Hej Dziewczynki!
Ktoś, kto nazwał ciążę "stanem błogosławionym" to musiał być facet! Wczoraj usłyszałam bardzo prawdziwy tekst - odnosił się do kaca ale do ciąży też się nada: "nie sztuka zjeść - sztuka utrzymać"
Szpitalówy - nie martwić się na zapas, duży odsetek ciężarówek ląduje w różnym stadium ciąży na podtrzymaniu, Duphaston dają już prawie jak witaminę C, a jednak maluszki rodzą się zdrowe i chociaż sporo wcześniaków - to teraz wcześniactwo nie stanowi dużego problemu! Leżeć cięgiem, słuchać się lekarzy, jak każą sikać do basenu a nie latać do klopa - to sikać do basenu! I gadać temu małemu pasożycikowi, że na tym świecie wcale nie jest tak fajnie żeby się na niego za wcześnie nie pchał
Ja w domku ale też wieści nie za przyjemne - hormonki tarczycy rozhuśtały się na całego, nadczynność jak jasny pieron, jutro brykam do specjalisty i pewnie ustawi mi leczenie. Leczenie trwa parę miesięcy więc możliwe że przyjaźń z porcelanką utrzyma się dużo dłużej niż do 12-13 tygodnia... Ma któraś takie cyrki? Oby nie...
Chociaż a propos różowo: do zakupów ubrań ciążowych ekspedientka dorzuciła mi prezent - dwie pary "niedrapek". Zostały jej same "dziewczyńskie" więc takie dostałam - ciekawe czy trafione

No i tym sposobem mam pierwsze rzeczy do wyprawki! Polecam sklep "9 miesięcy" przy rondzie Wiatraczna w W-wie, są też w necie.
A co do imion: najpopularniejsze w 2011 roku co następuje:
Lena, Maja, Zuzanna, Julia, Wiktoria, Amelia, Aleksandra, Oliwia, Natalia, Zofia
Szymon Jakub Filip Kacper Michał Mateusz Bartosz Wojciech Adam Jan
Pozdrawiam