie #16840 22 września 2015, 15:51

Rudziutka Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 2078 Podziękowania: 894
Dziękuję Amath. Normalnie też raczej bym się tym nie przyjmowała ale przez to że Madzia jest chora i ma katar i co chwilę co całuje to się zaczęłam zastanawiać czy aby mu nic nie sprzedała, ale teraz uspokoilas mnie trochę :-)


Zgłoś nadużycie #16841 22 września 2015, 17:10

Cola Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 2208 Podziękowania: 726
Florek tez troche kichal i pediayra w szpitalu mowil, ze to normalne. A teraz ma jakby troche katarek, wiec obawiam sie, ze sie od nas zarazil, bo u nas wszyscy chorzy troche :-(


Zgłoś nadużycie #16842 22 września 2015, 18:37

diankaDB Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2015 Posty: 1552 Podziękowania: 726
Kasiu, w pełni się z Tobą zgadzam odnośnie rodziców którzy bezmyślnie puszczają chore dzieci do przedszkola/szkoly zamiast zająć się problemem i zostawić je w domu.
W ogole niektorym rodzicom brakuje na co dzien rozsadku.. Sama sie wczoraj o tym przekonałam. Miałam gosci - tradycyjnie, Pawla siostra z mezem i z Kubą, naszym chrzesniakiem. Dzieciak z chrypą, katarem i niemal gruźliczym kaszlem przyszedl w odwiedziny do 9-dniowego noworodka! Wyobrazacie to sobie? Chyba nie musze pisac jaka bylam wsciekla, ale co mialam zrobic, wygonic ich? Powiedzialam, że boje sie że Kuba zarazi Maję to uslyszalam tylko, że on juz jest wyleczony i zdrowy i wcale nie zaraza (no jasne!) a juz tak bardzo chcial zobaczyć Majeczkę że po prostu musieli go przyprowadzić..
Jezu, mam nadzieję że moja Maleńka tego nie odchoruje, bo chyba ich pozabijam, jak nabierze sie jakiegos chorobska! :/

W ogole, Kuba zachowywal sie ponizej krytyki, az mnie nerw nosi jak sobie przypomne. Strasznie jest o nią zazdrosny. Ja wszystko rozumiem, bo to dziecko, ma tylko 4 lata wiec ma do tego prawo, ale chwilami bylam przerazona i widze, ze nawet na moment nie moge go spuscic z oczu przy Mai, bo jest niemal pewne ze cos jej zrobi. Szarpał ją, probowal wyszarpac Ewelinie z rąk kiedy ją wzięła, kiedy spała podszedl do niej i z calych sil ścisnał jej stópki, tak że obudziła się z wiskiem - myślałam, że je pokruszy! rozplakalam sie razem z nią, a jak kazalismy mu puscic to tylko spojrzal na nas z diabelskim usmiechem i jeszcze mocniej zacisnał dlonie, myslalam ze go udusze! I doslownie lapal każdą sekunde kiedy nie patrzylismy na Majeczkę żeby się do niej w taki chamski sposob pozaczepiac. Wrrrrrrr. Na odchodne uslyszalam, ze dzisiaj znowu nas odwiedzą, bo Pawla rodzice się do nas wybierali, więc zamierzali przyjsc razem. Zalamalam się i napisalam do Pawla smsa, zeby do tego nie dopuscil. I nie wiem jak to zrobil, ale rzeczywiscie przyjechali sami tesciowie i Pawla brat, bez Eweliny i Kuby :P

Wizyta tesciow calkiem spoko, ale.. chyba jestem nienormalna. Wiecie, ze bylam zazdrosna że za dlugo ktos ją trzyma na rękach? :P Oczywiscie, nie mowilam nic, bo mam swiadomosc tego ze to absurdalne :D :D :D :D

A co do huśtawki nastrojów - mi jakos humor dopisuje ;) ale potrafię się wzruszyć do łez (naprawdę do łez!) przez uśmiech Majeczki albo przez to ze po pol h stękania uda jej się nareszcie zrobić kupkę haha :D

Amath super weekend za Wami! :) wszystkiego najlepszego na kolejne lata!!!! :)

Z tym kichaniem - Mai też się zdarza kilka razy dziennie, ale wydaje mi się że to nosek się oczyszcza po prostu ;) w ogole, kocham jak kicha, bo tak to smiesznie robi że buzia mi sie sama smieje :D :D :D


Zgłoś nadużycie #16843 22 września 2015, 21:23

dinka Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2015 Posty: 1017 Podziękowania: 428
Dianko o matko ,ale miałaś wizytę nosz... Nie wiem co napisać ze ty wytrzymałas i nie nakrzyczalas na niego ,a rodzice co na to ... jeny ale się wkurzyłam :/




Zgłoś nadużycie #16844 22 września 2015, 21:59

Madzia818 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2015 Posty: 898 Podziękowania: 733
Rudziutka nasza Lilka też często kicha, położna powiedziała że to całkiem normalne.U nas Jula na szczęście wyszła z kataru, Piciu ma zatoki, a ja 2 dni miałam katar i sam przeszedł, użyłam tylko maści majerankowej.
Poza tym u nas w miarę okej, Julcia w przedszkolu czasem nawet na leżance śpi, ładnie się bawi, zaczyna mówić nam w domu po angielsku, śpiewa piosenki, opowiada wierszyki, zauważyłam też że mega złożone zdania układa, ale niestety nadal nic tam nie chce jeść, nawet nie próbuje, panie są bezradne, my też. Nadrabia w domu, je kilka obiadów, dużo owoców, mięsa, nie spada z  wagi. Byłam nawet u pediatry zapytać co zrobić, czy po prostu zrezygnować z przedszkola, czy walczyć. Póki je w domu, nie spada z wagi czekamy, do 2 msc. jej bunt może się przedłużyć, bo ewidentnie jest to bunt. Niezmiennie martwię się każdego dnia jak ją odbieramy. Poza tym P. jutro idzie na pierwszą nockę i zostaję z dziewczynkami sama, wiem że osiedle obok mam mamę i tatę,  brata i Kamilka...ale boję się, że nie podołam. Lilusia kochana, dziś coś popłakuje nie wiem czy nie od truskawek bo to jedyna nowość w mojej diecie.Uwielbia noszenie w chuście co mnie bardzo cieszy.
*
Dianka jeju co za okropny dzieciak!A jego rodzice mają chyba coś z głową, nie dość że chory, to jeszcze taki diabeł wcielony!Ja bym chyba zrobiła aferę!


Zgłoś nadużycie #16845 22 września 2015, 23:22

Rudziutka Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 2078 Podziękowania: 894
Dianka to Wam się goście trafili. Nieodpowiedzialni ludzie. Jak do takiego maluszka można przyprowadzic chore dziecko? I jeszcze takie zachowanie gowniarza. Masakra

Madziu mam nadzieję że Julia zacznie w końcu jeść w przedszkolu. U nas też Madzia ma problemy z jedzeniem ale chodzi bardziej o to że ona mało rzeczy je a nie chce nowości próbować, chyba że jest to fast food hahaha.


Zgłoś nadużycie #16846 23 września 2015, 12:17

misia33 Świeżo upieczona
Rejestracja: Wrz, 2015 Posty: 13 Podziękowania: 6
czesc my juz w domku ach jak przyjemnie :)
mamusie z kichaniem to normalka nie martwcie sie dopóki z noska nie leci jest ok.
Dianka wspolczuje wizyty ja chyba bym skrocila taka wizyte do min i poprosila o wyjscie jescze po tym jak Kuba scisnal nozki to juz na pewno :/ skad sie biora tacy nieodpowiedzialni rodzice

Zgłoś nadużycie #16847 23 września 2015, 13:44

diankaDB Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2015 Posty: 1552 Podziękowania: 726
Kochane, ja bylam przerażona, roztrzęsiona i taka zła, że jak tylko wyszli zadzwonilam do mamy tylko po to zeby wyrzucic zlosc i sie wypłakać. Mama byla oburzona podobnie jak Wy i mowila, ze w ogole nie powinnam ich z chorym dzieciakiem wpuscic. Ja wiem, ze powinnam patrzec na zdrowie Majeczki i jej bezpieczenstwo i miec gdzies co ktos sobie o mnie pomysli, ale ja tak nie umiem :( i nic na to nie poradze, mięczak ze mnie po prostu i tyle.. :(
Oczywiscie, Kuba za kazdy swój numer byl skrzyczany przez swego tate (tym razem naprawde reagowali, wiec nie mam o to do nich przetensji) ale szczerze Wam powiem, nie jestem zwolenniczka bicia dzieci ale za ta akcje z nozkami mialam chec naprawde porzadnie trzepnąć go w dupsko, tak żeby nie mogl siedziec! Bo to juz byla naprawde przesada. Gdyby Pawel byl w domu to pewnie by to urealnił.. Oczywiscie naskarzylam mu porządnie i zamierza wziac Kube na pogadanke jak tylko do nas znowu przyjdzie.

Madziu, ciesze sie że Julcia tak fajnie radzi sobie w przedszkolu. Zuch dziewczynka! A z tym jedzeniem mysle ze tez jej sie jeszcze odmieni, trzeba dac jej jeszcze troszke czasu. Nie martw sie Kochana, bedzie dobrze!
A co do nocki sam na sam z dziecmi - mam nadzieje, ze dziewczynki beda spokojnie spaly i nie sprawi Ci to za duzo problemu, ale nie dziwie sie Twoim obawom. Ja wprawdzie niemal co noc jestem sama, ale mam tylko jedno dziecko wiec to zupelnie inaczej..

Misia, cudownie ze juz jestescie w domku! :) to juz zupelnie co innego niz w szpitalu, psychicznie o niebo wiekszy komfort :) powodzonka!!! :)

Moja Majeczka ma ostatnio problem ze zrobieniem kupki. Robi i kupka jest ok (poza jednym wypadkiem z dzisiaj - ale o tym za chwile, bo musze Was o cos spytać..) ale tak sie przy tym wysila, pręży, piszczy aż mi jej szkoda i zwykle płacze jak to widze. A że kupa co 3h to sobie troche rycze :P kurcze, nie wiem jak jej pomoc :( co jesc, zeby bylo jej lzej? staram sie codziennie jesc zupe, jogurty, popijam rumianek, ogolnie jem bardzo lekkostrawnie a jej i tak jest cięzko :(
Pomyslalabym, ze to normalne, bo przeciez jelitka dopiero ucza sie pracowac, ale przez pierwszy prawie tydzien bylo zupelnie dobrze, nawet nie wiedzialam kiedy kupka pojawiala sie w pieluszce. A teraz taka bieda :/

A co do mojego pytania.. Dzisiaj sie przeraziłam nie na żarty. Przewijałam Majeczkę a w kupce, ktora ogolnie wygladala ok, pojawil sie jakis dziwny śluz i malutkie czerwone niteczki, chyba krew. Nie taka zywa krew, ale wlasnie takie pasemka. Nie wiem co to jest i dlaczego sie pojawilo :( oczywiscie wujek google mnie uspokaja ze to jak najbardziej normalne bo dzidzia ma problem z wyproznaniem i jelitka są podraznione, ale ja juz sama nie wiem, moze powinnam isc do pediatry? nie chce byc matką furiatką, ale naprawde nie wiem co jest norma a co nie :( poki co czekam na kolejną kupkę, czy tez w niej coś będzie, czy moze to tylko jednorazowa akcja.


Zgłoś nadużycie #16848 23 września 2015, 14:40

Rudziutka Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 2078 Podziękowania: 894
Misia życzę wielu przepanych nocy :-)
Dianka szczerze nie wiem co zrobić z taką kupka ale jeżeli się będzie powtarzać to może warto wybrać się do pediatry.
Przy problemach z kupka możesz maskować brzuszek i nóżki Majeczki przyciągać do brzuszka. No i może na jakiś czas odstaw jogurty i wogole nabiał, bo może Majeczka mieć problemy z nietolerancją laktozy.

Dzisiaj byłam z Madzia i Tomeczkiem na pierwszym spacerze. Madzia przez cały czas wózek prowadziła :-)


Zgłoś nadużycie #16849 23 września 2015, 15:23

agusiaczek30 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2015 Posty: 986 Podziękowania: 158
dianka rudziutka ma racje z tym nabiałem bo z tego co ja czytałam to na początku nie powinno się przesadzać z jego spożywaniem a najlepiej powoli go wprowadzać do diety :)
tak najprawdopodobniej wyglada moj skarb    http://skroc.pl/975d4






Zgłoś nadużycie #16850 23 września 2015, 16:38

diankaDB Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2015 Posty: 1552 Podziękowania: 726
Własnie kazdy mowi co innego co do nabialu i juz sama glupieję. Mlekiem się nie opijam, zresztą nigdy nie przepadalam za nim w duzej ilosci, raz na jakis czas owsianka co najwyzej, ale po porodzie jeszcze mi sie nie zdarzylo ;) ale produkty mleczne podobno w czasie laktacji sa bardzo wskazane - sery, jogurty, twarog, itp. Czytalam o tym i polożne w szpitalu tez tak mowily. Wiec nie myslalam zeby to jej moglo zaszkodzic.. Ale w sumie mozecie miec racje, mogloby to byc przyczyną. Tylko z drugiej strony, to jednorazowa sprawa - teraz już kupka jest ok. A wczoraj ani dzis nic z nabiału nie jadłam, więc trudno powiedzieć dlaczego akurat teraz mialyby sie ujawnic takie objawy nietolerancji laktozy. No, sama nie wiem. Będę obserwować, jak to sie powtorzy to zglosze sie do pediatry. Ale oby nie mialo to więcej miejsca ;)

Dzisiaj dzien niespodzianek :)
Najpierw listonosz przyniosl mi paczke - kolezanka wyslala mi kartke z gratulacjami z okazji narodzin córci, pluszaczki i ubranka dla Majeczki - ogromnie mi bylo milo, tym bardziej ze w ogole sie tego nie spodziewalam! :D
A pozniej w drzwiach przywitalam moja Mame :) zrobila mi niespodzianke i przyjechala na kawke i plotki. Szkoda tylko ze tak krotko byla. Chcialam ja jeszcze porwac na spacer z Majeczka, ale sie nie udalo. Juz zreszta zdazylam naskarzyc tacie, ze tak szybko sobie pojechala i obiecal ze niedlugo znowu ja do mnie wysle, zeby to nadrobila hahah :D

Co do spacerku - my z Majeczką nasz pierwszy zaliczyłysmy wczoraj. Chyba jej się podobało a najlepsze byly wertepy ;) bo jak jechala po asfalcie to marszczyla nosek ;p Przespala caly spacer, pozniej nawet rozbieranie jej nie obudzilo i jeszcze pol godziny mi przespala w domu zanim sie przebudzila. Mimo ze musiala byc juz glodna, bo sporo czasu minelo od ostatniego karmienia. Moja Kochana!!! :D