Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Styczniowe mamy 2013:)

Zgłoś nadużycie #9751 29 listopada 2012, 0:46

Nancy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 769 Podziękowania: 809
Hej kobietki!

To był intensywny dzień. Jutro Was nadrobię, a dzisiaj napiszę tylko, że jutro rano kładą mnie do szpitala na obserwację, bo mojej pani doktor nie podoba się moje za wysokie ciśnienie. Pewnie porobią mi jakieś badania i poobserwują trochę.

Zgłoś nadużycie #9752 29 listopada 2012, 0:51

Nancy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 769 Podziękowania: 809
Byliśmy dziś w szkole rodzenia i byłam pod wrażeniem położnej (z tą jeszcze nie mieliśmy zajęć). Nie mogłam się powstrzymać i trochę Wam naskrobałam na świeżo przed pobytem w szpitalu. Ciekawe, czy zgadzacie się z tym, co usłyszałam (ja prawie ze wszystkim).


Temat: NOWORODEK

Temat dotyczy głównych problemów, z którymi spotykamy się podczas opieki w pierwszym miesiącu życia naszego dziecka. Położna zaprezentowała podejście, któremu jest wierna od lat, a które w niektórych punktach może być dla nas KONTROWERSYJNE i tylko, i wyłącznie do nas należy decyzja, czy stosujemy się do wszystkich wskazówek, czy też wolimy w niektórych punktach zadziałać inaczej. Warto słuchać położnych, pediatrów, mamy, przyjaciółki, czy siostry, która ma już dzieci, ale jeżeli coś nam nie odpowiada najlepiej posłuchać własnej INTUICJI. To kobieca siła, która pomaga nam przy porodzie i przez całe macierzyństwo i która wielokrotnie sprawdza się lepiej niż niejedna fachowa porada kogoś doświadczonego.

Podsumowując podejście położnej w sprawie opieki nad dziećmi: jest zwolenniczką zimnego chowu, hartowania, jedzenia piachu w piaskownicy i gili po pachy oraz ograniczania wyprawki do minimum (nie kupujemy wyparzaczy, sterylizatorów itp.)

A więc do rzeczy!

1. WYGLĄD PO URODZENIU – raz na sto lat rodzi się ładny noworodek :) Generalnie dziecko jest sinawe, czerwone, potem żółte, brudne, spuchnięte, ze skośnymi oczami, z wybroczynami, krwiaczkami, często ma przekrzywiony nos, niesymetryczną buzię, jajowatą, wydłużoną głowę. Wszystko to jest normalne, a wygląd dziecka normuje się w ciągu kilku dni.

2. WZROK – noworodek widzi nieostro i to, co ma w zasięgu wzroku na odległość 25 – 30 cm. To dlatego w trakcie rozmowy z nim należy przybliżać trochę swoją twarz do jego twarzy.

3. SŁUCH – dzięki WOŚP wszystkie oddziały noworodkowe wyposażone są w dość prosty sprzęt sprawdzający słuch maluszków. Wadą tego sprzętu jest jego wysoka czułość. Po zbadaniu słuchu w drugiej dobie życia dziecka zapala się jedna z dwóch lampek: jedna mówi, że wszystko jest ok (nie pamiętam komunikatu), druga krzyczy: „kontrola”. I tu pojawia się problem, bo taki komunikat pojawia się dość często w obu uszach lub jednym, a rodzice panikują, że dziecko nie będzie słyszało. A często okazuje się, że w uszach zalega jeszcze płyn owodniowy albo maź płodowa i są lekko przytkane. Na ogół przy powtórnym badaniu po kilku dniach wszystko jest w porządku. WAŻNE: nie myjemy uszu dziecka żadnymi patyczkami!!! Te ze specjalną końcówką (ogranicznikiem) to chwyt reklamowy, nie nadają się do niczego. Ucho oczyszcza się samoistnie. Jeśli widzimy coś zalegającego w uszku możemy spróbować oczyścić to zwykłym dorosłym patyczkiem do uszu, ale bardzo rzadko, raczej tego unikamy. Pamiętać musimy o czyszczeniu miejsc za uszkami. Jest to jedyne miejsce o którym zapominają rodzice podczas pielęgnacji dziecka :)

4. SKÓRA – wrażliwa, delikatna, wymagająca specjalnego traktowania, ale bez przesady. Normalnym zjawiskiem są pojawiające się u noworodka liczne krostki, wypryski, naczynka. Najczęściej po prostu czekamy aż same znikną. To co pojawia się od szyi w górę to naturalne, fizjologiczne zmiany, ewentualnie wysypki, alergie pokarmowe. To, co od szyi w dół to efekt czynników zewnętrznych, czyli chemii, pieluszek, perfum cioci itp. Ciemieniucha wynika z nieprawidłowej pracy gruczołów włosowych i najlepiej walczyć z nią często czesząc dziecko miękką szczoteczką (nawet jeśli jest łyse). Z reguły noworodki mocno owłosione w ogóle nie mają z tym problemów. Pierwsza kąpiel powinna odbyć się po odczekaniu co najmniej doby. Nie wolno nam zmywać naturalnej flory bakteryjnej dziecka w tym czasie. Zaleca się 2 godziny kontaktu „skóra do skóry” tuż po porodzie z matką, ale jeśli w szpitalu to nie jest możliwe to nie trzeba panikować, tylko pamiętać, że każda minuta jest tu cenna i należy wykorzystać taki czas jaki mamy. W pierwszej dobie my jako matki również nie powinnyśmy myć całego ciała. Najważniejsze, żeby nie myć piersi i brzucha, czyli tych miejsc na których trzymamy dziecko po to, żeby nasza flora bakteryjna skolonizowała skórę dziecka. Do pierwszych kąpieli nie używamy emolientów!!! Są to kosmetyki lecznicze, najpierw musimy sprawdzić, czy nasze dziecko w ogóle ich potrzebuje. Kąpiemy w wodzie z dodatkiem zwykłego płynu do kąpieli przeznaczonych od pierwszych dni życia – najlepiej jeśli nie pachnie i jest przezroczysty. Jeśli dziecko ma problem ze skórą najlepiej oceni to położna w trakcie wizyty patronażowej. Wówczas dowiemy się, czy trzeba kupić emolient, a jeśli tak, nie używamy go codziennie, tylko 1-2 razy w tygodniu. Nie kąpiemy dziecka codzienne, wystarczy co 2-3 dni. Oczywiście nie mamy tu na myśli codziennych zabiegów pielęgnacyjnych, takich jak mycie pupy po każdej pieluszce, przemywanie buzi, fałdek itp. Po kąpieli nie zakładamy dziecku żadnej czapki!!! Służą one tylko na spacery. Nie smarujemy dziecka oliwką, służy ona tylko i wyłącznie do masażu. Do pielęgnacji i nawilżania skóry używamy innych kosmetyków, np. bepanthenu. Oliwka nie przepuszcza powietrza do skóry. Pamiętamy o codziennym wietrzeniu pupy – co najmniej pół godziny na golaska :)

5. BIODERKA – dziecko powinno mieć ułożone biodra jak najczęściej „na żabę”. Pozycję taką mamy kiedy nosimy dziecko jak do ulania, czyli na ramieniu, w chuście oraz kładąc je w łóżeczku jak najczęściej na brzuszku. Nie wolno dziecka układać na boku! To bardzo szkodzi bioderkom (wypadaniu głowy kości udowej z panewki biodrowej). Jeśli każą nam tak kłaść dziecko w szpitalu to przymykamy oko (nie kłócimy się), ale potem i tak robimy po swojemu. Nie nosimy i nie pozwalamy innym nosić zbyt często dziecka jak do karmienia (bokiem) ani przed sobą na wyciągniętych rękach.


6. SPACERY – wychodzimy na spacery jak najwcześniej. Przyjeżdżamy ze szpitala po porodzie i następnego dnia idziemy z dzieckiem na spacer. Wyjątkiem jest pogoda bardzo mokra (kiedy pada całymi dniami) i kiedy temperatura spada poniżej -10 st. Zimowe dzieci pięknie się hartują, bo często mają okazję odbyć pierwsze spacery na lekkim mrozie. Temperatura -10 st jest lepsza niż +3 st z deszczem, bo bakterie nie fruwają w powietrzu. Nie werandujemy (po co, skoro możemy po prostu wyjść i samemu się dotlenić po leżeniu w szpitalu), a już na pewno nie hartujemy opatulonego dziecka w domu przy otwartym oknie/balkonie – przeziębienie gwarantowane, bo dziecko leży jeszcze w ciepłym pomieszczeniu, a wieje na nie chłodne powietrze. Bzdurą jest niewychodzenie z dzieckiem przez pierwsze tygodnie z domu. Dzieci wychodzące na spacer od samego początku są zdrowsze. Na spacer ubieramy dziecko o jedną warstwę cieplej niż siebie. Lepiej dziecko ubrać za cienko niż za grubo! Temperaturę sprawdzamy na karku – suchy ok., mokry za ciepło. Nigdy nie oceniamy ciepłoty ciała po rączkach. Małe dzieci bardzo często mają zimne ręce i jest to normalne zjawisko (czego nie da się przetłumaczyć babciom :) ) Przegrzane dzieci częściej gorączkują, chorują. W domu utrzymujemy temperaturę dogodną dla rodziców. Optymalna to 21-23 st. Jeśli rodzice mieszkają w chłodnym domu, gdzie np. pali się w piecu kaflowym, a rano jest on już zimny i w pokoju jest 17 st to ubieramy dziecku jedną warstwę ubrania więcej zamiast dokładać za dużo do pieca.

7. PĘPEK – nie kupujemy Octeniseptu, jest niepotrzebny! Pępek delikatnie myjemy patyczkiem, osuszamy i czekamy aż sam odpadnie (trwa to nawet do 7 tygodni). Jeśli podejrzewamy stan zapalny (zaczyna dziwnie pachnieć) moczymy patyczek w zwykłej wódce i delikatnie przemywamy. Wódka jest łagodniejsza niż 70% spirytus, którego też już się nie używa (za bardzo podrażnia skórę wokół pępka).

8. GORĄCZKA – tu ważne, żeby dziecka nie przegrzewać, bo od tego gorączka często się pojawia (nie jest wtedy objawem żadnej infekcji). Do 38,5 stopnia nie zbijamy gorączki lekami. Do 37,5 st. obserwujemy, powyżej chłodzimy ciałko dziecka wilgotną chłodną (nie zimną) pieluszką tetrową. Temperaturę mierzymy najlepiej zwykłym rtęciowym termometrem (można kupić na Alle…) pod pachą – wkładamy termometr i przytulamy dziecko. Nie mierzymy temperatury w pupie, bo jest tam zwykle o 1 stopień cieplej i nie wolno drażnić tego miejsca.

9. KATAR – normalne zjawisko z którym nie biegniemy do lekarza. Katar to nie choroba. Małe dziecko w pierwszych dwóch latach życia powinno mieć katar nawet do 10 razy, dzięki temu wzmacnia układ odpornościowy. Trzeba pamiętać o nawilżaniu powietrza w mieszkaniu i częstym spacerowaniu, żeby śluzówka jak najmniej się wysuszała. Najlepszym sposobem usuwania wydzieliny z nosa jest zapuszczanie soli fizjologicznej i układanie dziecka na brzuszku (wszystko samo spływa). Można używać też Fridy, ale ostrożnie, bo potrafi podrażnić śluzówkę i spowodować obrzęk noska. Pamiętamy też, że normalnym zjawiskiem jest wydawanie różnych dźwięków z nosa przez dziecko (sapanie, furczenie, wzdychanie itp.)

10. BEZPIECZEŃSTWO – nigdy nie zostawiamy (nawet na chwilę) dziecka samego na przewijaku, łóżku i innych miejscach z których może się samo sturlać. Noworodek nie leży jak kłoda kiedy go położymy, jest bardzo ruchliwy, wystarczy sekunda i może spaść nam na podłogę. Jeśli dziecko przewijamy, a czegoś zapomnieliśmy to albo trzymamy je pewnie jedną ręką, albo bierzemy je w ręce i wędrujemy z nim po domu

11. SPANIE – nie usypiamy dziecka w totalnej ciszy. Po pierwsze, w brzuchu miało głośno i jest do tego przyzwyczajone. Po drugie, musi wiedzieć kiedy jest dzień, a kiedy noc, więc w ciągu dnia zachowujemy się normalnie: rozmawiamy, włączamy radio, nie zasłaniamy okien. W nocy noworodkowi gasimy światło. Tak jak w brzuszku ma mieć ciemno. Nie śpimy z dzieckiem w jednym łóżku, jest to zbyt niebezpieczne. Do pierwszego roku życia nie używamy kołderki, a już na pewno nie używamy poduszki. Najlepiej układać dziecko do snu w pozycji na brzuszku na prostym materacu, ewentualnie podkładamy pod cały materac jakieś pudełko lub inny przedmiot, który lekko go pochyli (główka jest wtedy odrobinę wyżej niż reszta ciała). Nie boimy się, że dziecko się udusi, każde dziecko potrafi położyć główkę na boczku. Dziecko przykrywamy kocykiem. Rożki są nieprzydatne, bo przegrzewają dzieci i nie pozwalają położyć dziecka na brzuszku.


12. INNE:

- pamiętamy o zaleczeniu infekcji pochwy przed porodem; jeśli tego nie zrobimy dziecko może zachorować, np. na zapalenie płuc

- do 6 tygodnia życia nie używamy smoczka – może zaburzyć naturalny odruch ssania i spowodować problemy w karmieniu piersią

- nie dźwigamy! – ani w ciąży, ani w połogu, ani w ogóle – kobiety dźwigające za dużo mają problemy zdrowotne po latach, m.in. nietrzymanie moczu

- przy zmianie pieluszki myjemy pupę pod kranem zwykłą wodą; chusteczek używamy w gościach, podróży, u lekarza – mają za dużo sztucznych chemicznych substancji i często podrażniają delikatną skórę dziecka

Zgłoś nadużycie #9753 29 listopada 2012, 8:20

AniaFin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 656 Podziękowania: 757
hej dziewuszki moje :)
wczoraj trochę zamilkłam,a le to wszystko z nadmiaru zajęć, studenci się trochę grzebali i znów do 17 nam zeszło, potem już tylko czas na szybki obiad i biegłąm na jogę, a później zapadłam w sen zimowy ;)
Spóźnione gratulacje dla Darii (35!) i Milki (34) - dziewczynki już prawie, prawie ;)
Dzisiaj gratulacje dla Metry (32) i dla Madzi - obie dziś kończymy 35 :) , jak ten czas leci, teraz już się prawie rodzić mogą nasze dzieczyny, ale może jeszcze z dwa tygodnie poczekają dla bezpieczeństwa :)
Monia, biedactwo, teraz ty się naprzeżywasz :( Tylko nie martw się za bardzo na zapas i pogadaj jak najszybciej z lekarzem. Bo np. wód może być tylko trochę za mało, a łożysko może jest nisko, ale nie kompletnie... Najlepiej wydusić od nich jak najwięcej szczegółów. W necie jest tyle kontrowersyjnych przypadków, najlepiej poczekac na diagnozę i rady lekarza. Jak będziesz musiała mieć cesarkę, to przecież nie koniec świata (znam nawet kilka zwolenniczek ;) ) i Wiki będzie na pewno zdrowa. Ty tez już prawie możesz rodzić, więc w razie czego na tej patologii długo cię nie będą trzymać. A my trzymamy kciuki od teraz za ciebie i Wiki.


Zgłoś nadużycie #9754 29 listopada 2012, 8:25

AniaFin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 656 Podziękowania: 757
Nancy, dzięki za jak zwykle wyczerpującą relację! Też się osobiście skłaniam ku hartowaniu i florze bakteryjnej, bo z nadmiaru higieny biorą się tylko gorsze choróbska jak różne autoimmunologiczne świństwa. Ja sterylizatorów zdecydowanie nie będę kupować i przesadzać z kąpielami i chemikaliami. A na spacerki będziemy biegać jak tylko odżyję po porodzie, w Holandii rzadko temp. spada poniżej -10, więc powinno być spoko.


Zgłoś nadużycie #9755 29 listopada 2012, 9:23

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
cześć laseczki :)
***
gratulacje Aniu i Madziu :) zaczynacie 36 tc :P
***
Nancy dzięki za info...niektóre rady są faktycznie dziwne...albo brzmią tak jak by ta położna dzieci nie miała...bo niestety jak dziecko ma problem z odbiciem po posiłku to jedynym sposobem na to, żeby się nie zakrztusiło jest właśnie leżenie na boczku (nasz Julek miał ten problem i przez pierwsze dwa miesiące leżał na boczku raz jednym raz drugim), poza tym moja siostra po porodzie sn nie była w stanie wyjść sama w domu a co dopiero z wózkiem....była bardzo słaba. więc jedynym wyjściem było właśnie balkonowanie...co do rożka, moim zdaniem rożek to super wynalazek..taki zwykły bawełniany. dzieciakowi jest ciepło i nie marznie. Julek urodził się w marcu i jak tylko był bez rożka to od razu miał czkawkę z zimna :/
***
jedno jest pewne na pewno nie będę kąpać dzieciaka codziennie i będę używać chusteczek nawilżanych tylko poza domem :) a w domku woda do dupci :)




Zgłoś nadużycie #9756 29 listopada 2012, 9:56

binamalwina Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 427 Podziękowania: 353
hej mamcie ja juz po sniadanku w mc donald pogoda do du............ pada snieg z deszczem

gratulacje Aniu i Madziu zaczynacie 36 tc

juz coraz blizej




Zgłoś nadużycie #9757 29 listopada 2012, 9:57

binamalwina Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 427 Podziękowania: 353
Metrus jak moglam o tobie zapomniec tez gratuluje no i innym mamcia ktore pokonczyly kolejne tygodnie




Zgłoś nadużycie #9758 29 listopada 2012, 10:17

binamalwina Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 427 Podziękowania: 353
A co tu taka cisza mamusie jeszcze spia




Zgłoś nadużycie #9759 29 listopada 2012, 10:24

binamalwina Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 427 Podziękowania: 353
Ide chalupe ogarnac bo i tak sie tu nic nie dzieje do pozniej




Zgłoś nadużycie #9760 29 listopada 2012, 10:37

sylwia.walat Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lis, 2012 Posty: 168 Podziękowania: 157
Hej dziewczynki gratulacje skończonych tygodni :)

Ja dopiero co się obudziłam,

Monis uważaj na siebie i nie denerwuj się.
Nancy lepiej żebyś z wysokim ciśnieniem była pod dobrą kontrolą ( bezpieczniej dla Ciebie i dzidzia)

Ja prawie całymi dniami w łóżku z przerwami na susiu i jedzenie, mąż mi zabrania cokolwiek w domu robić a mnie trafia już od tego leżenia więc wczoraj i tak ogarnęłam mieszkanie i zrobiłam obiad :) a później szybko do łóżka bo brzuszek zaczął boleć, Zastanawiamy się z mężem nad drugim imieniem dla Kimberly ( ze względu na dziadków) by miała jakieś polskie imię i tak wysnułam leżąc w łóżku że albo Kimberly Łucja, albo Kimberly Nadia, mi osobiście podoba się bardziej Łucja ale nie wiem jak tutaj w Holandii z wpisaniem jej tego imienia będzie. Za 2 tygodnie się przeprowadzamy na nowe mieszkanie, mąż będzie miał trochę roboty, bo mi oczywiście nic nie wolno ruszać a ja jestem taka, że muszę coś robić bo inaczej nie umiem :(

Ania widzę, że Ty planujesz tak jak ja hartować dziecko, najlepszy sposób na odporność na nie zbytnie ubieranie a później choroby, a także również zamierzam w domku używać wody i myć pupę a wilgotne chusteczki tylko w gości no i częściowo będę używać pieluch tetrowych a częściowo pampersów. Zobaczę później przy czym pozostanę.

Zgłoś nadużycie #9761 29 listopada 2012, 11:00

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
ja już zaliczyłam wizytę w Biedronce i się zmęczyłam jak stara babka :( teraz leżę i odpoczywam. nawet naczyń nie zmywam jeszcze. może o 12 odzyskam siły. najgorsze, że musiałam zejść z górki i pod nią wejść....ehhh chyba 100 przystanków miałam :)
***
sylwia leż i odpoczywaj, żebyś nam tu naszej tabelki nie zaczęła wypełniać :)




Zgłoś nadużycie #9762 29 listopada 2012, 11:09

binamalwina Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 427 Podziękowania: 353
Metra z nasza tabelka to se jeszcze poczekaj mamy jeszcze troszke czasu wiec ja mozesz jeszcze schowac




Zgłoś nadużycie #9763 29 listopada 2012, 11:25

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
Bina ja nawet nie zamierzam jej uzupełniać :)
***
muszę się przespać :) do później




Zgłoś nadużycie #9764 29 listopada 2012, 11:26

binamalwina Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 427 Podziękowania: 353
Chalupa ogarnieta pranie wstawione tylko zastanawiam sie ktp mi te wszystkie pranie wyprasuje ?? ? Bo ja nie cierpie prasowania




Zgłoś nadużycie #9765 29 listopada 2012, 11:27

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
Bina po cholerę chcesz to prasować....daj sobie spokój ;)




Zgłoś nadużycie #9766 29 listopada 2012, 11:29

binamalwina Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 427 Podziękowania: 353
No i bardzo dobrze my sobie z ta tabelka jednak do stycznia poczekamy




Zgłoś nadużycie #9767 29 listopada 2012, 11:30

binamalwina Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 427 Podziękowania: 353
ach masz racje mloda jak chce niech sobie wyprasuje




Zgłoś nadużycie #9768 29 listopada 2012, 11:32

binamalwina Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 427 Podziękowania: 353
Ide sie polozyc bo mnie cos glowa boli do pozniej




Zgłoś nadużycie #9769 29 listopada 2012, 11:33

lilbanaqa Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 1404 Podziękowania: 1024
Nancy, dzięki za relacje, świetne zajęcia mieliście :)

Metra, a kupiłaś mi śledzie w Biedronce? :D

Sylwia, nóżki do góry i nie wypuszczaj maleństwa :)

Bina, no to widzę pracowity dzionek masz :) i mi narobiłaś ochotę na Mc

gratuluję Metrusia :* Madziulka :* i Ania :* okrąglutkich tygodni :*

Zgłoś nadużycie #9770 29 listopada 2012, 11:38

kasia1988 Supermama
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 4566 Podziękowania: 1327
Dzien dobry mamusie, gratuluje pokonczonych tygodni :)
---
monis uważaj na siebie i odpoczywaj jak najwięcej, ja miałam łożysko przodujące ale mnie o tym poinformowano, kazano leżeć i powiedziano że można krwawić (ja krwawiłam ale tylko raz). Strachu co nie miara;/ ale po miesiącu w łóżku łozysko ładnie się ułożylo i dzidzia,ktora była główką na górze też poszła na dół a mówiono że jeśli nie poprawi się nic to właśnie cc :/ Ja się osobiście tego nie boję.. Nie wiem czy się żadnego porodu nie boję bo to jeszcze nie teraz czy tak już mam :P pewnie jak się zacznie to mi się pogląd zmieni :)