Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Styczniowe mamy 2013:)

Zgłoś nadużycie #10631 14 grudnia 2012, 18:42

Nancy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 769 Podziękowania: 809
KARMIENIE PIERSIĄ - część 3


JAK ZACZĄĆ KARMIĆ?

Przystawiamy dziecko do piersi w trakcie 2 h po porodzie. Noworodek może mieć początkowo duży problem ze znalezieniem/złapaniem brodawki, a nam wydaje się wtedy, że nie chce ssać. Musimy być cierpliwe i dać mu trochę czasu. Dziecko może być gotowe po ok. 30 – 40 minutach, wcześniej szuka brodawki, ślini skórę, „ciamka”, ale ważne, żeby je trzymać blisko piersi, bo ono wciąż czuje zapach naszego pokarmu i w końcu go spróbuje. Pierwszy pokarm to zaledwie pojedyncze kropelki. Nie służy temu, żeby dziecko się najadło (ono wciąż ma zapasy energetyczne z pępowiny), ale temu, by zapamiętało jak się łapie brodawkę i ssie. Mechanizm pierwszego karmienia służy też zapamiętaniu przez nas same jak się karmi (nasza pierś i nasz mózg wykorzystują tę pamięć przy kolejnych karmieniach). Po cc również przystawiamy dziecko najszybciej jak to możliwe do piersi (mechanizm jak wyżej).


Potem dziecko z reguły śpi, a kolejne karmienie odbywa się dopiero po 6 – 20 h po porodzie. Często po tych 6-20 h dziecko ssie ciągle (wydaje nam się, że nie chce przestać). Mamy wtedy KARMIĆ, KARMIĆ i jeszcze raz KARMIĆ. Bywa, że jest to dla nas faza krytyczna, bo nie wiemy (nie czujemy), żeby się najadało. Pamiętać jednak musimy, że dziecko nie ssie dlatego, żeby się najeść (wciąż ma zapasy z pępowiny), ale po to, żeby uczyć się jeść i pobudzać naszą laktację.


Jeżeli z jakiegoś powodu nie możemy karmić w pierwszych 4 dobach (zarówno po porodzie sn, jak i po cc) koniecznie używamy LAKTATORA. Jeżeli tego nie robimy, nie pobudzamy laktacji i po tym czasie jest bardzo mała szansa, żeby laktację uratować!!!

Nasza położna poleca laktatory AVENTU i MEDELI (ten dość drogi).


Jeżeli w trakcie porodu był podany DOLARGAN (środek przeciwbólowy) dziecko z dużym prawdopodobieństwem nie będzie chciało piersi. Dolargan podawany jest, gdy np. szyjka macicy nie chce się do końca rozewrzeć. Jeśli to możliwe, odmawiamy jego przyjęcia. Dziecko po Dolarganie jest leniwe, ospałe, ze zwiotczałymi mięśniami, czasem ma problemy z oddychaniem i jeść z piersi nie będzie.

Zgłoś nadużycie #10632 14 grudnia 2012, 18:48

Marzenka85 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 715 Podziękowania: 379
Ciekawe co z naszą Agnieszką już tak dawno sie nie odzywała..... :(


Zgłoś nadużycie #10633 14 grudnia 2012, 18:54

Nancy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 769 Podziękowania: 809
Kochane, dla mnie temat palenia jest tak oczywisty, że nie będę o nim dłużej dyskutować :)

A Ty Aprilko, sama przyznałaś, że żałujesz, że paliłaś ten szit, więc jest to dla mnie dowód, że jesteś mądrą mamą. Wierzę, że jeśli będziesz miała kolejne dziecko nie zapalisz w ogóle w ciąży. I nie pal przy karmieniu piersią, bo ten szit znów mu zafundujesz :*

Zgłoś nadużycie #10634 14 grudnia 2012, 18:54

Nancy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 769 Podziękowania: 809

Marzenka85 napisał(a)

Ciekawe co z naszą Agnieszką już tak dawno sie nie odzywała..... :(



Też się bardzo o nią martwię...

Zgłoś nadużycie #10635 14 grudnia 2012, 19:09

sylwia.walat Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 168 Podziękowania: 157
ja paliłam przez ponad 10 lat, ale nawet nie wiedząc że jestem w ciąży odrzucało mnie od papierosów i na samą myśl o alkoholu też już mi było niedobrze, teraz czasem mam ochotę by się czegoś napić, ale jak już coś to piję piwko bezalkoholowe :D :D wiadomo że to nie to samo, ale wiem, że nie szkodzę dziecku bo tutaj nawet dawali takie w paczkach dla dzidzi hehe a do papierosów nie zamierzam wracać, jak przestanę karmić piersią to może się czegoś napiję, ale mam zamiar karmić jak najdłużej, więc tyle wytrzymałam to dla dzidzi wytrzymam jeszcze więcej, czego nie robi się dla Skarba noszonego pod sercem.

Zgłoś nadużycie #10636 14 grudnia 2012, 19:13

ewela81 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 432 Podziękowania: 240
Widzę ze tu pogawędka na temat piwka winka i papierosków :)

Ja przed ciązą paliłam i na początku ciązy też ale paliłam słabsze i ograniczałam sobie bo słyszałam że jak ktoś pali to nie może żucić odrazu tylko stopniowo no i udało mi się i mam nadzieję ze nie wrócę do tego nałogu po porodzie teraz bedzie mi łatwiej bo mój nie pali i wogóle nikt u mnie w domu nie pali tylkojak do teściowej pojadę to ona i teścio kopcą jak ostatnio Weronika była u niej kilka dni to uwierzcie mi wszystkie jej ubrania i nawet ona sama przesiąkła tym dymem pierwsze co zrobiłam to ubrania w pralkę a Weronikę pod prysznic do szorowania :) ŚMIERDZI JAK CHOLERA mam nadzieję że nie wrócę do palenia bo naprawdę szkoda kasy wolę kupić coś dzieciom ale będzie mi łatwo bo mój mąż nie pali chociaz też palił ale jak pojechał do Francji to rzucił i nie pali nawet krzyczy na swoją mamę i ojca zeby przy Weronice nie palili a jak chcą palic to na dwór ich wygania :)


Zgłoś nadużycie #10637 14 grudnia 2012, 19:19

ewela81 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 432 Podziękowania: 240
A co do alkoholu to w ciązy nawet nie tknęłam no może raz czy dwa od męza łyczka małego i nic więcej :) Teraz czasami chodzi za mna żeby napić się takiego dobrego zimnego piwka wiadomo zachcianki kobiety w ciąży :) Mam kupione piwko bezalkoholowe ostatnio z mężem kupiliśmy w tesko BAWARIA więc jak mnie naleci to sobie siądę i się napiję :)


Zgłoś nadużycie #10638 14 grudnia 2012, 19:25

ewela81 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 432 Podziękowania: 240
Dziewczynki moje kochane czego się nie robi dla naszych maluszków :)

A ostatnio w telewizji w wiadomościach mówili o tych matkach pijanych i do tego jedna w zaawansowanej ciazy i ponad 3 promile czy prawie 3 promile we krwi już nie pamiętam normalnie SZOK

My tu chuchamy dmuchamy żeby było wszystko dobrze a taka się UCHLA I MA WSZYSTKO W DUPIE :( :( :(


Zgłoś nadużycie #10639 14 grudnia 2012, 19:25

ewela81 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 432 Podziękowania: 240
A moje i Weroniki ciasteczka zrobione nwet dobre mi wyszły :)


Zgłoś nadużycie #10640 14 grudnia 2012, 19:27

ewela81 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 432 Podziękowania: 240
cisza nastała :) :) :)


Zgłoś nadużycie #10641 14 grudnia 2012, 19:30

daria212 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 568 Podziękowania: 476
Oj laseczki i te wasze zachcianki :-D

Zgłoś nadużycie #10642 14 grudnia 2012, 19:39

monis89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 545 Podziękowania: 440
Ewela ja to na teściów cały czas krzycze że palą przy mnie. Ja uciekam do pokoju innego (u nich) to za mna jakies musi przyleciec i pogadac sobie. Wczoraj sie wkurzylam i powiedziałam z naciskiem ze przy Wiktorii nie będzie palenia ani dmuchania jej tym gównem w twarz. Mąż tak samo myśli zresztą :P .. Ja teściowej wciąż dopierdzielam jak pali i kaszle że rak za mało dostał i drugiego niech sobie jeszcze odpali skoro tak to lubi :P




Zgłoś nadużycie #10643 14 grudnia 2012, 19:41

ewela81 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 432 Podziękowania: 240
Monis89 albo najlepiej całą pakę :)


Zgłoś nadużycie #10644 14 grudnia 2012, 19:44

April90 Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 8436 Podziękowania: 2938

ewela81 napisał(a)

A co do alkoholu to w ciązy nawet nie tknęłam no może raz czy dwa od męza łyczka małego i nic więcej :) Teraz czasami chodzi za mna żeby napić się takiego dobrego zimnego piwka wiadomo zachcianki kobiety w ciąży :) Mam kupione piwko bezalkoholowe ostatnio z mężem kupiliśmy w tesko BAWARIA więc jak mnie naleci to sobie siądę i się napiję :)


Ta Bavaria owocowa? Jeny, bleeeeee. Napiłam sie tego raz, kosztuje ponad 3zł, a smakuje jak oranzada :D Bavaria to jest moje ulubione piwo, ale mowie o tym 5%. Bezalkoholowego zwyklego nigdy nie pilam, bo u nas nie ma, a w Holandii pilam tylko Bavarie alkoholowa :P


Zgłoś nadużycie #10645 14 grudnia 2012, 19:46

April90 Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 8436 Podziękowania: 2938
Leze i czuje ze sie robie coraz bardziej chora... Po prostu cudownie... :(


Zgłoś nadużycie #10646 14 grudnia 2012, 19:55

Nancy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 769 Podziękowania: 809
Monia, Ewela, gdyby babcie mojego Jaśka paliły przy nim (na szczęście w ogóle nie palą) to by po prostu go w ogóle nie widziały u siebie i tyle... Ja zwracam uwagę ludziom palącym na przystankach, przy mnie, w innych miejscach publicznych. Nie mam tolerancji dla tego świństwa i mieć nie będę.

Zgłoś nadużycie #10647 14 grudnia 2012, 20:23

Nancy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 769 Podziękowania: 809
KARMIENIE PIERSIĄ - część 4


JAK ZMIENIA SIĘ NASZ POKARM W PIERWSZYCH TYGODNIACH PO PORODZIE?

I. SIARA

Gęsty, żółty płyn o objętości tylko 1 – 5 ml w jednej porcji, maksymalnie do 100 ml na dobę. Siarę produkujemy do 4 – 6 doby po porodzie. Jest jej tak mało, bo dziecko tylko tyle potrzebuje w pierwszym okresie po urodzeniu.

Siara jest odżywcza i lekkostrawna. Ma bardzo dużo przeciwciał – TO TAKA PIERWSZA SZCZEPIONKA NASZEGO DZIECKA. Zdaniem naszej położnej dziecko karmione piersią nie potrzebuje wszystkich dodatkowych, odpłatnych szczepionek. Siara szczelnie wypełnia niedojrzały układ pokarmowy naszego dzidziusia (tym samym go chroniąc), ma też dużo soli mineralnych potrzebnych do wytworzenia smółki. Pierwsze karmienia siarą zapobiegają pojawieniu się żółtaczki lub zmniejszają jej intensywność, skracają czas jej trwania.


II. POKARM PRZEJŚCIOWY

Zawiera mniej przeciwciał, za to więcej laktozy i tłuszczów. Produkujemy go w 4 – 14 dobie po porodzie. W tym okresie bardzo dużo karmimy – to czas kiedy w zasadzie dziecko ciągle wisi na piersi. I ma wisieć :) W tym czasie nasza laktacja wciąż się powolutku stabilizuje, a ciągłe karmienie ma sprawić, że i my, i nasze dziecko dobrze się tego nauczymy.

Ważne! – NIE DOKARMIAMY!!! Dziecko ma przybierać na wadze minimum 20 g/dobę. Często dzieci przybierają ok. 50 g/dobę, a mamom i tak wydaje się, że to za mało i dokarmiają mlekiem modyfikowanym (mm). Dokarmianie mm psuje nam całą pracę – bo jeśli dziecko dostaje inny pokarm nie stara potem się ssać prawidłowo i w ilościach takich jak powinno z cyca.

Jeżeli mamy wątpliwości, czy nasze dziecko prawidłowo przybiera na wadze idziemy na ważenie do przychodni, albo wołamy położną na wizytę patronażową i prosimy, żeby przyszła ze swoją wagą. Jeżeli okaże się (co rzadko się zdarza), że nasze dziecko przybiera za mało to dokarmiamy je mm nie częściej niż co 3 godziny, bo mm długo się trawi (właśnie 3 godziny). Dla porównania pokarm naturalny trawi się 25 – 30 minut.

W tym okresie pojawia się NAWAŁ POKARMU (3 – 5 doba po porodzie sn, 4 – 6 doba po cc). Nasze piersi produkują wtedy 500 – 700 ml pokarmu na dobę. Mamy wówczas wrażenie, że po prostu zaraz nam wybuchną (!). Często zbiega się to z okresem deprechy poporodowej, obniżonym nastrojem – dodatkowy problem nawału tylko nam ten nastrój pogarsza i ryczymy jak głupie (mamy ryczeć tyle ile trzeba, bo to nam pomaga :) )

Jak przetrwać nawał? KARMIĆ 25 h/dobę :-)
Jeżeli dziecko dużo śpi, albo z innego powodu nie możemy akurat przystawić go do piersi ściągamy pokarm ręcznie lub laktatorem, ale TYLKO DO UCZUCIA ULGI. Nie ściągamy więcej, bo piersi zaczną nam produkować jeszcze więcej pokarmu.

Po karmieniu przy nawale robimy sobie chłodne okłady za pomocą:
- mokrej pieluszki;
- specjalne żelowe okłady;
- wyciągniętej z lodówki kapusty – bierzemy liść i tłuczemy go trzonkiem od noża (nie ostrzem) i wkładamy w stanik.

Nie robimy chłodnych okładów przed karmieniem, bo chłód hamuje laktację i możemy zablokować odpływ pokarmu.

Pamiętamy też, że okłady mają być chłodne, a nie lodowate! Przecież nie o to chodzi, żeby się przeziębić.

POPĘKANE BRODAWKI smarujemy własnym pokarmem i jak najwięcej wietrzymy. Jeśli zakładamy stanik i ubranie smarujemy brodawki kremem/maścią z czystą lanoliną. Nasza położna poleca Bephanten maść (dobra i na odparzenia pupy i na nasze brodawki), nie trzeba go zmywać przed kolejnym karmieniem. Oczywiście to nasz wybór – mi koleżanka polecała Medelę Purelan (jako najcudowniejszy lek na świecie na popękane brodawki), która też zawiera 100% lanoliny, ale jest baaardzo droga.
Oczywiście, aby uniknąć popękanych brodawek najważniejsze jest prawidłowe przystawianie do piersi. Jeśli tylko dziecko źle łapie wkładamy mu nasz mały palec w kącik ust, żeby puściło brodawkę i próbujemy jeszcze raz, aż złapie otoczkę prawidłowo. Tu nie ma jak dobra położna, która najlepiej jeśli jest doradcą laktacyjnym i odpowiednie techniki przystawiania po prostu nam pokaże.


III. DOJRZAŁY POKARM KOBIECY

Pojawia się ok. 15 dnia połogu i produkujemy go 700 – 900 ml/dobę. Do 6 tygodnia połogu laktacja powinna nam się ustabilizować. W tym czasie przerwy na karmienie nie powinny być dłuższe niż 4 godziny.

Zgłoś nadużycie #10648 14 grudnia 2012, 20:28

monis89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 545 Podziękowania: 440
April narzekasz jak stara baba :P .. Też jestem chora ale aż tyle to chyba nie narzekam :P ..

W ogóle wiecie jakie mi rozstępy ostatnio na brzuchu wyszły?! OGROMNIASTE. Po dwóch stronach. Ja ich nie widziałam, bo w lustro nie patrzyłam, ale mąż mnie uświadomił: "O jaaa!! Ale Ty masz rostępy! O! I tu i tu! I jeszcze tu!".. Powiedziałam że jest świnia i że po ciążach (kiedyś jeszcze będą następne) da mi na operacje usunięcia więc nie ma się tak cieszyć :P




Zgłoś nadużycie #10649 14 grudnia 2012, 20:34

April90 Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 8436 Podziękowania: 2938

monis89 napisał(a)

April narzekasz jak stara baba :P .. Też jestem chora ale aż tyle to chyba nie narzekam :P ..

W ogóle wiecie jakie mi rozstępy ostatnio na brzuchu wyszły?! OGROMNIASTE. Po dwóch stronach. Ja ich nie widziałam, bo w lustro nie patrzyłam, ale mąż mnie uświadomił: "O jaaa!! Ale Ty masz rostępy! O! I tu i tu! I jeszcze tu!".. Powiedziałam że jest świnia i że po ciążach (kiedyś jeszcze będą następne) da mi na operacje usunięcia więc nie ma się tak cieszyć :P


Narzekam, bo jak nie wyzdrowieje przez te 6 dni to zobacze Nikosia jak swinia niebo :/


Zgłoś nadużycie #10650 14 grudnia 2012, 20:39

April90 Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 8436 Podziękowania: 2938
Monia hahahaa, dobre z tymi rozstepami :D

Nancy, dziekujemy za relacje. Nie zgodze sie tylko do jednego. Bephanten trzeba zmywac (przynajmniej tak napisane jest na ulotce - to mamy twierdza,ze nie trzeba i nie zmywaja), Maltanu nie trzeba zmywac (na ulotce jest, ze nadmiar usunac, ale zmywac nie trzeba)