Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Styczeń 2016

Zgłoś nadużycie #1951 17 listopada 2015, 14:20

Marin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 285 Podziękowania: 64
AnnaKatarzyna wszystkie już pewnie czujemy się coraz gorzej. Każdej coś dolega i już pewnie każda odlicza do porodu :-) Lekko nie jest :-(
Anencja śliczny kącik Liwka będzie miała :-) Ty już jestes w 10% gotowa na przyjscie malutkiej.
U mnie dzis kolejny dzien leniuchowania, totalnie nic mi sie nie chce.
Dzwonilam dzis do szpitala w ktorym chce rodzic, rozmawialam z bardzo milą polozną, juz jestem spokojniejsza pod wzgledem samego wyjazdu do szpitala i tego co mam ze soba zabrac.

Zgłoś nadużycie #1952 17 listopada 2015, 16:02

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Marin fajnie ze udało się przez telefon wszystkiego dowiedzieć. Nie zawsze tak się dla ☺ widać ze trafiłaś na bardzo pomocna osobę. Super. To dobrze świadczy o szpitalu myślę.

No ja myślę że jestem już rzeczywiście gotowa logistyczne na przyjście na świat malutkiej. Nawet ubralam juz przescieradlo tylko przykrylam łóżeczko kocem aby się nie kurzyLO. Po porodzie załoze ochraniacz na łóżeczko.
W niedziele mąż złożył wózek bo do tej pory leżał w workach tak jak przynieslismy ze sklepu. I dobrze bo ma taki specyficzny zapach nowości, wywietrzy się.

Jutro mam wizytę, mam nadzieje ze poznam termin cc, bo tak liczę ze to juz pewnie przedostatnia wizyta przed porodem.


Zgłoś nadużycie #1953 17 listopada 2015, 16:48

Milciak Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2014 Posty: 292 Podziękowania: 36
Anencja śliczny kącik dla Liwii przygotowałaś :-)

Ja z tym uchem moim borykam się cały czas bo nie przeszły mi te szumy, dziś byłam u lekarza i dostałam maść, mam nadzieję, że pomoże. No i zakaz basenu mam przez to ucho. Smutno mi, bo lubię być aktywna i miałam nadzieję do końca listopada jeszcze popływać a grudzień już sobie odpuścić.

Zgłoś nadużycie #1954 17 listopada 2015, 16:50

Milciak Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2014 Posty: 292 Podziękowania: 36
A tak z innych dolegliwości (skoro już się skarżymy hi hi) to śpię ostatnio tylko po 3-4 godziny i później chodzę jak zombi cały dzień z niewyspania, po czym znowu nie mogę zasnąć, dziwne to...

Zgłoś nadużycie #1955 17 listopada 2015, 17:45

AnnaKatarzyna Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1620 Podziękowania: 313

anencja napisał(a)

AnnaKatarzyna a jak że skurczami?
Mam już przygotowany kącik Liwki. Dziś przyszly literki na ścianę i wygląda to wszytsko mniej więcej tak


Ale ładnie się prezentuje, a te literki bardzo ładne!
Skurcze sa czaaem bolesne ale w wiekszosci nie bola.
A jak Twoje skurcze Anencja?




Zgłoś nadużycie #1956 17 listopada 2015, 17:45

Marin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 285 Podziękowania: 64
Anencja sama bylam w szoku ze trafilam na tak miła położna, nawet sie przedstawila ale oczywiscie nie zapamietalam nazwiska. Z opinii wiem ze bardzo chwala sobie w tym szpitalu polozne wiec mam nadzieje ze bedzie ok. Pytalalam tez o porod rodzinny, powiedziala ze jest bezplatny i zeby partner mial ze soba klapki. I tyle :-)
Dobrze jak wozek troszke postoi bo tak jak mowisz przewietrzy sie z tej nowosci.
To juz moze byc twoja przedostatnia wizyta? Jejku jak ten czas leci i termin porodu zbliza sie nieublaganie...
Milciak wylecz to ucho do konca a basen sobie odpusc bo kto wie czy cie po basenie gdzies nie zawialo?
A ze spaniem po kilka godzin to mozemy sobie podac reke :-) Ja w sumie z zasnieciem nie mam problemu, no ale jak sie obudze o 3 w nocy to jest tragedia. Ogladam tv, buszuje w necie a nad ranem zasypiam!
Mamy jeszcze ten m-c z hakiem zeby sie porzadnie wyspac a tu niestety. Potem to dopiero bedziemy chodzic jak zombie :-) I tak sie juz nie moge doczekac!

Zgłoś nadużycie #1957 17 listopada 2015, 18:33

Milciak Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2014 Posty: 292 Podziękowania: 36
Marin z tym spaniem identycznie, coś koło północy udaje mi się zasnąć, 3 w nocy pobudka na siku i już spać nie mogę, wtedy książka najczęściej idzie w ruch. A odnośnie porodu rodzinnego to już chyba jest ustawowo bezpłatny tak jak znieczulenie zewnątrzoponowe, nie mogą pobierać za to opłat.

Zgłoś nadużycie #1958 17 listopada 2015, 18:34

Milciak Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2014 Posty: 292 Podziękowania: 36
Dziś z ciekawości mierzyłam brzuszek i mam równe 100cm, a jak u Was?

Zgłoś nadużycie #1959 17 listopada 2015, 19:01

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
AnnaKatarzyna se skurczami mam ostatnio w miarę spokój. Sa rzadko i bezbolesne.Tzn są gorsze dni ale nie mam już raczej takich niepokojących stanów. Za to czesto bolą mnie plecy, łapie zadyszke jak mowie chodząc albo w czasie jedzenia. Od wczoraj mam też taki dziwny powierzchowny ból brzucha jakby zakwasy po treningu, rozciąganie ścięgien czy coś takiego. Myślę że to rosnący brzuch daje się we znaki. Czyli urok zaawansowanej ciąży w pełnej krasie. Na szczęście zgaga opuściła mnie ostatnio. Pewnie dlatego ze nie mam prawie na nic apetytu i jem głównie biale bułki z masłem i żółtym serem oraz owoce.
Milciak Marin o kurcze ale macie z tym spaniem 😕 bardzo Wam współczuje.
Milciak ja stawiałam właśnie ze to po basenie mogło Ci zawiac ucho. Zdrówka dla Ciebie! Oby maść pomogła!
Marin tak licze ze to przedostania wizyta bo kolejna na pewno między 7 a 10 grudnia a potem to już położę się pewnie do szpitala na poród.
Kurcze ja sobie to już tak wzystko w głowie poukładałam co kiedy i jak, mam nadzieje ze ani gin ani los nie spłata mi figla z żadna niespodzianka hihi


Zgłoś nadużycie #1960 17 listopada 2015, 19:56

Marin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 285 Podziękowania: 64
Milciak może do końca ciązy tak nie będzie i jeszcze się wyśpimy :-)
Anencja na pewno bedzie wszystko po twojej mysli i Liwia szybciej nie wypcha się na świat. Zazdroszcze ci ze juz bedziesz wiedziala kiedy cc i ze mozesz sobie wszystko poukladac i zaplanowac.
My czekające na porod naturalny musimy uzbroic sie w cierpliowsc.
Ja mam w piątek wizyte i zobacze czy maluszek jest juz obrocony glowka w dol bo ostatnio jeszcze nie byl.

Zgłoś nadużycie #1961 17 listopada 2015, 20:01

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Marin ale za to Wy będziecie dzień po porodzie śmigać jak nowonarodzone a ja będę przez tydzień cierpieć katusze ☺


Zgłoś nadużycie #1962 17 listopada 2015, 20:13

Marin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 285 Podziękowania: 64
No to się Kochana jeszcze okaże :-)

Zgłoś nadużycie #1963 17 listopada 2015, 21:10

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80
a ja miałam nie złą akcje... w południe jakoś dziwnie brzuch zaczał mnie boleć, pojechałam po Łukasza potem musiałam jeszcze coś załatwić. Dziecko tak mi sie w brzucu rzucało, wszystko zaczeło mnie boleć, w domu wziełam jeszcze luteine dopochwowo, w tramwaju 2 nospy. Przyszłam do domu tak mnie bolało ciągle brzuch twardniał myślałąm że zaraz urodze chyba. Zaczełam pakować sie do szpitala, ale za nic nie chciałam tam iść znowu luteine wziełam i kolejną nospę. Już jest lepiej, ale i tak jakoś mi dziwnie.... Zaraz ide spać zobaczymy co będzie jutro bo nie jestem pewna czy to nie gazy bo tak mi brzuch roznosiło... Ale przestraszyłam sie nie na żarty. W każdym razie do szpitala jestem juz spakowana.
jeszcze gdyby tego było mało jak wracałam z Łukaszem i wysiadałam z autobusu to jak drzwi sie otwierały wkleszczyło mu noge pod drzwi! Myślałam ze zawału dostane bo ten zaczał sie drzeć ja ta noge mu ciągne, kierowca zamknął drzwi to wydostał noge i wyszliśmy ale tak sie przeraziłam myślałam że mu noge połamało na szczęście nic sie nie stało....


Zgłoś nadużycie #1964 17 listopada 2015, 21:25

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80

Marin napisał(a)

AnnaKatarzyna wszystkie już pewnie czujemy się coraz gorzej. Każdej coś dolega i już pewnie każda odlicza do porodu :-) Lekko nie jest :-(
Anencja śliczny kącik Liwka będzie miała :-) Ty już jestes w 10% gotowa na przyjscie malutkiej.
U mnie dzis kolejny dzien leniuchowania, totalnie nic mi sie nie chce.
Dzwonilam dzis do szpitala w ktorym chce rodzic, rozmawialam z bardzo milą polozną, juz jestem spokojniejsza pod wzgledem samego wyjazdu do szpitala i tego co mam ze soba zabrac.


oj tak ja ostatnio codziennie myślę o 1 styczniu już z dnia na dzień mam coraz bardziej dość....

anencja napisał(a)

Madzik oczywiście nikt nie puścił Cie w kolejce? I pewnie każde z dziadków po 15 min przy okienku hihi
w ciąży z Laura kiedyś odprowadzalam mame ma pociąg, stałysmy w kolejce po bilet a tam jakaś baba sobie dyskusje urządziła jak w informacji PKP. Szukała połączenia skądś tam z kilkoma przesiadkami i to wszystko ustalala dopiero przy okienku i zastanawiała się kiedy co i jak. Nie wytrzymałam i zrobiłam awanturę hahah ze ma isc do okienka z informacja jak nie wie czego chce. Moja mama chciała się zapaść pod ziemię ze wstydu hihi
Ale macie pecha z tym wozkiem dziewczyny.
Madzik zdrówka dla synka! Oby na tym się zakończyło. 
Ja dziś rano dobrze sie czułam ale od godziny kiepsko. Brzuch mnie ciągnie jak na okres i jak chodzę to jest napięty. Ech... tez juz nie mogę się doczekać końca ciąży. Nie wiem kto wymyślił ze to taki cudowny stan. Chyba faceci!


a bym śmiała wepchać się w kolejke emerytów to by mnie zatłukli na miejscu chyba :)
O matko to rzeczywiście akcje miałaś, jak mnie i moja matke by to spotkało to pewnie moja matka by zrobiła tą awanture :P
Dziękuję, z Łukaszem już lepiej oby przeszedł mu ten kaszel :)

Marin napisał(a)

Anencja nawet nic nie pisałam o wózku bo jestem mega wściekła. Okazało się że wózek rzekomo żona obiecała sąsiadce a Pan tego nie wiedział. Super się dogadali, po co wystawiać coś na sprzedaż jesli sie tego nie chce sprzedać. No ale to nie koniec mojego pecha, bo na drugi dzien znalazłam też Tako, jeszcze ładniejszy! wiec dzwonie. Umowilismy sie na ogladanie, mamy jechac a gosciu dzwoni zeby przelozyc to na poniedzialek bo gdzies wyjezdzaja. Dzis dzwonie a on mnie przeprasza, ale szukaja spacerowki i nic ciekawego nie ma wiec sie musza wstrzymac ze sprzedaza. No i kolejna wtopa! Zastanawiam sie czy ja mam jakiegos pecha czy ci ludzie sa jacys dziwni. Podobno ma mnie miec na uwadze jak cos kupia ale ja nie chce czekac do ostatniej chwili!!!


nie tylko Ty masz takiego pecha :( ja mam to samo. Co sobie zaplanuje upatrze to szlag to trafia. Przeglądam te ogłoszenia i co nic nie ma ciagle :/

AnnaKatarzyna współczuje :( ja ostatnio też neinajlepiej się czuje ciągle mi duszno i ciężko się oddycha :( niestety końcówka jest męcząca buziaki :*


Zgłoś nadużycie #1965 17 listopada 2015, 21:29

AnnaKatarzyna Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1620 Podziękowania: 313

Marin napisał(a)

AnnaKatarzyna wszystkie już pewnie czujemy się coraz gorzej. Każdej coś dolega i już pewnie każda odlicza do porodu :-) Lekko nie jest :-(
Anencja śliczny kącik Liwka będzie miała :-) Ty już jestes w 10% gotowa na przyjscie malutkiej.
U mnie dzis kolejny dzien leniuchowania, totalnie nic mi sie nie chce.
Dzwonilam dzis do szpitala w ktorym chce rodzic, rozmawialam z bardzo milą polozną, juz jestem spokojniejsza pod wzgledem samego wyjazdu do szpitala i tego co mam ze soba zabrac.


Faktycznie koncowka ciazy nie jest łatwa. Ja tylko mam obawy ze ta nerka mi juz do konca siada bo mam takie napady goraca, dreszcze, zaslabniecia... w piatek jade do przychodni na badanie GBS to zapytam.




Zgłoś nadużycie #1966 17 listopada 2015, 21:39

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Madzik o kurka oby się wyciszylo przez noc! Zamelduj sie tu nam koniecznie jutro rano!
Biedny Łukasz. Musiał się biedaczek najeść strachu w tym autobusie!

AnnaKatarzyna o właśnie. Zapomniałam do mojej listy dolegliwości dopisać uderzeń gorąca. Tez je mam.
A jakie badania by mogły wykazać tak na szybko czy nerka działa jeszcze jak należy?


Zgłoś nadużycie #1967 17 listopada 2015, 21:42

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80

Milciak napisał(a)

Marin z tym spaniem identycznie, coś koło północy udaje mi się zasnąć, 3 w nocy pobudka na siku i już spać nie mogę, wtedy książka najczęściej idzie w ruch. A odnośnie porodu rodzinnego to już chyba jest ustawowo bezpłatny tak jak znieczulenie zewnątrzoponowe, nie mogą pobierać za to opłat.


dokładnie tak jest ale różnie i tak bywa w szpitalach każdy tam robi co chce :/
Ja miałam pare dni temu 99cm :)

anencja napisał(a)

Madzik o kurka oby się wyciszylo przez noc!  Zamelduj sie tu nam koniecznie jutro rano!
Biedny Łukasz.  Musiał się biedaczek najeść strachu w tym autobusie! 
AnnaKatarzyna o właśnie.  Zapomniałam do mojej listy dolegliwości dopisać uderzeń gorąca.  Tez je mam.
A jakie badania by mogły wykazać tak na szybko czy nerka działa jeszcze jak należy?


też mam taką nadzieję.... :*

AnnaKatarzyna napisał(a)

Faktycznie koncowka ciazy nie jest łatwa. Ja tylko mam obawy ze ta nerka mi juz do konca siada bo mam takie napady goraca, dreszcze, zaslabniecia... w piatek jade do przychodni na badanie GBS to zapytam.


ojej nawet nie strasz! ja takie objawy też mam to może wcale nie nerka u Ciebie -OBY!!!! :*

anencja napisał(a)

AnnaKatarzyna se skurczami mam ostatnio w miarę spokój. Sa rzadko i bezbolesne.Tzn są gorsze dni ale nie mam już raczej takich niepokojących stanów.  Za to czesto bolą mnie plecy, łapie zadyszke jak mowie chodząc albo w czasie jedzenia. Od wczoraj mam też taki dziwny powierzchowny ból brzucha jakby zakwasy po treningu, rozciąganie ścięgien czy coś takiego. Myślę że to rosnący brzuch daje się we znaki. Czyli urok zaawansowanej ciąży w pełnej krasie. Na szczęście zgaga opuściła mnie ostatnio. Pewnie dlatego ze nie mam prawie na nic apetytu i jem głównie biale bułki z masłem i żółtym serem oraz owoce.
Milciak Marin o kurcze ale macie z tym spaniem 😕 bardzo Wam współczuje.
Milciak ja stawiałam właśnie ze to po basenie mogło Ci zawiac ucho. Zdrówka dla Ciebie! Oby maść pomogła! 
Marin tak licze ze to przedostania wizyta bo kolejna na pewno między 7 a 10 grudnia a potem to już położę się pewnie do szpitala na poród. 
Kurcze ja sobie to już tak wzystko w głowie poukładałam co kiedy i jak, mam nadzieje ze ani gin ani los nie spłata mi figla z żadna niespodzianka hihi


ja z tymi zadyszkami mam to samo. Nachyle się po cos wstaje i już oddycham jakbym przed chwilą biegła.... Już naprawdę męczy mnie ta ciąża, no narzekam wiem ale już chciałabym 1 stycznia.....
anencja no super że znasz termin porodu wszystko można dokładnie zaplanować to jakiś plus :) A każda ciaża i poród inny , więc może też będziesz po cc śmigać na drugi dzień niektóre dziewczyny ponoć tak maja ;) Ja nie wiem bo rodziłam SN i też długo kraczato chodziłam....

Milciak napisał(a)

A tak z innych dolegliwości (skoro już się skarżymy hi hi) to śpię ostatnio tylko po 3-4 godziny i później chodzę jak zombi cały dzień z niewyspania, po czym znowu nie mogę zasnąć, dziwne to...


ja też tak mam :( obudze się nagle nie wiem po co i spać już nie mogę :/

Milciak napisał(a)

Anencja śliczny kącik dla Liwii przygotowałaś :-)
Ja z tym uchem moim borykam się cały czas bo nie przeszły mi te szumy, dziś byłam u lekarza i dostałam maść, mam nadzieję, że pomoże. No i zakaz basenu mam przez to ucho. Smutno mi, bo lubię być aktywna i miałam nadzieję do końca listopada jeszcze popływać a grudzień już sobie odpuścić.


całkiem możliwe że to od basenu... No tak musisz zająć się wtedy czymś innym żeby nie zastygnąć :)


Zgłoś nadużycie #1968 17 listopada 2015, 21:45

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80
Matko dziewczyny ja mam od rana tak gigantyczną zgage że w życiu chyba takiej nie miałam :( Ja nie wiem co to za okropny dzień :/


Zgłoś nadużycie #1969 17 listopada 2015, 22:22

AnnaKatarzyna Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1620 Podziękowania: 313
Mam usg nerki co miesiac robione u obrzek jest spory i duzo moczu w niej zalega, stad ten moj nieszczesny cukromocz. Urodzilam sie z przerosnietymi miedniczkami nerkowymi. I nie byl to problem chyba ze je przeziebilam, jedyne co to co roku musialam robic usg. A w tej ciazy prawa nerka zaczela siadac. Gin ja kontroluje, robi usg, mialam szczegolowe badania krwi na prace nerki i jeszcze sie trzyma. Teraz wizyte mam u niego 28 listopada i mowil ze zleci mi znow biochemie. Jak bedzie ok to dobrze a jak bedzie gorzej z nerka to bedzie trzeba wczesniej rozwiazac ciaze. Ale jest juz co raz blizej koncowki :)




Zgłoś nadużycie #1970 17 listopada 2015, 22:26

AnnaKatarzyna Fajna mama
Rejestracja: Lip, 2013 Posty: 1620 Podziękowania: 313

madzik90 napisał(a)

a ja miałam nie złą akcje... w południe jakoś dziwnie brzuch zaczał mnie boleć, pojechałam po Łukasza potem musiałam jeszcze coś załatwić. Dziecko tak mi sie w brzucu rzucało, wszystko zaczeło mnie boleć, w domu wziełam jeszcze luteine dopochwowo, w tramwaju 2 nospy. Przyszłam do domu tak mnie bolało ciągle brzuch twardniał myślałąm że zaraz urodze chyba. Zaczełam pakować sie do szpitala, ale za nic nie chciałam tam iść znowu luteine wziełam i kolejną nospę. Już jest lepiej, ale i tak jakoś mi dziwnie.... Zaraz ide spać zobaczymy co będzie jutro bo nie jestem pewna czy to nie gazy bo tak mi brzuch roznosiło... Ale przestraszyłam sie nie na żarty. W każdym razie do szpitala jestem juz spakowana.
jeszcze gdyby tego było mało jak wracałam z Łukaszem i wysiadałam z autobusu to jak drzwi sie otwierały wkleszczyło mu noge pod drzwi! Myślałam ze zawału dostane bo ten zaczał sie drzeć ja ta noge mu ciągne, kierowca zamknął drzwi to wydostał noge i wyszliśmy ale tak sie przeraziłam myślałam że mu noge połamało na szczęście nic sie nie stało....


To mialas dzien... :( dobrze ze nic z nozka sie nie stala. Kierowca zamyka drzwi i nie patrzy... Oby te dolegliwosci do jutra Ci minely.