Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Styczniowe mamy 2013:)

Zgłoś nadużycie #2251 20 sierpnia 2012, 15:37

AniaFin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 656 Podziękowania: 757
Właśnie usiadłam na chwilę (bo dziś haruję w labie) i Mała się rozszalała ;)
Niulka, witaj w naszym gronie! Jestem Ania na holenderskim wygnaniu i z córką w drodze :) (i dylematem co do jej imienia)

Ja ostatnio czytam pozytywne opowieści o porodach :) Tutaj nam do głowy kładą, że natura wie najlepiej i sama kobieta jest reżyserką swojego porodu, a niektóre rzeczywiście doświadczają tego prawie metafizycznie ;) . Większość kobitek rodzi tu w domowym zaciszu, pod opieką zaufanej położnej, która prowadzi cię od początku ciąży. Ja się trochę łamię, bo z jednej strony fajnie tak w domu, a z drugiej ze statystyk wynika, że tylko 1/4 pierworódek się w domu powić udaję, a reszta i tak w trakcie porodu trafia do pobliskiego szpitala (rodzić w domu można tylko jeśli szpital oddalony jest o mniej niz 15 minut jazdy).
Zresztą nawet jak się tutaj człowiek decyduje na szpital, to i tak musi zacząć w domu i dopiero ok. 5 cm rozwarcia możesz jechać do szpitala. Jeśli nie ma komplikacji, to tego samego dnia wypisują matkę i dziecko do domu. A za poród w szpitalu "bez powodu" (tzn. bez indykacji medycznych) płaci się 300 euro z własnej kieszeni. Więc mam zagwozdkę :)


Zgłoś nadużycie #2252 20 sierpnia 2012, 15:38

madziulka_myszka Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 1053 Podziękowania: 542
Aga połowinki wczoraj miałaś :) gratulujemy teraz już bliżej niż dalej :D


Zgłoś nadużycie #2253 20 sierpnia 2012, 15:42

madziulka_myszka Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 1053 Podziękowania: 542
AniaFin jak widać co kraj to obyczaj... z jednej strony wszedzie mówią że lekarze zrobili z ciąży chorobę a z porodu jakąs wielką operację, a w domu niby przyjemniej jest... ale z drugiej strony w szpitalu masz pomoc pod ręką w razie W


Zgłoś nadużycie #2254 20 sierpnia 2012, 15:44

madziulka_myszka Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 1053 Podziękowania: 542
spadam do domku dziewuszki :) do wieczorka :) :*


Zgłoś nadużycie #2255 20 sierpnia 2012, 15:51

aga78 Początkująca
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 43 Podziękowania: 22
Dziewczyny. Poród to przede wszystkim nasza psychika i świadomość własnego ciała no i zaufana położna. Wiadomo, przyjemnie nie jest, ale ja wspominam dość dobrze mimo, że trzeba było wywoływać.

Zgłoś nadużycie #2256 20 sierpnia 2012, 16:02

AniaFin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 656 Podziękowania: 757
Madziulka, mi się też wydaję, że w szpitalu jakoś tak bezpieczniej bym się czuła, bo cała aparatura pod ręką w razie czego. Wszystkie moje polskie koleżanki rodziły tu jednak w szpitalu. Z kolei położne są tutaj naprawdę świetnie, mają pod ręką tlen i są dobrze wyszkolone, a na karetkę w razie czego czeka się bardzo krótko. Szpital mamy blisko, ale jednak do końca się nie mogę przełamać do tego domu...

Aga, dobrze usłyszeć krzepiące słowa to z ust doświadczonej mamy :) U nas właśnie nacisk kładą na psychikę i samoświadomość, bardzo popularna jest joga dla ciężarnych, gdzie cię uczą pozytywnego podejścia i właściwych technik relaksacyjnych.

Co do genetyki, to moja mama miała w miarę lekkie porody (ze mną wywoływany, 4 godziny i z głowy; moja siostrę prawie urodziła w poczekalni), a moja siostra z pierwszą córą się męczyła długo i w końcu zrobili cc bo dziecko się nie zmieściło do kanału rodnego (4,2 kg), a drugą poszło łatwiej :)


Zgłoś nadużycie #2257 20 sierpnia 2012, 16:27

AniaFin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 656 Podziękowania: 757

Metra napisał(a)

kurczę to Holandia tez oszczędna jest w polityce prorodzinnej :/

Madziu nie wszędzie chcą dodawać, ale lepiej przygotuj się i weź...a najgorsze jest to, że trzeba wypić to cholerstwo przy pielęgniarce :(


Niestety majątku tu się na dzieciach nie zbije, raczej trzeba go zbić przed dziećmi :) , dlatego się naoszczędzaliśmy przez ostatnie lata. Na kolejne dzieci dostaje się już więcej, więc jakaś pro-rodzinność istnieje ;) Bardzo często się widuję tu rodzinki przynajmniej trójdzietne. Jak się ma dwójkę to się już bardziej opłaca zatrudnić kogoś do opieki w domu, ale jest dużo kobiet, które zostają w domu, a zarabia mąż :)


Zgłoś nadużycie #2258 20 sierpnia 2012, 16:28

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
walnęło dwa razy piorunem i tyle..po wszystkim

Niulka: mnie też czasem ciągnie macica, czasem mocniej czasem słabiej. biorę sobie wtedy no spę

co do porodu: jestem nastawiona pozytywnie, nie boję się, myślę, że jak zacznę rodzić w styczniu to będę się cieszyć, że to już i będę myśleć o dziecku, bo w sumie dla niego to najbardziej traumatyczne wspomnienie w życiu




Zgłoś nadużycie #2259 20 sierpnia 2012, 16:29

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911

aga78 napisał(a)

Metra - wolno, wolno, tyle, ze zwykle się same łamią. Dacie radę, dziewczyny, ze wszystkim :)


Aga zgubiłam wątek ...




Zgłoś nadużycie #2260 20 sierpnia 2012, 16:32

April90 Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 8436 Podziękowania: 2938

Metra napisał(a)

walnęło dwa razy piorunem i tyle..po wszystkim

Niulka: mnie też czasem ciągnie macica, czasem mocniej czasem słabiej. biorę sobie wtedy no spę

co do porodu: jestem nastawiona pozytywnie, nie boję się, myślę, że jak zacznę rodzić w styczniu to będę się cieszyć, że to już i będę myśleć o dziecku, bo w sumie dla niego to najbardziej traumatyczne wspomnienie w życiu


Chyba dla Ciebie bedzie bardziej traumatyczne, bo dziecko to nawet tego nie pamieta :P


Zgłoś nadużycie #2261 20 sierpnia 2012, 16:33

April90 Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 8436 Podziękowania: 2938
A ja musze isc na poczte, pojde kolo 18, bo teraz to chyba po drodze padne w locie...;/


Zgłoś nadużycie #2262 20 sierpnia 2012, 16:47

aga78 Początkująca
Rejestracja: Sie, 2012 Posty: 43 Podziękowania: 22
Metra - to o tych pazurkach było :D Też mi chyba upał na mózg siadł :/ A jeszcze dzisiaj dzień pichcenia jakiś mi się włączył. Rano byłam na bazarku - pod tym względem kocham lato; za 50zł można kupić dosłownie wszystko. Na obiad zrobiłam żurek -Franek mnie "zmusił", na drugie dla nas sałatkę ziemniaczaną, teraz jeszcze koktajl malinowy na kolacyjkę. Koło 18-19 pójdę z Franiem na plac zabaw - teraz jeszcze za duży upał :(

Zgłoś nadużycie #2263 20 sierpnia 2012, 16:50

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
aa pazurki :) pewnie co szkoła to teoria :)

April wszędzie mówią, że poród to najgorsze przeżycie dla człowieka :) przeciskasz się przez kanał itp. itd. :P




Zgłoś nadużycie #2264 20 sierpnia 2012, 16:51

AniaFin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 656 Podziękowania: 757

April90 napisał(a)

Chyba dla Ciebie bedzie bardziej traumatyczne, bo dziecko to nawet tego nie pamieta :P


Niby nie pamięta, ale jednak doświadcza poważnego stresu. Właśnie w "Początkach" A.Murphy Paul jest opisane jak badali poziom stresu u noworodków urodzonych normalnie, z komplikacjami (kleszczowo, próżniowo) albo przez cesarkę i dzieci urodzone przez cc były najmniej ztraumatyzowane (podobno mierzyli to przez płaczliwość i inne niepokoju w pierwszych miesiącach życia), potem byłe te normalnie urodzone, a na końcu te po komplikacjach.
Jak o tym przeczytałam to mi się żal zrobiło mojego dziecka i od razu zaczęłam się mniej przejmować swoimi potencjalnymi przejściami.
Z drugiej strony stres i strach przed porodem wpływają podobno hamująco na skurczę i wydajność macicy (coż tam było z gorszym dopływem krwi itp.) czyli im bardziej się kobieta boi tym poród może być cięższy i dłuższy.


Zgłoś nadużycie #2265 20 sierpnia 2012, 17:01

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
burza wróciła :)




Zgłoś nadużycie #2266 20 sierpnia 2012, 17:02

April90 Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 8436 Podziękowania: 2938

AniaFin napisał(a)

Niby nie pamięta, ale jednak doświadcza poważnego stresu. Właśnie w "Początkach" A.Murphy Paul jest opisane jak badali poziom stresu u noworodków urodzonych normalnie, z komplikacjami (kleszczowo, próżniowo) albo przez cesarkę i dzieci urodzone przez cc były najmniej ztraumatyzowane (podobno mierzyli to przez płaczliwość i inne niepokoju w pierwszych miesiącach życia), potem byłe te normalnie urodzone, a na końcu te po komplikacjach.
Jak o tym przeczytałam to mi się żal zrobiło mojego dziecka i od razu zaczęłam się mniej przejmować swoimi potencjalnymi przejściami.
Z drugiej strony stres i strach przed porodem wpływają podobno hamująco na skurczę i wydajność macicy (coż tam było z gorszym dopływem krwi itp.) czyli im bardziej się kobieta boi tym poród może być cięższy i dłuższy.


To ja sie juz nie boje :D w ogole sie nie boje :D

Ja gdzies czytalam, ze to dzien kiedy ocierasz sie buzia o pochwe mamy, hahahahahahahaha bleeeeeeeeeee


Zgłoś nadużycie #2267 20 sierpnia 2012, 17:02

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911
kurczę muszę sobie kupić po wypłacie tą książkę bo zapowiada się fajnie :)




Zgłoś nadużycie #2268 20 sierpnia 2012, 17:03

Metra Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2012 Posty: 3604 Podziękowania: 1911

April90 napisał(a)

To ja sie juz nie boje :D w ogole sie nie boje :D

Ja gdzies czytalam, ze to dzien kiedy ocierasz sie buzia o pochwe mamy, hahahahahahahaha bleeeeeeeeeee


i całujesz ją w odbyt :* hihi




Zgłoś nadużycie #2269 20 sierpnia 2012, 17:08

April90 Supermama
Rejestracja: Kwi, 2012 Posty: 8436 Podziękowania: 2938

Metra napisał(a)

i całujesz ją w odbyt :* hihi


Metra, jestes wieksza swinia ode mnie :P hahahaha :P jak mam wyjsc na ta duchote to jestem chora, ale musze wrrrr, opale sie przynajmniej troche :P


Zgłoś nadużycie #2270 20 sierpnia 2012, 17:13

Dafne Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2012 Posty: 421 Podziękowania: 349

Metra napisał(a)

kurczę muszę sobie kupić po wypłacie tą książkę bo zapowiada się fajnie :)



Metra, kup ją sobie koniecznie, jest tam wiele ciekawych informacji, opisane różne badania, ale w bardzo lekki i przyjemny do czytania sposób :)