Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

TATUSIOWIE PRZY PORODZIE:)

Zgłoś nadużycie #291 22 maja 2014, 10:55

Sylwuniaaa Początkująca
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 33 Podziękowania: 2

gursom napisał(a)

wg mnie ojciec przy porodzie to zły pomysł jeśli chcemy mieć jeszcze jakieś życie seksualne potem...


Chyba bym się z tym zgodziła, jakoś było by mi dziwnie jakby był, zresztą teraz obawia się jak jestem w ciąży, a jakby jeszcze widział to wszystko to nie wiem czy później byłabym dla niego taka atrakcyjna :)


Zgłoś nadużycie #292 22 maja 2014, 10:57

Sylwuniaaa Początkująca
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 33 Podziękowania: 2
Yoanna no powiem ci, że sie wycierpiałaś... Masakra 15h ja to sobie nie wyobrażam 5h, nie wiem jak to będzie, jeszcze jest daleko ale czasem jak sie zagłębię myślami za 30 tygodni to normalnie się stresuję :)


Zgłoś nadużycie #293 22 maja 2014, 13:05

nanu Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 6587 Podziękowania: 976

gursom napisał(a)

wg mnie ojciec przy porodzie to zły pomysł jeśli chcemy mieć jeszcze jakieś życie seksualne potem...



buahahahahahahahahahaha ja nie mogłam się opędzić od męża jak tylko wyszłam ze szpitala. Teraz (już rok po porodzie) mąż ma o wiele większe libido i częściej chce uprawiać seks ze mną niż przed ciążą. Oczywiście był ze mną przy porodzie do samego końca i przecinał pępowinę.




Zgłoś nadużycie #294 22 maja 2014, 19:06

ewuska0207 Fajna mama
Rejestracja: Lis, 2011 Posty: 3407 Podziękowania: 785

gursom napisał(a)

wg mnie ojciec przy porodzie to zły pomysł jeśli chcemy mieć jeszcze jakieś życie seksualne potem...


tak akurat to chyba zasleży od faceta mój był ze mną przy poordzie i też przecinał pempowinę i jakoś nasze życie seksualne nie ucierpiało na tym wręcz przeciwnie i mam nadzieję że będzie mi dane aby był ze mną przy drugim porodzie


Nasza Grudniówkowa tabelka https://docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0ArVdA1IFgwBrdGVjUjhtNWNtT1lEcVhzU19jQlJhMGc&usp=sharing#gid=0





Zgłoś nadużycie #295 25 maja 2014, 10:38

Milkusia2012 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2014 Posty: 4370 Podziękowania: 432

Yoanna napisał(a)

Heh, a ja po jednej cesarce (poprzedzonej 15-godzinnymi skurczami), nie wyobrażam już sobie, żebym miała rodzić naturalnie, no way! :P


Ja mocne skurcze miałam co prawda tylko przez jakieś 5 godzin, ale mimo wszystko wiem, ze zrobię absolutnie wszystko, żeby teraz rodzić przez cc. Szczególnie, że w Niemczech to jest na życzenie.
I kompletnie nie boję się powikłań po cc, boję się tylko skurczy ;)
PS. Gursom - współczuję podejścia. I faceta.


Zgłoś nadużycie #296 26 lipca 2014, 8:57

KarolinaKrasuska Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sty, 2014 Posty: 421 Podziękowania: 9
byl przy porodzie, choc mi wystarczyla jego obecnosc, kazalam mu sie nie odzywac i mnie nie dotykac tylko byc :) spisal sie doskonale, do dzis mam wrazenie, ze denerwowal sie bardziej niz ja

Zgłoś nadużycie #297 27 lipca 2014, 9:03

Ona_123 Supermama
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 9557 Podziękowania: 466
Ja jak najbardziej chcę , żeby mój mąż był przy porodzie, jednak ostateczną decyzję zostawiam jemu, żeby sam zdecydował. Na razie jest na tak i mam nadzieję, że tak zostanie :)
Wydawało mi się, a może działo się to naprawdę? Że widziałam Anioła. A może to był zwykły człowiek? Powiedział, że na wszystko w życiu jest miejsce i czas. Potem zniknął, a może poprostu odszedł?





Zgłoś nadużycie #298 27 lipca 2014, 22:06

adzik535 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2013 Posty: 644 Podziękowania: 131
Mój P. był przy porodzie,chociaż na początku ciązy nie był przekonany ale po zajeciach w szkole rodzenia sam zaproponował że jednak będzie. Rodziłam 12 godzin, był przy mnie wspierał, pomagał iśc do toalety, masował plecy ( miałam bóle krzyżowe bleee), podawał wodę i poprostu był :) Oczywiście przeciął pępowinę, tylko raz musiał wyjść ( nie mógł znieść mojego krzyku) ale wrócił po chwili :)




Zgłoś nadużycie #299 27 lipca 2014, 23:25

Askim Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 880 Podziękowania: 130
Moj facet byl ze mna przy porodzie, trzymal mnie za reke i wspieral, i wcale nie narzekal ze mu ta reke miazdze :P Pierwszy widzal coreczke- rodzilam na kleczkach i nie widzilam jej, dopoki sie nie obrocilam przodem do poloznych. Potem robil nam zdjecia i ogolnie spisal sie na medal, nie wyobrazam sobie, zeby go zabraklo tym razem :) I wcale nie wplynelo to na moja atrakcyjnosc w jego oczach, wrecz moge powiedziec, ze pokochal mnie jeszcze bardziej za ten wysilek. Nie rozumiem, jak wogole mozna uwazac narodziny dziecka za zbyt intymna rzecz? Dzielimy cale zycie, razem splodzilismy to dziecko, co moze byc bardziej intymnego?




Zgłoś nadużycie #300 28 lipca 2014, 7:46

adzik535 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Kwi, 2013 Posty: 644 Podziękowania: 131
zgadzam się z Askim :) Moim zdaniem nie ma innej bardziej intymnej i w pełni naturalnej chwili niż poród :)




Zgłoś nadużycie #301 5 sierpnia 2014, 13:35

tina32 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2014 Posty: 649 Podziękowania: 4
Mój mąż był przy mnie i cały czas mnie wspierał :)

Zgłoś nadużycie #302 8 sierpnia 2014, 21:06

asq22 Fajna mama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 4868 Podziękowania: 633
moj maz tez byl przy porodzie (mialam cesarke).Byl ,mowil do mnie i trzymal za reke kiedy tak strasznie sie balam ze nie zdaza malej zywej wyciagnac.Pocieszal kiedy mallej spadalo tetno.Potem przybiegl powiedziec ze wszystko z mala ok gdy mi ja blyskawicznie wyniesli z sali a on wybiegl za nimi.Widzial duzo bo wstal kiedy rozcinali mi brzuch tak ze obejrzal sobie srodek niechcacy heh. Smiejemy sie bo ze wie teraz duzo wiecej o mnie niz ja o sobie :p na poczatku mial byc tez przy sn ale sn trwalo bardzo krotko.

Zgłoś nadużycie #303 12 sierpnia 2014, 11:50

Martakk85 Zadomowiona
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 42 Podziękowania: 1
Był tatuś, trzymał nawet moją nogę ;) Nie żałuję tej decyzji. Myślę, że szybko zapomniał te "kiepskie" widoki jak tylko zobaczył córkę
Recenzje książek dla dzieci, zabawek, przepisy, inspiracje dot. pokoju dla dziecka  Iza - łowca zabawek 

Zgłoś nadużycie #304 14 sierpnia 2014, 8:12

ysmay Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lis, 2013 Posty: 1154 Podziękowania: 366
moj maz byl od momenu jak mi wody odeszly w niedziele wieczorem siedzial na malym krzeselku przy lozku na poodowce - dawal pic, pomagal skorzystac z toalety, czuwal. Wszystko zakonczylo sie w poniedzialek o12.33 cc, i tu męża przy zabiegu nie bylo - zaczelo spadac tetno dziecku a i ja bylam w nienajlepszjej formie.

Zgłoś nadużycie #305 2 października 2014, 9:20

thirty_1 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 821 Podziękowania: 116
My ustaliliśmy już na długo przed porodem,że mąż poczeka na korytarzu. Tymczasem jak zaczęłam rodzić to pielęgniarki stwierdziły,że poród czasem trwa kilkanaście godzin i wepchnęły męża do sali. Jak zobaczyłam jego przerażenie to powiedziałam,że ma wyjść, dał mi buziaka i czekał. W czasie porodu spadło tętno małego i i tak wywieźli mnie na cesarkę i tak...

Zgłoś nadużycie #306 3 października 2014, 8:33

BluBalon_pl Zadomowiona
Rejestracja: Maj, 2014 Posty: 97 Podziękowania: 0
Nie wiem czy mój mąż wytrzymałby coś takiego,ale obawiam się że nie,zresztą jakoś niespecjalnie się do tego kwapił :) Lepiej jednak jeżeli podczas tego wydarzenia jesteśmy same z lekarzem a już totalnym bezsensem jest dla mnie kamerować poród.

Zgłoś nadużycie #307 5 października 2014, 10:38

KiedysMusiSieUdac Supermama
Rejestracja: Sty, 2013 Posty: 13412 Podziękowania: 1450
nie ma nic lepszeo przy porodzie niż mąż partner mój po porodzie stwierdził że nie wyobraża sobie nie być przy narodzinach kolejnego dziecka a ja że nie wyobrażam sobie by go tam nie było poród miałam okropnie ciężki plus po porodzie komplikację z małą więc nie miał lekko ale do końca zachował zimną krew i był bardzo dzielny podsumowując nie ma co się zastanawiać czy mąż ma być przy porodzie bo odpowiedź jest jedna OCZYWIŚCIE ŻE TAK :)
Wszystko jest możliwe gdy tylko w to wierzysz




Zgłoś nadużycie #308 10 października 2014, 12:02

adelajdaa Początkująca
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 57 Podziękowania: 3
mi obecność męża bardzo pomaga - tym razem rodziliśmy rodzinnie i jestem bardzo szczęsliwa ze tak wyszło - bardzo mi jest potrzebny mój mąż w takich chwilach


Zgłoś nadużycie #309 20 października 2014, 16:35

Janiska Świeżo upieczona
Rejestracja: Paź, 2014 Posty: 3 Podziękowania: 0
Ja zostawiam mojemu tę decyzję... Raczej nie będzie się kwapił zbytnio, ale nie będę przymuszać. Choć nie ukrywam, że chciałabym, by mnie wspierał w tej chwili :)

Zgłoś nadużycie #310 23 października 2014, 18:38

adelajdaa Początkująca
Rejestracja: Cze, 2014 Posty: 57 Podziękowania: 3
dobrze robisz - mąż musi wiedzieć sam czego chce i czego sie boi - nic na siłę :)