Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

TATUSIOWIE PRZY PORODZIE:)

Zgłoś nadużycie #131 20 kwietnia 2012, 15:46

MlodaMama1990 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 844 Podziękowania: 104
Ja będę miała cesarkę, więc w sumie K. nie byłby potrzebny... ale i tak chcę, żeby pojechał ze mną :) Może będzie możliwość, żeby przeciął pępowinę... poza tym chcę się dzielić z nim tą chwilą, gdy dadzą mi pierwszy raz malutką na ręce :D


http://fajnamama.pl/blog/mlodamama1990/

Zgłoś nadużycie #132 20 kwietnia 2012, 15:51

dora27 Supermama
Rejestracja: Lip, 2011 Posty: 21599 Podziękowania: 3900
mój mąż był ze mną od pierwszego skurczu aż do wyjścia ze szpitala, no oprócz nocki w szpitalu :) przeciął pępowinę, pilnował malutkiej, pomagał pod prysznicem się umyć(mieliśmy prywatny pokój szpitalny, w tym lazienkę), takze nie wyobrazam sobie zeby meza przy mnie nie bylo :) jestem mu za to wdzieczna ze wytrzymal tyle godzin :)




Zgłoś nadużycie #133 20 kwietnia 2012, 16:06

Syska Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8227 Podziękowania: 1312
Maz był przy mnie i jestem z tego bardzo zadowolona :) Pomagal i bez niego niedalabtm rady
 
 "Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem , ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"






Zgłoś nadużycie #134 20 kwietnia 2012, 21:31

magga Gotowa na wszystko
Rejestracja: Gru, 2011 Posty: 933 Podziękowania: 33
Moj facet tez byl chociaz mialam cc :) Jakjuz lezalam na porodowce to mowili ze jakis chlopak jest i sie pyta o mnie i jak juz jechalam to go zobaczylam odrazu lepiej mi sie zrobilo :) nie balam sie ale jakos tak milo :) No i widzial jak mnie nieprzytomna wiaza i mala mu pokazala studentka :) Jak sie obudzilam pamietam otworzylam oczy i go zobaczylam powiedzialam "to sen? to mi sie sni?" hehe :) Chociaz nie mozna bylo nikomu wchodzic na sale pooperacyjna to itak wchodzil ;)

Zgłoś nadużycie #135 6 maja 2012, 19:41

NaszKoliberek.pl Świeżo upieczona
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 21 Podziękowania: 0
Tak, ale była to nasza wspólna decyzja ;) I z pewnością właściwa :)

Zgłoś nadużycie #136 11 maja 2012, 14:10

Konto usunięte
Mój Mąż zaraz na początku ciąży zaznaczył, że musi być obecny przy porodzie :D
Wytrzymał ze mną cały poród, wspierał mnie psychicznie.
Jednak nie przeciął pępowiny (do dzisiaj go to boli, że nie mógł tego zrobić), bo Mała była nią owinięta i położna bardzo szybko reagowała, a jemu tak bardzo zależało na tym :)
Oczywiście od razu robił Malutkiej zdjęcia, żeby się pochwalić, a jak położne dały mu ją na ręce to, aż mu łezki poleciały, taki był wzruszony :)

Zgłoś nadużycie #137 11 maja 2012, 19:47

Konto usunięte
mój mąż też bardzo chciał być przy porodzie niestety bardzo wcześnie dowiedzieliśmy się że noszę pod serduszkiem bliźnięta i była już planowana cesarka a jak wiadomo mąż nie może być przy cesarce ale jak tylko wróciliśmy z sali porodowej na salę poporodową to mąż już na nas czekał :)
Nasze Kropelki już z nami !!!

Zgłoś nadużycie #138 11 maja 2012, 20:55

Syska Supermama
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 8227 Podziękowania: 1312
No kurcze wlasnie nie wiem co u nas w PL jest z tym ze przy cc nie maze byc maz :/ W innych panstwach to mozliwe :/
 
 "Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem , ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"






Zgłoś nadużycie #139 12 maja 2012, 8:58

aaolciaa Supermama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 7051 Podziękowania: 1152
juz moga byc osoby towarzyszace przy cc ;) Np. Szpital przy ul. Madalinskiego w Wawie to stosuje, jednak pobiera za to oplate chyba 200zl. Trzeba pytac w szpitalu ;)
Nasza Oliwcia już jest z nami ;)




Zgłoś nadużycie #140 12 maja 2012, 9:45

qazzaq Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 821 Podziękowania: 47
mój oczywiście miał nie być...(bo mu słabo jak krew widzi) ale jak przyszło co do czego to został ze mną... po porodzie wyskoczył z sali i krzyczał KOCHAM JĄ! WIDZIAŁEM JAK SIĘ MĘCZY DLA NAS! DAŁA MI CÓRECZKĘ! płakał ze szczęścia... i powiedział że po porodzie bardziej mnie Kocha ja jego też bo naprawdę to zbliża ;) nie wyobrażam rodzić bez niego. doceniłam to jaki jest dla mnie kochany ;)


Zgłoś nadużycie #141 12 maja 2012, 10:13

aaolciaa Supermama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 7051 Podziękowania: 1152
haha, fajnie to wszystko musialo wyglądac ;)
moj maż byl ze mną caly czas do ostatnich skurczów partych. Jak zobaczylam zmiany kolorków na jego twarzy to sama pogonilam go, bo jeszcze by zemdlał ;) jednak caly porod od odejscia wod trwal 9 h, wiec dla mnie tez bylo to wazne, ze byl ze mna caly ten czas ;)
Nasza Oliwcia już jest z nami ;)




Zgłoś nadużycie #142 12 maja 2012, 11:06

Konto usunięte

qazzaq napisał(a)

mój oczywiście miał nie być...(bo mu słabo jak krew widzi) ale jak przyszło co do czego to został ze mną... po porodzie wyskoczył z sali i krzyczał KOCHAM JĄ! WIDZIAŁEM JAK SIĘ MĘCZY DLA NAS! DAŁA MI CÓRECZKĘ! płakał ze szczęścia... i powiedział że po porodzie bardziej mnie Kocha ja jego też bo naprawdę to zbliża ;) nie wyobrażam rodzić bez niego. doceniłam to jaki jest dla mnie kochany ;)




ale takie porody zbliżają i jakie emocje wywołują :)
Nasze Kropelki już z nami !!!

Zgłoś nadużycie #143 12 maja 2012, 11:18

melovia Fajna mama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 4274 Podziękowania: 560
kurcze ja z jednej strony bym chciala zeby moj maz byl przy mnie ale z drugiej nie wiem czy chcę aby na to patrzyl... on sam tez mowi ze jeszcze nie wie. Oboje boimy sie tego, ze sie wystraszy jak to wszystko wyglada. Ja sie boje ze strace w jego oczach na atrakcyjnosci jesli bedzie widzial porod.




Zgłoś nadużycie #144 12 maja 2012, 13:10

aaolciaa Supermama
Rejestracja: Wrz, 2011 Posty: 7051 Podziękowania: 1152
weiesz, zawsze moze wyjsc przeciez jak cos bedzie mu sie nie podobalo. A zreszta, to facet stoi przy glowie swojej kobiety. Ja mialam narzucone przescieradlo na nogi, wiec moj maz nie widzial nic od pasa w dol ;)
Nasza Oliwcia już jest z nami ;)




Zgłoś nadużycie #145 17 maja 2012, 8:54

qazzaq Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2012 Posty: 821 Podziękowania: 47
mój to mi zaglądał między nogi razem z położną i komentował już blisko, widać główkę, ma czarne włosy... po porodzie pytał czy łożysko dobre i od czego to zależy patrzał jak ono wygląda ;) a miało go nie być przy porodzie bo krwi się brzydzi;/ i po tych wszystkich wrażeniach wyleciał na korytarz i zaczą krzyczeć Kocham ją dała mi córkę ;) i nie nabrał obrzydzenia do mnie mówił że 1 raz widział jak pipa się powiększa ;) 2 tyg po porodzie chciał już się kochać no ale czekam na spiralkę i wtedy mu pozwolę ;)


Zgłoś nadużycie #146 22 maja 2012, 0:00

kaskikk2112 Fajna mama
Rejestracja: Lut, 2012 Posty: 4622 Podziękowania: 845
mój od połowy był ze mną :) biedny nienajedzony, zmęczony, na końcówce prawie zemdlał z wycieńczenia, tak go zmęczyłam, pomagał na piłce jak siedziałam (a raczej na nim), pod prysznicem, a jak było po wszystkim to nie wiedział co się dzieje, ale kilka pierwszych zdj Kubusia udało mu się zrobic :)

Zgłoś nadużycie #147 22 maja 2012, 9:09

Konto usunięte

melovia napisał(a)

kurcze ja z jednej strony bym chciala zeby moj maz byl przy mnie ale z drugiej nie wiem czy chcę aby na to patrzyl... on sam tez mowi ze jeszcze nie wie. Oboje boimy sie tego, ze sie wystraszy jak to wszystko wyglada. Ja sie boje ze strace w jego oczach na atrakcyjnosci jesli bedzie widzial porod.


Prosiłam męża żeby się nie patrzył jak będę rodzić (trochę się naczytałam, że faceci potem brzydzą się swoich żon), ale mój i tak "podglądał" i jak on stwierdził: musiał być na bieżąco z wszystkim :)
Gdy urodziłąm łożysko i lekarz stwierdził, że nie jest i całe i musiał dokonać zabiegu łyżeczkowania (jak przed porodem pytałam inne mamusie o ten zabieg to słyszałam, że nawet nie poczuję, to nie boli ;/) to trzymał mnie mocno za rękę, całował w czoło i pocieszał, że zaraz będzie po wszystkim i że dam radę, bo jestem dzielna kobietka ;) choć dostałam znieczulenie miejscowe strasznie mnie wszytko bolało :(

Zgłoś nadużycie #148 23 maja 2012, 13:00

martynka716 Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 1888 Podziękowania: 234
A ze mną rodziła Mama :) tatuś dziecka tez był, zmieniali się przy mnie, ale że było ciężko, poród wywoływany z powodu sączenia się wód, to głównie Mama ze mną była. Tatuś się denerwował, że nie może nic zrobić i jak sam przyznał później - nawet się cieszył, że była tez Mama, która umiała mnie wesprzeć. Chociaż on też dzielny był, plecy masował, pod prysznic chodził :) no i Mama przecięła pępowinkę :) lecę, bo mój Gamoniek się cyca domaga :)

Zgłoś nadużycie #149 23 maja 2012, 13:27

littleme Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 3756 Podziękowania: 1113
Mój mąż był ze mną przez cały poród. Wczesniej się wahał czy da radę, ale w trakcie okazało się, że go w ogóle to nie rusza (w sensie, że na pewno wytrzyma do końca). I wytrzymał, nawet się przyglądał tak z boku (bo na wprost to zabroniłam) i przeciął pępowinę. I nie wpłynęło to na jego postrzeganie mnie w kontekście seksu.


Zgłoś nadużycie #150 23 maja 2012, 13:42

Konto usunięte
czyli pewnie wszystko zalezy od faceta, jedni sie brzydza inni nie, ciekawe jak bedzie u nas, tatus wstepnie zadeklarowal sie ze bedzie przy mnie ale jak to bedzie pozniej ? zobaczymy :)