Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Styczniowe mamy 2013:)

Zgłoś nadużycie #5171 22 września 2012, 21:55

April90 Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 8436 Podziękowania: 2938

Metra napisał(a)

April a może zatoki Ci się zaczynają ?? bo od zatok tak boli w środku głowy i przy zmianie pozycji głowy...


Mnie nie boli srodek glowy... hmm jakby to wytlumaczyc, prawa polkula oo :D w sensie ze prawa strona w srodku oo :D


Zgłoś nadużycie #5172 22 września 2012, 22:03

Nancy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 769 Podziękowania: 809
Mam może trochę dziwne pytanie: czy problemy z laktacją mogą być dziedziczne? Czy fakt, że moja mama karmiła mnie i mojego brata właściwie tylko 1 miesiąc (za mało pokarmu) może mieć wpływ na przebieg mojej laktacji? Pytam, bo to jak na razie jedyny aspekt macierzyństwa, którym trochę się schizuję i na którym bardzo, bardzo mi zależy. Nie martwi mnie (przynajmniej na razie) poród, a to, czy będę w stanie karmić bardzo. Trzydzieści lat temu nie było laktatorów, poradni laktacyjnej i położne były niezbyt sympatyczne (przynajmniej moja mama ma takie doświadczenia), więc wiem, że było trudniej i wiele z tych czynników mogło mieć wpływ na to, że się nie udało, ale zastanawiam się, czy wpływ genów też ma znaczenie. Jeżeli słyszałyście coś na ten temat dajcie znać :)

***

Metra, pasta do zębów pięknie działa na świństwo na moich ustach :)

Zgłoś nadużycie #5173 22 września 2012, 22:05

Nancy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 769 Podziękowania: 809

April90 napisał(a)

Mnie nie boli srodek glowy... hmm jakby to wytlumaczyc, prawa polkula oo :D w sensie ze prawa strona w srodku oo :D




Na moje oko to Cię przewiało. Ból jest wtedy o tyle charakterystyczny, że przeszywająco kłujący i po 2-3 dniach powinien minąć.

Zgłoś nadużycie #5174 22 września 2012, 22:08

April90 Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 8436 Podziękowania: 2938

Nancy napisał(a)

Na moje oko to Cię przewiało. Ból jest wtedy o tyle charakterystyczny, że przeszywająco kłujący i po 2-3 dniach powinien minąć.


Boli mnie przy zmianie pozycji tez, jak wezme łepetynke w gore albo sie nachyle. Oj oj oj wtedy jest zle

Co do Twojego pytania, moja Mama miała mało pokarmu, tzn. karmiła mnie, ale ja byłam wciaz głodna, jej pokarm nie był wystarczajacy, wiec karmiono mnie tez butelka. Ja jak na razie nie mam w ogole siary, gdzie inne dziewczyny juz dawno maja, wiec twierdze, ze moge miec tak jak Mama, ale czy to sie sprawdzi to nie wiem. O innych przypadkach nie wiem


Zgłoś nadużycie #5175 22 września 2012, 23:18

Nancy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 769 Podziękowania: 809
April, jeżeli chodzi o siarę w ciąży to podobno nie ma żadnego znaczenia przy późniejszym karmieniu. Zarówno jej obecność jak i brak są normalnym zjawiskiem.

Zgłoś nadużycie #5176 23 września 2012, 8:01

AniaFin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 656 Podziękowania: 757

April90 napisał(a)

Boli mnie przy zmianie pozycji tez, jak wezme łepetynke w gore albo sie nachyle. Oj oj oj wtedy jest zle

Co do Twojego pytania, moja Mama miała mało pokarmu, tzn. karmiła mnie, ale ja byłam wciaz głodna, jej pokarm nie był wystarczajacy, wiec karmiono mnie tez butelka. Ja jak na razie nie mam w ogole siary, gdzie inne dziewczyny juz dawno maja, wiec twierdze, ze moge miec tak jak Mama, ale czy to sie sprawdzi to nie wiem. O innych przypadkach nie wiem



April mi to pachnie zatokami, bo miewam z nimi od dziecka problemy i jak mi się zaczyna, to właśnie jest taki ból, odczuwalny jakby w głębi czaszki, pogarszający się przy zmianie pozycji. Zwykle mi po jednym dniu się rozwija w jakiś katar, choć mi najczęściej ten katar zamiast wychodzić przez nos, spływa po gardle. Czasami też czuję jakby rozsadzanie w głębi, w okolicach czoła, albo przy szczęce górnej, znak że się tam już coś zbiera. Trzymaj główkę w cieple, mi na przykład pomaga albo czapka albo ciepłe powiewy suszarki na czoło, albo jeszcze lepiej inhalacje z kroplą jakiegoś olejku (mentol, eukaliptus).


Zgłoś nadużycie #5177 23 września 2012, 8:17

AniaFin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 656 Podziękowania: 757

Nancy napisał(a)

Mam może trochę dziwne pytanie: czy problemy z laktacją mogą być dziedziczne? Czy fakt, że moja mama karmiła mnie i mojego brata właściwie tylko 1 miesiąc (za mało pokarmu) może mieć wpływ na przebieg mojej laktacji? Pytam, bo to jak na razie jedyny aspekt macierzyństwa, którym trochę się schizuję i na którym bardzo, bardzo mi zależy. Nie martwi mnie (przynajmniej na razie) poród, a to, czy będę w stanie karmić bardzo. Trzydzieści lat temu nie było laktatorów, poradni laktacyjnej i położne były niezbyt sympatyczne (przynajmniej moja mama ma takie doświadczenia), więc wiem, że było trudniej i wiele z tych czynników mogło mieć wpływ na to, że się nie udało, ale zastanawiam się, czy wpływ genów też ma znaczenie. Jeżeli słyszałyście coś na ten temat dajcie znać :)

***

Metra, pasta do zębów pięknie działa na świństwo na moich ustach :)



Masz rację Nancy, trzydzieści lat temu to podejście było też problemem, bo np. mojej mamie zaraz po porodzie wbili do mojej książeczki zdrowia przepis na mieszankę sztuczną i co prawda po 5 godzinach mnie niby przynieśli na karmienie, ale pomagać wcale nie pomagali. Szukam i nie mogę na razie znaleźć nic o dziedziczeniu problemów z laktacją :( . Teoretycznie laktacja jest kontrolowana przez hormony, a produkcja hormonów jest i dziedziczna i modulowana przez środowisko ;)
Najlepiej nie martw się na zapas, zwłaszcza że stres ma duży wpływ na gospodarkę hormonalną ;) . Po prostu wmów sobie, że wszystko będzie jak należy, a w razie czego dokarmianie też nie jest tragedią.


Zgłoś nadużycie #5178 23 września 2012, 10:23

Nancy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 769 Podziękowania: 809
Dzięki Aniu, faktycznie postaram się nie stresować tym za bardzo, bo tylko sobie zaszkodzę. W necie też nic nie znalazłam na ten temat, więc wychodzę z założenia, że takiej zależności po prostu nie ma :P

Zgłoś nadużycie #5179 23 września 2012, 10:25

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
April mi też ten Twój ból pachnie zatokami. moje pierwsze zatoki dwa lata temu trwały 2 tygodnie zanim poszłam do lekarza bo myślałam, że to głowa mnie boli. nie miałam kataru ani bólu gardła. tylko ten łeb mnie bolał. masakra jak się wymęczyłam....mój jak ma zatoki chore to mu drętwieją też dziąsła ale on choruje na zatoki już od bardzo dawna. życzę Tobie, żeby to był zwykły ból łepetynki :*
***
Nancy nie martw się tą laktacją. nie możesz się stresować. trzeba myśleć pozytywnie. każdy organizm jest inny. moim zdaniem nie ma to związku. teraz są takie cuda na rynku, że po dwóch dniach po porodzie będziesz mogła wykarmić cały oddział noworodkowy ;) zresztą mam wrażenie, że najczęściej to stres kobiety wpływa na laktację przy pierwszym dziecku. szybko się zniechęcamy. małe nie umie chwycić, my nie umiemy przystawić, boli jak cholera i pojawia się myśl, że może pokarmu nie mamy albo co. moja siostra przez dwa dni nie miała pokarmu w jednej piersi, ale przystawiała młodego i tadam :) pojawiło się mleko. spoko oko :) damy radę. zresztą jak mówi Ania dokarmianie nie jest tragedią i nie ma presji na cycka :) zresztą każda z nas pójdzie podczas pobytu w szpitalu do położnej, żeby dokarmić dzieciaka i ponoć jest to normalne ;) taki mi mówili na szkole. i żeby się nie stresować, że jesteśmy beznadziejne ;)
cieszę się, że pasta do zębów działa..ja stosuję ją jak mnie coś zaczyna szczypać i się opryszczka nie pojawia ;)
***
a zapomniałam powiedzieć Wam, że przysługuje nam prawo do zostawienia dziecka u położnej żeby się wyspać. tak na kilka godzin.




Zgłoś nadużycie #5180 23 września 2012, 10:30

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
i moja siostra każe Wam napisać, że jedno karmienie=jeden cycek. jak będziemy zmieniać cyca podczas jednego karmienia to dzieciak będzie miał biegunkę albo będzie go bolał brzuszek. bo na początku z cyca leci pokarm o innym troszkę składzie i dopiero po chwili leci mleczko treściwe :)




Zgłoś nadużycie #5181 23 września 2012, 11:11

daria212 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 568 Podziękowania: 476
Czesc dziwuszki, ja maialam zabiegany dzien,bylam na zakupkach dla malego kupilam rajtuski i komplecik a pozniej bylam u znajomej, a najlepsze to ze mialam ciuszki w reklamowce z salatka i moja kumpela przapadkowo usiadla i sie rozglajdalo hehe i dzisiaj juz mialam pierwsze pranko maciupkich ciuszkow az chce sie je prac :-)
A dzisiaj mi sie snila dzidzia malutka :-)

Dobrze Metra ze piszesz takie newssy :-D

Milej niedzieli mamuski i dzidziusie :-D

Zgłoś nadużycie #5182 23 września 2012, 11:13

alex81 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 226 Podziękowania: 133
Cześć dziewczynki.. Młodego kulturystę odstawiłam już na pociąg, więc mogę nadrabiać zaległości.. tak się stęsknilam za bratem, że nawet do Was nie zaglądalam (wiem, okropna jestem ;) )

Nancy co do karmienia to moja mama ani mojej starszej siostry ani mnie nie karmiła piersią bo nie miała pokarmu a moja siostra wykarmiła już dwójkę i to całkiem długo ich karmiła.. tak więc nie masz się czym stresować, raczej będzie to indywidualna sprawa a nie dziedziczna.

Lili, Lil widzę, że w poniedziałek już we trzy lecimy na glukozę :) tyle, że ja po pierwszym pobraniu jadę do domu, nie będę siedziała tam 2 godz jak samochodem mam tylko 5 min jazdy (lekarka mi ten pomysł podsunęła, a wydaje mi się nie głupi )

Metra śliczny Antos Ci rośnie i całkiem już spory :) ja we wtorek lece na usg więc mam nadzieję, że wtedy się dowiem czy z moją Niuńką wszystko ok :)

AniuF komplecik śliczny.. korzystaj tam z tego ciepełka ile się da :)

Zgłoś nadużycie #5183 23 września 2012, 11:16

alex81 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 226 Podziękowania: 133
A najlepsze co ostatnio usłyszałam - dziewczyna miała termin na 14 stycznia, a urodziła 29 grudnia.. mam tylko nadzieję, że moja Mała poczeka do Nowego Roku chociaż ;)

Zgłoś nadużycie #5184 23 września 2012, 11:59

April90 Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 8436 Podziękowania: 2938
Moze macie racje, na razie nie wylaze z chaty, zobaczymy czy mi minie, dzis 3 dzien, jest minimalnie lepiej, katar mam, ale ciagle mam zatkany nos (to ponoc w ciazy normalne, ze zatkany, bo przez wysuszona sluzowke?). Zobaczymy co sie dalej bedzie dziac. Dziekuje za rady :*


Zgłoś nadużycie #5185 23 września 2012, 12:13

alex81 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 226 Podziękowania: 133
Fajny filmik o porodzie (nic strasznego ;) ) http://www.youtube.com/watch?v=tymeuiEJPlw

Zgłoś nadużycie #5186 23 września 2012, 14:16

lili Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 2277 Podziękowania: 661
halo jaka tu cisza ;)

wszystkie kobietki odpoczywaja w objeciach swoich mezczyzn czy co ?? ? :)

moj zrobil pyszny obiadek :) niemozliwe ze mi smakowalo ;) bo teraz w ciazy to strasznie wybrzydzam ;)

a ja przegladalam ciuszki (podobnie jak Daria) tyle ze po starszym synku,jezuuuuu jakie to malenkie ;)
ale przepiore je dopiero ok grudnia :) takze nic nie musze kopowac,tez wszystko raczej uniwersalne,kobinezoniki tez mam,(bo maly byl tez z zimy-luty) tylko smoczki i jakies przyborniki kupie :)


Zgłoś nadużycie #5187 23 września 2012, 15:36

Nancy Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 769 Podziękowania: 809
Lili, ja też zrobiłam przegląd ciuszków (tych, które kupiłam i dostałam, bo dzieci jeszcze nie mam :) ) i właśnie zastanawiam się czy na początek wystarczy. Mam 4 bodziaki z długim rękawem, 4 z krótkim (chociaż nie wiem, czy takie w zimie potrzebne), 5 par śpioszków typu pajacyk, 2 pary półśpioszków, kilka par spodenek, 3 bluzeczki z długim rękawem, 2 cienkie czapeczki, jedna polarowa z uszkami wiązana, kombinezon, kilka par skarpetek, niedrapki. I wszystko w rozmiarze 62. Nic nie mam 56, bo wszystkie młode mamy dokoła odradzały. Co sądzisz jako doświadczona mama? Powinnam coś dokupić z ciuszków?

Zgłoś nadużycie #5188 23 września 2012, 16:19

Dafne Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 421 Podziękowania: 349
Cześć Dziewczynki :)

Cały wczorajszy dzień spędzałam z rodzinką - przyjechała siostra ze swoim już prawie 4-miesięcznym szkrabem i kursowaliśmy po mieście :) On jest cudowny i już coraz bardziej nie mogę sie doczekać, kiedy nasz mały Kubuś się pojawi na świecie :)

Dzisiaj niestety nie mam leniwej niedzieli, bo wciąż męczę magisterkę. Metra, super, że masz już wyznaczony termin obrony :) Ja mam zamiar przypomnieć dziś mojej promotorce, że do końca września muszę złożyć pracę, ciekawe jak zareaguje :P

Alex gratuluję udanego połówkowego :)

Pozdrawiam mamusie i wszystkie brzusie :)

Zgłoś nadużycie #5189 23 września 2012, 20:57

lili Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 2277 Podziękowania: 661
Nancy w zupelnosci wystarczy taki maluch szybko wyrasta,co do bodziakow z krotkim rekawkiem to raczej nie potrzebne ja ubieralam z dlugim :)
moj jak sie urodzil mial 52cm,takze jeszcze mniejszy niz 56 :)
ale jesli masz wieksze to podwiniesz rekawki albo ja np.nie ubieralam niedrapek rekawiczek(nie mam ani jednych)tylko spuszczalam rekawek na raczke a maly i tak sie nie podrapal :)


Zgłoś nadużycie #5190 23 września 2012, 21:32

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
Nancy ja mam kilka ciuszków na 56 (szczególnie kaftaników)...mojej siostry mały miał 54 cm i na gwałt kupowałyśmy małe ciuszki, bo 62 były za wielkie. dosłownie...nie tylko rękawki, ale przede wszystkim były za szerokie. a juleczek nosił 56 cm przez cały pierwszy miesiąc życia. wiadomo, że jak urodzi się większe dziecię niż 56 to zakup nietrafiony, ale kilka kaftaników kupiłabym na Twoim miejscu w tym małym rozmiarze...będzie Tobie wygodniej. ja mam kilka kaftaników (chyba 6) i 2 śpiochy. resztę mam ciuszków oznaczonych 0-3 miesiąca...bo są od koleżanki z Anglii..więc będę próbować które są dobre :)