Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

TATUSIOWIE PRZY PORODZIE:)

Zgłoś nadużycie #11 25 lutego 2011, 14:39

mikusiowa Gotowa na wszystko awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1956 Podziękowania: 4
czy przyszli tatusiowie byli z wami przy narodzinach dziecka?
 

Zgłoś nadużycie #12 26 lutego 2011, 14:04

Romka Gotowa na wszystko Romka awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1287 Podziękowania: 129
Mój mąż przyjechał do szpitala jak juz leżałam na sali porodowej, siedział kika godzin przy mnie, ale jak usłyszał,ze widać główkę i mam przeć -wyszedł.Wrócił jak juz Mała była na świecie.I dobrze !Nie był pewien swojej reakcji, a ja nie musiałam sie martwić,że jeszcze nim się będą musieli zajmować.jeśli mężczyzna nie chce myślę,że lepiej go nie zmuszać .W końcu dla nas poród to naturalna kolej rzeczy...Ale jeśli ktoryć chce, to czemu nie? ;) Wiem,że ja i tym razem bedę rodzic sama ;)
http://grzdyl.blogspot.com

Zgłoś nadużycie #13 26 lutego 2011, 20:11

mikusiowa Gotowa na wszystko awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1956 Podziękowania: 4
Ja nie zmuszałam męża żeby ze mną tam był to była jego świadoma decyzja i będę mu wdzięczna za nią do końca życia :) bo nie wyobrażam sobie żebym w takiej ważnej chwili była sama tam oczywiscie nie wliczając personelu. Mąż był ze mną cały czas i bardzo czynnie uczestniczył w porodzie :) przy następnych porodach też bedzie :)
 

Zgłoś nadużycie #14 27 lutego 2011, 21:29

aagaaz Świeżo upieczona awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 34 Podziękowania: 0
Mój mąż był przy mnie od początku do końca ... i będę mu wdzięczna za to do końca życia...
Teraz nie wyobrażam sobie innego porodu niż z nim. Dał mi tyle sił i wsparcia, chociaż nie chodziliśmy do szkoły rodzenia i nie wiem skąd to wszystko wiedział ;)
Jeżeli bym miała komus radzić - to poród tylko z mężem lub przyszłym tatą :)
Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba...

Zgłoś nadużycie #15 27 lutego 2011, 21:43

Romka Gotowa na wszystko Romka awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1287 Podziękowania: 129
Jednak nie każdy tatus jest tak odporny psychicznie! W Poznaniu mężczyzna zemdlał i upadając udeżył się w głowę.Myslę,ze dobrze dac im mozliwość wyboru
http://grzdyl.blogspot.com

Zgłoś nadużycie #16 27 lutego 2011, 21:44

Romka Gotowa na wszystko Romka awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1287 Podziękowania: 129
oczywiście powinnam napisac  -uderzył!!
http://grzdyl.blogspot.com

Zgłoś nadużycie #17 28 lutego 2011, 9:45

madziarka19 Zaprawiona w bojach madziarka19 awatar
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 160 Podziękowania: 9
Nasz Tatuś planuje z nami być,ale jak będzie okaże się w praniu.

Zgłoś nadużycie #18 28 lutego 2011, 10:45

Romka Gotowa na wszystko Romka awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1287 Podziękowania: 129
A Kiedys trzeba było płacić jak sie chciało mieć męża obok, a jak jest teraz?
http://grzdyl.blogspot.com

Zgłoś nadużycie #19 28 lutego 2011, 11:32

mikusiowa Gotowa na wszystko awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1956 Podziękowania: 4
My nic nie płaciliśmy. Tylko położna sie pytała czy chodzilismy razem do szkoły rodzenia.
 

Zgłoś nadużycie #20 7 kwietnia 2011, 0:04

magdziarz Świeżo upieczona magdziarz awatar
Rejestracja: Sty, 2011 Posty: 33 Podziękowania: 1
Mojego Męża przy porodzie nie było. I on tego nie chciał, i ja. Także dobrze się złożyło ;) Ale był cały czas przed i po porodzie przy mnie :)
"Dziecko to taki sympatyczny początek człowieka"

Zgłoś nadużycie #21 14 maja 2011, 1:30

Lidiana Początkująca Lidiana awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 102 Podziękowania: 3
myślę, że wszystko zalezy od mężczyzny, nie każdy nadaje się do tego typu przeżyć :) warto rozważyć, czy faktycznie ten partner pomoże nam czy może sprawić klpot.
ja np. wiedziałam, że mój partner nie nadaje się do towarzyszenia mi w porodzie ;)

Zgłoś nadużycie #22 14 maja 2011, 7:31

agf Supermama agf awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6726 Podziękowania: 241
Mój się sprecyzował - będzie :)


Zgłoś nadużycie #23 14 maja 2011, 13:08

editwil Fajna mama editwil awatar
Rejestracja: Maj, 2011 Posty: 5879 Podziękowania: 316
Przy 1 porodzie mąż był ze mną i chyba gdyby nie to to bym nie urodziła :P
Przy 2 porodzie niestety nie został wpuszczony na salę :( No ale na szczęście szybko i sprawnie poszło więc jakoś braku bardzo nie odczułam :P
Jak Cię już znienawidzą, to niech chociaż się boją Ci o tym powiedzieć ;)

Zgłoś nadużycie #24 14 maja 2011, 18:01

mikusiowa Gotowa na wszystko awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1956 Podziękowania: 4
Naprawde namawiajcie swoich facetow na porody rodzinne cos wspanialego przezyc to z kims kogo sie kocha.
 

Zgłoś nadużycie #25 14 maja 2011, 18:58

paprotka25 Fajna mama paprotka25 awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 4291 Podziękowania: 245
mój będzie ze mną i już się nie może doczekać jak zobaczy młodego :)


Zgłoś nadużycie #26 14 maja 2011, 19:14

magdab Zaprawiona w bojach magdab awatar
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 139 Podziękowania: 8
Przy pierwszym porodzie mąż był ze mną od pierwszego skurczu do samego końca,  bez niego chyba nie dałabym rady.
Teraz też planujemy rodzinny poród :)
Mam już dwie księżniczki Maję i Lenę :)



Zgłoś nadużycie #27 14 maja 2011, 19:15

magdab Zaprawiona w bojach magdab awatar
Rejestracja: Mar, 2011 Posty: 139 Podziękowania: 8
a jaki był dumny jak przecinał pępowinę :)
Mam już dwie księżniczki Maję i Lenę :)



Zgłoś nadużycie #28 14 maja 2011, 20:01

Aga.W Fajna mama awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6257 Podziękowania: 374
ja im bliżej końca tym bardziej bym chciała, ale mój Kochany nie chce... więc nic na siłę.
Kocham Mojego Tomcia i Naszego Kazika :*

Zgłoś nadużycie #29 14 maja 2011, 21:38

agf Supermama agf awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 6726 Podziękowania: 241

Aga.W napisał(a)

ja im bliżej końca tym bardziej bym chciała, ale mój Kochany nie chce... więc nic na siłę.


Może jeszcze przemyśli i zmieni zdanie?


Zgłoś nadużycie #30 15 maja 2011, 10:49

mikusiowa Gotowa na wszystko awatar
Rejestracja: Lut, 2011 Posty: 1956 Podziękowania: 4

magdab napisał(a)

a jaki był dumny jak przecinał pępowinę :)


Skąd ja to znam :) )