Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Styczniowe mamy 2013:)

Zgłoś nadużycie #5651 28 września 2012, 7:44

karoollcia Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 253 Podziękowania: 156
hehe no w sumie April masz racje :) a ja gdzieś przed 6 się obudziłam bo mała zaczeła się wiercić.. i nie mogę spać już... dobrze ze wczoraj pojechałam przynajmniej spokojniejsza jestem :)




Zgłoś nadużycie #5652 28 września 2012, 8:18

agnieszka82 Zadomowiona
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 50 Podziękowania: 90
Witajcie Kobietki

Karoollcia-cieszę się,że u Ciebie wszystko w porządku.Bardzo dobrze,że pojechałaś i zbadali Cię,przynajmniej będziesz spokojniejsza

Baby-ja leżałam w szpitalu w Zielonej Górze

April,Baby,Nancy,Monis,Lilli,Lil i inne dziewczyny-bardzo dziękuję Wam za słowa wsparcia.Dzieki temu forum jest mi łatwiej znieść to,że ''trochę'' poleżę w łóżku.

A ja dziś znowu sama w domciu,córcia w przedszkolu,druga u babci ,a mąż znow załatwia sprawy urzędowe,bo niestety w Polsce w urzędzie nic nie idzie w jeden dzień załatwić...taka chora polska rzeczywistość

Co do stereotypów,to faktycznie w Polsce ludzie lubią oceniać innych po pozorach ,a obcokrajowcy,zwłaszcza Ci o innym kolorze skóry nie mają lekko...
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego dnia :)




Zgłoś nadużycie #5653 28 września 2012, 9:40

lilbanaqa Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 1404 Podziękowania: 1024
Karoollcia, super, że to nic poważnego! Mała ma się dobrze, może po prostu się ułożyła w super pozycji tak jak mój, że spać nie mogłam, uciskał na żołądek, nerkę i pęcherz jednocześnie :o teraz odsypia wczorajsze harce :)
a ta babeczka, która rodzi wymiotowała może dlatego, że organizm się oczyszcza czy coś :) tak gdzieś czytałam, że można przy porodzie dostać biegunki a nawet wymiotów :)

Agnieszka, ciotki zadbają, żebyś miała co czytać :) i musisz więcej się udzielać, bo cioteczki tęsknią i się martwią!

Zgłoś nadużycie #5654 28 września 2012, 9:52

daria212 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 568 Podziękowania: 476
Karolcia jak dobrze ze pojechalas,jestescie juz spokojniejsze :-)

Mnie wczoraj tak jakby prawy jajnik bolal ale pomyslalam ze to przez ta operacje co zarodek tam byl, moze cos mi uciskalo bo maly jakby byl na prawym boku, czuje jak tam kopie.

Mi jest trudno zasnac, bo ciezko mi sie jakos oddycha i tlumacze sobie ze maly mnie moze gdzies uciska :-)

Zgłoś nadużycie #5655 28 września 2012, 10:19

lilbanaqa Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 1404 Podziękowania: 1024
WSTAJEMY WSTAJEMY CIĘŻARÓWECZKI :*

Zgłoś nadużycie #5656 28 września 2012, 10:34

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
wstałam wstałam :P nie spaliśmy z Antosiem 1,5h w nocy i musiałam odespać...
dzisiaj siostra do mnie przyjeżdża z małym bo jej się nudzi :) za jakąś godzinkę będzie




Zgłoś nadużycie #5657 28 września 2012, 10:40

lilbanaqa Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 1404 Podziękowania: 1024
Metra! jak ja bym chętnie pozajmowała się małym szkrabem :( koleżanka miała dzisiaj mnie odwiedzić, ale spóźniła się na pociąg xD

Zgłoś nadużycie #5658 28 września 2012, 10:41

madziulka_myszka Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 1053 Podziękowania: 542
hej lasencje :) widzę że sporo tutaj się działo wczoraj

Agnieszka dobrze że wszystko udało się zatrzymać , masakra ale miałaś przeżycie ... nie chce nawet mysleć jak musiałaś się wtedy czuć, ale całe szczęscie maluszek postanowił zostać w brzuszku :D leżcie dużo :)

Moniś gratuluje zaręczyn

Karollcia dobrze że pojechałaś, przynajmniej jesteś spokojna :) całe szczęscie u Ciebie też wszystko ok :)

Daria problemy z oddychaniem to norma w ciąży bo macica wszystko uciska i płuca mają mniej miejsca, mi tez tak cioężko jakoś :)

Lece dziewczynki się ubrać i dostałam od mojego zlecenie na wyjazd na pocztę hehe :D


Zgłoś nadużycie #5659 28 września 2012, 10:56

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
karolciu widzisz jak taka wizyta uspokaja :) nie ma się co wstydzić i bać...
***
wczoraj na szkole rodzenia było o porodzie i było też spotkanie z ginem ze szpitala w którym chcę rodzić...
***
co mówiła położna to pominę bardziej zainteresował mnie lekarz:
* do szpitala jedziemy jeśli:
1. odejdą wody (jak odejdą zielone to jedziemy natychmiast, bo to oznacza, że dziecko było niedotlenione i trzeba zakończyć ciążę i zielone wody nie są oznaką infekcji...)
2. wystąpiło krwawienie intensywne a nie plamka krwi na gatkach (to oznacza że odkleiło się łożycko)
3. mamy skurcze regularne od 2-3 h, jeśli skurcze trwały 1,5 h i minęły albo słabną to nie jedziemy bo to fałszywy alarm
4. jeśli nie czujemy dziecka...to nieprawda, że po 32 tc dziecko mniej się rusza powinno w 1h robić 10 ruchów, jeśli dziecko zawsze było aktywne rano a teraz rbi 1-2 ruchy to jedziemy do szpitala
5. w sytuacji gdy się boimy albo coś nas niepokoi...jak powiemy że się boimy i że czujemy że coś jest nie tak to potraktują nas bardzo poważnie
6. gdy boli nas w krzyżu i bóle są regularne...boli, przestaje, boli, bo to też skurcze macicy

*skurcze B-H powinny trwać do 30 sekund, powinno ich być nie więcej niż 15 dziennie i ni powinny być serią...jeśli układają się w serię, tzn jeden się kończy chwila przerwy i drugi zaczyna to trzeba jechać do szpitala...albo wtedy kiedy są bolesne

*podczas porodu przysługuje nam znieczulenie, które nie jest groźne dla płodu...najlepszy jest remifentanyl (niestety ponoć stosowany głównie u nas w Szczecinie i tylko w jednym szpitalu), ponieważ kobieta sama sobie dozuje lek i bardzo szybko on się rozkłada, nie dociera nawet do płodu...bo po 3 minutach można sobie zaaplikować następną dawkę. u mnie w szpitalu podają ten lek :D już wiem, że go chcę, a zaraz Wam napiszę dlaczego..

* nie poleca zewnątrzoponowego bo kobieta nie wie kiedy przeć, więc najlepiej wyłączyć to znieczulenie na czas drugiej fazy porodu, czyli rodzenia dziecka

* mamy się upominać o znieczulenie a jeśli ktoś nie chce nam dać np. lekarz to prosimy szefa dyżuru...to jest najstarszy rangą gin na dyżurze i on ma decydujący głos

* najważniejsze, żeby poród był bezstresowy

*nie obżerać się przed porodem, bo może się okazać że będzie cc i wtedy będziemy się źle czuć po znieczuleniu

* partner albo ktoś z rodziny niezbędny na porodówce, żeby wprowadzać spokój, ale ta osoba towarzysząca musi być przekonana do chęci udziału w porodzie, żeby nie tworzyć stresujących sytuacji...potrzebny tez podczas brania prysznica i takich codziennych czynności, żebyśmy czuły się niezależne od personelu

* mamy się nie bać decyzji gina.. skoro mówi, że trzeba przebić pęcherz tzn. że tak jest lepiej dla naszego dziecka i jest to podyktowane troską żeby dziecku nic się nie stało podczas przedłużającego się porodu. to samo dotyczy oksytocyny i masażu szyjki

* jak wybierzemy szpital, w którym chcemy rodzić to znaczy że ufamy personelowi i nie kłócimy się z nimi...dotyczy szczególnie tatusiów, którzy najczęściej nie zgadzają się np. na znieczulenie bo ustalono w domu, że nie będzie znieczulenia. kobita schodzi z bólu a on oponuje...

* nie robić planu porodu, bo jeszcze się nie zdarzyło, żeby poród przebiegł według planu a jak coś idzie nie tak to tylko kobieta się stresuje

*tatuś może być z nami podczas 1 fazy porodu a na 2 fazę wyjść...nazwał tą fazę najbardziej dramatyczną fazą :P

*i najmniej pocieszające...mamy sobie przypomnieć nasz standardowy ból menstruacyjny i pomnożyć go razy 5= otrzymamy ból porodowy :) jeśli podczas okresu bolały nas plecy to podczas porodu też będą...jeśli bolały nas uda to podczas porodu też będą :D i właśnie dlatego ja zdecyduję się chyba na znieczulenie bo ja miałam straszne miesiączki...do omdleń aż :(

*jeśli w szpitalu nie będzie miejsc, to lekarz dyżurny musi ustalić z innym szpitalem gdzie jest miejsce i tam nas wysyła, a nie na ślepo...

* nie poleca porodów w domu które nie są bezpieczne dla dziecka

*trzeba wykonywać polecenia personelu

* nie kłaść się do łóżka, tylko chodzić, wisieć na mężu i robić kółeczka bioderkami, skakać na piłce itp. żeby przyspieszyć poród
***
kurczę póki co więcej nie pamiętam...może coś mi się przypomni to napiszę jeszcze :D




Zgłoś nadużycie #5660 28 września 2012, 10:58

Dafne Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 421 Podziękowania: 349
Cześć Dziewczynki :)

Karolcia, dobrze, że u Was wszystko dobrze i najważniejsze, że Ty jesteś już spokojniejsza :)

lili, szkoda, że jeszcze nie wiadomo, kto tam pływa u Ciebie, ale dobrze, że ładnie rośnie i się rozwija :)

Kubuś od wczoraj bardzo aktywny, wieczorem siedziałam i jak głupia uśmiechałam się do swojego brzucha, bo falował ;) Mój M wstaje wcześnie rano koło 5-6 i zawsze najpierw kładzie mi rękę na brzuchu, a Kubuś się z nim wita-już mają taki swój rytuał :)

Zgłoś nadużycie #5661 28 września 2012, 11:02

Nancy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 769 Podziękowania: 809
Dzień Dobry Dziewczynki
U mnie kolejny poranek z mlekiem na cycu. Jak tak dalej pójdzie będa najbardziej dojną krową mleczną na Lubelszczyźnie :-P
Karoollciu, fajne, że u Ciebie wszystko ok. Szkoda, że nie mogłam zobaczyć Twojej miny kiedy tamta dziewczyna się darła przy porodzie. Mam koleżankę, która z natury bardzo spokojna i opanowana, opowiadała jak się darła przy porodzie. Mówiła, że sama była zszokowana tym jak bardzo potrafi krzyczeć, ale bardzo jej to pomogło :)

Zgłoś nadużycie #5662 28 września 2012, 11:05

karoollcia Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 253 Podziękowania: 156
wow... no ... kurde to w sumie trzeba się nauczyć tego wszystkiego na pamięć hehe :) aaaa to już nie długo :) bliżej niż dalej...a ja jeszcze nie wiem w którym szpitalu chce rodzić :) wczoraj jak pojechałam do tego szpitala to na drzwich była kartka że już nie przyjmują bo jest przepełnienie.. i pytałam się tej pani doktor.. to mówi że masakra jest babeczki poupychane gdzie się da hehe...




Zgłoś nadużycie #5663 28 września 2012, 11:05

Dafne Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 421 Podziękowania: 349
Metra, dziękujemy za sprawozdanie :) zainteresowało mnie przeciwwskazanie, żeby się nie objadać przed porodem, ale przecież nie wiemy kiedy dokładnie będzie poród, więc skąd mamy wiedzieć od kiedy nie jeść? ;) Moja siostra na przykład właśnie w dzień porodu miała wyjątkowy apetyt i jadła jak nigdy! Wieczorem pojechała na KTG i już ją zostawili do porodu. Na miejscu zrobili lewatywę, a w sumie to nawet dobrze, że sobie pojadła, bo miała dużo sił :)

A w ogóle Nancy, dziś kończymy 25 tydzień! :)

Zgłoś nadużycie #5664 28 września 2012, 11:06

agnieszka82 Zadomowiona
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 50 Podziękowania: 90
Madziulka,oj najadam się strachu,myślałam o najgorszym, na szczęście w szpitalu zjawilam się na tyle wcześnie,że wszystko dało się zatrzymać.Lekarz mi pózniej mówił,że zazwyczaj kobiety rodzą swoje dzieci zbyt wcześnie ,bo bagatelizują wczesne sygnały porodu, łudząc się,że samo im przejdzie.Pani w karetce opowiadała mi historię dziewczyny,która wezwała karetkę po 3 dniach bólu brzucha i w tej karetce urodziła ,a była 28 tygodniu ciąży.Tłumaczyla im ,że myślała,że samo przejdzie.
Czasem to naprawdę nie wiadomo czy zacząc panikować i wzywać karetkę lub iść do lekarza czy przeczekać aż samo przejdzie.Zazwyczaj boimy się,że ktoś wezmie nas za histeryczki lub że będziemy zawracać komuś głowę np. na nocnym dyżurze.
Ale wiecie co?To są tylko nasze dzieci i jak coś się stanie to nikt nam ich nie zwróci,a my do końca życia będziemy miały wyrzuty sumienia,że nic nie zrobiłyśmy choć mogłyśmy.A lekarzom,położnym i wogóle slużbie zdrowia w końcu za to pacą,żeby nieśli pomoc i ratowali życie.




Zgłoś nadużycie #5665 28 września 2012, 11:12

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
Dafne organizm kobiety jest tak skonstruowany, że przed porodem sam się oczyszcza...np. moja siostra od rana miała biegunkę i wiedziała że to ten dzień...bo to już był jej termin...ja wiem, że też będę obsrana za przeproszeniem, bo jak jechałam przedwczoraj do tego szpitala to najpierw zaliczyłam kibelek dwa razy :)
***
im mniej jemy w okole terminu porodu tym lepiej będziemy się czuły podczas porodu. na porodówce możemy tylko pić wodę niegazowaną. najlepiej zrobić sobie dwie kanapki, bo może się okazać, że urodziłyśmy w nocy i wtedy nikt nam śniadanka nie przyniesie specjalnie a po porodzie bardzo chce się jeść :D i wtedy już można
***
zapomniałam napisać, żeby nie zaciskać szczęk podczas skurczów, bo zaciskanie szczęk powoduje wolniejsze rozwieranie się szyjki macicy :) dziwne co ?? i jak padnie polecenie nie przeć, to mamy sobie wyobrazić tort z 5 świeczkami i próbować je zdmuchnąć jedna po drugiej na jednym wydechu, takimi urywanymi wydechami jak na filmach...oczywiście te urywane wydechy stosujemy tylko w sytuacji gdy padnie nie przeć...podczas skurczów jest to drugie oddychanie o którym Wam pisałam ostatnio ;)




Zgłoś nadużycie #5666 28 września 2012, 11:16

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911

agnieszka82 napisał(a)

Madziulka,oj najadam się strachu,myślałam o najgorszym, na szczęście w szpitalu zjawilam się na tyle wcześnie,że wszystko dało się zatrzymać.Lekarz mi pózniej mówił,że zazwyczaj kobiety rodzą swoje dzieci zbyt wcześnie ,bo bagatelizują wczesne sygnały porodu, łudząc się,że samo im przejdzie.Pani w karetce opowiadała mi historię dziewczyny,która wezwała karetkę po 3 dniach bólu brzucha i w tej karetce urodziła ,a była 28 tygodniu ciąży.Tłumaczyla im ,że myślała,że samo przejdzie.
Czasem to naprawdę nie wiadomo czy zacząc panikować i wzywać karetkę lub iść do lekarza czy przeczekać aż samo przejdzie.Zazwyczaj boimy się,że ktoś wezmie nas za histeryczki lub że będziemy zawracać komuś głowę np. na nocnym dyżurze.
Ale wiecie co?To są tylko nasze dzieci i jak coś się stanie to nikt nam ich nie zwróci,a my do końca życia będziemy miały wyrzuty sumienia,że nic nie zrobiłyśmy choć mogłyśmy.A lekarzom,położnym i wogóle slużbie zdrowia w końcu za to pacą,żeby nieśli pomoc i ratowali życie.



agnieszko bardzo mądrze powiedziane...jak mnie coś będzie niepokoiło to wyruszam do szpitala, nie czytam i nie słucham porad, bo to moje dziecko i mam prawo się o nie troszczyć. każdy organizm jest inny i podczas gdy u jednej kobiety moje objawy są normalne to akurat u mnie mogą być niebezpieczne...

ja będę zawracać doopę służbie zdrowia




Zgłoś nadużycie #5667 28 września 2012, 11:21

karoollcia Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 253 Podziękowania: 156
heh Nancy moja mina wyglądała mniej więcej tak :
moja mama zaczeła się śmiać i jakas babeczka z boku siedziała to też widziałam że się śmiała lekko pod nosem ze mnie :P




Zgłoś nadużycie #5668 28 września 2012, 11:21

daria212 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 568 Podziękowania: 476
Metra dzieki za wskazowki, ale naprawde to nie wiadomo kiedy nie jesc hehe
Tez sie boje juz tach boli bo zawsze mialam strasznie mocne nawet tabsy mi nie pomagaly i musialy same przejsc, wiec co mnie teraz bedzie czekac :-)

Dafne, Nency gratuluje skonczonego 25 tyg :-)

Zgłoś nadużycie #5669 28 września 2012, 11:22

Nancy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 769 Podziękowania: 809
Metra, dzięki za szczegółowy opis. Jestem ciekawa, czy to samo usłyszymy z Lil w naszej szkole rodzenia. Mi się podoba punkt mówiący o tym, że mąż może wyjść w 2 fazie porodu. Mój nie jest jeszcze do końca przekonany o swojej obecności, ale już wie, że będzie mógł sobie zrobić przerwę, więc ok. Dla mnie najważniejsze, żeby był na początku i jak już Jasiek się urodzi.

Zgłoś nadużycie #5670 28 września 2012, 11:23

Nancy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 769 Podziękowania: 809
Dafne, rzeczywiście skończyłyśmy 25 tydzień, jakoś mi chwilowo umknęło :-) Coraz szybciej ten czas leci...