Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Styczniowe mamy 2013:)

Zgłoś nadużycie #1331 11 sierpnia 2012, 13:53

lilbanaqa Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 1404 Podziękowania: 1024

Metra napisał(a)

dziewuszki też Was denerwuje jak ktoś chce macać brzuszek? bo mnie bardzo. pozwalam tylko mamie, siostrze i mężowi



oj bardzo... ja tylko mojemu narzeczonemu pozwalam, ale to chyba dlatego, że nie mam dużego brzucha, tylko takie jakby fałdy tłuszczu dopiero i tak jakoś mi niefajnie jak ktoś dotyka :( może się to zmieni :)

Zgłoś nadużycie #1332 11 sierpnia 2012, 13:57

Marzenka85 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 715 Podziękowania: 379
Ja tez nie przepadam za dotykaniem mojego brzusia :) Też pozwalam tylko najbliższym na dotykanie :)


Zgłoś nadużycie #1333 11 sierpnia 2012, 14:00

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
mnie szwagier ostatnio dotknął to czułam się jak by mnie obmacał w innym miejscu :/ moja siostra mówi, że do końca nie lubiła jak ją ktoś obcy dotykał, nawet teściowa :)




Zgłoś nadużycie #1334 11 sierpnia 2012, 14:07

lilbanaqa Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 1404 Podziękowania: 1024
ze mnie teściowa się śmieje, że jestem większa niż ona w 9 miesiącu ciąży :O to nie wiem jak ona wyglądała, urodziła syna 3600, 56 cm :D ona ma 150 wzrostu, o ile nie mniej, drobna i w ogóle jak to :D

Zgłoś nadużycie #1335 11 sierpnia 2012, 14:12

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911

lilbanaqa napisał(a)

ze mnie teściowa się śmieje, że jestem większa niż ona w 9 miesiącu ciąży :O to nie wiem jak ona wyglądała, urodziła syna 3600, 56 cm :D ona ma 150 wzrostu, o ile nie mniej, drobna i w ogóle jak to :D


nie wiem czy czasem oglądacie na TLC "ciąża z zaskoczenia" te laski to dopiero mają. zero brzucha, zero objawów i dzieciątko nagle w życiu :) może Twoja teściowa tez miała ciążę z zaskoczenia :D




Zgłoś nadużycie #1336 11 sierpnia 2012, 14:17

lilbanaqa Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 1404 Podziękowania: 1024
hahah, ona w 3 miesiącu dowiedziała się, że jest w ciąży z Kimem :D to rzeczywiście... zaskoczenie :D ja dla przykładu, jakoś 8 maja, w mojej mamy urodziny usiadłam na łóżku i zapytałam ni z dupy ni z oka, "co jeżeli będzie już dzidziuś?" i jakoś tak cieplutko mi się w sercu zrobiło i Kim zaczął mnie przytulać i jakoś tak.. się okazało, że przeczucie się sprawdziło :D

Zgłoś nadużycie #1337 11 sierpnia 2012, 14:22

Marzenka85 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 715 Podziękowania: 379
Ja oglądam czasem na TLC ale porodówkę i mam wrażenie ,że tam jakoś z łatwością kobiety rodzą :)


Zgłoś nadużycie #1338 11 sierpnia 2012, 14:26

lilbanaqa Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 1404 Podziękowania: 1024
ja ostatnio nie pamiętam na jakim kanale, oglądałam o cudach narodzin, kobieta miała 6-raczki, urodziła w 26 tygodniu ciąży, wszystkie przeżyły :) albo inny przypadek, zapłodnione jajeczko przyczepiło się do macicy... od zewnątrz, płód rozwijał się między jelitami, kobieta czuła okropny ból i nikt nie wiedział dlaczego, dopiero potem się okazało i wywołali porów w 34 tygoniu :O maleństwo zdrowiutkie choć była mniejsze niż inne dzieci w 34 tyg

Zgłoś nadużycie #1339 11 sierpnia 2012, 14:29

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911

lilbanaqa napisał(a)

hahah, ona w 3 miesiącu dowiedziała się, że jest w ciąży z Kimem :D to rzeczywiście... zaskoczenie :D ja dla przykładu, jakoś 8 maja, w mojej mamy urodziny usiadłam na łóżku i zapytałam ni z dupy ni z oka, "co jeżeli będzie już dzidziuś?" i jakoś tak cieplutko mi się w sercu zrobiło i Kim zaczął mnie przytulać i jakoś tak.. się okazało, że przeczucie się sprawdziło :D



ja zrobiłam test 22 maja. od 1 maja zaczęliśmy dietę, bieganie, i tak coraz gorzej mi szło. najpierw przebiegałam 7 km a później 4....a później po 1 miałam zadyszkę i myślałam, że to przed okresem. i wyobraźcie sobie, że test zrobiłam dopiero tydzień po spodziewanej miesiączce!!! ja kurdę przyrodnik....bo myślałam, że mi się przesunęło z powodu tego biegania i diety...zrobiliśmy 22 maja test wieczorem- wyszła taka bladziutka kreseczka, mój się upierał że to nie ciąża, że za słaba kreska, ale ja jak kupowałam test to już czułam że chyba dzieć. poryczałam się w kiblu, mój poszedł biegać. dwa dni byliśmy w szoku.....a później już jakoś poszło...




Zgłoś nadużycie #1340 11 sierpnia 2012, 14:35

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
w sumie teraz tak myślę, że podświadomie nie chciałam się zawieść znowu...tyle testów zrobiłam w życiu negatywnych... a w maju żyłam beztrosko, nie myślałam o dziecku a tu proszę niespodzianka :)




Zgłoś nadużycie #1341 11 sierpnia 2012, 14:41

lilbanaqa Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 1404 Podziękowania: 1024

Metra napisał(a)

w sumie teraz tak myślę, że podświadomie nie chciałam się zawieść znowu...tyle testów zrobiłam w życiu negatywnych... a w maju żyłam beztrosko, nie myślałam o dziecku a tu proszę niespodzianka :)



podobno tak już jest, jak się nie starasz to szybciej będziesz miała niż jak o tym myślisz :) ja zrobiłam test dość szybko odkąd spóźniał mi się okres, bo mam zawsze równo co 28 dni. No i zrobiłam około 18, miesiąc po okresie, bo już 2 dni spóźnienia :D i ciemne dwie kreski pojawiły się od razu! przed testem mój kochany mówił, że jak będzie dzidzia to spokojnie, damy radę :) i jak go zawołałam do toalety, nogi mu zmiękły, myślałam,że się rozpłacze, bał się cholernie. Dzisiaj jest bardzo odpowiedzialnym tatolkiem, biega do pracy dzień w dzień, żeby jak najwięcej odłożyć na maluszka :) ale nie zapomne tego jakie rozczarowanie poczułam widząc jego minę jak zobaczył dwie kreski :(

Zgłoś nadużycie #1342 11 sierpnia 2012, 14:44

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
Lil nie martw się...mój też był przerażony. inaczej sobie wyobrażałam jego reakcję, ale faceci tak mają...my patrzyłyśmy na kreski i widziałyśmy maleństwo, a oni widzieli brak kasy i co my teraz zrobimy...




Zgłoś nadużycie #1343 11 sierpnia 2012, 14:46

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
teraz mój mąż to ma takie odruchy jak kwoka :) wobec mnie oczywiście. a jak mi się czegoś zachce i to powiem głośno to od razu do sklepu leci :) każe mi leżeć, po remoncie sam sprzątał...szok..męża nie poznaję :)




Zgłoś nadużycie #1344 11 sierpnia 2012, 14:51

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
u nas dzisiaj na obiadek: pierś w sosie kurkowym z ryżem i soczkiem jabłkowym. pychotka :)




Zgłoś nadużycie #1345 11 sierpnia 2012, 14:53

lilbanaqa Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 1404 Podziękowania: 1024

Metra napisał(a)

teraz mój mąż to ma takie odruchy jak kwoka :) wobec mnie oczywiście. a jak mi się czegoś zachce i to powiem głośno to od razu do sklepu leci :) każe mi leżeć, po remoncie sam sprzątał...szok..męża nie poznaję :)



skarb normalnie :D mój przez pierwsze dwa miesiące obchodził się ze mną jak z jajkiem, teraz już mogę więcej, zmusza mnie do chodzenia, bo najchętniej leżałabym w łóżku całe dnie :D mój nie bał się tak o kasę jak sama wizja tego, że dziecko. chciał mieć to dziecko, ale chyba nie do końca wiedział co to na prawdę znaczy. przez 2 godziny po teście panowała grobowa cisza w domu a ja płakałam, że on nie chce malucha, ale teraz on sam sobie nie wyobraża, że miałoby nie być malca :D z resztą można zauważyć jego reakcje na częste USG, czy na lateks w smoczkach... :D nawet nie pozwala mi używać chusteczek nawilżanych na dziecku... :D

Zgłoś nadużycie #1346 11 sierpnia 2012, 14:55

lilbanaqa Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 1404 Podziękowania: 1024

Metra napisał(a)

u nas dzisiaj na obiadek: pierś w sosie kurkowym z ryżem i soczkiem jabłkowym. pychotka :)



chyba wpadnę do Was na obiadek :D ja wczoraj zrobiłam na podwieczorek moje upragnione kotlety mielone z ubitymi ziemniaczkami i mizerią mmmmmm! i już ma to danie swoich zwolenników :D dzisiaj mnie czekają zapiekane nudle z brokułami, fuj

Zgłoś nadużycie #1347 11 sierpnia 2012, 14:56

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
facet to jednak dziwna maszyna...mój bardziej martwił się o kasę...u nas grób panował dwa dni...ryczałam dwa dni jak głup...a później były róże i znowu ryczałam...mówił, że cieszył się od początku tylko musiał sobie w głowie poukładać a ja myślałam, że ona nas nie chce....głupia baba :)




Zgłoś nadużycie #1348 11 sierpnia 2012, 14:56

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911

lilbanaqa napisał(a)

chyba wpadnę do Was na obiadek :D ja wczoraj zrobiłam na podwieczorek moje upragnione kotlety mielone z ubitymi ziemniaczkami i mizerią mmmmmm! i już ma to danie swoich zwolenników :D dzisiaj mnie czekają zapiekane nudle z brokułami, fuj


zapraszamy :)




Zgłoś nadużycie #1349 11 sierpnia 2012, 14:59

Marzenka85 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 715 Podziękowania: 379
Mój mąż też był bardzo przerażony, choć ciąża była planowana :) Chyba nie spodziewał się, ze pójdzie tak szybko :) Tym bardziej, że mamy znajomych, którzy ponad rok się starają. Ale ja myślę ,że jak facet jest przerażony tzn. że jest odpowiedzialny i myśli o przyszłości :)


Zgłoś nadużycie #1350 11 sierpnia 2012, 15:04

lilbanaqa Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 1404 Podziękowania: 1024

Metra napisał(a)

facet to jednak dziwna maszyna...mój bardziej martwił się o kasę...u nas grób panował dwa dni...ryczałam dwa dni jak głup...a później były róże i znowu ryczałam...mówił, że cieszył się od początku tylko musiał sobie w głowie poukładać a ja myślałam, że ona nas nie chce....głupia baba :)



dokładnie, ja też myślałam, że nas nie chce :D a on zapewniał, że po prostu jest teraz tyle spraw, które się zmienią itd, a ja głupia się martwiłam :D

Marzenka, to rzeczywiście dość długo się starali, skoro rok, nam wyszło za pierwszym razem po rozmowie, że jesteśmy gotowi na malucha :D