Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Wpływ zwierząt na ciążę

Zgłoś nadużycie #11 26 lutego 2011, 11:49

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632
jak w temacie
ja mam psa i kota
pies jest ogromny ,owczarek niemiecki prawie 50 kg,a kot jak kot :)
Z początku ,gdy dowiedziałam się o ciązy omijałam moje zwierzaki szerokim łukiem,coś sobie wkręciłam,ale po rozmowie z moją gin wszystko wróciło do normy :)
wiem że jeśli człowiek odpowiednio dba o higienę po kontakcie ze zwierzakiem,a także dba o swoje zwierzaki to nic złego się nie stanie

Zgłoś nadużycie #12 26 lutego 2011, 12:30

desdemona Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 518 Podziękowania: 35
Witaj w klubie :) ).
Pies nie problem, gorzej z kotem bo sa nosicielami toxoplazmozy - zwlaszcza w ich odchodach jest duzo. Pierwsza wazna rzecz to zrobic badania w kierunku odpornosci i poziomu przeciwcial na toxo i dwa to nie sprzatac kuwety i bedzie dobrze ;) . Oczywiscie o tak oczywistej rzeczy jak czeste mycie rak itp, scieranie blatu w kuchni nie wspominam.
Niestety w czasie pierwszej ciazy nie mialam odpornosci i kociak musial sie przeniesc do babci na wies, teraz robilam i wszystko ok  czego i Tobie zycze.

Zgłoś nadużycie #13 26 lutego 2011, 12:36

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632
ja też oczywiście robiłam te badania i wyszło wszystko dobrze,z czego bardzo się cieszę :) bo te zwierzaki to w sumie takie moje dzieciaki są :) kuwety nie dotykam także jestem dobrej myśli :)
tylko obawiam się jak to będzie jak urodzę,jestem ciekawa jak zareagują na nowego człowieczka w domu

Zgłoś nadużycie #14 26 lutego 2011, 12:43

desdemona Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 518 Podziękowania: 35

schmetterling napisał(a)

ja też oczywiście robiłam te badania i wyszło wszystko dobrze,z czego bardzo się cieszę :) bo te zwierzaki to w sumie takie moje dzieciaki są :) kuwety nie dotykam także jestem dobrej myśli :)
tylko obawiam się jak to będzie jak urodzę,jestem ciekawa jak zareagują na nowego człowieczka w domu


Sposob stary i sprawdzony - od razu pierwszego dnia po porodzie dac facetowi ubranko po maluszku niech wezmie do domu zeby sie zwierzaki oswajaly z zapachem i nie powinno byc problemu.
Jedyny klopot moze byc jesli kocur jest niekastrowany bo moze chciec bronic swojego terenu.

Zgłoś nadużycie #15 26 lutego 2011, 12:51

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632
o dziękuję za podpowiedź :)
kot kastrowany,ale co z tego jak to taki dzik że pies który jest od niego 45 kilo cięższy przed nim ucieka :) ma charakterek ,taka gnida mała
i właśnie o reakcję kota boję się bardziej niż o psa

Zgłoś nadużycie #16 26 lutego 2011, 13:41

Romka Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 2553 Podziękowania: 390
Mamy kundelka, który fajnie reaguje na maluszka córki -pozwala sie dotykac, ciągnąć za sierść.Kładzie się obok i pilnuje ;) Mam nadzieję,że jak nasz Maluszek sie urodzi będzie ok. Teraz bardziej chodzi koło mnie.jak jest mi niedobrze i leżę popiskuje niespokojnie ;) Jak tu takiego nie kochać? ;)
http://grzdyl.blogspot.com

Zgłoś nadużycie #17 26 lutego 2011, 13:44

madziarka19 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 156 Podziękowania: 7
My nie mamy żadnego zwierzaka,więc też ten problem odpada.

Zgłoś nadużycie #18 26 lutego 2011, 16:38

Konto usunięte
2 koty u rodziców - rok temu się wyprowadziłam. na dziecko siostry zareagowały ok, jest bo jest, fajnie, można powoąchać, nie interesują się jakoś szczególnie, ale zero agresji. to kocur i kotka, kot kastrowany. ja i mój mężczyzna mamy psa, już był trening na mojego siostrzenicy już 3 letniej - akceptuje, od początku była przedelikatna - bo to suka owczarka niemieckiego. także w sumie się nie obawiam. a chorób się nie boję bo w sumie całe życie na podwórku z kotami psami to odporność na 3 pokolenia do przodu ;)
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #19 26 lutego 2011, 17:09

ImeQuil Świeżo upieczona
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1 Podziękowania: 0
Witam :) Mieszkam na wsi i mam 3  koty, 3 duże psy, 6 koni, 3 króliki , kozę , no i kurki . Jest to moja druga ciąża a mój synuś ma już 3,5 roku. Myślę że obecność zwierząt a także to że przebywa dużo czasu na świeżym powietrzu bardzo dobrze wpływa na jego odporność .Będąc w ciąży nie należy unikać zwierząt gdyż nasze dziecko zanim się urodzi nabywa odporność. Inna sprawa jest jak maluch troszke podrośnie . Z doświadczenia wiem że dziecko traktuje zwierzaka jak zabawkę i tutaj jest potrzebna spokojna ale stanowcza ,,interwencja" rodzica bo zwłaszcza milusie kotki bywają nieprzewidywalne gdy maluch uczepi się ich ogona albo ,,uczy" chodzić kotka na dwóch łapkach. Serdecznie pozdrawiam :)   

Zgłoś nadużycie #20 26 lutego 2011, 19:37

mikusiowa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1915 Podziękowania: 12
My mamy rybki :) Mały uwielbia na nie patrzec :)
 

Zgłoś nadużycie #21 27 lutego 2011, 18:04

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726
My mamy kotkę, ale nie obawiam się, bo to domowy pers, nie wychodzi na zewnątrz i nie je surowego mięsa. Obawiam sie tylko jak to będzie później, bo ona nie toleruje obcych - fuczy i macha łapą jak ktoś chce ją pogłaskać.





Zgłoś nadużycie #22 27 lutego 2011, 20:13

mikusiowa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1915 Podziękowania: 12
agf  twoj kotek sie przyzwyczai bedzie przepadal za nowym czlonkiem rodzinki :)
 

Zgłoś nadużycie #23 27 lutego 2011, 20:34

agf Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 9915 Podziękowania: 726

mikusiowa napisał(a)

agf  twoj kotek sie przyzwyczai bedzie przepadal za nowym czlonkiem rodzinki :)



Mam nadzieję, bo to budzi moje największe obawy :)





Zgłoś nadużycie #24 28 lutego 2011, 12:55

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632
mój kot tak jak już pisałam też jest kastrowany i również nie wychodzi na dwór :)
ale w życiu nie pozwoli nikomu na to żeby go na dwóch łapach uczył chodzić,już to sobie wyobrażam :)

Zgłoś nadużycie #25 28 lutego 2011, 13:12

aagaaz Świeżo upieczona
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 34 Podziękowania: 0
Uważam , że jeżeli ktos ma w domu zwierzaki i dba o nie to nic się nie stanie kobiecie w ciąży... Skoro o nie dbamy to nie mam sie o co martwić...
Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba...

Zgłoś nadużycie #26 28 lutego 2011, 13:21

desdemona Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 518 Podziękowania: 35

aagaaz napisał(a)

Uważam , że jeżeli ktos ma w domu zwierzaki i dba o nie to nic się nie stanie kobiecie w ciąży... Skoro o nie dbamy to nie mam sie o co martwić...


Nie do konca, nasze ukochane domowe pupilki to nie zapominajamy o tym nigdy - tylko zwierzeta u ktorych instynkt zawsze moze dojsc do glosu!
Niestety u mojej siostry tak sie skonczylo... Po przyniesieniu siostrzenicy ze szpitala kotka w nocy dostala szalu i skoczyla z pazurami na noworodka. Szybka reakcja pozwolila uniknac tragedi, siostrzenica miala podrapana bardzo buzie, na szczescie niegroznie a kotka trafila do schroniska.
Sama mam kota i mialam przy pierwszej ciazy tez ale tak jak wtedy tak i teraz bede go przygotowywac, oswajac z zapachem niemowlecia i bacznie obserwowac.
O psa sie nie martwie, traktowala pierwszego syna jak wlasnego szczeniaka wiec podejrzewam ze i teraz tak bedzie.

Zgłoś nadużycie #27 28 lutego 2011, 13:32

schmetterling Supermama
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6295 Podziękowania: 632
co jak co ale w życiu bym nie oddała zwierzaka do schroniska
nie rozumiem ludzi którzy tak postępują....
nigdy nie byłam obojętna na losy zwierząt i są mi bardziej bliskie niż ludzie....
no ale nie o tym tutaj....
 

Zgłoś nadużycie #28 28 lutego 2011, 17:09

mikusiowa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1915 Podziękowania: 12

schmetterling napisał(a)

co jak co ale w życiu bym nie oddała zwierzaka do schroniska
nie rozumiem ludzi którzy tak postępują....
nigdy nie byłam obojętna na losy zwierząt i są mi bardziej bliskie niż ludzie....
no ale nie o tym tutaj....
 


popieram
 

Zgłoś nadużycie #29 28 lutego 2011, 17:19

desdemona Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 518 Podziękowania: 35
A co byscie zrobily ze zwierzakiem ktory by zagrazal waszemu dziecku? Skoro nikomu nie ma jak oddac, to chyba lepiej do schroniska gdzie zawsze moze trafic do adopcji niz np na smietnik?

Zgłoś nadużycie #30 28 lutego 2011, 17:22

mikusiowa Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1915 Podziękowania: 12
No to napewno nawet bym sie nie zastanawiala bo to w koncu dziecko jest najwazniejsze. a gdzies do rodzinki nie mozna go oddac?