Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Styczniowe mamy 2013:)

Zgłoś nadużycie #6931 10 października 2012, 17:34

lili Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 2277 Podziękowania: 661
http://allegro.pl/lozeczko-kojec-l6-2poziomy-uchwyty-nosidlo-torba-i2681729253.h...

cos takiego


Zgłoś nadużycie #6932 10 października 2012, 17:35

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
nawet fajne...zawsze można spakować i zabrać ze sobą :)




Zgłoś nadużycie #6933 10 października 2012, 17:36

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
a do jakiej masy to jest?




Zgłoś nadużycie #6934 10 października 2012, 17:37

Nancy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 769 Podziękowania: 809
Lili, z turystycznymi łóżeczkami rzeczywiście o tyle fajnie, że dziecko nie włoży nóżek w szczebelki, ale jak z nauką chwytania, wstawania? Bo przecież szczebelki tutaj się świetnie sprawdzają. Ja nie wyobrażam sobie nie mieć łóżeczka drewnianego, ale kuzyni mają tylko turystyczne i sprawdza im się bardzo, bo dużo podróżują, więc ciach łóżeczko do samochodu.

Zgłoś nadużycie #6935 10 października 2012, 17:42

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
Nancy tam są jakieś kółeczka i uchwyty widziałam. ja też jestem tradycjonalistką i drewniane mam :)




Zgłoś nadużycie #6936 10 października 2012, 17:43

Nancy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 769 Podziękowania: 809
Lil, nie martw się, ja też się dziś pokłóciłam :-/ I najlepsze jest to, że nie potrafię ocenić po której stronie leży wina - czy ja przesadzam już pod wpływem hormonów, czy on "taki niedobry" :-P W każdym razie usłyszałam, że jestem wariatką i że już mogłabym urodzić, bo ciężko ze mną wytrzymać. Ja mam oczywiście inne zdanie. Czasem dobrze od siebie odrobinę odpocząć (nie za długo), stęsknić się i spojrzeć na wszystko z dystansem. My spędzamy ze sobą prawie 24 h na dobę, bo M. szuka nowej pracy. I oboje już dawno czujemy, że mogłoby się coś pojawić na horyzoncie, bo pomijając kwestię problemów finansowych, każde z nas powinno żyć przez kilka godzin dziennie własnym życiem, a u nas jakby ciąża podwójna, wszystko skupia się tylko na mnie i to też niedobrze... Takie życie...

Zgłoś nadużycie #6937 10 października 2012, 17:45

Nancy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 769 Podziękowania: 809
No właśnie Metra, nie ma to jak klasyczny drewniak. Rozumiem zastosowanie turystycznych, ale okropnie mi się nie podobają wizualnie. Chociaż najlepiej byłoby mieć oba :)

Zgłoś nadużycie #6938 10 października 2012, 17:46

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
moja siora ma turystyczne i pewnie będziemy na zmianę jeździć do mamy wiec turystyczne juz mam. poza tym ono jest chyba do 20 kg to mojej siory :)




Zgłoś nadużycie #6939 10 października 2012, 18:28

madziulka_myszka Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 1053 Podziękowania: 542
hej laseczki :) ja tylko na chwilę pokazać że żyje ... Metra przepraszam ze wczoraj nie wysłałam fotek ale u nas taka wichura była że net mi nie działał (tzn nie wiem czy to ma jakis związek ale tak przypuszczam) zaraz Ci wysle :)
ja jutro jade z moim do Poznania na zakupy :D łóżeczko bd kupione na 100% :D jade z takim nastawieniem na zakupowe szalenstwo :D


Zgłoś nadużycie #6940 10 października 2012, 19:02

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
Madzia spoko. czekam cierpliwie :) miłych zakupów zatem :P




Zgłoś nadużycie #6941 10 października 2012, 20:07

binamalwina Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 427 Podziękowania: 353
Hej mamusie ja tez musze tu czasami zajzec dzisiaj mam studniowke




Zgłoś nadużycie #6942 10 października 2012, 20:15

monis89 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 545 Podziękowania: 440
Lil gratuluje 25 tyg, a Tobie Bina studniówki :) .. Co do przerw w byciu od siebie to działa, ale na krótko.. Ja swojego nie widze juz 2 tyg i szaleje.. Zle mi i ciagle placze bo sie z nim kloce ze mnie olewa, nie pisze sms i takie tak..

Madzia udanego szaleństwa zakupowego :) .. Ja mam dziś w końcu 2 miesiące na początku suwaczka :P ..




Zgłoś nadużycie #6943 10 października 2012, 20:55

lili Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 2277 Podziękowania: 661
Metra moj spal w turystycznym do 3 lat prawie ;)

uwielbial je i nie chcial przejsc na duze swoje lozko ;)

ja bylam zadowolona z niego wstawal normalnie w nim nie bylo problemu jak upadl bo sie nie poobijal o szczebelki no ale to jest kazdej indywidualny wybor ;)


Zgłoś nadużycie #6944 10 października 2012, 21:50

AniaFin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 656 Podziękowania: 757
Hej babki, ja tylko na chwilę ;)
Napracowałam się dzisiaj, napedałowałam (chyba już niedługo sobie dam spokój z tym rowerem ;) ), obiad zrobiłam i pospacerowałam na jogę dla ciężarnych. Uczyliśmy się dzisiaj różnych pozycji porodowych i jak w nich przeć :) i żeby nie używać gardła do parcia, bo wtedy mamy mniej siły do właściwego parcia brzuchem. Babka powiedziała nam, że trzeba się jak najbardziej "zmniejszyć" i "zaokrąglić" (co się osiąga przed podciąganie kolan do góry, właściwe zaokrąglenie kręgosłupa i brodę jak najbliżej klatki piersiowej), a do tego rozluźnić wszystko w jamie ustnej (żadnego zaciskania zębów i rozluźniony język ;) ) a wtedy ciało same będzie parło.
Mamy też wykorzystywać mężów w szpitalu do egzekwowania naszych życzeń, bo inaczej potraktują nas rutynowo i każą rodzić na leżąco. Muszę nastawić mojego bojowo :)

A w domu czekał dziś na nas "pakiet porodowy", bo ubezpieczyciel zawsze przysyła cały zestaw do porodu domowego ;) . Jak zobaczyłam podkłady ginekologiczne to mnie zatkało, nigdy nie widziałam takich wielkich podpasek, już się boję... Pewnie większość rzeczy nam się nie przyda, bo chcemy rodzić w szpitalu, ale i tak robi wrażenie.


Zgłoś nadużycie #6945 10 października 2012, 23:18

Nancy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 769 Podziękowania: 809
Hej Dziewczyny,
zdaję relację ze szkoły rodzenia. Wszystko trwało aż 2 godziny, było nieco sennie, bo nasza położna prowadziła dość monotonnie, ale widać, że ma sporą wiedzę i dużo spokoju w sobie, co mam nadzieję będzie procentowało na wizytach patronażowych. Jest też doradcą laktacyjnym i to mnie bardzo cieszy.


Najpierw się poznaliśmy, każda para opowiedziała coś o sobie. Każda para dzieliła się obawami związanymi z porodem i macierzyństwem. Każda również musiała opowiedzieć coś o swoim dziecku (to było fajne :) . Swoją drogą wychodzą na takich zajęciach niedomówienia pomiędzy rodzicami, np. „Jak to chcesz Weronikę? Przecież miała być Oliwia! Pogadamy w domu!”, albo „Chcesz być ze mną przy porodzie? Przecież jeszcze rano twierdziłeś, że nie chcesz”. Pośmialiśmy się trochę :)


Na kolejnej części położna opowiadała o takich oto sprawach:


1. Zmysły dziecka w brzuszku mamy i jak to się przekłada na odczuwanie świata po porodzie. Generalnie mówiła o ogromnym szoku jaki dziecko przeżywa wychodząc na świat. Aby ten szok zmniejszyć trzeba dziecko otulać, owijać w rożek, kąpać wkładając dziecko do wanienki w pieluszce (noworodek nie lubi być cały rozebrany), dużo przytulać „skóra do skóry” (tatusiowie również – na gołą klatę). W ciąży dobrze jest dużo mówić do dziecka. W przypadku mamy to naturalne, bo dziecko zawsze słyszy jej głos, ale tatusiowie powinni mówić więcej do brzucha. Jeśli nie ma przeciwwskazań trzeba bardzo często głaskać brzuch. To, że dziecko przestaje kopać jak przybiegają nasi mężowie i też chcą poczuć kopanie jest normalne: dziecko nie zna ich dotyku i przeżywa lekką konsternację („Ooo, nie znam tej ręki”), dlatego tatusiowie muszą głaskać jak najczęściej, żeby dziecko do swojego dotyku przyzwyczaić. Ponieważ dziecko słyszy w brzuchu ciągły hałas, szum, bulgotanie dobrze jest je uspokajać po porodzie np. szumem suszarki lub odkurzacza (najlepiej sobie nagrać na komórkę).


2. Mamy nie słuchać żadnych okropnych opowieści o ciężkich porodach, komplikacjach, bólach nie do przeżycia itp., bo kobiety lubią wyolbrzymiać swoje bohaterstwo i dawać do zrozumienia, że takiego trudu jeszcze nikt do tej pory nie zniósł. Mamy też przymknąć oko na opowieści mam i teściowych, bo na ogół z perspektywy czasu same nieco koloryzują swoje historie (nie do końca pamiętają w szczegółach jak to było). I nieprawdą jest, że „będziesz rodziła/karmiła jak Twoja matka” – predyspozycji genetycznych w tych kwestiach nie ma. To, że nasza mama musiała mieć 5 cesarek, nie znaczy, że my będziemy musiały itd.


3. Najlepiej rodzić naturalnie. Jeżeli konieczna jest cesarka dobrze jest poczekać na pierwsze skurcze – macica „zapamiętuje” akcję skurczową i kolejnym razem kobieta rodzi jak wieloródka, a nie jak za pierwszym razem. Poza tym dziecko również jest w stanie przygotować się choć trochę do wyjścia na ten świat i nie przeżyć tak ogromnego szoku jak przy cc bez skurczy.


4. Nie trzeba się bać opieki nad noworodkiem. Dziecku udziela się nasz brak pewności siebie i jest wtedy tylko gorzej. Noworodka po porodzie trzeba jak najszybciej wziąć na ręce (i mama i tata), wbrew pozorom ciężko jest mu zrobić krzywdę.


5. Po porodzie najlepszym rozwiązaniem dla dziecka jest położenie go na brzuchu mamy (czasem dziecko już ma odruch ssania i szuka piersi) i poleżenie tak jakiś czas (nawet do 2 godzin), żeby przeszły na niego w pierwszej kolejności bakterie mamy, a nie z różnych urządzeń szpitalnych, rąk lekarzy, położnej. Wzmacnia się wtedy jego układ odpornościowy. Dobrze też jest poczekać aż przestanie tętnić pępowina i dopiero wtedy ją przeciąć. Niestety w wielu szpitalach nie jest to możliwe i zabierają dziecko po ok. 10 minutach i przecinają pępowinę za wcześnie (to zależy od położnej).


6. Kobieta nie powinna się bać, że partner obecny przy porodzie zobaczy za dużo. Jego pozycja to stanie w okolicach głowy rodzącej, sam moment przechodzenia główki trwa krótko i trzeba stać trochę bliżej, żeby to dobrze zobaczyć. Poza tym w większości szpitali personel medyczny jest mocno przeciwny wpatrywaniu się przyszłego ojca bezpośrednio w krocze swojej partnerki :) W momencie rodzenia łożyska i zszywania rany tata z reguły jest już zajęty mierzeniem, ważeniem i noszeniem własnego dziecka i ma gdzieś całą resztę :)


Dostałyśmy też instruktaż oddychania przeponą i mamy już sobie ćwiczyć. Jak mi się coś jeszcze przypomni napiszę. Śpijcie dobrze :*

Zgłoś nadużycie #6946 11 października 2012, 8:15

AniaFin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 656 Podziękowania: 757
Wow Nancy, dzięki za te wszystkie informacje! Fajnie jest wiedzieć takie rzeczy :)
Powiem mojemu mężowi, żeby się nie zrażał tym brakiem kopnięć i zaprzyjaźniał z małą codziennie :)


Zgłoś nadużycie #6947 11 października 2012, 9:25

lilbanaqa Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 1404 Podziękowania: 1024
Nancy, dzięki wielkie za informacje, już się nie mogę sama doczekać :)

Zgłoś nadużycie #6948 11 października 2012, 11:10

happyania Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 171 Podziękowania: 119
Dzięki Nancy :) :)  a ja dzisiaj zaczynam swoją szkołę rodzenia :D nie mogę się doczekać!!! 
Mój P. z kolei pracuje od rana do wieczora i jeszcze często wyjeżdża na weekendy :(


Zgłoś nadużycie #6949 11 października 2012, 11:10

happyania Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 171 Podziękowania: 119
aha! Bina, ja tez mam dzisiaj studniówkę :D ale w życiu bym się nie zorientowała, gdybyś Ty nie napisała o swojej :)


Zgłoś nadużycie #6950 11 października 2012, 11:17

lilbanaqa Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 1404 Podziękowania: 1024
no tak, studniówki :D gratuluję studniówek i Metra - 25 tygodni :*