Witaj na Forum FajnaMama!

Oglądasz nasze forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Nie będąc zarejestrowanym, nie możesz także brać udziału w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji,
co umożliwi Ci pisanie wiadomości, branie udziału w sondach, zamieszczanie własnych zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Rejestracja jest szybka i łatwa. Zarejestruj się.

Styczeń 2016

Zgłoś nadużycie #1871 6 listopada 2015, 16:08

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Marin dzieki ☺ robie cos podobnego. Ale smaka mi zrobilas i jutro przygotuje na obiad taka zapiekanke.


Zgłoś nadużycie #1872 6 listopada 2015, 16:12

Milciak Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2014 Posty: 292 Podziękowania: 36
Hejka, u mnie właśnie obiadek: makaron ze szpinakiem, serem pleśniowym i łososiem, pychotka :-)
A zrobiłyście mi smaka na taką zapiekankę lub pasztet własnej roboty. Chyba jutro coś wykombinuję, tylko w wersji wege z ciecierzycy.
Ja się czuję dobrze, oprócz nieprzespanych nocy to na samopoczucie nie narzekam. Chociaż cały tydzień biegałam i coś załatwiałam, dopiero dziś mam luzacki dzień.

Zgłoś nadużycie #1873 6 listopada 2015, 23:38

Wiolusia Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 1339 Podziękowania: 532
Hej, ja dziś padam,dopiero usiadłam,a brzuch mam twardy jak kamień. Od rana załatwiałam różne sprawy urzędowe,a później przygotowywałam sałatki,itp. na jutrzejszą imprezę urodzinową Wojtusia. Przed chwilą skończyłam tort smarować masą,jeszcze jutro muszę zrobić dekoracje i posprzątać,bo dziś już nie mam mocy :( idę spać,dobranoc:*


Zgłoś nadużycie #1874 7 listopada 2015, 8:55

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Hello sobotnio!
Wczoraj dopadł mnie sen o 21 i spałam bez przerwy do 7! Nienajlepiej czułam się wieczorem, spinal mi się brzuch i jakoś tak dziwnie bolał, jak na okres. Ale porzadnie się wyspalam i dziś ok.
Za oknem ciemno i deszczowo najchętniej nie wychodzilabym z łóżka ale córka ma inne plany na dzisiejszy dzień 😆
Wiolusia ale szalejesz z tymi pracami! A Ty nadal pracujesz czy wzięłas zwolnienie ?
Milciak a Ty nie jesz mięsa w ogóle czy tylko ten pasztet w wersji wegetariańskiej? Uwielbiam ciecierzyce ale w wersji najprostszej po prostu ugotowana i osolona. Kiedyś zrobiłam pastę czy pure ale jakoś mi nie podeszlo
miłego dnia dla Was!


Zgłoś nadużycie #1875 7 listopada 2015, 13:20

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80
Hej
u mnie dziś rano też pogoda okropna, ale teraz sie rozpogodziło więc idziemy przejść sie na spacerek. Wczoraj od południa ciągle padało aż do nocy, wracałam z Łukaszem z przedszkola, i zaliczyliśmy glebe. cali w błocie do domu przyszliśmy na szczęście było już blisko. Ale wróciłam tak wściekła jak nei wiem, a jeszcze w tramwaju Łukasz w ogóle mnie sie nie słuchał, świrował cały czas, takiego nerwa wczoraj miałam że szok. Na szczęście upadek nie był groźny był niczym w zwolnionym tępie, syn sie poślizgnął na błocie, mnie pociągnął i tak na bok razem sie wywróciliśmy. No ale wszystko do prania :/ :/ 
Anencja no wiadomo troszkę pracy jest ;) Ale mięso gotuje 1 dnia drugiego miele dodaje przyprawy jajka itp, zajęło mi to godzinę czasu.
Marin ja też robie nie raz takie zapiekanki są pycha wrzucam do naczynia żaroodpornego wszystkie jakieś pozostałości z lodówki warzywa zalewam sosem (słodka śmeitanka woda i przyprawy) nie raz dodaje jakiś ryż, czy cokolwiek posiadam ser i jest pycha :)


Zgłoś nadużycie #1876 7 listopada 2015, 13:20

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80

Milciak napisał(a)

Hejka, u mnie właśnie obiadek: makaron ze szpinakiem, serem pleśniowym i łososiem, pychotka :-)
A zrobiłyście mi smaka na taką zapiekankę lub pasztet własnej roboty. Chyba jutro coś wykombinuję, tylko w wersji wege z ciecierzycy.
Ja się czuję dobrze, oprócz nieprzespanych nocy to na samopoczucie nie narzekam. Chociaż cały tydzień biegałam i coś załatwiałam, dopiero dziś mam luzacki dzień.


Milciak ja robiłam też pasztet wege z fasolki mung i jest pyszny smakuje jak z mięsa ;)
 

anencja napisał(a)

Hello sobotnio! 
Wczoraj dopadł mnie sen o 21 i spałam bez przerwy do 7! Nienajlepiej czułam się wieczorem,  spinal mi się brzuch i jakoś tak dziwnie bolał,  jak na okres. Ale porzadnie się wyspalam i dziś ok. 
Za oknem ciemno i deszczowo najchętniej nie wychodzilabym z łóżka ale córka ma inne plany na dzisiejszy dzień 😆
Wiolusia ale szalejesz z tymi pracami! A Ty nadal pracujesz czy wzięłas zwolnienie ?
Milciak a Ty nie jesz mięsa w ogóle czy tylko ten pasztet w wersji wegetariańskiej? Uwielbiam ciecierzyce ale w wersji najprostszej po prostu ugotowana i osolona. Kiedyś zrobiłam pastę czy pure ale jakoś mi nie podeszlo
miłego dnia dla Was!


Ja mam przepis na pastę humus z ciecierzycy ale jakoś nie było mi dane jeszcze jej spróbować, a jest bardzo zdrowa.


Zgłoś nadużycie #1877 7 listopada 2015, 13:34

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Madzik całe szczęście ze nic Ci się nie stało podczas tego upadku. To mogło się skończyć groźnie!

Ja fasole mung jadłam tylko w formie kiełków (był czas ze regularnie hodowalam). I nawet nie wiem jak smakuja ziarna.

Zrobiłysmy z laurka kopytka na obiad, potem mała jeszcze godzinen bawiła się ugniataniem swojego ciasta, doprawianiem i ja miałam chwile spokoju. Tyle że potem w kuchni było pobojowisko, mąka wszędzie i umeczylam się z lekka ze sprzątaniem.


Zgłoś nadużycie #1878 7 listopada 2015, 13:35

Marin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 285 Podziękowania: 64
Hejka
Wiolusia jak Ty o godz. 23 jeszcze stoisz przy garnkach to pełen podziw. Ja już wieczorkiem jestem nie do życia. Wszystkiego najlepszego dla Wojtusia i udanej imprezki.
Anencja jak ja Ci zazdroszczę przespanej całej nocy! Nawet na siusiu nie wstajesz? Szok! Mnie wczoraj bolały dziwnie plecy (nerki?) też tak jak zawsze na okres, aż się wystraszyłam czy to nie jakieś przedwczesne bóle ale przeszlo i dziś jest oki.
Madzik ja też uwielbiam różnego rodzaju zapiekanki, obojętnie czy z makaronem czy z ryżem tylko mój N ich nie jada, tylko kartofle uznaje!
Milciak uwielbiam szpinak, pyszny obiadek. Tylko ja nie jem sera pleśniowego bo gdzieś się naczytałam że my ciężarówki nie możemy jeść, tak samo fety, więc unikam.
Ja dziś pomyłam tylko podłogi, zaraz usmażę naleśniki z dżemem a wieczorkiem idziemy na 30-tkę do koleżanki to będzie wyżerka :-)
Miłej sobotki :-)

Zgłoś nadużycie #1879 7 listopada 2015, 13:50

Natalia1985 Zaprawiona w bojach
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 118 Podziękowania: 33
Hej dziewczyny ;) ale smaka robicie na te zapiekanki, ja ostatnio robilam makaronowa z pieczarkami szynka i serem zoltym pychotka :D
Ja zaraz zbieram sie z corka do mamy, bo maz do 18 w pracy, wiec wroce jak on juz bedzie, a obiadek dzis u mamy ;)
Wiolusia wszystkiego najlepszego i duzo zdrowka dla wojtusia:* ojjj ty bidulko sie narobisz dzis..milej imprezki :)
Dziewczynki uwazajcie na siebie i zycze wam duzo odpoczynku:*

Zgłoś nadużycie #1880 7 listopada 2015, 14:59

Milciak Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2014 Posty: 292 Podziękowania: 36
anencja jem mięso ale nie jestem jego zagorzałą fanką, także codziennie u mnie nie musi być mięsa.

Zgłoś nadużycie #1881 7 listopada 2015, 15:01

Milciak Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2014 Posty: 292 Podziękowania: 36
A co do hummusu to jestem zawodowcem w jego robieniu, znajomi zawsze chwalą mój hummus, pyszny jest podawany z surową marchewką pokrojoną w słupki lub z innymi warzywami i z pieczywem pita.

Zgłoś nadużycie #1882 7 listopada 2015, 15:04

Milciak Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2014 Posty: 292 Podziękowania: 36
Marin co do sera pleśniowego to zgadzam się, że nie powinnyśmy go jeść, jednak w wersji przetworzonej (pieczonej, gotowanej) i z mleka pasteryzowanego jest jak najbardziej ok. Bo tu chodzi o bakterie które hodowane są w surowym mleku. Także ja czasami sobie na taki ser lazur pozwalam ale jako dodatek i na gorąco.

Zgłoś nadużycie #1883 7 listopada 2015, 17:11

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80

anencja napisał(a)

Madzik całe szczęście ze nic Ci się nie stało podczas tego upadku. To mogło się skończyć groźnie!

Ja fasole mung jadłam tylko w formie kiełków (był czas ze regularnie hodowalam). I nawet nie wiem jak smakuja ziarna.

Zrobiłysmy z laurka kopytka na obiad, potem mała jeszcze godzinen bawiła się ugniataniem swojego ciasta, doprawianiem i ja miałam chwile spokoju. Tyle że potem w kuchni było pobojowisko, mąka wszędzie i umeczylam się z lekka ze sprzątaniem.


mi bardzo smakował pasztet z tej fasolki polecam ;)
Ja dziś miałam jednak dopiero tą pomidorówkę i zjadłam cały garnek.... :P
My dziś też ciasteczka robiliśmy, syn mi pomagał i sie bardzo cieszył :) :)

Muszę powiedzieć , że czuje sie dużo lepiej po tej luteinie. Już nie boli mnie krocze, wcześniej zanim ją brałam to myślałam już że urodze ... Teraz wszystko wróciło do normy na szczęście :)


Zgłoś nadużycie #1884 7 listopada 2015, 17:13

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80

Marin napisał(a)

Hejka
Wiolusia jak Ty o godz. 23 jeszcze stoisz przy garnkach to pełen podziw. Ja już wieczorkiem jestem nie do życia. Wszystkiego najlepszego dla Wojtusia i udanej imprezki.
Anencja jak ja Ci zazdroszczę przespanej całej nocy! Nawet na siusiu nie wstajesz? Szok! Mnie wczoraj bolały dziwnie plecy (nerki?) też tak jak zawsze na okres, aż się wystraszyłam czy to nie jakieś przedwczesne bóle ale przeszlo i dziś jest oki.
Madzik ja też uwielbiam różnego rodzaju zapiekanki, obojętnie czy z makaronem czy z ryżem tylko mój N ich nie jada, tylko kartofle uznaje!
Milciak uwielbiam szpinak, pyszny obiadek. Tylko ja nie jem sera pleśniowego bo gdzieś się naczytałam że my ciężarówki nie możemy jeść, tak samo fety, więc unikam.
Ja dziś pomyłam tylko podłogi, zaraz usmażę naleśniki z dżemem a wieczorkiem idziemy na 30-tkę do koleżanki to będzie wyżerka :-)
Miłej sobotki :-)


ja też nie dała bym rady o tej godz stać w kuchni.... Szybko chodze spać ostatnio bo padam na twarz mimo że staram sie wcale nie przemęczać....
czasami też zdarza mi sie nie wstać w nocy na siku, ale wtedy rano już tak bardzo mi sie chce że ledwo dochodzę do wc :P
 

Milciak napisał(a)

anencja jem mięso ale nie jestem jego zagorzałą fanką, także codziennie u mnie nie musi być mięsa.


to tak jak ja :D
 

Milciak napisał(a)

A co do hummusu to jestem zawodowcem w jego robieniu, znajomi zawsze chwalą mój hummus, pyszny jest podawany z surową marchewką pokrojoną w słupki lub z innymi warzywami i z pieczywem pita.


a ja tyle czasu mam ten przepis i jeszcze sie nie zabrałam za to... :/


Zgłoś nadużycie #1885 7 listopada 2015, 19:26

anencja Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2015 Posty: 496 Podziękowania: 106
Marin ja też miewam takie dziwne bóle w dole pleców. Zwasze wtedy się niepokoje. Zazwyczaj mnie tak boli popołudniami i wieczorem wiec myślę że to ze zmęczenia. 
Mi ostanio właśnie b.często zdarza się przesypiac całe noce bez sikania. Tyle ze pilnuje żeby nie pić przed snem zbyt wiele. No i budze się o 7 i lecę do WC od razu.
Madzik super ze się poprawiło.
Oj ja też ostatnio wcześnie chodzę spać. Wczoraj o 21 I dziś znowu czuje ze juz padam. Mąż kapie właśnie laurke a ja leże w lozku żeby ją utulic i uglaskac do spania i czuje ze juz bym chętnie też poszła spać.
Zwłaszcza że wczoraj i dziś znów częściej napina mi się brzuch. Dziś byliśmy we 3 na spacerze w lesie i kilka razy musiałam stanac i przytrzymac się drzewa bo aż mi nogi blokowalo od twardego brzucha. Dlatego jak jestem śpiąca to wolę iSC spać i przespac zle samopoczucie niż się stresować co się dzieje.
Milciak ja jestem miesolubna ☺ słodycze mogą dla mnie właściwie nie istnieć ale mięsko lubie ☺ choć nie musze jeść codziennie.


Zgłoś nadużycie #1886 8 listopada 2015, 1:26

Wiolusia Fajna mama
Rejestracja: Mar, 2012 Posty: 1339 Podziękowania: 532
Witajcie,

My juz po imprezie-Wojtus zmeczony,ale szczesliwy :) Ja jestem wykonczona i jak na zlosc nie moge spac :( wczoraj znowu nie spalam od 8do 23,ale udalo mi sie wszystko ogarnac,a mojemu synusiowi najbardziej podobal sie tort,ktory sama upieklam,wiec warto bylo sie umeczyc ;) na noc jednak musialam wziac nospe,bo mialam tak twardy brzuch,ze az mnie bolal :(
Moja siostra kupila sporo ubranek,wiec nic juz nie bede musiala kupowac,jutro zamowie lozeczko i lozko nowe dla Wojtusia i zostana mi same kosmetyczne rzeczy dla mnie i malutkiej i bede mogla ze spokojem czekac na styczen ;)

Anencja ja jestem jeszcze tydzien na chorobowym,bo mialam antybiotyk na zapaleniw zatok i jeszcze wroce do pracy,nie moge sie doczekac ;) planowalam pracowac do konca listopada i chyba juz pozniej sobie odpuszcze,ale jeszcze zobacze jak sie bede czula ;)
Co do bolu kregoslupa-mi tez daje sie we znaki,tym bardziej,ze mam dyskopatie,ale jeszcze daje rade funkcjonowac,musisz sie juz oszczedzac i wiecej odpoczywac...(i kto to mowi,heh ;) )

Madzik ale mieliscie przygodę,dobrze,ze upadek nie byl grozny. Niestety dzieci miewaja rozne humorki i nieraz ciezko nad nimi zapanowac:/
Ja ciecierzycy nigdy nie jadlam,moze kiedys sie skusze,zeby sprobowac,to zwroce sie po przepis ;)

Maron dziekuje w imieniu Wojtusia,impreza sie udala,a ja sie ciesze,ze mam ja juz z glowy ;)
Moj J.tez nie lubi zapiekanek,za to ja uwielbiam ;) dobrze,ze Ci te bole przeszly:* ja sie budze w nocy po 2-3 razy,bo jak nie do toalety to znowu lapia mnie skurcze w nogach i tak ciagle cos ;) a jak tam po imprezie u kolezanki? ;)

Natalia dziekuje w imieniu Wojtusia:* nie ma to jak u mamy,u nas tez,jak J.jest dluzej w pracy to zaraz pakuje Wojtusia w auto i jedziemy do moich rodzicow,15km mamy,wiec niedaleko ;)

Pora juz isc spac,wiec dobranoc:*


Zgłoś nadużycie #1887 8 listopada 2015, 11:25

madzik90 Gotowa na wszystko
Rejestracja: Cze, 2015 Posty: 635 Podziękowania: 80
Hej
u mnie dziś huragan jakiś. Tak wieje że łeb urywa, ale chociaż pranie mi wyschnie na dworzu ;) ;)
Potem przejdę sie na spacerek z synem, w końcu troszkę słońca wyszło
miłego dnia :)

Wiolusia napisał(a)

Witajcie,
My juz po imprezie-Wojtus zmeczony,ale szczesliwy :) Ja jestem wykonczona i jak na zlosc nie moge spac :( wczoraj znowu nie spalam od 8do 23,ale udalo mi sie wszystko ogarnac,a mojemu synusiowi najbardziej podobal sie tort,ktory sama upieklam,wiec warto bylo sie umeczyc ;) na noc jednak musialam wziac nospe,bo mialam tak twardy brzuch,ze az mnie bolal :(
Moja siostra kupila sporo ubranek,wiec nic juz nie bede musiala kupowac,jutro zamowie lozeczko i lozko nowe dla Wojtusia i zostana mi same kosmetyczne rzeczy dla mnie i malutkiej i bede mogla ze spokojem czekac na styczen ;)
Anencja ja jestem jeszcze tydzien na chorobowym,bo mialam antybiotyk na zapaleniw zatok i jeszcze wroce do pracy,nie moge sie doczekac ;) planowalam pracowac do konca listopada i chyba juz pozniej sobie odpuszcze,ale jeszcze zobacze jak sie bede czula ;)
Co do bolu kregoslupa-mi tez daje sie we znaki,tym bardziej,ze mam dyskopatie,ale jeszcze daje rade funkcjonowac,musisz sie juz oszczedzac i wiecej odpoczywac...(i kto to mowi,heh ;) )
Madzik ale mieliscie przygodę,dobrze,ze upadek nie byl grozny. Niestety dzieci miewaja rozne humorki i nieraz ciezko nad nimi zapanowac:/
Ja ciecierzycy nigdy nie jadlam,moze kiedys sie skusze,zeby sprobowac,to zwroce sie po przepis ;)
Maron dziekuje w imieniu Wojtusia,impreza sie udala,a ja sie ciesze,ze mam ja juz z glowy ;)
Moj J.tez nie lubi zapiekanek,za to ja uwielbiam ;) dobrze,ze Ci te bole przeszly:* ja sie budze w nocy po 2-3 razy,bo jak nie do toalety to znowu lapia mnie skurcze w nogach i tak ciagle cos ;) a jak tam po imprezie u kolezanki? ;)
Natalia dziekuje w imieniu Wojtusia:* nie ma to jak u mamy,u nas tez,jak J.jest dluzej w pracy to zaraz pakuje Wojtusia w auto i jedziemy do moich rodzicow,15km mamy,wiec niedaleko ;)
Pora juz isc spac,wiec dobranoc:*


Wiolusia dobrze ze imprezka sie udała :)
100 lat i tysiąc buziaczków dla Wojtusia :* ;)
 

anencja napisał(a)

Marin ja też miewam takie dziwne bóle w dole pleców. Zwasze wtedy się niepokoje. Zazwyczaj mnie tak boli popołudniami i wieczorem wiec myślę że to ze zmęczenia. 
Mi ostanio właśnie b.często zdarza się przesypiac całe noce bez sikania. Tyle ze pilnuje żeby nie pić przed snem zbyt wiele. No i budze się o 7 i lecę do WC od razu.
Madzik super ze się poprawiło. 
Oj ja też ostatnio wcześnie chodzę spać.  Wczoraj o 21 I dziś znowu czuje ze juz padam. Mąż kapie właśnie laurke a ja leże w lozku żeby ją utulic i uglaskac do spania i czuje ze juz bym chętnie też poszła spać. 
Zwłaszcza że wczoraj i dziś znów częściej napina mi się brzuch. Dziś byliśmy we 3 na spacerze w lesie i kilka razy musiałam stanac i przytrzymac się drzewa bo aż mi nogi blokowalo od twardego brzucha. Dlatego jak jestem śpiąca to wolę iSC spać i przespac zle samopoczucie niż się stresować co się dzieje.
Milciak ja jestem miesolubna ☺ słodycze mogą dla mnie właściwie nie istnieć ale mięsko lubie  ☺ choć nie musze jeść codziennie.


oj współczuje, ja właśnie też mam ostatnio takie mocniejsze skurcze że nie mogę sie ruszyć , musze chwile odczekać. Najgorzej keidy akurat siku mi sie chce to mam wrażenie że popuszczę zaraz. Zresztą już niejednokrotnie mi sie zdarzyło że podczas krzyku, kichnięcia popuściłam... :/ Też tak macie? Ja noszę nons top wkładki bez tego ani rusz ....


Zgłoś nadużycie #1888 8 listopada 2015, 17:48

Milciak Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2014 Posty: 292 Podziękowania: 36
Madzik wkładki to też u nie norma, bo w ciąży jednak te upławy są, ale nie popuszczam (przynajmniej na razie).

Ja dziś po godzinnym spacerku w lesie, fajne słoneczko było i ciepło, wiatr głowy urywał ale w lesie było spokojniej.
Byliśmy też z mężem obejrzeć porodówkę taką najbliżej nas, która ma dobre opinie co do personelu ale za to warunki lokalowe są 20 lat do tyłu. No nie jest odnowiony ten oddział, wiecie ściany, podłogi aż wołają o remont, warunki do porodu: są piłki, wanna, worki sako, ale bez większych rewelacji. Za to z położną bardzo fajnie się rozmawiało, wszystko uwzględniała: kontakt skóra do skóry przez 2h po porodzie czy niespieszeniem się z przecięciem pępowiny, wszystko to dla niej teraz normalne. No i to jest mały oddział, nie ma kolejek rodzących jak z taśmy, to plus. Ale jeszcze inny szpital odwiedzimy żeby mieć większe rozeznanie.

Zgłoś nadużycie #1889 8 listopada 2015, 17:50

Milciak Gotowa na wszystko
Rejestracja: Lip, 2014 Posty: 292 Podziękowania: 36
Wiolusia fajnie że imprezka się udała, no i synuś zadowolony, to super. Najlepsze życzenia dla niego :-)

Zgłoś nadużycie #1890 8 listopada 2015, 18:52

Marin Gotowa na wszystko
Rejestracja: Maj, 2015 Posty: 285 Podziękowania: 64
Hej
Ja też byłam dziś odwiedzić szpital, tzn. poznać drogę bo może to śmieszne ale bałam się wejść :-) Szpital jest 30km od nas więc chociaż wiemy jak dojechać :-)
Milciak fajnie ze porozmawialas z polozną i wszystko sie dowiedzialas, mi niestety braklo odwagi :-(
U mnie bez wkładek ani rusz, używałam je również przed ciążą wiec teraz tym bardziej!
Wiolusia super ze imprezka udana ale wyobrażam sobie jak jesteś zmęczona. Ja po urodzinkach koleżanki oki, co prawda ja jedyna nie pijąca ale towarzystwo mamy zabawne wiec az mnie brzuch ze smiechu bolal! Balowalismy do polnocy a znajomi wylądowali jeszcze na dyskotece do 4 rano!
Znalazlam tez dzis wozek, ktory w 100% spelnia moje oczekiwania ale niestety mozna go obejrzec dopiero w czwartek. Juz nie moge sie doczekac! Jak kupie to wrzuce fotki :-) Wolę sie nie napalac jeszcze