Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Szczepionki skojarzone, wady i zalety?

Zgłoś nadużycie #91 28 lipca 2013, 15:32

nanu Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 6582 Podziękowania: 974
April, nie można przejść na inne szczepionki ani w jedną ani w drugą stronę. Jak zaczynasz 3w1 to musisz do końca je kupować, jak decydujesz się na refundowane to też nie możesz przejść za drugim lub trzecim razem na płatne. Lekarka nam tłumaczyła, że dawki różnią się pomiędzy tymi szczepionkami.

My zdecydowaliśmy się na te 3w1 chociaż początkowo mówiłam, że nie chcę płacić. Niestety, ale obecnie i szczepienie i jego brak ma swoich zwolenników i przeciwników. Prawda jest taka, że wszystko zależy od organizmu dziecka.




Zgłoś nadużycie #92 28 lipca 2013, 16:26

April90 Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 8436 Podziękowania: 2938

nanu napisał(a)

April, nie można przejść na inne szczepionki ani w jedną ani w drugą stronę. Jak zaczynasz 3w1 to musisz do końca je kupować, jak decydujesz się na refundowane to też nie możesz przejść za drugim lub trzecim razem na płatne. Lekarka nam tłumaczyła, że dawki różnią się pomiędzy tymi szczepionkami.

My zdecydowaliśmy się na te 3w1 chociaż początkowo mówiłam, że nie chcę płacić. Niestety, ale obecnie i szczepienie i jego brak ma swoich zwolenników i przeciwników. Prawda jest taka, że wszystko zależy od organizmu dziecka.


No widzisz, a moja pediatra mowiła zupełnie cos innego, ze jesli chce to moge przejsc w kazdej chwili na skojarzone, ale pozniej jesli juz przejde na skojarzone to nie moge z powrotem na te refundowane, wiec widzisz kazdy gada cos innego, a wszyscy byli na tej samej medycynie :)

W ogole jakie to sa szczepionki 3w1? Ja słyszałam tylko o 5w1 i 6w1 (4w1 za granica). Z tego co wszedzie czytałam to 3w1 nie istnieja. Zreszta 3w1 to juz samo w sobie jest DTP


Zgłoś nadużycie #93 28 lipca 2013, 16:27

April90 Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 8436 Podziękowania: 2938

April90 napisał(a)

No widzisz, a moja pediatra mowiła zupełnie cos innego, ze jesli chce to moge przejsc w kazdej chwili na skojarzone, ale pozniej jesli juz przejde na skojarzone to nie moge z powrotem na te refundowane, wiec widzisz kazdy gada cos innego, a wszyscy byli na tej samej medycynie :)

W ogole jakie to sa szczepionki 3w1? Ja słyszałam tylko o 5w1 i 6w1 (4w1 za granica). Z tego co wszedzie czytałam to 3w1 nie istnieja. Zreszta 3w1 to juz samo w sobie jest DTP


Chodzi mi o 3w1 płatne


Zgłoś nadużycie #94 28 lipca 2013, 16:46

nanu Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 6582 Podziękowania: 974
Ja mówię 3w1 bo dostała jedno ukłucie zamiast 3. Szczepionka to Infanrix IPV+HiB

Dodam, że córcia nie miała po niej absolutnie żadnych negatywnych ani podejrzanych zachowań. Wręcz śmialiśmy się, że chyba coś pomylili, bo po drzemce (zaraz po szczepieniu dałam jej na uspokojenie butlę z moim pokarmem i w drodze powrotnej do domu zasnęła i pospała kilkanaście minut) obudziła się radosna jak rzadko, gadała do nas i w ogóle była aniołkiem.

Gdy rozmawialiśmy z lekarką na temat szczepień to ona powiedziała, że po każdym szczepieniu jeśli matka karmi piersią to absolutnie nie wolno przez jakieś 2-3 dni zmieniać diety i jeść to samo co przed szczepieniem, bo często rodzice wpadają w panikę, że jak cokolwiek złego się dzieje to na pewno przez szczepionkę, a po wywiadzie okazuje się, że właśnie matka coś nowego zjadła i to bardziej może być od tego.




Zgłoś nadużycie #95 28 lipca 2013, 19:36

April90 Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 8436 Podziękowania: 2938

nanu napisał(a)

Ja mówię 3w1 bo dostała jedno ukłucie zamiast 3. Szczepionka to Infanrix IPV+HiB

Dodam, że córcia nie miała po niej absolutnie żadnych negatywnych ani podejrzanych zachowań. Wręcz śmialiśmy się, że chyba coś pomylili, bo po drzemce (zaraz po szczepieniu dałam jej na uspokojenie butlę z moim pokarmem i w drodze powrotnej do domu zasnęła i pospała kilkanaście minut) obudziła się radosna jak rzadko, gadała do nas i w ogóle była aniołkiem.

Gdy rozmawialiśmy z lekarką na temat szczepień to ona powiedziała, że po każdym szczepieniu jeśli matka karmi piersią to absolutnie nie wolno przez jakieś 2-3 dni zmieniać diety i jeść to samo co przed szczepieniem, bo często rodzice wpadają w panikę, że jak cokolwiek złego się dzieje to na pewno przez szczepionkę, a po wywiadzie okazuje się, że właśnie matka coś nowego zjadła i to bardziej może być od tego.


Czyli to jest szczepionka 5w1, a nie 3w1. Nie o ilosc iniekcji tu chodzi, ale o ilosc szczepow. Czyli zafundowałas swojemu dziecku 5 szczepow na raz w jednym ukłuciu - nic gorszego. Sama szczepionka DTP jest skojarzona, bo zawiera trzy szczepy i ona sama w sobie jest juz niebezpieczna.

A co ma Ci lekarka powiedziec? Lekarze mowia to, co kaza im koncerny farmaceutyczne, bo chca wozic sobie dupe do ciepłych krajow i pic drinki z parasolkami, a w dupie maja nasze dzieci, za to pielegniarki sa zmuszane do mowienia tego, co lekarze, bo moga stracic prace, zreszta niektorych lekarzy tez sie to dotyczy. Specjalnie to powiedziała, zeby matka, ktora karmi piersia w razie wu myslała, ze to jednak od jedzenia, a nie od szczepienia ;)

Ja miałam sytuacje taka jak szłam z dzieckiem na szczepienie, ze zapytałam pielegniarke, ktora wykonywała kolejne juz szczepienie mojemu synowi "Niech mi pani tak szczerze powie, ktore szczepionki sa lepsze? Te skojarzone czy refundowane?". Chwila milczenia i mowi do mnie: "A co mam pani powiedziec? To, co chce pani usłyszec czy prawde?" Ja mowie "Prawde". Ona do mnie, ze "Skojarzone". Zamarłam. Mowie sobie, ona wykonuje te szczepienia, zna to jak nikt, dlaczego ja nie szczepie skojarzonymi skoro sa lepsze ?? ? - takie miałam od razu mysli. Wyszłam z gabinetu i mowie do Mamy, ze chyba zaszczepienie go na drugi raz tymi skojarzonymi, a ona do mnie: "A co Ci miała powiedziec? A wiesz co by było gdyby powiedziała, ze refundowanymi?! Wyleciałaby z pracy!!! Ona musi tak mowic. Podłuchu byc nie musi. Wystarczy, ze powiedziałabys komus, ze ta i ta pielegniarka powiedziała Ci, ze lepsze refundowane (np. albo na nastepnej wizycie u lekarza wspomniałabys o tym lekarce) i od razu ta kobieta traci prace". Przemyslałam to, poukładałam to sobie w głowie i stwierdziłam, ze to Mama ma racje.

Ciesze sie, ze akurat Twojemu dziecku nic nie było po tej szczepionce. Czytałam o niej w Internecie wiele przykrych komentarzy i nie zycze zeby komus sie przytrafiło to, co tam czytałam.

Moja Ciocia jest po medycynie. Doradziła mi, zeby szczepic sprawdzonymi szczepionkami, nie zadnymi nowosciami, w ktorych jest tak naprawde syf - bo skad wiesz, ze te nowe sa lepsze? Bo tak mowia ?? ? Co do pneumokokow i rotawirusow, tez ja pytałam. Powiedziała, ze nie ma zadnej wiekszej zachorowalnosci na pneumokoki i zeby nie szczepic, bo skutki uboczne tych szczepionek sa masakryczne, a rotawirusy to w ogole pic na wode, bo ciagle sie wirus mutuje i nie ma na niego szczepionki, ktora rzekomo istnieje. Zapytałam ja, czy gdyby teraz urodziła to szczepiłaby na pneumo, odpowiedziała jednoznacznie, ze w zyciu. Jej dzieci urodziły sie w 1994 roku i w 2001, ich rowniez wtedy nie szczepiła.

Takie małe dzieci maja nierozwiniety układ immunologiczny i nie radza sobie z taka iloscia podana w jednej iniekcji. Ehhhh co ja bede duzo mowic. Poczytaj sobie strone, ktora podałam: http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_niebezpieczenstwo_i_niemoralne...

Ja jestem za szczepieniem, ale osobnymi szczepionkami, rozłozonymi na jak najwiecej iniekcji, a najlepiej rozłozonymi w czasie, podczas gdy dziecko jest gruntowo przebadane przez lekarza, czy jest w pełni zdrow.


Zgłoś nadużycie #96 28 lipca 2013, 20:56

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

April90 napisał(a)

Czyli to jest szczepionka 5w1, a nie 3w1. Nie o ilosc iniekcji tu chodzi, ale o ilosc szczepow. Czyli zafundowałas swojemu dziecku 5 szczepow na raz w jednym ukłuciu - nic gorszego. Sama szczepionka DTP jest skojarzona, bo zawiera trzy szczepy i ona sama w sobie jest juz niebezpieczna.

A co ma Ci lekarka powiedziec? Lekarze mowia to, co kaza im koncerny farmaceutyczne, bo chca wozic sobie dupe do ciepłych krajow i pic drinki z parasolkami, a w dupie maja nasze dzieci, za to pielegniarki sa zmuszane do mowienia tego, co lekarze, bo moga stracic prace, zreszta niektorych lekarzy tez sie to dotyczy. Specjalnie to powiedziała, zeby matka, ktora karmi piersia w razie wu myslała, ze to jednak od jedzenia, a nie od szczepienia ;)

Ja miałam sytuacje taka jak szłam z dzieckiem na szczepienie, ze zapytałam pielegniarke, ktora wykonywała kolejne juz szczepienie mojemu synowi "Niech mi pani tak szczerze powie, ktore szczepionki sa lepsze? Te skojarzone czy refundowane?". Chwila milczenia i mowi do mnie: "A co mam pani powiedziec? To, co chce pani usłyszec czy prawde?" Ja mowie "Prawde". Ona do mnie, ze "Skojarzone". Zamarłam. Mowie sobie, ona wykonuje te szczepienia, zna to jak nikt, dlaczego ja nie szczepie skojarzonymi skoro sa lepsze ?? ? - takie miałam od razu mysli. Wyszłam z gabinetu i mowie do Mamy, ze chyba zaszczepienie go na drugi raz tymi skojarzonymi, a ona do mnie: "A co Ci miała powiedziec? A wiesz co by było gdyby powiedziała, ze refundowanymi?! Wyleciałaby z pracy!!! Ona musi tak mowic. Podłuchu byc nie musi. Wystarczy, ze powiedziałabys komus, ze ta i ta pielegniarka powiedziała Ci, ze lepsze refundowane (np. albo na nastepnej wizycie u lekarza wspomniałabys o tym lekarce) i od razu ta kobieta traci prace". Przemyslałam to, poukładałam to sobie w głowie i stwierdziłam, ze to Mama ma racje.

Ciesze sie, ze akurat Twojemu dziecku nic nie było po tej szczepionce. Czytałam o niej w Internecie wiele przykrych komentarzy i nie zycze zeby komus sie przytrafiło to, co tam czytałam.

Moja Ciocia jest po medycynie. Doradziła mi, zeby szczepic sprawdzonymi szczepionkami, nie zadnymi nowosciami, w ktorych jest tak naprawde syf - bo skad wiesz, ze te nowe sa lepsze? Bo tak mowia ?? ? Co do pneumokokow i rotawirusow, tez ja pytałam. Powiedziała, ze nie ma zadnej wiekszej zachorowalnosci na pneumokoki i zeby nie szczepic, bo skutki uboczne tych szczepionek sa masakryczne, a rotawirusy to w ogole pic na wode, bo ciagle sie wirus mutuje i nie ma na niego szczepionki, ktora rzekomo istnieje. Zapytałam ja, czy gdyby teraz urodziła to szczepiłaby na pneumo, odpowiedziała jednoznacznie, ze w zyciu. Jej dzieci urodziły sie w 1994 roku i w 2001, ich rowniez wtedy nie szczepiła.

Takie małe dzieci maja nierozwiniety układ immunologiczny i nie radza sobie z taka iloscia podana w jednej iniekcji. Ehhhh co ja bede duzo mowic. Poczytaj sobie strone, ktora podałam: http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_niebezpieczenstwo_i_niemoralne...

Ja jestem za szczepieniem, ale osobnymi szczepionkami, rozłozonymi na jak najwiecej iniekcji, a najlepiej rozłozonymi w czasie, podczas gdy dziecko jest gruntowo przebadane przez lekarza, czy jest w pełni zdrow.


April zgadzam sie na 100 %. No neistety lekarze kity nam wciskaja i pielegniarki bo musza. A jak nei wiadomo o co chodzi to chodzi o kase. Ja czytalam baardzo duzo na za i przeciw na skojarzone i te zwykle jak i na te dodatkowe szczepienia. Doszlam do wniosku ze to pic na wode. Przemysl farmaceutyczny ma taka kase od nas ze nawet sobie nie wyobrazacie jaki biznes na nas prowadza.... Nie wytlumacze teraz tego tak jak czytalam bo to skomplikowane jednak w skrocie... Szczepionki na pneumo rota i mengo obnizaja odpornosc dlaczego? Dlatego ze KAZDY ma te bakterie w sobie. KAZDY. Tylko że one doprowadzaja do choroby kiedy organizm jest oslabiony. Oczywiscie nie zawsze bo tak kazdy by chorowal. Dlatego sa one NIBY zalecane wczesniakom bo to organizmy slabsze i moga szybciej to zlapac. A tak pozatym do obnizenia odpornosci przyczynia sie wiele czynnikow dieta ble ble ale przedewszystkim NADMIERNA CZYSTOSC. Chemikalia do odkażania wszystkiego co istnieje.... Jeśli organizm nie ma stycznosci z bakteriami to potem napotykajac byle jaka co robi taki wyjalowiony organizm? Łapie wszytsko co sie da. I jesczez cos apropo szczepionek na te popularne mengo pneumo i rota. Majac te bakterie w sobie tych chorob BO KAZDY JE MA dajac sczzepionke organizm wariuje bo chce walczyc z tym co juz ma.... Także ja podjelam decyzje NIE SZCZEPIE na te bajery rowery bo reklamy i PROPAGANDY przedtswiane ze nie zaszczepisz to bedziesz nieodpowiedzialnym rodzicem, jak mzoesz nie dawac dziecku ochrony! To dla mnie poprostu propaganda i wywieranie presjii na rodzicach zeby to zrobili. Ja na to nie szczepilam nie szczepie i szczepic nie bede. A inne szczepionki bralam zwykle nie skojarzone. Pewnie teraz napotkam sie z falą krytyki ze gadam pierdoly ale to moje zdanie i wiem ze tak chronie swoje dziecko. Bo nie oszukujmy sie ale nie da sie zaszczepic na wszystko. Co ma byc i tak bedzie nie uchronimy sie od całego zła świata. A jak ktos chce wierzyc w reklamy to niech sobie wierzy. Ja dawno juz licze sie bardziej z niewielkim gronem ludzi z co mają teorie neizależne. A nie zależnymi od krecenia biznesu. Bo ja z dziecka krolika doświadczalnego nei zamierzam robic. A reszta niech robi co chce. To moje zdanie



Zgłoś nadużycie #97 28 lipca 2013, 21:00

nanu Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 6582 Podziękowania: 974
Wiesz, to jest temat rzeka i chyba nigdy nie będzie jednoznacznej odpowiedzi co jest lepsze. I tak samo nie przewidzi się reakcji dziecka i co będzie w przyszłości. Nie zaszczepisz - może się nie zarazi, a może zarazi. Zaszczepisz i może nie chorować, a może zarazić się mimo wszystko.

Prawda jest taka, że obserwuję paranoję rodziców względem dzieci niemal każdym temacie. To normalne, bo mało który rodzic nie martwi się o swoje dziecko i chce dla niego jak najlepiej równocześnie nie narażając je na niepotrzebny stres, ból czy inne zło.

Ta lekarka którą mamy wydaje mi się trzeźwo myśląca i powiedziała nam wprost - macie państwo takie i takie możliwości, tylko do was zależy wybór, ja tylko przedstawiam opcje.




Zgłoś nadużycie #98 28 lipca 2013, 21:29

April90 Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 8436 Podziękowania: 2938

credible napisał(a)

April zgadzam sie na 100 %. No neistety lekarze kity nam wciskaja i pielegniarki bo musza. A jak nei wiadomo o co chodzi to chodzi o kase. Ja czytalam baardzo duzo na za i przeciw na skojarzone i te zwykle jak i na te dodatkowe szczepienia. Doszlam do wniosku ze to pic na wode. Przemysl farmaceutyczny ma taka kase od nas ze nawet sobie nie wyobrazacie jaki biznes na nas prowadza.... Nie wytlumacze teraz tego tak jak czytalam bo to skomplikowane jednak w skrocie... Szczepionki na pneumo rota i mengo obnizaja odpornosc dlaczego? Dlatego ze KAZDY ma te bakterie w sobie. KAZDY. Tylko że one doprowadzaja do choroby kiedy organizm jest oslabiony. Oczywiscie nie zawsze bo tak kazdy by chorowal. Dlatego sa one NIBY zalecane wczesniakom bo to organizmy slabsze i moga szybciej to zlapac. A tak pozatym do obnizenia odpornosci przyczynia sie wiele czynnikow dieta ble ble ale przedewszystkim NADMIERNA CZYSTOSC. Chemikalia do odkażania wszystkiego co istnieje.... Jeśli organizm nie ma stycznosci z bakteriami to potem napotykajac byle jaka co robi taki wyjalowiony organizm? Łapie wszytsko co sie da. I jesczez cos apropo szczepionek na te popularne mengo pneumo i rota. Majac te bakterie w sobie tych chorob BO KAZDY JE MA dajac sczzepionke organizm wariuje bo chce walczyc z tym co juz ma.... Także ja podjelam decyzje NIE SZCZEPIE na te bajery rowery bo reklamy i PROPAGANDY przedtswiane ze nie zaszczepisz to bedziesz nieodpowiedzialnym rodzicem, jak mzoesz nie dawac dziecku ochrony! To dla mnie poprostu propaganda i wywieranie presjii na rodzicach zeby to zrobili. Ja na to nie szczepilam nie szczepie i szczepic nie bede. A inne szczepionki bralam zwykle nie skojarzone. Pewnie teraz napotkam sie z falą krytyki ze gadam pierdoly ale to moje zdanie i wiem ze tak chronie swoje dziecko. Bo nie oszukujmy sie ale nie da sie zaszczepic na wszystko. Co ma byc i tak bedzie nie uchronimy sie od całego zła świata. A jak ktos chce wierzyc w reklamy to niech sobie wierzy. Ja dawno juz licze sie bardziej z niewielkim gronem ludzi z co mają teorie neizależne. A nie zależnymi od krecenia biznesu. Bo ja z dziecka krolika doświadczalnego nei zamierzam robic. A reszta niech robi co chce. To moje zdanie


Ja nie jestem za nadmiernym odkazaniem, sterylizowaniem wszystkiego. Wiadomo na poczatku noworodkowi nie da sie smoczka z ziemi czy nie oblizniesz mu smoka z butli czy nie zjesz z tej samej łyzeczki, ale z czasem przestałam sie przejmowac, ze smoczek upadł na ziemie i czasem zdarza mi sie, ze sprobuje małemu z butelki kaszki czy nie jest za ciepła. Oczywiscie o higiene trzeba dbac, ale nie ma co przesadzac i trzymac dziecka w sterylnych warunkach, bo to nigdy nic dobrego nie wrozy.
W ogole podejscie lekarzy, ze jestesmy złymi rodzicami, bo nie szczepimy mnie smieszy totalnie. Poza tym teksty, ze ktos jest wyrodna matka, bo daje trzy razy kłuc dziecko sa smieszne. Wysmiałabym sie takiemu człowiekowi w twarz. Kto sie przejmie dwoma kłuciami wiecej zwazywszy na to, co moze sie dziac z dzieckiem po szczepieniu. Wole zeby zapłakało o dwa razy wiecej przez chwile, niz miałoby płakac całe zycie, a ja nie zaznałabym nigdy spokoju sumienia.
Kazdy robi jak chce - to jasne, ale zal mi tych ludzi, ktorzy tak namietnie wierza lekarzom. A moze to własnie oni maja lepiej, bo maja komu zaufac? I spia spokojnie?


Zgłoś nadużycie #99 28 lipca 2013, 22:12

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

April90 napisał(a)

Ja nie jestem za nadmiernym odkazaniem, sterylizowaniem wszystkiego. Wiadomo na poczatku noworodkowi nie da sie smoczka z ziemi czy nie oblizniesz mu smoka z butli czy nie zjesz z tej samej łyzeczki, ale z czasem przestałam sie przejmowac, ze smoczek upadł na ziemie i czasem zdarza mi sie, ze sprobuje małemu z butelki kaszki czy nie jest za ciepła. Oczywiscie o higiene trzeba dbac, ale nie ma co przesadzac i trzymac dziecka w sterylnych warunkach, bo to nigdy nic dobrego nie wrozy.
W ogole podejscie lekarzy, ze jestesmy złymi rodzicami, bo nie szczepimy mnie smieszy totalnie. Poza tym teksty, ze ktos jest wyrodna matka, bo daje trzy razy kłuc dziecko sa smieszne. Wysmiałabym sie takiemu człowiekowi w twarz. Kto sie przejmie dwoma kłuciami wiecej zwazywszy na to, co moze sie dziac z dzieckiem po szczepieniu. Wole zeby zapłakało o dwa razy wiecej przez chwile, niz miałoby płakac całe zycie, a ja nie zaznałabym nigdy spokoju sumienia.
Kazdy robi jak chce - to jasne, ale zal mi tych ludzi, ktorzy tak namietnie wierza lekarzom. A moze to własnie oni maja lepiej, bo maja komu zaufac? I spia spokojnie?


April widze mamy to samo podejscie :) Moje dziecko bylo 3 razy klute za kazdym razem i dobrze to znosilo ani marudne nie bylo ani nie plakalo az tak. W koncu nei robili mu operacji na zywca to tylko igła od tego nikt nie umarł. Pewnie że było mi go żal no ale nie wyobrażam sobie brac skojarzonej tylko dlatego zeby zamiast 3 razy ukuli go raz. Bylo minelo po krzyku juz dawno i co jest ok wszystko. Każdy sobie robi co chce ja niezamierzam do niczego nikogo namawiac bo wszystko zrozumiec kazdy musi sam co jest lepsze. Mnie to rybka co kto i jak. Ja w każdym razie podjelam taka decyzje i wiem ze jest słuszna. Niestety April jesteśmy mniejszością ale może kiedyś nasza grupka sie powiększy na co szczerze licze :) Ja o sterylnosc tez nie dbam. Na poczatku tez wiadomo wyparzanie butelek itd ale po kilku miesiacach to mija wszytsko. Moje dziecko wklada rece z piachem do buzi lata po ogrodzie gryzie rozne rzeczy z podworka gryzie szyszki z lasu ktore uwielbia i żyje odpukać nie choruje wcale. Wiem ze tak wzmacniam mu odpornosc. O porzadek w domu dbam bo nie lubie balaganu zamiatam codziennie ze wzgledu ze mam psa i pelno klaków sie wala co chcac nie chcac mały też je do buzi wkłada bo zawsze sie przyczepi a to do smoczka a to do zabawki a to gryzie posłanie psa jak nie patrze. Myje podloge raz w tygodniu staram sie dbac o dom co nei znaczy ze bede biegac z mopem codziennie i z odkurzaczem bo bym oszalala chyba :P Za to zawsze myje ręce małemu jak wracamy od lekarza czy jechalismy w tramwaju bo zawsze musi wszystkiego dotykać bo tam to wiadomo nie wiaodmo co za ludzie itd także po powrocie do domu z takich miejsc zawsze mu myje mydlem. a tak to jak ciagnie psa to tylko wygarne mu ta siersc i leci dalej. Jest zdrowy szczesliwy mysle ze do szczescia wiecej mu nie potrzeba



Zgłoś nadużycie #100 28 lipca 2013, 23:28

Madzia86 Fajna mama
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 3820 Podziękowania: 958
A ja powiem ze zadna szczepionka nie jest bezpieczna przy kazdej czy skojarzonej czy nfz liczy tylko sie kasa przy skojarzonej firmy wprost namwiaja lekarzy a przy nfz panstwo , a panstwo przymusza do szczepien i robi sie taki lancuszek a potem sie dziwia ze dzieci choruja a firmy dalej zarabiaja tym razem na lekach po NOPACH....ja mocno po ostatnich doniesieniach przejrzalam na oczy jak moje dziecko zaszczepili ta wycofana seria Euvax moje dziecko caly czas ma problemy zdrowotne ..i kolejne szczepienia stoja pod znakiem zapytania jestem poprostu w kropce

Zgłoś nadużycie #101 28 lipca 2013, 23:49

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

Madzia86 napisał(a)

A ja powiem ze zadna szczepionka nie jest bezpieczna przy kazdej czy skojarzonej czy nfz liczy tylko sie kasa przy skojarzonej firmy wprost namwiaja lekarzy a przy nfz panstwo , a panstwo przymusza do szczepien i robi sie taki lancuszek a potem sie dziwia ze dzieci choruja a firmy dalej zarabiaja tym razem na lekach po NOPACH....ja mocno po ostatnich doniesieniach przejrzalam na oczy jak moje dziecko zaszczepili ta wycofana seria Euvax moje dziecko caly czas ma problemy zdrowotne ..i kolejne szczepienia stoja pod znakiem zapytania jestem poprostu w kropce


no w koncu wyszlo szydlo z worka co to za szczepionki. To ze w niektorych jest rtęć to już w ogole nei wspomina. Ja sie zastanawiam tez nad neiktorymi takimi mniej waznymi ale musze to przemyslec powaznie ale na pewno zadnych dodatkowych platnych w zyciu nei wezme.



Zgłoś nadużycie #102 29 lipca 2013, 15:02

carbonara Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 3460 Podziękowania: 673
Moje dzieci są normalnie szczepione a nie jakimiś skojarzonymi albo tymi na tzw pneumokoki itd...my jakos żyjemy bez tych skojarzonych czy tych dodatkowych szczepień...to jest poprostu wyłudzanie,bo gdyby naprawdę były tak ważne to by szczepili tymi szczepionkami wszystkie dzieci bez ponoszenia przez nas jakich kolwiek kosztów

Zgłoś nadużycie #103 29 lipca 2013, 15:06

carbonara Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 3460 Podziękowania: 673
Moje dzieci są normalnie szczepione a nie jakimiś skojarzonymi albo tymi na tzw pneumokoki itd...my jakos żyjemy bez tych skojarzonych czy tych dodatkowych szczepień...to jest poprostu wyłudzanie,bo gdyby naprawdę były tak ważne to by szczepili tymi szczepionkami wszystkie dzieci bez ponoszenia przez nas jakich kolwiek kosztów

Zgłoś nadużycie #104 6 sierpnia 2013, 6:50

MamaCoreczekDwoch Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2013 Posty: 1021 Podziękowania: 289
Jeśli chodzi o refundowane vs skojarzone myśmy wybrali refundowane. Dlaczego? Z prostego względu: Zdania lekarzy są bardzo podzielone w tej kwestii. Jeżeli zdania są podzielone, w dodatku powikłania występują i po jednych szczepionkach i po drugich to po co płacić? Argument o ilości ukłuć za mną nie przemawia, bo dziecko po chwil nie pamięta, że było kłute- wszak pamięci długotrwałej nie posiada. Fakt- w danym momencie jest to cholernie nieprzyjemne i dla mamy i dla dziecka, ale to tylko chwilka i nie po dla własnego widzimisię czy żeby poznęcać się nad dzieckiem a dla zdrowia. Także u nas przeważyły argumenty na szczepienia refundowane.
X
Co do szczepień dodatkowych- wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Jak dziecko nie zachoruje, to wiadomo, ze mama powie: eee tam dobrze, ze nie szczepiłam- i na odwrót- jak zachoruje to będzie sobie wyrzucać, że nie zaszczepiła. Biorąc pod uwagę liczbę zachorowań i zgonów przez pneumo, meningo czy rota równie dobrze może dziecku spaść cegła na głowę w drewnianym kościele. Wiadomo, że jak się ma kasę na to przeznaczoną to lepiej zaszczepić ale też nie dajmy się zwariować i nie mówmy, że ktoś oszczędza na dziecku czy wręcz żałuje dziecku na szczepionki. Jest to błędne myślenie, gdyż w Polsce żyje naprawdę niewiele ludzi, którzy są w stanie zapewnić dziecku wszystko co związane jest z bezpieczeństwem. Idąc tokiem rozumowania, że ktoś żałuje bo nie zaszczepił dziecka mam pytanie: Czy mamy, które w ten sposób mówią kupily przed narodzinami dziecka najbezpieczniejszy samochód świata, najlepszy ze wszystkich dostępnych fotelik samochodowy? Jeśli nie to czy nie uważają, że "żałują dziecku kasy" na zapewnienie mu bezpieczeństwa? Wszak więcej dzieci ginie ogólnie w wypadkach niż przez zachorowanie na rota, pneumo i meningo razem wzięte, więc jak nie mają samochodu z super hiper nowoczesną jakąś tam kapsułą przeciwzderzeniową to może powinny chodzić pieszo i na wakacje też iść na pieszą pielgrzymkę żeby tylko nie ryzykować wypadkiem w jakimś tam zwykłym samochodzie.
Niestety żyjemy w Polsce i zawsze będziemy musieli rezygnować z czegoś kosztem innej rzeczy- no niestety. Zarobki jakie są u nas każdy wie i nie ma co psioczysz, ze ta żałuje dziecku na szczepionki a tamta to kupiła dla dziecka fotelik bez testów zderzeniowych. Pamiętajmy, że nie jesteśmy w stanie zapanować nad całym złem tego świata a życie jest samo w sobie chorobą śmiertelną. Nie popadajmy w skrajności, bo chyba nie ma nic gorszego- naprawdę.


Zgłoś nadużycie #105 6 sierpnia 2013, 22:38

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

MamaCoreczekDwoch napisał(a)

Jeśli chodzi o refundowane vs skojarzone myśmy wybrali refundowane. Dlaczego? Z prostego względu: Zdania lekarzy są bardzo podzielone w tej kwestii. Jeżeli zdania są podzielone, w dodatku powikłania występują i po jednych szczepionkach i po drugich to po co płacić? Argument o ilości ukłuć za mną nie przemawia, bo dziecko po chwil nie pamięta, że było kłute- wszak pamięci długotrwałej nie posiada. Fakt- w danym momencie jest to cholernie nieprzyjemne i dla mamy i dla dziecka, ale to tylko chwilka i nie po dla własnego widzimisię czy żeby poznęcać się nad dzieckiem a dla zdrowia. Także u nas przeważyły argumenty na szczepienia refundowane.
X
Co do szczepień dodatkowych- wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Jak dziecko nie zachoruje, to wiadomo, ze mama powie: eee tam dobrze, ze nie szczepiłam- i na odwrót- jak zachoruje to będzie sobie wyrzucać, że nie zaszczepiła. Biorąc pod uwagę liczbę zachorowań i zgonów przez pneumo, meningo czy rota równie dobrze może dziecku spaść cegła na głowę w drewnianym kościele. Wiadomo, że jak się ma kasę na to przeznaczoną to lepiej zaszczepić ale też nie dajmy się zwariować i nie mówmy, że ktoś oszczędza na dziecku czy wręcz żałuje dziecku na szczepionki. Jest to błędne myślenie, gdyż w Polsce żyje naprawdę niewiele ludzi, którzy są w stanie zapewnić dziecku wszystko co związane jest z bezpieczeństwem. Idąc tokiem rozumowania, że ktoś żałuje bo nie zaszczepił dziecka mam pytanie: Czy mamy, które w ten sposób mówią kupily przed narodzinami dziecka najbezpieczniejszy samochód świata, najlepszy ze wszystkich dostępnych fotelik samochodowy? Jeśli nie to czy nie uważają, że "żałują dziecku kasy" na zapewnienie mu bezpieczeństwa? Wszak więcej dzieci ginie ogólnie w wypadkach niż przez zachorowanie na rota, pneumo i meningo razem wzięte, więc jak nie mają samochodu z super hiper nowoczesną jakąś tam kapsułą przeciwzderzeniową to może powinny chodzić pieszo i na wakacje też iść na pieszą pielgrzymkę żeby tylko nie ryzykować wypadkiem w jakimś tam zwykłym samochodzie.
Niestety żyjemy w Polsce i zawsze będziemy musieli rezygnować z czegoś kosztem innej rzeczy- no niestety. Zarobki jakie są u nas każdy wie i nie ma co psioczysz, ze ta żałuje dziecku na szczepionki a tamta to kupiła dla dziecka fotelik bez testów zderzeniowych. Pamiętajmy, że nie jesteśmy w stanie zapanować nad całym złem tego świata a życie jest samo w sobie chorobą śmiertelną. Nie popadajmy w skrajności, bo chyba nie ma nic gorszego- naprawdę.


super to opisałaś :) ja sie zgadzam w 100% ja kocham swoje dziecko najmocniej na swiecie jak kazda matka ale nie zamierzam szczepic na te pneumo i inne nawet jakbym kase miala. Bo uwazam ze nie szczepiac na wszystkie choroby swiata daje mu wieksza ochrone. Co ma byc i tak bedzie nie poitrafimy przewidziec przyszlosci i nie mozemy jej zmienic. To jest logiczne myslenie i ja tez nie mam zamiaru popadac w paranoje. Wypadki przypadki chodza po ludziach czasem az dziwne ale na tym polega zycie. Ja nie chce truc go szczepionkami bo dla mnie nadmiar szkodzi , zreszta jak pisalam duzo czytalam dlugo myslalam i przeczytalam wiele neizaleznych opinii artykoulow i nie chce szczepic. I nigdy nie pomyslalam ze jestem gorsza mneij odpowiedzialna czy zaluje dziecku. a jak ktos mysli tak o mnie bo on zaszczepil i czuje sie lepszy to niech sobie tak mysli mnie to rybka ;) ja wiem ze daje dziecku wieksza ochrone przez zdrowy tryb zycia i przez zdrowe nawyki zywieniowe a nie przez sztuczne szczepionki i cholera wie co tam jest (o aferze szczepionkowej chyba kazdy slyszal)



Zgłoś nadużycie #106 7 sierpnia 2013, 5:52

magdusia0504 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2013 Posty: 1240 Podziękowania: 190

MamaCoreczekDwoch napisał(a)

Jeśli chodzi o refundowane vs skojarzone myśmy wybrali refundowane. Dlaczego? Z prostego względu: Zdania lekarzy są bardzo podzielone w tej kwestii. Jeżeli zdania są podzielone, w dodatku powikłania występują i po jednych szczepionkach i po drugich to po co płacić? Argument o ilości ukłuć za mną nie przemawia, bo dziecko po chwil nie pamięta, że było kłute- wszak pamięci długotrwałej nie posiada. Fakt- w danym momencie jest to cholernie nieprzyjemne i dla mamy i dla dziecka, ale to tylko chwilka i nie po dla własnego widzimisię czy żeby poznęcać się nad dzieckiem a dla zdrowia. Także u nas przeważyły argumenty na szczepienia refundowane.
X
Co do szczepień dodatkowych- wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Jak dziecko nie zachoruje, to wiadomo, ze mama powie: eee tam dobrze, ze nie szczepiłam- i na odwrót- jak zachoruje to będzie sobie wyrzucać, że nie zaszczepiła. Biorąc pod uwagę liczbę zachorowań i zgonów przez pneumo, meningo czy rota równie dobrze może dziecku spaść cegła na głowę w drewnianym kościele. Wiadomo, że jak się ma kasę na to przeznaczoną to lepiej zaszczepić ale też nie dajmy się zwariować i nie mówmy, że ktoś oszczędza na dziecku czy wręcz żałuje dziecku na szczepionki. Jest to błędne myślenie, gdyż w Polsce żyje naprawdę niewiele ludzi, którzy są w stanie zapewnić dziecku wszystko co związane jest z bezpieczeństwem. Idąc tokiem rozumowania, że ktoś żałuje bo nie zaszczepił dziecka mam pytanie: Czy mamy, które w ten sposób mówią kupily przed narodzinami dziecka najbezpieczniejszy samochód świata, najlepszy ze wszystkich dostępnych fotelik samochodowy? Jeśli nie to czy nie uważają, że "żałują dziecku kasy" na zapewnienie mu bezpieczeństwa? Wszak więcej dzieci ginie ogólnie w wypadkach niż przez zachorowanie na rota, pneumo i meningo razem wzięte, więc jak nie mają samochodu z super hiper nowoczesną jakąś tam kapsułą przeciwzderzeniową to może powinny chodzić pieszo i na wakacje też iść na pieszą pielgrzymkę żeby tylko nie ryzykować wypadkiem w jakimś tam zwykłym samochodzie.
Niestety żyjemy w Polsce i zawsze będziemy musieli rezygnować z czegoś kosztem innej rzeczy- no niestety. Zarobki jakie są u nas każdy wie i nie ma co psioczysz, ze ta żałuje dziecku na szczepionki a tamta to kupiła dla dziecka fotelik bez testów zderzeniowych. Pamiętajmy, że nie jesteśmy w stanie zapanować nad całym złem tego świata a życie jest samo w sobie chorobą śmiertelną. Nie popadajmy w skrajności, bo chyba nie ma nic gorszego- naprawdę.


Dziękuję z całego serca za tą wypowiedź :D
Teraz już nie mam wątpliwości jak będziemy szczepić naszego synka.
Kubie wykupowaliśmy szczepionki bo lekarka polecała i w sumie z perspektywy czasu myślę sobie,że bardziej nam mydliła oczy,a my nie doświadczeni rodzice daliśmy się w to wszystko wkręcić :D
Jeszcze raz dziękuję :D


Zgłoś nadużycie #107 7 sierpnia 2013, 9:42

MamaCoreczekDwoch Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2013 Posty: 1021 Podziękowania: 289
Cieszę się, że komuś moja wypowiedź pomogła, aczkolwiek nikogo do niczego nie namawiam- żeby było jasne. To tylko moje być może subiektywne zdanie. Uważam, ze macierzyństwo to ciągłe wybory- każdy dokonuje takich, jakie wedle niego są najlepsze i do póki dziecku nie dzieje się jawna krzywda to każdy wybór będzie dobry.


Zgłoś nadużycie #108 7 sierpnia 2013, 17:24

carbonara Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 3460 Podziękowania: 673
Połozna jak przychodziła to mówiła,że ona nic z tego nie ma i ze większość mama szczepi normalnie,bo to jest prawie to samo a nawet lepsze są te refundowane,bo ma się osobno szczepionki a nie zmieszane

Zgłoś nadużycie #109 7 sierpnia 2013, 17:26

carbonara Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 3460 Podziękowania: 673
Zgadzam się z wami. Credi i mamusia :-)

Zgłoś nadużycie #110 7 sierpnia 2013, 21:48

credible Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 10075 Podziękowania: 1784

carbonara napisał(a)

Połozna jak przychodziła to mówiła,że ona nic z tego nie ma i ze większość mama szczepi normalnie,bo to jest prawie to samo a nawet lepsze są te refundowane,bo ma się osobno szczepionki a nie zmieszane


tez to slyszalam bo jak sie kuje w 3 miejsca to lepiej bo jak w 1 szczepioce jest 3 na raz to jest szok dla organizmu kiedys o tym czytalam o cos takiego chodzilo