Mnie w nocy tak łapie (co jest słabe bo jak piję to sikam 3x więcej ergo mogę nocować w łazience) i o świcie.
A kontrolujesz ile mniej więcej pochłaniasz litrów dziennie? Dużo siusiasz?
Podobno nie należy doprowadzać do tego momentu gdy jest pragnienie - należy mu zapobiegać ale rozumiem że to u Ciebie trudne
A może wyznacz sobie picie częste a w małych ilościach. U mnie znakomicie zaspokaja pragnienie woda z cytryną i plasterkami imbiru. Możesz też spróbować elektrolity - ale o to lepiej lekarza wcześniej zapytać.
Czasami maja na to wpływ jeszcze takie czynniki jak lekkie przegrzanie organizmu wynikające z przebywania w zbyt dogrzewanym pomieszczeniu gdzie jest suche powietrze. No i teraz mrozy - jak mawiają na mróz chce się pić
Coli i innych takich unikaj bo gazowane i słodkie wzmaga pragnienie.
A jak juz czujesz opór picia to może cytrusy? Soczysta pomarańcza, mandarynki.