Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Styczniowe mamy 2013:)

Zgłoś nadużycie #4491 15 września 2012, 18:12

lili Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 2277 Podziękowania: 661
ja w pierwszej ciazy tez raczej wszystko robilam,jakos sie nie oszczedzalam i okna tez pamietam mylam :)
ale teraz bardziej uwazam przez ta rwe kulszowa,bo jak troche wiecej pochodze to odrazu rwacy bol powraca...


Zgłoś nadużycie #4492 15 września 2012, 18:14

lili Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 2277 Podziękowania: 661
weszlam na grudniowki z ciekawosci co u tego maluszka,sa fotki jaki malusi i po operacji ok.oby tak juz pozostalo....


Zgłoś nadużycie #4493 15 września 2012, 18:28

April90 Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 8436 Podziękowania: 2938

lili napisał(a)

ja w pierwszej ciazy tez raczej wszystko robilam,jakos sie nie oszczedzalam i okna tez pamietam mylam :)
ale teraz bardziej uwazam przez ta rwe kulszowa,bo jak troche wiecej pochodze to odrazu rwacy bol powraca...


Mozesz mi opisac bol tej rwy i gdzie to dokladnie jest? Bo mnie z tylu cos na plecach boli, tak jakby przy tylku, ale to taki bol, ze mi promieniuje na cala noge, mam to bardzo rzadko, takie uklucie jakby.
Tak, Kondziu po operacji ma sie dobrze. Slodki Grudniowicz nasz :)


Zgłoś nadużycie #4494 15 września 2012, 19:06

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
ja nadal uważam, że brzuch, który przesuwa nasz środek ciężkości w inne miejsce jest wystarczającym powodem dla którego nie skacze się po krzesłach w ciąży...nie wskazane jest również unoszenie rąk...
ale każda z nas ma prawo decydowania o sobie...
ja okien nie myję i nie łażę po krzesłach..tak samo jak nie przesuwam mebli i nie dźwigam siatek z zakupami
i nie wydaje mi się, żeby to było opieprzanie się czy szukanie wymówek...owszem kiedyś kobiety w ciąży robiły wszystko ale zauważmy, że kiedyś kobiety były silniejsze fizycznie, pracowały w polu i były zahartowane, odżywiały się też lepiej bo jedzenie nie było tak modyfikowane jak dziś. kiedyś nie było tyle poronień i przedwczesnych porodów. jesteśmy po prostu słabsze...takie czasy i jak ktoś mi pieprzy że ciąża to nie choroba i wszystko można robić to nie mogę tego słuchać...serio i aż mi się ciśnienie podnosi. w naszym stanie trzeba chuchać i dmuchać a nie myć okna. od tego mamy chłopa i rodzinę i korona im z głowy nie spadnie jak w tych kilku czynnościach nas wyręczą. takie mam oto zdanie na temat mycia okien, skakania po krzesłach, dźwigania i przesuwania ciężkich przedmiotów w ciąży...
i powiem Wam jeszcze, że za długo czekałam na mojego Antosia, żeby choćby zaryzykować wykonywanie którejkolwiek z tych czynności, bo może się okazać że 100 kobiet umyło okna i ma się świetnie a ja będę akurat tą która miała pecha i później każdy będzie się mądrował, że przecież wszyscy wiedzą, że tego w ciąży się nie robi. mojej siostrze i koleżankom ciężarnym zawsze oferowałam pomoc przy myciu okien i wieszaniu firan. takie mam poglądy

***
podsumowując: nie potępiam, nie oceniam kobiet wykonujących te czynności...ja po prostu szczerze odradzam,
ale żyjemy w wolnym świecie i decyzja należy do Was drogie Panie :)




Zgłoś nadużycie #4495 15 września 2012, 19:59

alex81 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 226 Podziękowania: 133
Hej dziewczynki :)

Metra popieram - za dużo mamy do stracenia, a jak ktoś z rodzinki pomoże to korona z głowy mu nie spadnie.

Lil - gratuluję zdania egzaminu, teraz już masz rok spokoju z nauką...szkolną oczywiście, bo teraz trudniejsze przed nami :)

Ja dziś dzień mogłabym spać cały, jeszcze ta pogoda kompletnie do niczego.

Ciekawe co u Agnieszki, bo dawno do nas nie zaglądała.

Miłego wieczorku i weekendu Wam życzę :*

Zgłoś nadużycie #4496 15 września 2012, 20:09

happyania Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 171 Podziękowania: 119
20 stron zaległości... :) niestety jeszcze nie dałam rady wszystkiego nadrobić.

Co do prac domowych, ja się nie przemęczam ale robię wszystko to co przed ciążą tylko że w zwolnionym tempie no i na raty. Codziennie ruszę coś małego, ale nie rzucam się na sprzątanie całego mieszkania.

A co myślicie o długich trasach autem w ciąży? Ja w sumie dużo jeździłam, ale w tygodniu mężowi znajomy powiedział że nigdzie dalej z żoną w ciąży nie jeździł... Poszukaliśmy trochę w internecie i można trafić na informacje o tym, że mikrowstrząsy podczas podróży mogą wywołać przedwczesne skurcze. No i nie wiem... Za tydzień chcemy jechać na Mazury, z Poznania to dość długa trasa. Możliwe że pójdę do lekarza w piątek to zapytam. Chyba nie ma co przesadzać, hmm?


Od trzech dni czuję jakby miesiączkowe pobolewanie brzucha, też tak macie?

Mój synek ma swój ulubiony hit, wczoraj słuchałam Lany del Rey "Summertime Sadness" i zaczął tancować jak szalony :D


Zgłoś nadużycie #4497 15 września 2012, 21:22

lili Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 2277 Podziękowania: 661
April to jest wlasnie taki klujacy bol od plecow poprzez posladek podudzie pod kolanem i az do stopy przynajmniej ja tak mam od 1 dnia ciazy :(
a dokad mnie to bedzie meczyc to niemam pojecia,lekarz twierdzi ze po porodzie ma minac,chodze na masaze i troche  pomaga,bo na poczatku to byla tragedia wogole z lozka nie moglam sie zwlec :(


Zgłoś nadużycie #4498 15 września 2012, 21:40

lili Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 2277 Podziękowania: 661
happyania ja podrozowalam w ciazy nawet w 7miesiacu :)
takze mysle ze teraz tymbardziej jeszcze mozesz podrozowac ;)
jak sobie o tym pomysle ze bylam na tyle odwazna zeby pokonac 1400km,teraz chyba bym sie nie odwazyla,
teraz jest juz mi ciezko a co dopiero w 7 miesiacu :)


Zgłoś nadużycie #4499 15 września 2012, 21:41

lili Fajna mama
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 2277 Podziękowania: 661
mnie boli brzuch glownie jak leze na lewym boku cos uciska w dole i niewiem co to moze byc :(


Zgłoś nadużycie #4500 15 września 2012, 21:57

baby Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 272 Podziękowania: 138
ja byłam 2tygodnie temu nad Balatonem autem i wszystko było ok :) trzeba tylko od czasu do czasu zrobić przerwę i mięśnie rozprostować :) ale jak masz zagrożoną ciąże to nie ryzykuj.


Zgłoś nadużycie #4501 15 września 2012, 22:00

baby Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 272 Podziękowania: 138
Ja uważam że noszenie ciężarów i ciężkie prace domowe mogą wykonać nasi panowie lub ktoś inny z rodziny. Co prawda uważam że powinnyśmy się ruszać ale raczej spacery na świeżym powietrzu :) i jakieś drobne prace domowe... i to powoli bez pośpiechu :) )


Zgłoś nadużycie #4502 15 września 2012, 22:31

April90 Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 8436 Podziękowania: 2938

Metra napisał(a)

ja nadal uważam, że brzuch, który przesuwa nasz środek ciężkości w inne miejsce jest wystarczającym powodem dla którego nie skacze się po krzesłach w ciąży...nie wskazane jest również unoszenie rąk...
ale każda z nas ma prawo decydowania o sobie...
ja okien nie myję i nie łażę po krzesłach..tak samo jak nie przesuwam mebli i nie dźwigam siatek z zakupami
i nie wydaje mi się, żeby to było opieprzanie się czy szukanie wymówek...owszem kiedyś kobiety w ciąży robiły wszystko ale zauważmy, że kiedyś kobiety były silniejsze fizycznie, pracowały w polu i były zahartowane, odżywiały się też lepiej bo jedzenie nie było tak modyfikowane jak dziś. kiedyś nie było tyle poronień i przedwczesnych porodów. jesteśmy po prostu słabsze...takie czasy i jak ktoś mi pieprzy że ciąża to nie choroba i wszystko można robić to nie mogę tego słuchać...serio i aż mi się ciśnienie podnosi. w naszym stanie trzeba chuchać i dmuchać a nie myć okna. od tego mamy chłopa i rodzinę i korona im z głowy nie spadnie jak w tych kilku czynnościach nas wyręczą. takie mam oto zdanie na temat mycia okien, skakania po krzesłach, dźwigania i przesuwania ciężkich przedmiotów w ciąży...
i powiem Wam jeszcze, że za długo czekałam na mojego Antosia, żeby choćby zaryzykować wykonywanie którejkolwiek z tych czynności, bo może się okazać że 100 kobiet umyło okna i ma się świetnie a ja będę akurat tą która miała pecha i później każdy będzie się mądrował, że przecież wszyscy wiedzą, że tego w ciąży się nie robi. mojej siostrze i koleżankom ciężarnym zawsze oferowałam pomoc przy myciu okien i wieszaniu firan. takie mam poglądy

***
podsumowując: nie potępiam, nie oceniam kobiet wykonujących te czynności...ja po prostu szczerze odradzam,
ale żyjemy w wolnym świecie i decyzja należy do Was drogie Panie :)


Gdybym miała w ogole rak nie podnosic, to bym praktycznie mało rzeczy mogła w domu zrobic. Mam szafke ze szklankami do gory, gdzie musze czasem stanac na palcach zeby cos wlozyc. To co, mam powiedziec Mamie: Mamo, ja nie moge do gory rak podnosic, ja tego nie wloze :D albo tak samo jak kurze scieram z szafek, to mam tak wysoko, ze musze stanac na krzesle, czy czasami cos siegnac chce, tez musze stanac. A jak myjesz glowe, to tez nie podnosisz rak do gory, czy nie myjesz głowy? :D No siła rzeczy niektorych spraw nie da sie załatwic inaczej. Ja mam zdanie, ze co ma byc to bedzie. Wiadomo, ze nikt nie dzwiga po 20kg, nie szoruje po 20 okien dziennie i nie wiesza od razu wszystkich firan... Ale moim zdaniem mozna cos zrobic, po czym odpoczac jakis czas, po czym znowu sie za cos zabrac. Ja myje podlogi, odkurzam w domu, jak trzeba to sie schyle, jak trzeba to podnosze rece. Ciekawe jakbys tak była sama, to nie sprzatałabys 9 miesiecy, bo rak w gore nie mozna podniesc?... Rany, tutaj niektore dziewczyny na tym forum maja po 2-3 dzieci i jak takie np.dziecko trzeba podniesc, bo nie ma innego wyjscia, to co (przykladowo ma z pol roku, wazy powiedzmy z 8-9kg i trzeba pampersa przebrac)? Mysle, ze jakby kazda miała takie podejscie, to wszystkie by lezały do gory brzuchem 9 miechow wpatrzone w tv, a dzieciaki by latały usmarkane, usikane i niewiadomo co jeszcze :D a to jest moje zdanie :D :D

Lili, to ja jednak mam cos innego. To jest bol dokladnie na tych kosciach z tylu przy tylku (ja mam dodatkowo takie doleczki, moze bedziesz kojarzyc ktore to miejsce :P ), to wlasnie w tym miejscu mnie boli czasem. Sa takie momenty, ze leze i jakos tak mi sie noga dziwnie ulozy, ze przez chwile drgnac nie moge, ale to przechodzi po 2 sekundach. I cos mi sie zdaje, ze ja mam jakas inna dolegliwosc, tym bardziej, ze mnie to juz bolalo krotko przed ciaza :P


Zgłoś nadużycie #4503 16 września 2012, 10:32

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
April normalnie przewidziałam Twoją odpowiedź hahaha :) nie zrozumiałaś co napisałam. nigdzie nie napisałam, że w ciąży nic nie wolno robić. Twoja opinia masz do tego prawo...wolny kraj. ja mam swoją i jej nie zmienię i nie mówię o myciu głowy (przy której zresztą nie trzymasz rąk cały czas u góry i nie stoisz na taborecie), czy odkurzaniu i chowaniu szklanek (normalnie powaliły mnie te przykłady). bardzo łatwo wszystko sprowadzasz do najprostszych czynności...w przeciwieństwie do dziewczyn które mają 2-3 a nawet 5 dzieci ja nie mam żadnego i nie zamierzam ryzykować. czekałam na to dziecko kilka ładnych lat i nie będę ryzykować mycia okien i skakania po taboretach. tym bardziej że w ciąży można zasłabnąć nawet stojąc w kolejce a co dopiero na taborecie.
ta ciąża to dla mnie cud bo wszyscy lekarze mówili mi, że nie będę miała dzieci więc nie mów mi, że inne mają dużo dzieci i sobie muszą radzić i wszystko na ich głowie. ich wybór, mają zdrowie, Bóg im dał tyle dzieci to mają. mi nie dał. być może to moja jedyna szansa na dziecko. i nawet gdybym była sama to nie umyłabym okien jeśli chcesz wiedzieć. i tak powiedziałabym mamie że tego nie zrobię, zresztą nikt nawet by tego ode mnie nie oczekiwał. moja rodzina rozumie mój pogląd i nawet ma taki sam i pomaga mi przy wykonywaniu ciężkich prac domowych. bo uważam, że mycie okien i podłóg to są ciężkie prace domowe. tak samo jak noszenie zakupów.
ale moja droga April jak już mówiłam każdy ma prawo do własnej opinii i nie mam Ci tego za złe. ja też wyraziłam swoją i tyle. nie ma co gdybać i zastanawiać się co by było, bo ja wiem co mam teraz i nie chcę tego stracić. nie będę rozpatrywać też życia innych ludzi bo to nie moje życie i bez sensu o nim debatować. jesteśmy dorosłe i decydujemy każda o sobie znając tylko swoją rzeczywistość. każdy organizm jest inny i każdy inaczej reaguje czasem nawet na zwykłe czynności. w poradnikach i książkach opisywana jest średnia populacji. bardzo rzadko znajdziesz wpisy, że dla minimum jakaś czynność była krytyczna. to tak jak z ulotką na leku. jest masa skutków ubocznych, które nie muszą wystąpić u 100% przyjmujących ten lek. tak samo jest z ciążą. jedna może robić wszystko i urodzi 6 zdrowych dzieci, a inna przeleży całą ciążę i będzie miała tylko jedno bo taki ma organizm...a jeszcze inna robi wszystko, czuje się dobrze i ni z tego ni z owego traci dziecko...
proponuję skończyć tą dyskusję bo podobnie jak we wcześniejszych Ty nie przekonasz mnie a ja Ciebie...zresztą nie zależy mi na tym, żeby Ciebie przekonać.. broń Boże....
****
happyania i lili brzuch pobolewa mnie miesiączkowo bardzo rzadko, ale zdarza się. zwykle następnego dnia ciągnie mnie macica. ostatnio najczęściej mnie ciągnie w nocy jak się przewracam z boku na bok...czytałam, że w 2 trymestrze jak brzuch boli miesiączkowo, twardnieje i pojawiają się bóle krzyża to należy zgłosić się do szpitala...chyba w tej książce od poczęcia do narodzin.
***
happyania podziwiam, że możesz jeździć samochodem. ja wytrzymuję góra 15 minut a później nie mogę się ułożyć...dlatego unikam samochodu i korzystam z niego tylko jak jadę na zakupy albo do szkoły rodzenia :)
ostatnio nawet w pociągu ledwo wysiedziałam 1h20minut...ale nigdzie nie słyszałam o tych mikrowstrząsach. może dlatego, że nie szukałam. myślę, że jak sobie powoli pojedziecie i będziecie robić przerwy w podróży to nic się nie powinno stać. ale decyzja należy do Ciebie nie wiem jak tam z Twoją ciążą....może lepiej sobie odpuścić tak jak mówi baby. musicie sami się zastanowić.
***
baby też raczę siebie i brzuszek spacerkami, bo póki co nie mogę się zapisać na gimnastykę żadną :( a kardiolog dopiero 15 listopada, pewnie później będzie za późno :/
***
oczywiście mój aktywny wczorajszy dzień zemścił się na mnie i w nocy bolały mnie plecy...dlatego dzisiaj postanowiłam leniuchować. i odpocząć od kompa. poleżę, poczytam książkę i pójdę na spacer. sama jestem więc nawet gęby do kogo nie ma otworzyć, tylko do psa :) będę do Was zaglądać czasem




Zgłoś nadużycie #4504 16 września 2012, 11:49

daria212 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 568 Podziękowania: 476
April, Metra milo sie was czyta :-D nie wiem ktora ma racje, pewnie obie macie ale w sumie jak mi powiedziano ze nie mam myc okien to nie myje, choc nie mowie bo w domu sprzatam bo mam remoncik, slyszalam od znajomych i rodziny zeby lepiej nie podnosic rak do gory tym bardziej moja mama mi powtarza moze tylko dlatego ze na poczatku mialam zagrozona ciaze i moje zycie, wiec uwazam :-)

happyania mnie czeka jeszcze jedna podroz ktora ma w jedna strone 700km, nie lubie tak daleko jezdzic bo jest mi naprawde zle, owszem robie pauze ale mimo wszystko wolalabym ominac podroze ale to moja ostatnia w ciazy, takze dam rade :-D
A bole miesiaczkowe tez miala, teraz rzadziej, ale znjome ktory juz urodzily mowily ze to normalne. Tez jest tak ze dlugie lata mialysmy miesiac w miesiac miesiaczke i choc jej nie ma to bole sa :-)

Zgłoś nadużycie #4505 16 września 2012, 12:16

MoniaW Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Wrz, 2012 Posty: 151 Podziękowania: 133
Witam. W sumie popieram obie koleżanki,lecz uważam ze czas oczekiwania na maluszka powinien upływać w spokoju i relaksie a nie harówce.
Jak pisze koleżanka daria212 u mnie tez są remonty i aż strach się przyznać żyjąc w niewiedzy ze mój maluszek rośnie w moim brzuszku pomagałam wyrzucać gruz,na szczęście moje maleństwo zdrowe jak rybka :)
Niestety tez często boli mnie brzuch(lekarz twierdzi ze to dlatego iż jestem tz. byłam szczupła)mimo to obawiałam się trochę ale czytałam wasze wypowiedzi i trochę się uspokoiłam.
Właśnie chciałam sie zapytać jak to jest z prowadzeniem samochodu w prawdzie jeżdżę tylko do lekarza na kontrole i drobne zakupy ale nie wiem czy lepiej zapinać passy czy tez nie?Czytałam opinie ze bezpieczniej jest zapiąć zawsze przy wypadku czy stłuczce bezpieczniej ale przy gwałtownym hamowaniu te przyduszenia wywołują bóle brzucha

Zgłoś nadużycie #4506 16 września 2012, 12:30

baby Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 272 Podziękowania: 138
Dzień dobry mamusie i dzidziusie :)
Co do jazdy autem to ja jeżdżę i się nie przejmuję :) jakoś nie wyobrażam sobie życia przez 9mies bez auta :P
A co do pasów to mój pytał lekarza gin i trzeba zapinać pasy bo to jest bezpieczniejsze w razie stłuczki czy wypadku :( trzeba tylko pas bezpieczeństwa umieścić jak najniżej czyli poniżej odstającego brzuszka :) ) jak dużo podróżujesz to można kupić adapter do pasów który cały czas utrzymuje nisko pas :) specjalny wynalazek dla kobiet w ciąży :) ) moja koleżanka często z tego korzystała ale oni dużo podróżowali przez weekend.


Zgłoś nadużycie #4507 16 września 2012, 12:37

baby Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Maj, 2012 Posty: 272 Podziękowania: 138
A co do bóli to nie zdarzają mi się bóle miesiączkowe ale za to czasami męczą mnie bóle w pachwinie albo tak jakby ból jajnika a to prawy a to lewy :( gin mi powiedziała że to dlatego że mój mały bobas się rozpycha :)

wczoraj przeszukiwałam net i znalazłam imiona nadawane w 2010roku :) ja zwracam głównie uwagę na imiona dla chłopców i najśmieszniejsze jakie znalazłam to: Myszon i Żyraf :P


Zgłoś nadużycie #4508 16 września 2012, 14:19

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
Myszon i Żyraf superanckie :)
***
MoniaW witamy wśród styczniowych mam :) ja nie zapinałam pasów aż do teraz, po prostu bardzo bolał mnie brzuch od pasów. nic później nie pomagało i zawsze bałam się, że coś się stanie dzidziusiowi. teraz kiedy brzuszek jest wyżej zapinam znowu pasy bo jak mówi baby zdecydowanie większe szanse na uratowanie i mamy i maluszka w razie stłuczki. poza tym jakoś teraz lepiej sie układa ten pas i nie pije tak mocno.
***
daria znalazłaś maść majerankową?
***
coś nam Marzenka ucichła. mam nadzieję, że się nie rozchorowali...i Dafne chyba ugrzęzła z mgr...




Zgłoś nadużycie #4509 16 września 2012, 14:24

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
a tak w ogóle to położyłam się o 12 pod kocykiem i obudziłam się dopiero teraz :P zaraz zjem obiadek i pójdę na pierwszy z planowanych spacerków na dziś, drugi wieczorkiem o ile siły będę miała :)
***
macie jakiś fajny sprawdzony sposób na wypranie tapicerki na fotelu? zależy mi na tym, żeby ich zbytnio nie zmoczyć i nie stosować żadnych śmierdzących środków do prania tapicerki...no i oczywiście żeby się nie odbarwiły bo są czekoladowe :)




Zgłoś nadużycie #4510 16 września 2012, 14:48

Marzenka85 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 715 Podziękowania: 379
Jestem jestem Metra u mnie wszystko dobrze :) Byłam wczoraj u rodziców a później z koleżanką w kinie :) No i wczoraj dowiedziałam się ,że jest w 8 tygodniu ciąży :) :) :) Długo się starali z mężem więc bardzo mnie to ucieszyło :) No i mam wrażenie ,że otaczają mnie same kobiety w ciąży :)
Co do wypowiedzi April i Metry bardziej skłaniam się ku racji Metry :) Trzeba o siebie i maluszka dbać ,a w czynnościach w których może mnie wyręczyć mąż czy pomóc rodzina nie widzę nic złego :) Za bardzo zależy mi na moim małym skarbie ,żebym brała się za dźwiganie zakupów czy mycie okien :) Omdlenia zdarzają mi się bez wchodzenia na taboret więc po prostu wolę nie ryzykować...bo i po co ?? ?Nie jestem przewrażliwiona sprzątam gotuję normalnie funkcjonuję :)